Za tysiąc lat
wszystkie kopuły czas wyrówna
i nikt nie będzie znał już naszych imion
dzisiaj na gwiazdy patrząc i na fale
oddech taimy przed świętym obrazem
ale już w naszym oddechu się czai
nicość
wstrzymany oddech to tylko jest próba
czasu gdy oddech w nas zaniknie wcale
i kiedy z lasem i gwiazdami razem
będziemy kroplą na skrzydłach cheruba
śmierci
wszystko czym żyjesz - a podobno pięknem
żyjesz - tak mówią - nic nie będzie znaczyć
okowy wieczności pękną
więc póki jeszcze możesz na to patrzyć
na szafirowe głębokości nieba
to patrz ty próchno
- i tylko tego ci trzeba
Jarosław Iwaszkiewicz
Pokochanie innej osoby dowodzi zmęczenia samotnością: jest więc tchórzostwem i zdradą wobec samego siebie (jest rzeczą najwyższej wagi, abyśmy nikogo nie kochali). Fernando Pessoa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwaszkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwaszkiewicz. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 9 maja 2013
XXXII
"...niebo gwiaździste nade mną,
prawo moralne we mnie..."
I.K.
W górze nad nami,
Niebo ogromne z mgławic kurzawą
Drżące gwiazdami.
Strachem przejmuje głębina wieczna,
Czarny jar boga,
W wichrze tworzenia rozwiana mleczna
Słoneczna droga.
Lecz przerażenie większe porywa,
Gdy spojrzę w siebie,
Bezprawnych orbit spieniona grzywa
Jaźń mą kolebie.
Tam nie wirują mgławice, ziarna
Narodzin wielu,
Noc nieprzejrzana, bez dna i czarna
Immanuelu!
Jarosław Iwaszkiewicz
Znowu upadać na błotną ziemię
Znowu upadać na błotną ziemię,
Na zgniłe liście,
Słuchać, jak z sykiem gniazdo swe zwija
Wąż nienawiści,
Dotykać ręką zetlałych drzewin,
Zmarłych porostów,
Grzybów oślizłych, czerwonych, żółtych,
I całych w krostach.
I sobie widzieć tylko zwinięte,
Skłębione grzechy,
Chciwość i pychę, i cudzołóstwo,
Żądzę uciechy.
I nad drzewami obnażonymi
Nic - tylko chmury.
Lecz patrzeć, patrzeć, patrzeć bez przerwy,
Ciągle do góry.
Jarosław Iwaszkiewicz
Na zgniłe liście,
Słuchać, jak z sykiem gniazdo swe zwija
Wąż nienawiści,
Dotykać ręką zetlałych drzewin,
Zmarłych porostów,
Grzybów oślizłych, czerwonych, żółtych,
I całych w krostach.
I sobie widzieć tylko zwinięte,
Skłębione grzechy,
Chciwość i pychę, i cudzołóstwo,
Żądzę uciechy.
I nad drzewami obnażonymi
Nic - tylko chmury.
Lecz patrzeć, patrzeć, patrzeć bez przerwy,
Ciągle do góry.
Jarosław Iwaszkiewicz
Grudzień
SenBo ze snu wszystko spływa
... sen ma świat udzielnyAdam Mickiewicz
śród otchłani nazwanych bytem i nicestwem
niby mgła z przełęczy
i tylko wierzchy smreków
czy też macki anten
tuman przeszłości ludzie niewyraźni
ciała stłoczone jak żołnierze w łaźni
Po jednej stronie tłok skłębionych rzeczy
o których prawdzie nic nie mogę wiedzieć
rośnie w dolinie
Czy to byt ta mglistość?
Po prawej stronie przełęczy nicestwo
nicość (le nèant)
w tamtą stronę
strącam co chwila
każdą myśl
każde czucie
każdą kulę
każdy krzyż
Unicestwiam siebie
i znów się rodzę
z soku wysokich traw
minionych spraw
zagranych śmierci
czegoś co zwą miłością
kwiatów i drzew
Ale nic zniszczyć nie potrafię
i wszystko żyje
wstaje z otchłani
i woła
Jakaż harmonia brzmi w tamtej dolinie
w dolinie nicestw
chociażbym zniszczył wszystko
nawet siebie
zostanie ta muzyka sfer
wzór matematyczny
równanie wieczności
którą na próżno
spycham
spycham
w tamtą stronę
Gdybyż tylko śnić
między dwiema
przepaściami
Jarosław Iwaszkiewicz
Piosenka dla zmarłej
Wszystko jest bez sensu,
Wszystko pogmatwane
Jak te winorośle,
Gąszcze cmentarniane.
Wszystko, co się złączy,
Znowu się rozłączy,
Na kształt pogmatwanych
Na cmentarzach pnączy.
Wśród wielkiej miłości
Wszystko jest poczęte
I wszystko - bez sensu -
Lecz bardzo jest święte.
Która leżysz w trumnie
Pomiędzy kwiatami
Wiedz, że Dionizos
Modli się za nami.
Wiedz, że przyjdzie święty,
Ramieniem ogarnie,
Wszystkie wytłumaczy
Przebyte męczarnie.
Bo sens nie w szarpaniu
Ani jest w radości,
Ale w cierpliwości
I wielkim czekaniu.
Niech cię wiec nie zdziwią
Obłoki ni zorze,
Wszystko jest na chwile
I wszystko jak morze.
Wszystko jest od Boga
I do Boga droga
Niby Jakubowa
Drabina uboga.
Niechże ciebie w grobie
Nic nie niepokoi:
Nocką mroźny miesiąc
Nad mogiłą stoi.
A wiosną - co wiosny -
Przez lata i wieki
Kwiaty na mogile
Podniosą powieki.
Wnet pogasną liście -
Wszystko trwa tak krótko,
Ja się też przytulę
Do ziemi cichutko.
Zapomnieni dawno
Wyrośniem kwiatami,
Bowiem Dionizos
Modli się za nami.
Jarosław Iwaszkiewicz
czwartek, 11 kwietnia 2013
Jak to łatwo jest deptać
Jak to łatwo jest deptać
upadłe wielkości
czy to jest zadanie poetów
rozbijać rozbite trumny?
jakże łatwo wymyślać
obcemu
schowawszy się za mur
obrońców sprawiedliwości
Ale być sprawiedliwym
w godzinie pogardy
podnieść głos
gdy wszystkie lisy schowały się do nory
zawołać głośno
kiedy wszyscy szepcą
o jakże mało jest takich
którzy to potrafią
Jarosław Iwaszkiewicz
upadłe wielkości
czy to jest zadanie poetów
rozbijać rozbite trumny?
jakże łatwo wymyślać
obcemu
schowawszy się za mur
obrońców sprawiedliwości
Ale być sprawiedliwym
w godzinie pogardy
podnieść głos
gdy wszystkie lisy schowały się do nory
zawołać głośno
kiedy wszyscy szepcą
o jakże mało jest takich
którzy to potrafią
Jarosław Iwaszkiewicz
Subskrybuj:
Posty (Atom)