niedziela, 5 stycznia 2014

Mieszkaniec ziemi


    Biskup Nyssy dowodzi też, że „mieszkaniec ziemi" jest w sta­nie upodobnić się „do Ojca w niebie". Może to uczynić już w życiu doczesnym, nie musi wcale przenosić się w inny świat. Niebo bowiem nie jest odrębnym mieszkaniem Boga. Stwórca jest obecny w każdym miejscu, „na równi we wszystkim i w ten sam sposób przenika całe stworzenie" (rozdz. 27). Dlatego każdy „mieszkaniec ziemi" może być blisko Niego. Wywód ten jest zapewne polemiką z poglądami Platona, który „upodobnienie do Boga nazywa ucieczką z naszego świata". W ujęciu greckiego filozofa cnotę osiąga się przez porzucenie przenikniętej złem sfery ziemskiej. By osiągnąć doskonałość, człowiek musi wyjść poza wymiar doczesny. Odpowiedź Grzego­rza jest jasna: opuszczenie tego świata nie jest konieczne do naśladowania natury Stwórcy. Uwolnienie się od ziemskich na­miętności i nabycie cnót osiąga się przez wewnętrzną decyzję, gorliwość i współdziałanie z Bożą łaską, a nie przez „zmianę miejsca" (rozdz. 30).

Za: Św. Grzegorz z Nyssy, O naśladowaniu Boga. Pisma ascetyczne. Co znaczy być chrześcijaninem; O doskonałości; O celu życia i prawdziwej ascezie, Kraków 2001 (Wydawnictwo „M”), opracowanie i przekład: Ks. Józef Naumowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.