Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praktyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praktyka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 stycznia 2013

Ochrona baz zmysłowych



Powiadano o abbie Helladiuszu, że przeżył dziewięćdziesiąt lat w celi i nie podniósł oczu by zobaczyć jej dach. (IV, 16)
Pewnego razu kapłan ze Sketis przyszedł do biskupa Aleksandrii. A kiedy wrócił do Sketis, bracia zapytali go: „Jak wygląda miasto?” On odrzekł: „Wierzcie mi, że ja nie widziałem twarzy żadnego człowieka”. Oni słysząc to rzekli zdumieni: „Cóż zatem sądzisz stało się z mieszkańcami?” Kapłan zaś tak zaspokoił ich ciekawość: „Umartwiałem się, by nie spojrzeć na twarz człowieka”. Bracia wynieśli naukę z tej relacji i strzegli się, by nie podnosić oczu. (IV, 60)
Święta Synkletyka powiedziała: „Żyjmy w czujności, gdyż przez zmysły naszego ciała, jeśli nawet tego nie chcemy, wchodzą złodzieje. Jakże dom może się nie zakopcić, gdy dym wchodzi od zewnątrz, gdyż okna są otwarte”. (XI, 35)

Apoftegmaty Ojców Pustyni II

niedziela, 18 marca 2012

Pięć percepcji


Mnisi, te pięć percepcji, gdy utrzymanie przy istnieniu, rozwinięte, jest bardzo owocne, o wielkiej korzyści, wpływające w nieśmiertelne, mające nieśmiertelne jako swój cel. Jakie pięć? Percepcja brzydoty; percepcja śmierci; percepcja niebezpieczeństwa; percepcja obrzydliwości jedzenia; poczucie zdegustowania światem. Mnisi, te pięć percepcji, gdy utrzymanie przy istnieniu, rozwinięte, jest bardzo owocne, o wielkiej korzyści, wpływające w nieśmiertelne, mające nieśmiertelne jako swój cel.
*
Mnisi, te pięć percepcji, gdy utrzymanie przy istnieniu, rozwinięte, jest bardzo owocne, o wielkiej korzyści, wpływające w nieśmiertelne, mające nieśmiertelne jako swój cel. Jakie pięć? Percepcja nietrwałości; percepcja nie-ja; percepcja śmierci; percepcja obrzydliwości jedzenia; i poczucie zdegustowania światem. Mnisi, te pięć percepcji, gdy utrzymanie przy istnieniu, rozwinięte, jest bardzo owocne, o wielkiej korzyści, wpływające w nieśmiertelne, mające nieśmiertelne jako swój cel. (A V 61, 62)

poniedziałek, 12 marca 2012

Dziesięć refleksji mnicha (A X. 48)


Tak usłyszałem. Przy pewnej okazji Zrealizowany mieszkał blisko Savatthi w Parku Anathapindiki w Gaju Jeta. Tam Zrealizowany odezwał się do mnichów tak: „Mnisi”. „Czcigodny panie”, odpowiedzieli ci mnisi Zrealizowanemu. Zrealizowany rzekł to:
Jest te dziesięć rzeczy, mnisi, nad którymi ten co odszedł w bezdomność, często powinien rozmyślać. Jakie dziesięć?
- „Stałem się tym bez kategorii”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „Moje utrzymanie jest zależne od innych”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „Powinienem zachowywać się odmiennie”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „Czy mogę odnaleźć uchybienia w mojej moralności?”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „Czy moi mądrzy towarzysze w świętym życiu, po przetestowaniu mnie, mogą odnaleźć uchybienia w mojej moralności?”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „Jest zmiana w, i separacja od wszystkiego co drogie i atrakcyjne dla mnie”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „Jestem właścicielem działania; jestem spadkobiercą działania; to z działań jestem zrodzony, działania są moją rodziną, działania moim schronieniem, jakiekolwiek działania wykonam, czy to dobre czy złe, będę ich spadkobiercą”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „W jaki sposób mijają mi noce i dnie?”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „Czy mam upodobanie do pustych miejsc?”; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
- „Czy stan wychodzący poza (zwykłe) ludzkie istoty, rozróżnienie co jest prawdziwie szlachetną wiedzą i wizją został osiągnięty przeze mnie? Czy na końcu, gdy wypytywany przez moich towarzyszy w świętym życiu nie będę zakłopotany?"; ten który odszedł w bezdomność powinien często o tym rozmyślać.
Jest te dziesięć rzeczy, mnisi, nad którymi ten co odszedł w bezdomność powinien często rozmyślać. Oto co powiedział Zrealizowany. Mnisi byli zadowoleni i ucieszeni słowami Zrealizowanego.

