poniedziałek, 30 marca 2026

Teofil Bartoszewski, kogo reprezentuje w polskim MSZ, Państwo Polskie czy Izrael?


NIEDALEKO PADA JABŁKO OD JABŁONI

Gdy pierwszego dnia agresji zginęło 175 irańskich dziewczynek, zapytany o to Władysław Teofil Bartoszewski stwierdził: „Natomiast jeśli chodzi o tę szkołę, to akurat tak się składa, że to nie izraelski pocisk ją zniszczył”. „Tylko amerykański?”- dopytywał dziennikarz. „Nie, tylko irański. To irański pocisk trafił w szkołę. Takie mamy informacje”. I nie ważne, że pojawiło się mnóstwo dowodów na to, że to nieprawda. Nieważne, że potwierdził to nawet żydowski „New York Times”.

„W Strefie Gazy Izrael zbombardował 90 procent szpitali. Czy w końcu pan przyzna, że dokonuje zbrodni przeciwko ludzkości?” – takie pytanie od widza przeczytał prowadzący rozmowę. „Nie. Nie dokonuje” – odpowiedział, i po chwili dodał: „Benjamin Netanjahu nie jest zbrodniarzem wojennym”. I w tym przypadku reakcją było oburzenie: Jesteś pan podłym kłamcą. Wstyd i hańba. Izrael dokonał ludobójstwa w Strefie Gazy, terroryzuje Palestyńczyków, napadł na Iran, a ty kłamiesz! Kto mu dostarcza informacje? Nie wiem, ale się domyślam”. I rzeczywiście – ktoś, kto powiela kłamliwe tezy kraju oskarżonego o zbrodnie, przestaje być dyplomatą, staje się urzędnikiem obcego państwa i mamy prawo zapytać: Kogo reprezentuje w polskim MSZ, Państwo Polskie czy Izrael? I jeszcze jedno: Gdy Izrael mordował Palestyńczyków, Teofil raczył nas cymesami: „Żydzi są naszymi braćmi. Musimy się z państwem Izrael identyfikować”.

To nie pierwsza haniebna wypowiedź Żyda pełniącego ważną funkcję w polskim MSZ. To nie pierwszy raz wiceszef polskiej dyplomacji powiela obcą propagandę. Pytany o otwartą w polskim Lwowie „wojskowo-patriotyczną szkołę Banderowiec”, nie tylko usprawiedliwiał Ukraińców, ale  buńczucznie oświadczył: „Z całą pewnością nie będziemy wzywać ambasadora Ukrainy”. I te słowa także doczekały się komentarzy: „To wstyd i hańba. To wybielanie zbrodniczej ideologii (…) A gdyby w Berlinie powstała szkoła ‘Hitlerowiec’, też nie byłoby reakcji MSZ?”.

W polityce nie zawsze  mówi się prawdę. Ale nawet wtedy są granice przyzwoitości. Tu przypomnijmy słowa ojca Teofila: „Warto być przyzwoitym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto”. Teofil uznał jednak, że nieprzyzwoitość się opłaca. Z tym, że jego wypowiedzi nie tylko są nieprzyzwoite, ale szkodzą wiarygodności państwa i rządu.

Godnym następcą ojca jest także z innego powodu – chorobliwej pazerności. Prof. Andrzej S. Ciechanowiecki założył Fundację Zbiorów im. Ciechanowieckich (wyposażyła Zamek Warszawski w 3 tysiące dzieł sztuki) oraz prywatną fundację o łacińskiej nazwie Non Omnis Moriar, do której przekazał swój majątek. Teofil, którego Ciechanowiecki był ojcem chrzestnymi i sfinansował studia w Cambridge, założył spółkę o żydowskiej nazwie Max and Max Limited, sprzeniewierzył powierzony mu w zarząd majątek, a za przywłaszczone pieniądze kupił kilka apartamentów.

Kiedy jego dobroczyńca odkrył oszustwo i rozczarowany chrześniakiem zażądał zwrotu pieniędzy, Teofil prezesem spółki mianował żonę, przekazał jej wszystkie udziały, spółkę rozwiązał, apartamenty sprzedał i kupił 600-metrowy dworek wraz z 11-hektarową działką. Ale to nie koniec problemów z Teofilem, bo: sąd wycenił przekręt na 17 milionów, sąd rejonowy w Wołominie zablokował księgę wieczystą nieruchomości, prokuratura bada przepisanie majątku na żonę.

Trwa zmowa milczenia wobec wyroku sądu. Milczą przełożeni Teofila – Donald i Radek. Milczy Władek, bo wiedzieć trzeba, że Teofil jest członkiem PSL, do którego przystąpił, gdy z poręki partii dostał się do Sejmu. Zareagował jedynie bloger: „Ja pierdolę?! Naprawdę?! Nikomu to nie przeszkadza?!”. A my pytamy: Czy człowiek o poglądach członka szowinistycznej izraelskiej partii, wyraża oficjalne stanowisko PSL? Nawiasem mówiąc, członkiem PSL był także ojciec Teofila, i pytanie, czy Teofil godnie reprezentuje Kosiniaka-Kamysza, powinny poprzedzić pytania: Czy idiotyzm jest dziedziczny? Czy dyplomacja (i cały rząd) wpadła w ręce idiotów? Nie od rzeczy będzie też przytoczyć żydowskie przysłowie: Jeśli ktoś wygląda jak idiota, mówi jak idiota to na pewno jest idiotą.

W 1980 roku Teofil, ot tak sobie, wyjeżdża do Anglii. Szybko uzyskuje stopień doktora w dziedzinie antropologii kulturowej. Zostaje nauczycielem historii Żydów na Uniwersytecie Londyńskim oraz dyrektorem Instytutu Studiów Polsko-Żydowskich w Oksfordzie. W latach 1991-2006 jest konsultantem (i członkiem zarządu) spółek giełdowych w brytyjskiej firmie Central Europe Trust, gdzie nadzorował projekty w sektorze telekomunikacyjnym i energetycznym. Zostaje dyrektorem na Polskę w banku JP Morgan i dyrektorem Credit Suisse w Polsce, a potem prezesem zarządu Domu Maklerskiego PGE oraz wiceprezesem zarządu Exatel (spółki skarbu państwa, dostawcy technologii telekomunikacyjnych i cyberbezpieczeństwa, właściciela największej sieci telekomunikacyjnej w Polsce). I nikogo nie dziwiło, że wszystkie te fuchy sprawował historyk, antropolog kultury!

I jeszcze jedno – w Sejmie wszedł w skład Komisji do Spraw Energii i Aktywów Państwowych. I gdy Teofil na mównicy sejmowej kiwa się w takt muzyki klezmerskiej, to przypominają się słowa jego ojca (który Teofila wydziedziczył!), inspirowane jakoby mądrością ludową: „Bierz, kiedy dają, tańcz, kiedy grają, uciekaj, kiedy gonią, klękaj, kiedy dzwonią”. I narzuca się pytanie: Czy skłonność do geszeftów jest dziedziczna? Tu pamiętać trzeba, że Niemcy sprawnie zbudowali w Polsce swoje lobby nie poprzez przedstawicieli mniejszości niemieckiej, ale żydowskiej, ludzi o żebraczym usposobieniu, kupionych za niemieckie srebrniki. Jednym ze sposobów jest zapraszanie do wygłaszania prelekcje, które są okazją do korumpowania prelegentów. Jednym z nich był ojciec Teofila. Ile na tym zarobił, nie wiemy. Wiemy natomiast, że UOP przesłał do MSZ trzy raporty nt. zagrażającego bezpieczeństwu państwa zachowania Janusza Reitera, ambasadora RP w Niemczech z poręki Bartoszewskiego, który za „wykłady” zarabiał trzykrotnie więcej, niż wynosiło jego ambasadorskie uposażenie.

