Biskup Nyssy
dowodzi też, że „mieszkaniec ziemi" jest w stanie
upodobnić się „do Ojca w niebie". Może to uczynić już w
życiu doczesnym, nie musi wcale przenosić się w inny świat. Niebo
bowiem nie jest odrębnym mieszkaniem Boga. Stwórca jest obecny w
każdym miejscu, „na równi we wszystkim i w ten sam sposób
przenika całe stworzenie" (rozdz. 27). Dlatego każdy
„mieszkaniec ziemi" może być blisko Niego. Wywód ten jest
zapewne polemiką z poglądami Platona, który „upodobnienie do
Boga nazywa ucieczką z naszego świata". W ujęciu greckiego
filozofa cnotę osiąga się przez porzucenie przenikniętej złem
sfery ziemskiej. By osiągnąć doskonałość, człowiek musi wyjść
poza wymiar doczesny. Odpowiedź Grzegorza jest jasna:
opuszczenie tego świata nie jest konieczne do naśladowania natury
Stwórcy. Uwolnienie się od ziemskich namiętności i nabycie
cnót osiąga się przez wewnętrzną decyzję, gorliwość i
współdziałanie z Bożą łaską, a nie przez „zmianę miejsca"
(rozdz. 30).
Za:
Św. Grzegorz z Nyssy, O naśladowaniu Boga. Pisma ascetyczne. Co
znaczy być chrześcijaninem; O doskonałości; O celu życia i
prawdziwej ascezie, Kraków 2001 (Wydawnictwo „M”),
opracowanie i przekład: Ks. Józef Naumowicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.