Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ardent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ardent. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 stycznia 2014

Rozum czuwał, a demony i tak się obudziły


"Przed dziesięciu laty przetłumaczyłem dwa wiersze Heideggera, na które się natknąłem przy okazji jakichś studiów. Starałem się z najlepszą wolą przełożyć je możliwie najlepiej, ale raziła mnie ich "młodziankowatość": nie mogłem powstrzymać się w duszy przed chichotem i wykrzyknięciem - przecież to oczywista grafomania!

Dopiero po lekturze książki Elżbiety Ettinger zrozumiałem utajony sens grafomanii Heideggera. Nie tylko jego wiersze liryczne, ale też miłosne jęki listowne do Hannah Arendt, wypełnione po brzegi germańsko-poetyckimi akcesoriami, imaginacyjnymi odpadkami niemieckiej wyobraźni romantycznej sprowadzonej do wymiarów odpustowego oleodruku, imagerie d'Epinal w bawarskim wydaniu - to wszystko ujawnia odwrotną stronę myśli i wrażliwości Martina Heideggera. Im jego analizy filozoficzne głębsze i donioślejsze, tym jego wyobraźnia poetycka bardziej jarmarczna, im wywody dotyczące struktury czasu i egzystencji uczeńsze i językowo wyszukane, tym słowa wyrażające uczucia intymne bardziej nieporadne. Im rozum wyżej - tym fantazja niżej, jak by powiedział Gombrowicz. Rozum czuwał, a demony i tak się obudziły.

Rutkowski Raptularz końca wieku

wtorek, 7 stycznia 2014

Pozycja prawdy w świecie jest bardzo niepewna



Tocząc słynny spór z sofistami Platon odkrył, że ich “sztuka wymowy w ogóle jest sztuką prowadzenia dusz ludzkich za pomocą mów” (Fajdros, 261A) i że nie ma ona nic wspólnego z prawdą. Dotyczy bowiem sądów z natury zmiennych, czegoś, co “staje się prawdziwe wtedy, kiedy się wydaje, i tak długo, jak się wydaje” (Teajtet, 172B). Odkrył także, że pozycja prawdy w świecie jest bardzo niepewna, gdyż liczą się opinie: “Przecież tym się ludzi przekonywa i nakłania, a nie prawdą” (Fajdros, 260A). Najbardziej uderzająca różnica między starożytnymi i nowożytnymi sofistami polega na tym, że starożytni zadowalali się w dyskusji ulotnym zwycięstwem kosztem prawdy, podczas gdy nowożytni pragną trwalszych zwycięstw kosztem rzeczywistości. Inaczej mówiąc, starożytni sofiści niweczyli godność ludzkiej myśli, nowożytni zaś niweczą godność ludzkiego działania. Starożytni manipulatorzy logiki stanowili problem dla filozofów, podczas gdy nowożytni manipulatorzy stają na drodze historyka. Niszczona jest sama historia, kiedy bowiem fakty przestaje się interpretować jako zasadniczą część minionego i dzisiejszego świata, a nadużywa się ich do udowodnienia takich czy innych poglądów, zagrożona jest sama możliwość rozumienia dziejów wynikająca stąd, że historię uprawiają ludzie, a zatem i ludzie mogą ją pojąć.
Hannah Arendt, Korzenie totalitaryzmu. 1,  tł. cz. 1 i 3 Daniel Grinberg, cz. 2 Mariola Szawiel, Warszawa 2008, s. 32