Innym sposobem jest przyznawanie nagród i medali, a właściwie związanych z nimi gratyfikacji pieniężnych. Tu modelowym przykładem był „otoczony szczególnym szacunkiem w Niemczech” ojciec Teofila, który przyjął złoty medal Gustawa Stresemanna, kanclerza Niemiec i polakożercy. I w tym miejscu warto przypomnieć słowa Prymasa Tysiąclecia:„Nie ma polskiej polityki za niepolskie pieniądze”. A co do „prelekcji”, to nigdy nie ma w nich krytycznego słowa pod adresem gospodarzy. Mnóstwo natomiast o ksenofobii Polaków i ich współudziale w eksterminacji Żydów. Ojciec Teofila twierdził, że „w czasie okupacji bardziej bał się Polaków niż Niemców” a „Polacy to ochrzczony motłoch”. Teofil uważa, że premier Izraela nie popełnia zbrodni, a „Żydzi są naszymi braćmi i musimy się z państwem Izrael identyfikować”. A my pytamy: Czy Teofil za korzyści osobiste jest gotów, jak ojciec, mówić wszystko? I czy w jego przypadku nie jest trafnym powiedzenie: Niedaleko pada jabłko od jabłoni?

Niemieckie lobby to także aktywa niemieckich służb specjalnych. Okazało się, iż wiele osób wyselekcjonowanych przez ojca Teofila na odcinek niemiecki miało kłopoty lustracyjne. Znawcy archiwów PRL-owskiej bezpieki mówili z pełnym przekonaniem, iż w 1954 r. podjął wobec departamentu I MSW zobowiązanie do zdawania szczegółowych relacji ze swych podróży po RFN, w większości sponsorowanych i opłacanych przez MSW. Po 1989 r. wykazał się dużym zapałem lustracyjnym i dekomunizacyjnym. Ale nie było tego widać podczas urzędowania w MSZ i wcześniej na placówce w Wiedniu, gdzie dbał o przedstawicieli bezpieki, a po powrocie do kraju zatrudnił ich i ich żony w MSZ. Inna sprawa, że ci odwdzięczali mu się pisaniem na niego raportów do UOP.

Był zdecydowanym zwolennikiem, by Sikorski objął tekę szefa resortu dyplomacji. Tusk (mimo iż wiedział o afiliacjach Radka z brytyjskim MI6) chciał mu początkowo dać resort obrony, ale pomogła interwencja Władysław Bartoszewskiego, który zresztą publicznie to przyznał: „To był mój pogląd, że jest to najodpowiedniejszy kandydat, tego poglądu do dzisiejszego dnia nie zmieniłem”. Gdy Bartoszewski został ministrem, zawzięcie bronił ambasadorów mianowanych przez swego poprzednika TW „Buyer” i otwarcie manifestował wrogość do lustracji i dekomunizacji. Odchodząc z MSZ, z rozrzewnieniem wspominał: „Ambasadorami zrobiłem takich PZPR-owców, którym za komuny nawet by się to nie śniło” i szczycił się: „W ciągu 15 miesięcy mianowałem 47 ambasadorów, dzięki dobrej współpracy z A. Kwaśniewskim. Tylko trzech pracowników odwołałem, ale z nowej kadry, w tym jednego z ZChN. Zostawiam MSZ w dobrym stanie”.

Władysław Bartoszewski przez lata był „na utrzymaniu” Marion Dehnhoff, u nas przedstawianej, jako główna postać pojednania niemiecko-polskiego. Tymczasem prasa niemiecka ujawniła, iż hrabina była agentką Urzędu Ochro­ny Kon­sty­tu­cji, czyli niemieckiej bezpieki. Teofil przez lata był na utrzymaniu Żydów, jako dyrektor w Instytucie polsko-żydowskim w Londynie. Radek Sikorski wygadał się, że Instytut „pomagał organizować” jego serdeczny londyński przyjaciel Maciej Jachimczyk, stypendysta organizacji „Church In Need”, powołanej w celu niesienia pomocy prześladowanym po drugiej stronie żelaznej kurtyny chrześcijanom. Radek nie dopowiedział jednak, że Maciej przeszedł na islam, że w latach 90. był szefem Ośrodka Czeczeńskiego w Krakowie i że UOP uznawała go za człowieka związanego z rosyjskimi służbami, zagrażającego bezpieczeństwu Polski (a w tym samym czasie rosyjski „Kommiersant” kpił: „Sikorski włączył do resortu ludzi, którzy kształcili się w radzieckich akademiach wojskowych, więc mogli być związani z rosyjskimi służbami specjalnymi”).

Teofil Bartoszewski nie dostał od ABW poświadczenia bezpieczeństwa (które daje dostęp do tajnych dokumentów), a mimo to został wiceministrem. Ma też (tak, jak Radek) podwójne obywatelstwo. Mamy zatem prawo zapytać: Dla kogo pracuje i czy skłonność do obcych wywiadów jest dziedziczna?

Mamy też prawo znać przeszłość takich ludzi i postawić pytanie: Kim jest Teofil? Ojciec utrzymywał, że był synem urzędnika bankowego. Z kręgów ojca chrzestnego Teofila, potomka kresowej rodziny ziemiańskiej dotarło, że pierwotnie nazywał się Bartosiak i pochodził ze wsi Żaby, gdzie był lokajem na miejscowym dworze. Ursynowsko-natoliński tygodnik „Pasmo” z 18.09.97 r. w rubryce „Wierzcie nie wierzcie” relacjonował, iż na zorganizowanym przez Unię Wolności w parku przy stacji metra Natolin festynie wyborczym „Bartoszewski z werwą opowiadał na estradzie […] w b. ciekawym wątku osobistym o swoim dzieciństwie w biednej rodzinie żydowskiej”.

Sam Bartoszewski przyznał w Knesecie: „Polska to ewenement. Proszę wskazać inny kraj w Europie, w którym trzech szefów dyplomacji było żydowskiego pochodzenia, jeden ma honorowe obywatelstwo Izraela, a obecny ma żonę Żydówkę”. W zakres kompetencji Teofila weszły relacje z diasporą żydowską i nadzór nad urzędem pełnomocnika ds. kontaktów z diasporą żydowską, który powołał jego ojciec. No i pierwszą żoną starego Bartoszewskiego, a matką Teofila była starsza od męża o siedem lat Antonina Mijal, bratanica znanego działacza Komunistycznej Partii Polski ( i później PPR) Kazimierza Mijala. Bądźmy jednak obiektywni – żona Teofila to czysty typ aryjski, bo jej pradziadkiem był pruski generał Helmuth von Moltke.

Pora zatem zawołać: Jeśli tak wygląda minister twojego kraju, to już dawno nie jest to twój kraj! Ojciec Teofila jest autorem obowiązującej do dziś dyplomatycznej doktryny: „Polska to panna stara, brzydka i bez posagu”. Tymczasem swoim szkaradnym semickim wyglądem (jednym z jego pseudonimów w MSZ był – „nietoperz”) naruszał powagę urzędu. Brak mu było też najzwyklejszej schludności. Liche garnitury wiszące na nim jak na drucianym wieszaku, kołnierz marynarki odstający od karku na szerokość pięści. Nie tylko nosił byle co, ale pachniał, czym zjadł. Niekorzystny wizerunek pogarszał sposób mówienia – wrzeszczał, ślinił się, a nawet pluł. Trzeba mu jednak oddać sprawiedliwość, w obecności Żydów spisywał się na medal – przywdziewał elegancką, atłasową jarmułkę. No i mamy to, co mamy: na dyplomatycznych salonach bryluje syn „nietoperza” i pupilek Bartoszewskiego, dżentelmen z Chobielina o wyglądzie fryzjerczyka. Bo przełożony Teofila ma nietypową urodę: kałmuckie rysy, zapuchnięte ponure oczy, przetłuszczone włosy, niewyprasowane i poplamione spodnie.

