Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kijowski Andrzej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kijowski Andrzej. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 kwietnia 2014

Wystarczy? Wystarczy.


Świetny esej Hume’a o wolności słowa. Zestawienie despotyzmu i liberalizmu jako dwóch podobnych w gruncie rzeczy systemów, opartych na swego rodzaju zaufaniu: do despoty lub do ludu. “Despotyzm jest pewnego rodzaju liberalizmem, liberalizm pewnego rodzaju despotyzmem''. Najgorsze są domieszki, ponieważ oznaczają one kryzys zaufania.

Domieszki liberalizmu do naszego ustroju oznaczają kryzys partii, nie oznaczają natomiast wzrostu zaufania do narodu. Dlatego utraciliśmy wszystkie korzyści płynące z dyktatury, nie zyskując natomiast korzyści płynących z demokracji.

17 XI 1955.
Poznałem wczoraj Marka Hłaskę. Miły chłopak, pozujący na chama, w gruncie rzeczy dobrze wychowany i już bliski snobizmu. Stosunek do literatury zadziwiająco świeży i szczery. Mówi mądrze, o współczesności wie chyba dużo.

*
Wczoraj przeczytałem kilkadziesiąt stron Kontry J. Mackiewicza. Ciekawe dane o ruchu antysowieckim w Rosji podczas II wojny światowej. I upiorne zestawienia cyfrowe: około pół miliona zesłańców na Sybir w latach 1817–1877, około 22 milionów więźniów w łagrach sowieckich w latach 1922–1937. Wystarczy? Wystarczy.

Andrzej Kijowski Dziennik

wtorek, 1 kwietnia 2014

Żywot grabarza jest wesoły


24 X 1955
Wczoraj przemówienie Żółkiewskiego w KC. Dzisiaj znów kolegium w “Nowej Kulturze'', znów Żółkiewski, który jest ohydnym, bezczelnym blagierem. Odnoszą się do niego dokładnie te słowa Miłosza:

Żywot grabarza jest wesoły.
Grzebie systemy, wiary, szkoły,
Ubija nad tym ziemię gładko
Piórem, naganem czy łopatką,
Pełen nadziei, że o wiośnie
Cudny w tym miejscu kwiat wyrośnie.
A wiosny nima. Zawsze grudzień.
Nie rozpraszajmy jednak złudzeń1.

Andrzej Kijowski