Oto moje ręce, Panie,
Puste.
Oto moja dusza, jezioro zatrute.
Oto moje oczy, jaskinie pozbawione nieba.
Posłałeś mnie na poszukiwanie światła, Panie,
Całą w złocie i kwiatach.
Tylko z mądrą przezornością
Nie powiedziałeś mi nic,
O, Wszechwiedzący,
O zgniliźnie, o popiołach.
Flavia Cosma
przełożyła Irena Harasimowicz-Zarzecka
Pokochanie innej osoby dowodzi zmęczenia samotnością: jest więc tchórzostwem i zdradą wobec samego siebie (jest rzeczą najwyższej wagi, abyśmy nikogo nie kochali). Fernando Pessoa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flavia Cosma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flavia Cosma. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 kwietnia 2013
Oto moje ręce, Panie
Kiedy wreszcie?
Kiedy wreszcie nałożysz sobie kaganiec,
Samotny psie,
Co wciąż ujadasz w moim sercu?
Hau! Wrr!
Ujada znowu, ujada ból:
Au-u! Au-u!
Nie ma tutaj dla nas miejsca,
Dokąd mamy pójść?
Nie znamy przecież geografii nieistnienia
I tkwimy tak,
Uwięzieni w swoim ciele,
Nawet jeżeli od czasu do czasu wymieniamy miedzy sobą
Serca, płuca, nerki,
Półprzewodniki.
Jedynie pies pozostaje wierny w każdym z nas,
Ujada i ujada,
Wściekły, z pianą na pysku.
Kiedy wreszcie nałożysz sobie kaganiec,
O, Nieśmiertelny?
Flavia Cosma
przełożyła Irena Harasimowicz-Zarzecka
Samotny psie,
Co wciąż ujadasz w moim sercu?
Hau! Wrr!
Ujada znowu, ujada ból:
Au-u! Au-u!
Nie ma tutaj dla nas miejsca,
Dokąd mamy pójść?
Nie znamy przecież geografii nieistnienia
I tkwimy tak,
Uwięzieni w swoim ciele,
Nawet jeżeli od czasu do czasu wymieniamy miedzy sobą
Serca, płuca, nerki,
Półprzewodniki.
Jedynie pies pozostaje wierny w każdym z nas,
Ujada i ujada,
Wściekły, z pianą na pysku.
Kiedy wreszcie nałożysz sobie kaganiec,
O, Nieśmiertelny?
Flavia Cosma
przełożyła Irena Harasimowicz-Zarzecka
Subskrybuj:
Posty (Atom)