Człowiek zaczyna się przedstawiać zanim otworzy usta. Znalazło to wyraz w powiedzeniu:Jak cię widzą tak cię piszą. U dyplomaty ważne, co mówi, ale nie mniej ważny jest wygląd. To profesja wybitnie reprezentacyjna. Staranność ubioru dyplomaty jest przejawem szacunku, bylejakość oznacza lekceważenie partnerów. Niechlujny wygląd to także sygnał – ten człowiek nie radzi sobie z sobą, więc nie poradzi sobie z zadaniem, które ma wykonać. Dyplomaci i w ogóle ludzie piastujący stanowiska publiczne muszą przy tym pamiętać, że występują nie tylko w swoim imieniu, lecz państwa, nas wszystkich. Tu zacytujmy francuskiego polityka Paula Cambon: W świecie polityki nie wystarczy mieć rację, trzeba się jeszcze podobać i umieć zachować.

Sytuacja geopolityczna Polski jest niezwykle trudna. Ważą się losy kraju. Potrzebni są finezyjni i profesjonalni dyplomaci, a nie notorycznie przegrywające miernoty, przynoszący Polsce same straty. Potrzebny jest MSZ, a nie jego atrapa. Dziś urzędowi temu potrzebne są szczególnie: pełna odnowa, in capite et in membris (w całości i w szczegółach), przywrócenia narodowego charakteru, kompetentni lojalni dyplomaci służący państwu polskiemu, o życiorysach przejrzystych dla opinii publicznej, a nie Mosadu.

Krzysztof Baliński

=https://dakowski.pl/

niedziela, 29 marca 2026

Kupuję wiec jestem - fragment misterium HIEROS GAMOS, czyli Święte Gody

 


WIKTOR GOŁUSZKO

LUDZIE BEZDOMNI
Fragment misterium HIEROS GAMOS, czyli Święte Gody


Historia usidlenia i przebudzenia Męczysława Mięsoducha
 

Hieros Gamos łączy elementy teatru, tańca, muzyki, cyrku (ewolucje na kole Cyr) i filmu. Rzecz traktuje o kryzysowej sytuacji Ziemi i Ziemian (ekologicznej i nie tylko: globalny kryzys gospodarczy, kryzys klimatyczny, szóste masowe wymieranie gatunków, nadużycia medycyny przemysłowej, zagrożenia GMO, NWO, RFID, przejęcie rynku nasion przez koncerny, bezprecedensowy wzrost: długu publicznego, bezrobocia wśród młodych, wykluczenia społecznego, cen żywności, liczby umierających z głodu i głodujących, itd.) oraz o ludzkiej przemianie świadomości mogącej być na tę sytuację remedium. I co się z tym wiąże – możliwością nastania Nowej Cywilizacji.

Głównym przesłaniem sztuki jest transformacja świadomości, gdyż to jedynie ona jest gwarantem wyjścia z koleiny bezsilności i odzyskania suwerenności.

Hieros Gamos (gr.) oznacza Święte Gody, Święte Zaślubiny, misterium mitycznych zaślubin bóstw Nieba i Ziemi, np. Ozyrysa i Izydy, animusa i animy. Owe Zaślubiny są też metaforą zharmonizowania wewnętrznych sił życiowych jednostki. Gdy człowiek równoważy w sobie pierwiastek męski i żeński, wkracza w uniwersalny androginizm, otwierając tym samym bramę do głębszych pokładów samoświadomości. Mimo, iż w języku polskim posiadamy odpowiednik tego pojęcia (jest nim hierogamia), dla potrzeb sztuki zachowałem oryginalne greckie nazewnictwo. 

Samo słowo „misterium”, którego używam do zdefiniowania gatunku sztuki współcześnie używane jest na określenie tajemnicy. Jednakże łaciński przekład mysteria, myein, myeis daje: initia, initiare, initiatio i niesie znaczenie inicjacji.

Misteria starożytne (dionizyjskie, Eleusis i inne) były ceremoniami inicjacyjnymi, w których biorący w nich udział doświadczał zmiany swojej relacji z Bogiem czy Boginią, doznawał przemiany świadomości – osiągał nowy stan umysłu przeniknięty poczuciem świętości. Podstawową ideą w misteryjnych rytuałach inicjacyjnych jest sąsiedztwo śmierci i duchowego odrodzenia, umierania i zmartwychwstania.

Misteryjne wtajemniczenia właściwe dla religii politeistycznych porównać można do pielgrzymek w systemie chrześcijańskim; przykładem mogą tu być pielgrzymki do Santiago de Compostela.
…………………………………………………………………………….
 

OBSADA
MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH – wieszcz, rapsod, bard. Charyzmatyczny, pełen natchnienia, ognia, bohaterstwa, dążenia, żarliwości. Długi, aksamitny płaszcz koloru indygo, cały pokryty złotymi gwiazdkami; na plecach wyhaftowana złota lira. Pełen czci dla swego Nauczyciela. Tylko w odsłonie drugiej nosi koronę cierniową z przymocowanym do niej kodem QR.

Ludzie Bezdomni – przyodziani w odpowiadające ich byłym zawodom czy funkcjom społecznym ubrania, nieco sfatygowane:

OGNISTY PTAK – Indianka. Pełna szlachetności i godności w postawie, ubrana jak na obrazach Night Messenger czy Keepers of the sky Charlesa Frizzella.

PRIMUM NON NOCERE – lekarka. Wystający z kieszeni kitla, zwinięty stetoskop.

GIORDANO BENVENUTO – naukowiec-mistyk, specjalista od wolnej energii. Syntetyzuje wiele dziedzin: fizyka, filozofia, alchemia, biologia, archeologia, historia, astrologia i inne.

PINA TUBO[1] – zakonnica (pseudonim klasztorny znanej śpiewaczki kabaretowej Tiny Pubo). Ogromny kornet na głowie. Ubrana u góry jak siostra zakonna, od pasa w dół zaś, jak dziewczyna z kabaretu: stringi, kabaretki i szpilki.

KRAK A TAU[2] – ksiądz (miano kościelne, jakim się posługuje od chwili przyjęcia święceń kapłańskich były hodowca byków: Track a Cow). Sutanna, intensywnie czerwone buty. Na plecach napis: KSIĄDZ (tak jak u policjantów).

MILAGRO A JAR[3] – proaktywna prostytutka (w jej żyłach płynie królewska krew, jej przodkiem był nie kto inny, tylko sam Raja Mila Gor). Dojrzała kobieta przy kości, ucharakteryzowana, jak dziewczyny z ulicy St. Denis, przerysowany makijaż.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD – terapeuta holistyczny, gej. Wysoki, przystojny, ubrany i ostrzyżony trendy, markowe okulary, kilkudniowy zarost.

