Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lange. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lange. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 grudnia 2013

XXVIII


Obywatelem jestem niebios bezgranicznych,
Mieszkam w nieskończoności zapadłym powiecie
Tysiące we mnie planet błądzi eterycznych
Skąd jesteście, umarłe gwiazdy? Wy nie wiecie.

Nie wiecie skąd przybyłem i z jakiej przyczyny
Nie wiecie dokąd pójdę, gdy rzucę tę ziemię
Ale ja wiem, żem z innej spłynął tu krainy
I że ten pobyt tutaj - to kara i brzemię

Niegdyś żyłem daleko - na jakiś błękitach,
Których pamięć w mej duszy błąka się nie jasna,
Na jakiś wyspach złotych, w promienistych świtach,
Gdzie miałem własne bóstwo i świątynię własną,

Tam mi dzwoniły harfy, szumiała zieloność,
Tam się kąpała dusza w jezior fali srebrnej...
Gdzie to było? Czy znajdę swoją nieskończoność,
Gdy znów ulecę z ziemi na ten szlak podniebny?

Antoni Lange

niedziela, 15 grudnia 2013

Tryumfalnie podłość się uśmiecha


Tryumfalnie podłość się uśmiecha —
Coraz nowe powstają bastylie —
Serce zamiera bez echa —
W czarną otchłań padają Sycylie.

W lodowatych mgłach rzeczywistości
Zamierają marzenia i kwiaty —
Błyskawicznie bóg na ziemi gości
I uchodzi w dalekie zaświaty.

Bo na ziemię patrzeć już nie może —
Jak na dzieło stworzone omylnie!
Nazbyt krótkie dał nam zorze —
I zbyt głucho tu, i zbyt mogilnie!

Łzy i smutki — i mrok i niedola —
To jest ziemi rachunek wieczny —
Taka pewnie była boża wola —
Życie wali jak miecz obosieczny.

Cóż jest jutro? — to cień niewiadomy,
Cóż jest dzisiaj? — smutna pieśń bez końca,
I dokoła jeno słychać gromy —
I nie widać promiennego słońca.

Więc uciekam w czarowne otchłanie,
Gdzie mię wczoraj swemi cudy nęci:
Pogrążyłem ducha w Ramajanie —
W mgle zamierzchłych wieków niepamięci.

Tam jaśnieją mi duchy olbrzymie —
żarem słońca tam miłość goreje:
Nieskończoność tam szepce swe imię —
I dalekie wyzłaca nadzieje.

Tam w przedziwnej tonie duch słodyczy —
Ogromnieje w tych ogromnych światach —
I w źrenicach tonie Beatryczy,
I w jej włosów tonie aromatach.

Przez te strofy indyjskiego wieszcza
Płynie fala, co do życia budzi —
Co mię znowu nadzieją rozpieszcza
I marzeniem pocałowań łudzi.

Antoni Lange

sobota, 16 marca 2013

Rozmyślania


Gdziekolwiek jesteś, chciałbyś odejść precz,
Aby gdzie indziej być tej samej chwili,
Rojąc, że w jutrznię los twój się przechyli,
Na innym miejscu...To codzienna rzecz!..

Gdziekolwiek jesteś, chciałbyś odejść w dal
Bo wiesz, że nigdzie nie jest miejsce Twoje.
I płyniesz, zawsze rozdarty na dwoje,
Bo płyniesz zawsze do nie swoich fal.

Gdziekolwiek jesteś, chciałbyś iść gdzie bądź,
Gdzie ciebie nie ma, bo gdzie ciebie nie ma,
Nie ma tych smutków – i twa rozpacz niema
Już cię nie trwoży... Dalej, wiosło trąć!

Gdziekolwiek jesteś, zawsze dążysz tam,
Gdzie cię już nigdy i nigdzie nie będzie.
Boś tam u siebie – i zawsze i wszędzie,
Boś tam u siebie, u wieczności bram.

Antoni Lange