Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pollakówna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pollakówna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 maja 2013

Cud słońca

-->
Jak często zdarza się cud słońca!
Pospieszna gloria
i apoteoza
świata.
Jak gdyby brud cały i zgroza
krwotoki wojen
przekleństwa i wrzask
ucichły
zmyte przed królewskim wjazdem
szczęścionośnego słonecznego blasku.

A może to jest wiecznie ponawiany znak
że za rozpaczą
śmierciami i grozą
jest coś jak słońca spoza chmur eksplozja
milcząca świętość wylana na świat.

Joanna Pollakówna

środa, 15 maja 2013

Proch

Jakże ty wszystko trwonisz, niedbała pamięci!
Gmachy, obrazy, w szarawej zamieci
ciągną się za mną, jak kurzawa senna.
I wyczytanych myśli pył osiada suchy
i przeżytego życia sypią się okruchy...
- To właśnie proch jest, w który się przemieniam.

Joanna Pollakówna

Ciemność

Od lat mówię do Ciebie z ciemności
i w ciemność.
Ty milczysz do mnie. Nie chcesz mówić ze mną.
Czy jesteś za mrokiem, za śmiercią, któż wie?
Może tak – bo czemuż uparcie wciąż mówię?
Niebo masz pełne modlitw krzyczących o litość;
tyle zostało po tych, których zabito.
Na wodzie, w powietrzu, z pyłem po ziemi –
te straszne strzępy modlitw, co robisz z nimi?
Przemilczasz. Aż się męka przesila i wchłania
w ciemną miłość Twojego milczenia i trwania.

Joanna Pollakówna