NIP PESELKOPF – wojskowy. Mundur, bez czapki.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ – żelazny kacerz, dysydent oficjalnej wersji rzeczywistości. Nieprzewidywalny, może głupi, może szalony, może świadomie szalony, może jurodiwyj – nie wiadomo. Powiada o sobie, że posiada dyplom z Oświecenia, że obronił doktorat z nicości, że goli się wyłącznie brzytwą Ockhama i że jest ograniczony jak prędkość światła. Ubiór – z tyłu spodnie i bluza w kolorowe romby, jak u arlekina; z przodu – jasne tło tkaniny pokrywają złociste pięcioramienne gwiazdy wielkości dłoni. Na głowie – kukla (błazeńska czapka z dzwoneczkami). Gdy rozkłada ręce i staje w rozkroku, ubiór wraz z czapką tworzą wielką pięcioramienną gwiazdę. Spodnie podtrzymywane przez wirtualne szelki. Czasami głośno klaszcze jedną ręką.

MONTESKIUSZ – ubrany tak, jak mogłaby być ubrana postać historycznego Monteskiusza.

WSPÓŁCZESNA RODZINA: ON, ONA, SYNEK WOLNY RYNEK

Na ogromnym wózku na zakupy (takim, jakie stoją przez supermarketami, tylko z dwa razy większym), przemieszcza się z jednego końca sceny na drugi współczesna rodzina.

Pełnogębni mieszczanie: modni, żurnalowi, wysokogatunkowi, ometkowani, ostentacyjnie eksponujący stan posiadania, modelowy produkt kapitalizmu. Ona – kapelusz bardzo szerokie rondo, garsonka, wyrazista szminka, ciemne okulary, gwiazdowata, złoty zegarek dwa razy większy niż normalnie, on – luzacki, ubrany casualowo, złoty zegarek dwa razy większy niż normalnie, ono – stosunkowo plastikowe, dziesięcioletnie dziecko, złoty zegarek dwa razy większy niż normalnie. On i ona stoją ramię w ramię, z rękoma wzniesionymi ku górze, trzymają się zwycięsko za dłonie. W rękach „zewnętrznych” trzymają tuby, przez które głoszą swe przesłanie.

Wózek zapełniony przeróżnymi gadżetami: możliwie największy model telewizora plazmowego, walizki od Louis Bonton, zestaw kijów do golfa, różna wykwintne pudła z zakupami itp. Może jeszcze jakiś ekstremalnie rasowy pies. Na każdym przedmiocie i ubraniu widać wyraźnie albo metkę albo też logo jakiejś luksusowej marki (dwa razy większe niż norma). Wszystko szczelnie upchane w rodzaj rumowiska wokół nich tak, że nie mają żadnej możliwości manewru. Stoją – zwycięsko zatknięci na szczycie. Całość robi wrażenie pomnika z epoki socrealizmu. Bije od nich chłód taki, że mogliby służyć, jako sprzęt do zamrażania.

CHÓR – sopran, alt, tenor, bas, 16 osób lub więcej (wielokrotności 4, a więc: 20, 24 itd.) Ubrani w białe tuniki w starogreckim stylu. Można się inspirować reprezentacjami graficznymi z epoki Eleusis. Chór zawsze śpiewa swoje kwestie (chyba że wskazane inaczej).

PATROL – para policjantów (kobieta i mężczyzna – Wanesa i Kewin). Ubrani na czarno zgodnie z profesją, w maseczkach. Na plecach napis: POLICJA.

ZESPÓŁ MUZYCZNY – Fortepian, kontrabas, wiolonczela, skrzypce. Ubrani w brokatowe, uwspółcześnione królewskie szaty, kreacje najwyższego lotu. Fryzury i elementy ubioru zawierają też odniesienia do sposobu ubierania się przybyszy z innych planet (można się inspirować filmami SF).

GRUPA BALETOWO-TANECZNA – 20 lub więcej osób

BONSAI PEOPLE – ludzie na klęczkach. Grupa szesnastu osób, równa ilość mężczyzn i kobiet. Ubrani zwyczajnie, różne zawody. Na głowach mają koronę cierniową, na czole kod kreskowy lub QR. Kod jest zespolony z koroną w ten sposób, że po nałożeniu na głowę przylega on do czoła. Na twarzy maseczka, standardowa, niebieskawa, taka, jaką można było widzieć na twarzach podczas plandemii. Niektórzy dodatkowo noszą przyłbice z pleksiglasu, inni – kilka maseczek nałożonych na siebie piętrowo.

ZRÓWNOWAŻONE HEŁMY – ubrani jak policja w pełnym przeciwzamieszkowym rynsztunku: na głowach hełmy z widocznym logo zrównoważonego rozboju (podobne do logo Agendy 2030 – poszatkowane, kolorowe kółko, lecz kolory bardziej intensywne i inna ilość części w kółku), ochraniacze na karku, łokciach, łydkach i kolanach, wielkie prostokątne tarcze, na których również jest widoczny wielki symbol wspomnianej Agendy. Przez ramię mają przewieszone – tak jak dawne karabiny i takiej samej wielkości – ogromne strzykawki.
……………………………………….

LUDZIE BEZDOMNI

Przez scenę przejeżdża WSPÓŁCZESNA RODZINA.

ON

Bogactwo, prestiż i władza! Kto ma coraz więcej coraz droższych gadżetów ten lepszy!

ONA

Każdego dnia piorę mój mózg w telewizji! z wyższością, odrzuca włosy do tyłu.

ONA do Synka

Synku Wolny Rynku, powiedz prawdę mamusi i tatusiowi.

SYNEK WOLNY RYNEK

Kupuję, więc jestem! Kupuję, więc jestem!

Rodzice uśmiechają się z dumą

ON

Żądza pieniądza mnie strasznie urządza!

ONA zagryza wargi, erotycznie, zmysłowo

Uwielbiam się kochać na ołtarzu Wolnego Rynku!

Znikają za kulisami.
……………………………

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Prawda jest taka, że instytucje europejskie skazują ludzi na masowe bezrobocie.

MILAGRO A JAR

Jak to skazują?! Przecież ich głównym celem jest właśnie walka z bezrobociem.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Jasne! Prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie! Taka ich walka, jak cała ta nowomowa, która arogancką oligarchię nazywa demokracją, rządami ludu! Pokaż mi, gdzie ten lud, który rządzi i ustanawia swe prawa!

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Ograbili nas ze znaczenia słów, posługujemy się pojęciami bez żadnego pojęcia: korporatyzm nazywamy demokracją, coraz większą liczbę regulacji i przepisów – zniesieniem kontroli, wszelkie odstępstwo od politycznej poprawności – językiem nienawiści, korupcję i łapownictwo – lobbingiem, faszyzm – neoliberalizmem, indoktrynację i przysposobienie korporacyjne – edukacją, imperializm i neokolonializm – globalizmem, bezwzględną, nieprzebierającą w środkach akumulację kapitału – wolnym rynkiem, poszukiwanie rzetelnej, niecenzurowanej informacji – teorią spiskową, totalną cenzurę – fact checkingiem…

PINA TUBO

Nie ma już rosnącego wyzysku, nie ma skrajnych nierówności – jest za to dobrze się wszystkim kojarzący: zrównoważony rozwój!…

PRIMUM NON NOCERE

Embrion przed aborcją stał się tkanką ciążową…

NIP PESELKOPF

Wprowadzenie militarnej tyranii zwie się teraz interwencjami pokojowymi czy humanitarnymi, ludobójstwo nazywa się pandemią, narodowe getto – narodową kwarantanną, zbrodniarzy wojennych nazywa się prezydentami, najemnych morderców siłami specjalnymi, które już nie zabijają, lecz: neutralizują ludzi, depopulację nazywa się kontrolą demograficzną lub stabilizacją populacji, przemysłowe zabijanie cywili – stratami ubocznymi, szczególnie niszczące bombardowania – uderzeniami chirurgicznymi…

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ „zachwyca się”

Jakaż piękna, poetycka – chciałoby się rzec – metafora. Chirurgia – to przecież operacja, troska, wykwalifikowany personel medyczny, oddani lekarze! To już nie wojsko, ale służba zdrowia zrzuca z dbałością na ciebie niosące wolność bomby! To nie bombardowanie, to pomoc humanitarna!