Czasami postęp przychodzi trudno i wolno


Są cztery sposoby osiągnięcia celu. Trudna praktyka i wolna realizacja, trudna praktyka i szybka realizacja, przyjemna praktyka i wolna realizacja, przyjemna praktyka i szybka realizacja. (Anguttara Nikaya Catuka Nipatta)
Zapoznajmy się z najmniej przyjemną wersją zdarzeń, wolnym postępem w Dhammie, zdobywanym z dużym trudem.

Sappadasa
405.To już 25 lat odkąd odszedłem w bezdomność. Nawet przez czas równy skinięciu palcem nie osiągnąłem spokoju umysłu.
406. Nie osiągnąwszy koncentracji umysłu, cierpiąc na pożądanie zmysłowych przyjemności, zawodząc z rozpostartymi ramionami, udałem się do mojej celi.
407. Czy powinienem ..., czy powinienem użyć noża? Cóż mam z życia? Jak w rzeczy samej ktoś taki jak ja mógłby umrzeć porzucając trening?
408. Wtedy, chwytając brzytwę, usiadłem na łóżku. Już przyłożyłem brzytwę by przeciąć żyły.
409. Wtedy odpowiednie skierowanie uwagi powstało u mnie; niebezpieczeństwo stało się jasnym; zdegustowanie światem zostało ustanowione.
410. Wtedy mój umysł został wyzwolony; zobacz esencjonalną prawość Dhammy. Trojaka wiedza została osiągnięta, Nauczanie Buddy zostało wykonane. (Theragata)

Sama
39. Dwadzieścia pięć lat odkąd odeszłam w bezdomność. Nie jestem świadoma ani chwili spokoju umysłu.
40. Nie osiągnąwszy spokoju umysłu, będąc bez władania nad umysłem, osiągnęłam stan wzniosłej ekscytacji, pamiętając o Nauczaniu Zwycięzcy.
41. Przez rozmiłowanie w czujności z powodu wielu bolesnych obiektów, wyczerpanie pragnienia zostało osiągnięte. Nauczanie Buddy wykonane. Dziś jest siódmy dzień odkąd wyschło moje pragnienie. (Therigata)

Pewna nieznana mniszka
67. To już 25 lat odkąd odszedłem w bezdomność. Nawet przez czas równy skinięciu palcem nie osiągnęłam wyciszenia umysłu.
68. Nie osiągnąwszy spokoju umysłu, przesiąknięta pożądaniem zmysłowych przyjemności, z wyciągniętymi ramionami, płacząc, weszłam do vihary.
69. Poszłam do mniszki godnej mojego zaufania. Pouczyła mnie w Dhammie, o agregatach, bazach zmysłowych i elementach.
70. Usłyszawszy jej doktrynę, usiadłam z boku. Wiem, że żyłam przedtem; boskie oko zostało oczyszczone;
71. i jest wiedza o stanach umysłu (innych); element ucha został oczyszczony; nadnaturalne moce także zostały zrealizowane przeze mnie; osiągnęłam wyczerpanie skaz; ta sześcioraka nadnaturalna wiedza została zrealizowana przeze mnie; Nauczanie Buddy zostało wykonane. (Therigata)

Jak widać praktyka nie zawsze jest lekką, miłą i przyjemną i bywają sytuacje gdzie medytujący jest już tak zdeterminowany bezustanną walką ze swoim umysłem, iż pojawia się opcja samobójstwa. To naturalne rozwiązanie dla mnicha, który nie może mimo wszelkich wysiłków zapanować nad umysłem i w żaden sposób uczynić postępu w Dhammie. Wie on, że co prawda złożenie szat mogłoby uspokoić umysł, który mógłby się zająć zmysłowymi przyjemnościami ale jego skalania, które teraz są obecne, tylko by przez to się wzmocniły. Co ważniejsze, Budda ostrzega swych uczniów, że jeżeli już ktoś usilnie praktykował jako mnich na odosobnieniu, to złożenie szat może mieć dla niego bardzo dotkliwe konsekwencje, i może nawet skończyć się odrodzinami w piekle. Samo złożenie szat w języku ariya określa się jako „śmierć”. Całe szczęście, nie są to codzienne dylematy mnichów, gdyż oprócz trudnej praktyki i wolnej realizacji, są jeszcze inne sposoby osiągania celu. A nawet w omawianym przez nas typie, bardzo rzadko zdarzają się takie jak tutaj zamieszczone przypadki, zwykle prędzej czy później w miarę praktyki, zaczyna się pojawiać mniejszy lub większy spokój umysłu, dający wytchnienie od bolesności skalań.
Podaję odnośniki do agregatów, baz zmysłowych i elementów. Skoro pomogły tej mniszce, może przydają się na coś czytelnikowi.