Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Milczewski-Bruno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Milczewski-Bruno. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 maja 2016

Gdzieś w nas


Gdzieś w nas błyszczą gwiazdy poezji;
Gdzieś w nas niosą krzyże polonii,
Gdzieś w nas kwilą buty północy,
Gdzieś w nas idą ludzie niezłomni...

Gdzieś w nas mącą kaci w strumieniach,
Gdzieś w nas piszą donos na życie,
Gdzieś w nas pieją prawdy na rusztach,
Gdzieś w nas płaczą baby niesyte...

Gdzieś w nas stroją namiot cyrkowcy,
Gdzieś w nas płoszą dzieci jaskółki,
Gdzieś w nas grają w karty płomienie,
Gdzieś w nas...

Gdzieś w nas tańczą strachu stróżowie,
Gdzieś w nas jadą wolni bogowie,
Gdzieś w nas piją klęski wodzowie,
Gdzieś w nas, gdzieś w nas...


Ryszard Milczewski-Bruno

środa, 8 maja 2013

List z Polski do przyjaciela w Meksyku

Gazety donoszą, że Tam powódź, susza
Zawalony kościół, draki z policją - -
I co ty Tam robisz, gdy "dużo ognia" -

W wieńcach epoki szkła tłuczonego
W "całej jaskrawości" tartanu?
Pomiędzy nami Atlantyda rąk, wron?
Rekiny, kolorowe (tarjeta postal) akwedukty Majów - -
Padłeś señor mordą w słońce i śnieg -
Z Santa Polonią przy wardze - na wulkanie Popocatepet
Chroń - o, señor - głowę nad przepaścią
Polak powinien umierać zawsze w kraju - -
Zawracaj - okowita w kadziach paruje sztorcem
Poeci zamiast żyć - dochodzą redakcji
Decybele głuszą w ostatnich bo młodych piersiach
Już z nich krochmal i ulgowy bilet
Ich poezji orzeł już nie na skale
Ale na kompostu kupie wystukuje neopoemat -
Z braku Bieszczadów i niedowiary?
Przepisują siebie - czyli nie chcą umrzeć cicho?
A padną w kopiec mrówek - o tym czytać! -
I gnacik po nich tylko - taki spis treści -
Strawny jak kartoflana zupa z porem - -
O, gdybyś widział te nasze lasy trzebione co rusz
Z lewa na prawo - piłą lub siekierą - -
Odbiera się im oddech za jeden skostniały tytuł
I pustą, bo Nagłowicką już metaforę - -
Zawracaj señor - najdroższy rodzaj wiedzy Tu
Na skarpie - kędy Wisła w sto wiatrów
Różę obraca i otwiera nowe wrota piekieł - -

Ryszard Milczewski-Bruno

Sted

Sted – tak przy piwie się mieć
Do tańca prosić: nawet prosiem
Zezować i szczekać: od budy po rów
Na garb upadać i się prostować: w mgłach
Skąd nerwy pojedynczo a mogłyby parami - -
Starowin na klin obwijać palcami
Że mielizna aż w oczach: o, stąd się zdziera ból
A gdy kopnięci w dno: za pokrywkę grać
Albo udar obnosić jak dynię - -
Mrąc: piwonie – oczy nasze sterane zobaczyć

Sted – to już piach nasz ostatni
A pierwszy w zaświaty tropizm szaleństwa

Ryszard Milczewski-Bruno

Sen w pociągu relacji Toruń - Sierpc

Pomiędzy Ograszką a Lipnem
Pomiędzy Honoratką a mną
Śniła mi się kupa forsy
Nagle - hophop - wysiadać!
Obudzony: patrzę - kupa jest
A forsy - nie ma - -
- - - -
Na oziminy - jak torf - wybiegły
Gawrony - -

Ryszard Milczewski-Bruno