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Dzisiaj język paraliżuje myślenie i stał się narzędziem naszego zniewolenia. Dopóki nie przywrócimy słowom ich pierwotnego znaczenia, dopóty będziemy się motali w globalnej matni.

NIP PESELKOPF

Co do bezrobocia: instytucje europejskie skazują na bezrobocie, gdyż w pierwszej części konstytucji europejskiej uprawomocniono istnienie całkowicie niezależnego od elektoratu organu –– co jest posunięciem antydemokratycznym – jakim jest Bank Centralny. Misja, naczelny zdeklarowany cel istnienia tego Banku jest jeden: walka z inflacją. A jest empirycznie udowodnione, że walka banków z inflacją przekłada się zawsze na spektakularne bezrobocie wśród najbiedniejszych warstw społecznych. Wniosek z tego taki, że konstytucja europejska gwarantuje nam masowe bezrobocie!

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Walka z inflacją też im jakoś nie wychodzi, bo mamy inflacyjną jazdę bez trzymanki.

GIORDANO BENVENUTO

Unia jest antydemokratyczna i aspołeczna. Powołała do życia instytucje, których jedynym celem jest wprowadzanie masowego bezrobocia i niskich zarobków. Niskich dla maluczkich oczywiście.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD
Poznasz drzewo po owocach. Unia wydała pozwolenie na mąki zwierzęce, które były przyczyną epidemii szalonych krów, wydała pozwolenie na zawartość oleju samochodowego w żywności, zabroniła oznaczania mięsa klonowanego, potroiła dozę cezu 136 dozwoloną w pożywieniu (żeby nie zmniejszać importu po wybuchu w Fukushimie), wprowadziła na nasze stoły insekty i robaki. Widać jasno, jakie wartości przyświecają unijnym aparatczykom.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ do widowni 
Chityna jest super! Ja codziennie rano piję na czczo szklankę glifosatu. (na boku do widowni) Żeby przyzwyczaić organizm do unijnych standardów. Wy nie?… Potem czas na wafle z tlenku grafenu posmarowane białkiem kolca (białko w diecie jest bardzo ważne). Na koniec kilka świerszczy, które przegryzam garścią robaków marynowanych w oleju samochodowym. Mniam, cymes, pycha! (cmoka z zachwytem)

KRAK A TAU

Na bardzo ciekawym marginesie, zwróćcie uwagę na fakt, że wszystkie zrujnowane gminy, które zdecydowały się na tworzenie własnych pieniędzy, zlikwidowały bezrobocie w kilka tygodni!

PRIMUM NON NOCERE

Przedsiębiorcy od zawsze dążą do jak największego bezrobocia, gdyż wtedy mogą zaniżać płace do minimum. Ludzie przestają być wybredni i akceptują byle jaką pracę za byle jaką płacę.

NIP PESELKOPF

Od czasów Hitlera i Mussoliniego, którzy likwidowali syndykaty, zawsze chodziło o to samo: o jak najmniejsze zarobki pracowników.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Czyli o maksymalne zyski dla finansowych elit. Albo zysk, albo w pysk!

CHÓR recytuje

Kleptokracja, wyzysk, fisk – albo zysk, albo w pysk!
Pałka, taser, opon pisk – albo zysk, albo w pysk!

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD ironicznie

Jest jednak widoczny postęp. Teraz jest to zagwarantowane konstytucyjnie!

GIORDANO BENVENUTO

Nie ma żadnej konstytucji tylko zdradziecki orwellowski traktat broniący interesów oligarchicznej kliki. Na mocy artykułu 104 z Maastricht, który stał się potem artykułem 123 Traktatu Lizbońskiego, tworzenie pieniędzy stało się wyłączną domeną banków prywatnych. Odtąd państwa są zmuszone pożyczać pieniądze od prywatnych bankierów i zwracać je z horrendalnym oprocentowaniem.

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Traktat Lizboński odebrał nam prawa obywatelskie i oddał władzę garstce bandytów, których nikt nie wybierał. Konstytucja europejska to plan więzienia, gwarant naszej niemocy.

Słychać chrobot z głośników, niektórzy na moment odwracają głowy – jakby szukając źródła hałasu – jednak po chwili kontynuują rozmowę

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Już sama objętość traktatu jest z gruntu niedemokratyczna: prawie 500 stron prawniczego dialektu! Kto ma czas i ochotę wgryzać się w ten gryps!?

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Jesteśmy zdecydowanie lepsi od unijnych komunistów, u nas druk ustawy o komunikacji elektronicznej liczy 3500 stron! Polacy nie gęsi i swoją biegunkę legislacyjną mają!

PINA TUBO

Ta cała lichwa i jej mafijny mechanizm rezerwy cząstkowej, czyli tworzenia pieniędzy ex nihilo – z niczego – stały się głównym narzędziem opresji stosowanej przez banki wobec ludzi i rządów.

KRAK A TAU

I tak ekipy rządzące stały się zwyczajnymi pachołkami banksterów.

PRIMUM NON NOCERE

Odtąd też rozpoczął się wykładniczy wzrost długu publicznego, finansowego raka gospodarek.

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH z troską

Jak świat długi, jak szeroki – rosną narody w długi, rosną w długi i robią boki.

NIP PESELKOPF

Jednoprocentowi globaliści wypracowali sobie co najmniej trzy narzędzia masowej zagłady wolności: dług, głód i inwigilację. Poprzez dług i będące konsekwencją zadłużenia zbiednienie narody zrzekają się swojej suwerenności, a poprzez paranoiczne nadzorowanie życia prywatnego (wszechobecne kamery, kontrola wszystkich rozmów telefonicznych, projekty Prism i Echelon, Pegasus itd.) Planeta stała się globalnym więzieniem bez murów i krat.

KRAK A TAU

Ziemia zmieniła się w globalny panoptykon.

MILAGRO A JAR

Inwigilacja to jawne zaprzeczenie wolności.

OGNISTY PTAK
To nie rząd ma wiedzieć o obywatelach, lecz obywatele mają wiedzieć wszystko na temat poczynań swojego rządu.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ zwraca się do widowni półgłosem, dłoń przy policzku

Przebudź się! Teraz! To nie żarty! W drzwiach stoi rok osiemdziesiąty czwarty!

PINA TUBO

Bez murów i krat?! W Stanach, które są przecież wzorem tej neoliberalnej „wolności”, ponad dwa miliony ludzi siedzi w więzieniach! To tak, jakby cała Warszawa siedziała w ciupie!

GIORDANO BENVENUTO

Sporo więzień przeszło w prywatne ręce i są notowane na giełdzie. To niezły biznes.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ zaczyna z udawaną dezaprobatą i wyższością

Co wy tu wygadujecie?! Nie jesteście chyba zwolennikami teorii spiskowych!? Znaczy stuknięci, nierozgarnięci, mający nierówno pod sufitem. Telewizja działa, nierząd rządzi, dyskonty i fastfoody funkcjonują bez zarzutu, produkcja broni osiągnęła najwyższy poziom w historii – jesteśmy bezpieczni, wszystko jest cool, wporzo, spoko i fajniacho! Niech żyje nasze wyborne demokratyczne ciacho!

