Pokazywanie postów oznaczonych etykietą R.S. Thomas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą R.S. Thomas. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Zielone kategorie

Nigdy zapewne, Prytherchu, nie słyszałeś o Kancie?
Osobliwy to był człowiek! Cóż by on powiedział
o twoim życiu, wolnym od walki
przeciwieństw; wolnym także

od chwiejnej myśli toczącej bój
ze światem, który sama stworzyła?

Tu wszystko jest pewne;
przedmiot wrośnięty w żywy
kwiat, drzewo i kamień. Nawet gdy śpisz
w niskiej izbie, ciemna zieleń
prze na belki. Czas i przestrzeń
nie są posłuszną twej woli
matematyką, tylko zielonym kalendarzem
za którym podąża twoje serce. Jakżebyś inaczej
odnalazł drogę do domu albo wiedział kiedy umrzeć,
powoli i cierpliwie jak ci,
którzy z głębi zielonego przypływu
wznieśli te kamienie przy drodze?

Na nic tu jego logika. Ale i twoja myśl
zachwiałaby się pod nagłym powiewem
zimnego geniuszu. A jednak
gdyby dane wam było spotkać się w ogrodzie, chronionym
przed ciągłym zalewem dzikiej zieleni, doszlibyście do zgody,
z tą samą wiarą, przy niebieskim płomieniu gwiazd.

R.S.Thomas
przełożył Antoni Orzech

Kaplica

Na uboczu, opodal głównej drogi, wtopiona
w cichą, dziewiętnastowieczną szarość,
stoi kaplica, co swoją szpetotą nie zwabi
przejeżdżających tu
wycieczkowiczów. Samochody płyną
i rzeka płynie, i wartkie cienie
chmur, a kaplica coraz głębiej
zanurza się w trawie.

Lecz kiedyś, w podobny wieczór,
w mroku spowijającym audytorium,
pewien kaznodzieja zajął się ogniem
i płonął przed swymi słuchaczami
mocnym, dziwnym światłem, aż ujrzeli
świetność jałowych gór
wokół i odśpiewali swoje amen
z pasją ludzi tępych, lecz
podatniejszych na zbawienie.

R. S. Thomas
przełożył Andrzej Szuba

Występ

Będąc na tyle nieroztropnym, żeby ją poślubić,
Nigdy nie wiedziałem, kiedy nie gra.
„Kocham cię" - mówiła; słyszałem westchnienia
Z widowni. „Nienawidzę cię". Nigdy nie mogłem być pewny,
Że tam jeszcze są. Była śliczna. A ja byłem
Lusterkiem, przed którym robiła makijaż.
Umiejętnie zarządzałem falującą łąką
Jej ciała. Co wieczór na tej łące pasły się ich oczy.

Zdana na samą siebie, stoi teraz
Na kruchej estradzie i gra swoją ostatnią rolę.
Wyśmienita. Nigdy w całej swojej karierze
Nie była tak dobra. A jednak kurtyna
Opadła. Wyjdź zza niej, czarodziejko,
I odbierz hołd widzów. Spójrz, ja też klaszczę.

R. S. Thomas
tłumaczył Andrzej Szuba

Drogi spotkania

Jednemu Bóg mówi: Spotkasz
mnie w liczbach i cyfrach,
moją piękność zobaczysz w gwiazdach,
wykresach i równaniach mojego królestwa.
Twoje soczewki będą modlitwą
do moich przestrzeni: najdalsza
i najgłębsza, nigdy
mnie nie ogarną. Do
drugiego mówi: Jestem krzewem płonącym,
w samym środku twojego świata, odłóż
całą swą wiedzę i zbliż się do mnie
nagimi zmysłami. A do niego
rzekł: Ze względu na twą pychę
i posępność uczuć,
przyjdę do ciebie w najprostszy sposób,
w ciele człowieka powieszonego
na drzewie, które zamieniłeś
na budulec a ty mnie nie
poznasz.

R.S.Thomas
przełożył Antoni Orzech

Słowo

Ukazało się pióro, a Bóg powiedział:
"Pisz czym jest byt
człowieczy". I moja dłoń na długo
zawisła nad czystą stronicą,

aż, jak ślady stóp
zagubionego wędrowca, litery
wypełniły pustkę
kartki, a ja wyczytałem

z nich słowo "samotność". I ręka już drgnęła
by je zmazać, jednak ci wszyscy
czekający w oknie życia
zakrzyknęli gromko: "To prawda!"

R.S. Thomas
tłumaczenie Jabrzemski

Wrzosowisko

Jest piękne i milczące;
powietrze rozrzedzone
jak wnętrze katedry

oczekujące jakiejś obecności. To
również tutaj, z nicości,
wyłania się jastrząb, miękki jak

śnieg, o szponach z ognia,
ćwiartujący nagą ziemię,
by dopaść pierzchającej ofiary;

krążący nad zalążkiem krzyku,
obecny, potem nieobecny,
jak moja wiara w Boga.

R.S. Thomas
przełożył Andrzej Szuba

Nie, na początku była cisza

Nie, na początku była cisza,
która została przerwana słowami
zakazującymi jej przerywania.

Cisza: odgłos ptaka lądującego
na wodzie; odgłos myśli
na brzegu czasu, ćwicz prajęzyk

pierwszych ludzi. Echo
poczętego stwierdzenia w umyśle Boga.

R.S. Thomas
tłum. Katarzyna Idec, Agnieszka
Lewandowska, Natalia Sarbinowska