Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pachomiusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pachomiusz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 kwietnia 2014

Powstanie wspólnoty


Pachomiusz przystępuje do dzieła tworzenia wspólnoty. Zaczyna się niezwykle ważna faza poszukiwań nowego modelu życia ascetycznego, trwająca prawdopodobnie około czterech lat. Bracia, którzy pisali żywot założyciela kongregacji (będzie o nich dalej mowa), niewiele o tym okresie wiedzieli, poza tym, że pierwsze próby były nieudane i bardzo dla Pachomiusza bolesne; zakończyły się rozstaniem z buntowniczymi i lekceważąco traktującymi go ascetami (jedyna nieco bardziej szczegółowa relacja zawarta jest w najstarszej biografii koptyjskiej w dialekcie sahidyjskim, zwanej S1)- Ważna to informacja, gdyż trudno posądzać autorów, aby ją wymyślili, wynika z niej, że charyzmat Pachomiusza rodził się w miarę doświadczenia w kierowaniu ludźmi.

Bracia nie wiedzieli też (a my z nimi), co skłoniło Pachomiusza do zrezygnowania z modelu ascezy indywidualnej („anachoretycznej") i stworzenia nowej formy ascetyzmu polegającej na gromadzeniu się mnichów w dużych grupach, we wspólnotach, które zostaną nazwane greckim terminem koinobion („wspólnota życia"). Jan Kasjan, autor opisujący środowiska monastyczne a piszący na początku V w. (mniej więcej w tym samym czasie, w którym redagowano pierwsze wersje biografii Pachomiusza), twierdził, że wzorcem dla mnichów egipskich była gmina jerozolimska skupiająca pierwszych chrześcijan opisana w Dziejach Apostolskich {Jeden duch i jedno serce ożywiało wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby - 4,32-37). Jednak wyjaśnienie Kasjana, przydające monastycyzmowi biblijnego autorytetu i blasku, z pewnością jest nietrafne: nie tylko gmina jerozolimska w sposób oczywisty była innym rodzajem społeczności, ale także ogromna przerwa w czasie, dzieląca ją od działań Pachomiusza, każe nam odrzucić taką interpretację. Sam Pachomiusz nie wspomina o gminie jerozolimskiej jako wzorcu dla jego wspólnot. Badacze nowocześni szukali jego modelu w kręgach pogańskich (wyznawcy Serapisa), żydowskich (grupa terapeutów bytująca pod Aleksandrią w I w, opisana przez Filona w traktacie O życiu kontemplacyjnym), nawet w manichejskich społecznościach obecnych w Egipcie w końcu III w. Nie mające najmniejszego oparcia w źródłach takie próby zostały ostatecznie porzucone i musimy się pogodzić z naszą niewiedzą w tej ważnej kwestii.

(Ewa Wipszycka ze wstępu)

Za: Pachomiana Graeca: Vita graeca prima. List Ammona, Paralipomena, przekład: Ewa Dąbrowska, wstęp i opracowanie: Ewa Wipszycka, źródła monastyczne 65, starożytność 39, TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów, Kraków 2013

wtorek, 8 kwietnia 2014

Zasady goszczenia obcych mnichów


Gdy minęły czasy męczenników, żył pewien wyznawca o imieniu Dionizjusz. Był to człowiek pobożny, zarządca Kościoła w Tentyrze i bliski przyjaciel Pachomiusza. Kiedy usłyszał, że Pachomiusz nie pozwala obcym mnichom przybywającym do klasztoru przebywać wspólnie z braćmi, ale stworzył dla nich miejsce przy bramie, zasmucił się jako przyjaciel. Przyszedł do niego do Tabennese i zaczął ganić go z tego powodu. Pachomiusz odpowiedział mu z wielką cierpliwością: „Bóg zna mój zamiar, a ty wiesz w swej ojcowskiej miłości, że nigdy nie chciałem zaszkodzić duszy. Jak mógłbym ośmielić się zasmucić Pana, który mówi: Cokolwiek uczyniliście jednemu z wierzących we Mnie, Mnie uczyniliście? Jak mógłbym bezmyślnie rozdzielać moich braci na ich zgubę? Broń Boże! Często jednak widziałem w cenobium różnych braci neofitów, którzy nie wiedzieli jeszcze, co to znaczy być mnichem, i dzieci, które nie rozróżniały prawicy od lewicy, uznałem więc za coś dobrego, przez szacunek dla ojców i braci, którzy tu przybywają, by w porze synaksy gromadzili się z nami, po modlitwie zaś odeszli w spokojne miejsce, żeby zjeść i odpocząć, a ja im usługuję, tak jak Abraham sam usługiwał Panu pod dębem. Gdy ów prezbiter to usłyszał, został przekonany, ponieważ wiedział, że Pachomiusz wszystko czyni zgodnie z wolą Bożą.

Za: Pachomiana Graeca: Vita graeca prima. List Ammona, Paralipomena, przekład: Ewa Dąbrowska, wstęp i opracowanie: Ewa Wipszycka, źródła monastyczne 65, starożytność 39, TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów, Kraków 2013