NIP PESELKOPF śmieje się

Znamy, znamy – spiski to argument ostateczny tych, którym brak argumentów. Gdy nie chcą podjąć rzetelnej społecznej dyskusji na niewygodne dla nich tematy, wtedy co sił dmą w zardzewiałą trąbę teorii spiskowych.

PRIMUM NON NOCERE

Dzisiaj każdy pogląd kwestionujący szerzoną przez media propagandę jest kwalifikowany jako teoria spiskowa.

GIORDANO BENVENUTO

Taka współczesna nazwa na orwellowskie myślozbrodnie.

PINA TUBO

Prymitywny chwyt stosowany przez wypchanych pakułami jednomyślności, by zaszczuć ludzi i tłumić jakąkolwiek chęć refleksji, niezależnej myśli i powstrzymać nieuchronny proces wzrostu świadomości społecznej.

OGNISTY PTAK
Globaliści wiedzą aż nadto dobrze, że nie mają żadnych argumentów i dlatego wprowadzają wszechobecną cenzurę, inwestują w farmy trolli, fakt-czekistów i spryskują nas legislacyjną biegunką.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Wszystko po to, by dusić prawdę w zarodku, by w należących do nich mediach nie było słychać niczego innego, prócz kwiku jednomyślności.

CHÓR

Globalny marsz ludzkości do pieca jednomyślności.

KRAK A TAU
Pomówienie o teorię spiskową jest od lat promowaną strategią zastraszania. Jeśli boisz się postawić właściwą diagnozę, nie możesz podjąć odpowiednich kroków w kierunku powrotu do zdrowia czy poprawy sytuacji. Obecny amalgamat rządowych elit i korporacji i prowadzona przez nich polityka jest spiskiem – spiskiem przeciwko dobru ogółu!

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Nie nazywając rzeczy po imieniu, odmawiamy sobie możliwości konstruktywnego myślenia i działania.

NIP PESELKOPF

I pozwalamy rządowym kryminalistom i psychopatom, by kontynuowali swój niecny proceder.

MILAGRO A JAR

Giordano, mówiłeś o Traktacie Lizbońskim. Kto podpisał ten zbrodniczy pakt?

GIORDANO BENVENUTO

Nasi legalni reprezentanci.

KRAK A TAU
Zdrajcy narodów.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Których wybraliśmy! Mamy moc! Jakem Paździory! Idę, pędzę na wybory! (nie rusza się z miejsca, po chwili, zwracając się do widowni, dodaje) Tyrani świata – wielcy i mali – wybory zawsze promowali. Ciekawe dlaczego, nie?

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Monteskiusz znał dobrze tę ludzką przypadłość i opisał tendencję wszelkiej władzy, która

pozostawiona samej sobie dąży nieuchronnie do nadużyć i tyranii! Jego metodą pozwalająca skutecznie chronić się od przemocy rządów jest z jednej strony rozdzielenie władzy na sądowniczą, ustawodawczą i wykonawczą, z drugiej zaś – powołanie do życia organów umożliwiających systematyczną kontrolę procesu jej sprawowania.

PINA TUBO

Władza to jeden z najpotężniejszych afrodyzjaków.

GIORDANO BENVENUTO

Dzisiaj do tej listy musielibyśmy oczywiście dodać media, które nie istniały za jego czasów i banki, których  funkcjonowanie było wtedy w powijakach.

NIP PESELKOPF

Coś takiego jak rozdzielenie władzy w instytucjach europejskich po prostu nie istnieje. A brak takiego rozdzielenia prowadzi nieuchronnie do faszyzmu i tyranii.
(słychać o wiele głośniejszy chrobot z głośników, tym razem na chwilę zamierają, potem Pina pyta)

PINA TUBO

Słyszeliście?! Co to?

MONTESKIUSZ tubalnie dudni z głośników

To ja, Monteskiusz! – Prze-wra-cam się w grobie! (znowu słychać „chrobot Monteskiusza”)

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Biedny Monteskiusz. Znowu nie dają mu poleżeć.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Swoim narzuconym odgórnie traktatem instytucje europejskie wdrożyły, bądź też definitywnie usankcjonowały świat wartości swoich obywateli. Naczelnymi wartościami są teraz: bezwzględna rywalizacja, konkurencja, prawo silniejszego. I zamiast braterstwa, solidarności, empatii i współpracy mamy prawo dżungli, izolację i barbarzyńską wolnorynkówkę.

GIORDANO BENVENUTO

Zwyczajna ekonomiczna okupacja.

PINA TUBO

Piękną ideę wspólnoty zmielili w jarmark dla golden boyów.

KRAK A TAU
Z historii wiadomo dziś, że w efekcie końcowym superbogate elity systematycznie doprowadzały do zagłady państwa, które im umożliwiło osiągnąć to bogactwo. Tak upadły Sparta i Ateny. Tak upadła dynasta Ming.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

To logika każdego szanującego się pasożyta: zabić swego żywiciela i kwita!

NIP PESELKOPF

Powinno się ich leczyć tak, jak leczy się ciężkie przypadki narkomanii.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Środki na leczenie będą oczywiście wyasygnowane z funduszów publicznych!

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH refleksyjnie

Kat i ofiara z jednego śnią spodka, Nipek. Kat i ofiara z jednego śnią spodka…

Przez salę widowiskową przechodzi patrol policyjny. Trzymając pałki w dłoniach, zwracają się do widowni i powtarzają kilkakrotnie poniższe kwestie.

KEWIN
Zachowaj spokój. Jesteś bezpieczny, wszystko w porządku.

WANESA
Kupuj do upadłego! Rób zakupy! Nie trać wątku!

KEWIN

Pełne ręce, jak najwięcej, jak najwięcej.

Zanikają za kulisami.
……………………………..

MILAGRO A JAR

No, ale jest w końcu jakiś pożytek z tej całej Unii! Jesteśmy Wspólnotą! Dzięki niej mamy pokój w Europie!

OGNISTY PTAK

Pojęcie: wspólnota mówi o wspólnym dobrze, o dobrze ogółu, o wzajemnej pomocy.

GIORDANO BENVENUTO

Pokój – powiadasz? Widzę jedynie wypowiedzianą społeczeństwu bezwzględną wojnę ekonomiczną! Dziesiątki milionów bezrobotnych, żyjących w prekariacie, na krawędzi przeżycia, w biedzie, w stresie, bez dachu nad głową! Szczególnie po plandemii! Oto, czym jest ten – pokój!

KRAK A TAU

Zapytaj też Serbów, co mają do powiedzenia na ten temat – ich wymordowaną europejskim pokojem ludność cywilną! W 1999 roku NATO zbombardowało Serbię armadą 800 samolotów i utworzyło Kosowo, mafijne państwo, centrum handlu narkotykami, bronią i ludzkimi organami.

PINA TUBO

Gdy NATO bombardowało obszary serbskie, rozpylali tam jednocześnie uran i środki plemnikobójcze. Teraz serbska populacja wymiera, jest mnóstwo turbonowotworów.

NIP PESELKOPF

Korzenie NATO – jak i Europy – sięgają nazizmu. Sporo jego początkowej kadry dowodzącej było grubymi szychami w armii Hitlera: Ernst Ferber, Hans Speidel, Adolf Heusinger, Johannes Steinhoff, Franz-Joseph Schulze, Ferdinand von Senger und Etterlin, Johann von Kielmansegg i inni.

GIORDANO BENVENUTO

NATO zawsze było agresorem: w Serbii, Libii, Iraku, Syrii, Afganistanie… To terrorystyczna organizacja zbrodniarzy wojennych. Permanentna wojna i hurtowe mordowanie cywili to ich sposób na życie w dobrobycie.

Słychać wybuch, widać towarzyszący mu dym i na scenę w bojowym szyku wbiegają Zrównoważone Hełmy. Z tarczami przed sobą, stają jednorodnym murem przy rampie. Zaczyna się muzyka: „Taniec pastuszków” z „Dziadka do Orzechów” Piotra Czajkowskiego (aranżacja własna). Śpiewają do tej muzyki słowa: Nasza demokracja. Łączą swój śpiew z adekwatną choreografią.

Nasza demokracja

Nasza, nasza demokracja, demos kratos, wielki reset tra-la-la,
totalna kontrola i inwigilacja, segregacja sanitarna i pacyfikacja.
Wyludniamy dziś Planetę, dewastując i plądrując, co się tylko da, my dwa-zero zawodnicy, przyspawani do matrycy,
inkluzywni, perwersyjni, mizantropi dystopijni…
My strażacy-piromani ze sztuki kryzysów znani,
dobro wspólne przywłaszczamy, was za burtę wyrzucamy,
transhumanizm nam się marzy i z anomią nam do twarzy, 
władzy absolutnej chcemy, w jądro ciemności suniemy.
Nasza klepto, kleptokracja, kleptes kratos, wielki reset tra-la-la, totalna kontrola i inwigilacja, segregacja sanitarna i pacyfikacja.
Kujmy, produkujmy zgodę, wokizmem indoktrynując, gdzie się tylko da, lecąc wszędzie dżetem, rabujmy Planetę, lecąc do NWO, ha!
Albośmy globalni tacy, tęczowo-brunatni cacy, szok i trwogę wprowadzamy, świat korupcją rozkładamy, zrównoważonym rozwojem ogłupiamy, zniewalamy, pedofilią szachujemy, rządy hurtem skupujemy.
Albośmy z ferajny tacy, my z Davos swoi chłopacy, do zielonego  kołchozu was wpychamy, zapędzamy.
To jest klasy średniej demolowanie i zaoranie,
to jest kolektywizm i narodów wygaszanie, to jest zagłada suwerenności zagłada i zbrodnia przeciwko ludzkości…
Nasza długo, długokracja, neomarksizm, wielki reset tra-la-la,
totalna kontrola i inwigilacja, segregacja sanitarna i pacyfikacja.
Zlikwidujmy homo sapiens, hakując człowiecze stado, jak się tylko da, lecąc wszędzie dżetem, już widzimy metę, lecąc do NWO, ha!

Po zakończeniu pieśni schodzą ze sceny w bojowym szyku.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Zimna wojna się skończyła i już staruszka nie w modzie, zimny pokój! – ten to dopiero zostawi wszystkich na lodzie! Brrr… (kuli się z zimna)

GIORDANO BENVENUTO

Zachód nie zakończył i nie zakończy wojny tak długo, jak długo będziemy mieli przemysł zbrojeniowy, który czerpie skandaliczne zyski z rzezi. Co roku wymyślają swoje neokolonialne wojenki i łupią bezbronnych i niewygodnych. Wojna trwa i dobrze się ma.

NIP PESELKOPF

Jest jednak wyraźny „postęp”. Dawniej, podczas wypraw wojennych za armią szły prostytutki, dziś armiom towarzyszą handlarze organów, którzy patroszą jeszcze ciepłe trupy z narządów.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Rozdziobią nas… Kruki i wrony – jak wszystkie gatunki – są na wyginięciu, a na handlarzy bronią czy organów możemy zawsze liczyć! Wolny rynek! Wolny rynek! Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe! Rozdziobią nas sępy z Big Pharma i handlarze bronią!

CHÓR

Kleptokracja, wyzysk, fisk – albo zysk, albo w pysk!
Pałka, taser, opon pisk – albo zysk, albo w pysk!
…………………………………………………..

Słodki głos z offu: A teraz przerwa na reklamę. Na ekranie pojawia się nagrana wcześniej reklama towarów sieci sklepów KAUFZWANG. Na tle wygenerowanego przez AI obrazu potężnej sieci magazynów KAUFZWANG aktor lub para aktorów prezentuje asortyment towarów.

AKTOR

Witaj w sieci magazynów Kaufzwang! „Kupuję, więc jestem”– jest naszym credo-manifestem. Czas z dumą pomyśleć o zakupach, dzięki którym poczujecie się raz na zawsze dobrze: wolni, szczęśliwi i niezależni. Tu prezentuje asortyment towarów, kolejno je omawiając, towarzyszą temu odpowiednie (AI) zdjęcia.

— By upamiętnić fakt, iż Wspólnota Europejska jest przybudówką NATO i promować wysiłki naszej dyplomacji zmierzające do rozpętywania i wspierania wojen, gdzie się tylko da, dla naszych mięsoarmatnich nastolatków dział jubilerski zaprojektował uroczy wisiorek: „Wojna to pokój” – złoty łańcuszek zwieńczony elegancką miniaturą bomby kasetowej zrobioną z hartowanego szkła w barwach Unii Europejskiej (na ekranie pojawia się powiększone zdjęcie bomby, widać jej zawartość: 20 mniejszych i więcej bomb). Wojna to pokój (podnosi wisiorek przed kamerę). Kupujcie nasze europejskie wartości.

— Nasz dział akcesoriów seksualnych proponuje Order Pedofila pierwszej klasy. Order jest sporządzony ze złota najwyższej próby i obficie inkrustowany diamentami. Wstęga orderu wykonana z kładącego się wdzięcznie na nagim torsie jedwabiu dostarcza niezwykle chutliwych doznań (order to trójkątny kawałek pizzy przymocowany do wstęgi pokrytej symboliką pedofilów – niebieskie trójkąty-spirale).

— Dział alkoholowy poleca wyborny bimber Hostajl Leminga (butelka wódki z napisem CBDC i zdjęciem Lenina, który na prawej ręce ma opaskę z hitlerowską swastyką, a na głowie hełm z błyszczącego srebrnego metalu – replika modelu koronawirusa rozpowszechnianego przez media). Wszystkie nasze luksusowe artykuły są do nabycia w elitarnej sieci sklepów KAUFZWANG.
……………………..

 
IP PESELKOPF do Milagro

Pozwól, że ci przedstawię tę rzekomą „Wspólnotę”. Kto chciał tego projektu? Kto go finansował? Kto był jego promotorem? – Te same grupy interesów, które finansowały Hitlera i Mussoliniego: IG Farben i Wall Street! Walter Hallstein wsławił się tym, że był nadwornym prawnikiem Hitlera broniącym nazistowskiej krwi i honoru. Po wojnie zaś razem z Adenauerem podpisał w 1957 Traktat Rzymski, podstawę tego, co nazywamy dzisiaj właśnie Wspólnotą Europejską.

Nie dość tego – został jej pierwszym komisarzem! (słychać coraz głośniejszy „chrobo tMonteskiusza”)

PINA TUBO

Zresztą terytorialnie Trzecia Rzesza z czasów jej największej ekspansji i dzisiejsza Unia Europejska niemal się pokrywają – tak, jakbyś zrobił: „kopiuj, wklej”.

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

To zawsze banki i koncerny były i są głównymi inicjatorami i architektami wojen. Od czasów Napoleona! Bez IG Farben i innych Hitler byłby jedynie pozbawionym znaczenia, żałosnym krzykaczem.
 
PRIMUM NON NOCERE

Prawnik na usługach hitlerowskiej ideologii budowniczym i pierwszym komisarzem Wspólnoty Europejskiej!? Toż to wody rzeki zatrute u źródła! Czy ludzie już w ogóle nie myślą!? Kto żyw powinien zerwać się na równe nogi i działać. Nieposłuszeństwo obywatelskie ma ogromną moc!

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Robi sobie grzywkę à la Adolf Hitler i cytuje Hitlera, naśladując jego głos, mimikę i gestykulację „Jakie to szczęście dla rządzących, że ludzie nie myślą!”. (patrzy na zegarek, cierpko do Primum Non Nocere) O żywych będzie raczej trudno – to czas tzw. wiadomości TV. Wszyscy otrzymują transfuzję propagandy i strachu! Codzienna aktualizacja pogłowia!

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Ponoć stare chińskie przekleństwo brzmi: Obyś żył w w ciekawych czasach! – Dziś hitlerowski prawnik zostaje przewodniczącym Unii Europejskiej, byli komuniści zmieniają mundurki i zajmują czołowe stanowiska w  „demokratycznych” rządach, naziści sądzeni w Norymberdze stają się szefami potężnych korporacji, oficer Wermachtu zostaje – jednogłośnie wybranym! –sekretarzem generalnym ONZ, Watykan współpracuje podczas drugiej wojny z nazistami i jest najwyższym autorytetem moralnym… Zaiste, w ciekawych czasach żyjemy.

NIP PESELKOPF

Ci, co są u władzy, chcą tylko jednego – władzy. I jest dla nich bez znaczenia, jaki noszą mundurek – ważne żeby rządzić. Co jakiś czas zmieniają tylko ubranka i dekoracje, żeby nie było nudno.

PINA TUBO

Ci, co są rządzeni, chcą też tylko jednego – by ich prowadzić. Dopóki mają frytki, mecze, supermarkety i telewizję wszystko im jedno, kto nimi rządzi i w jakim celu.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Jednym słowem – sami swoi! (do widowni) Witaj w świecie narkomanów, we śnie ofiar i tyranów!

GIORDANO BENVENUTO

I podczas gdy smacznie śnimy, Komisja Europejska, omijając Parlament! – co jest totalnie antydemokratyczne – (słychać jeszcze głośniejszy „chrobot Monteskiusza”) ustanawia mające moc prawną dyrektywy dotyczące losów 750 milionów ludzi w Europie! Nie ty, nie Parlament twojego kraju, nie marionetkowy Parlament europejski, lecz samozwańcza szarańcza, której nikt z nas nie wybierał i której nikt z nas – wybierać nie może!

KRAK A TAU

Z prostej przyczyny – Wspólnota Europejska nie jest żadną wspólnotą tylko społecznym nowotworem, zakamuflowaną przez nowomowę neofaszystowską dyktaturą. Póki co, miękką – ale dyktaturą.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Nie taką znowu miękką, zobaczcie co odwalili w Grecji i co się działo we Francji. Policja zmieniła się w Gestapo. Pałowali i gazowali równo wszystko, co się rusza.

OGNISY PTAK

No i przeznaczają setki miliardów na finansowanie wojen, by promować ideę: Europa to pokój.

NIP PESELKOPF

Unia Europejska to zwyczajna przybudówka NATO, posłuszna posługaczka tej bandy kryminalistów.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

To jest ich świat całkiem prywatny i ich wolności kolor brunatny!

CHÓR

Kleptokracja, wyzysk, fisk – albo zysk, albo w pysk!

Pałka, taser, opon pisk – albo zysk, albo w pysk!

MILAGRO A JAR

Krak a Tau, jak możesz tak krakać!? Dzieli nas przecież przepaść od czasów hitlerowskiego terroru! Jesteśmy wolni! Możemy wybierać naszych reprezentantów!

KRAK A TAU

Historycznie faszyzm kojarzy się z drugą wojną, eksterminacją i ogromnym cierpieniem. Ja dziś definiuję go jako przejęcie kontroli nad rządem przez bankową juntę po to, by utrwalać swoje przywileje i – posługując się anektowanym wojskiem i policją – chronić własne interesy.

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

I z takim dokładnie scenariuszem mamy do czynienia obecnie. Tym razem jednak – w skali globalnej, areną jest cały świat.

Na ekranie pojawia się krótka scenka: Ekskluzywny bankiet deputowanych, biorą kieliszki z wódką i wznoszą toast do widowni (zbliżenie na uśmiechnięte, raczej bardzo okrągłe i drwiące twarze): Globalnego! (wypijają, gratulują sobie, oklaski, potem odwracają się plecami, widać tylko grube, wypełniające ekran plecy).

NIP PESELKOPF

„Faszyzm powinien być raczej nazywany korporatyzmem, gdyż jest fuzją rządu oraz korporacji” – to słowa Benito Mussoliniego.

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Dziś owa fuzja nosi wdzięczną nazwę partnerstwa między sektorem prywatnym a publicznym.

PINA TUBO

Oświęcim był modelowym przykładem takiego partnerstwa.

GIORDANO BENVENUTO

Oni się w ogóle z tym nie kryją. Były prezydent FMI i włoski minister finansów Tommaso Padoa-Schioppa oświadczył publicznie, iż Wspólnota Europejska nie jest żadną demokracją, tylko oświeconym despotyzmem.

OGNISTY PTAK

Oświecony czy nie, despotyzm nie ma nic a nic wspólnego z dobrem ogółu.

GIORDANO BENVENUTO

A wybory? – Zwykła mistyfikacja. Raz na kilka lat „wybierasz” (pokazuje palcami cudzysłów) zgniły ziemniak, który k
Ci został wcześniej podrzucony przez elity, i na tym się kończy twoja polityczna przygoda. Potem nie masz już nad twoim wybrańcem żadnej kontroli, żadnego nań wpływu, nie masz możliwości odwołania go, jeśli zawiedzie, żadnej możliwości pociągnięcia go do odpowiedzialności, jeśli dokona nadużyć. Jaki jest twój wpływ na prawa, które ustanawia? Czy możesz je anulować, jeśli ci się nie  podobają? Nie! Jakie prawa ty ustanowiłeś, ustanowiłaś lub z nim współustanowiłaś?!… ­(słychać jeszcze głośniejszy „chrobot Monteskiusza”) Wybory to jedno wielkie oszustwo, środek odurzający podawany masom po to, by miały namiastkę decydowania i nie zdały sobie sprawy, że są niemalże darmową siłą roboczą na usługach oligarchów.

MILAGRO A JAR

Też mi wybór – między dżumą a cholerą! Wybory to  to kolaboracja, wspieranie niewolniczego systemu. Wybierasz swoich ciemiężycieli, którzy cię potem kiwają i gnębią za twoje własne pieniądze. Praca polityków polega na tym, by szczuć ludzi na siebie.

PINA TUBO

No i na wybory idziemy do urny, a ta kojarzy mi się raczej ze śmiercią.

NIP PESELKOPF

Dla wielu wybory, tak jak szczepienia czy chodzenie do kościoła, stanowią fundament ich wiernopoddańczej tożsamości. Bez nich czują się jak pozbawieni powietrza! I gotowi zaatakować!

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ do publiczności

Głosuj na światowy szlagier: na planetarny elektroniczny łagier! Globalnego! („wznosi toast”)

NIP PESELKOPF

Te ich prawice, lewice i inne witze. Kto się jeszcze dziś daje na to nabierać?! Pod powierzchniowym biciem piany znajdują się przecież te same główne cele i ten sam – zmierzający do wprowadzenia NWO – program. 

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Mark Twain słusznie zauważył, że jeżeli wybory miałyby cokolwiek zmienić, to od dawna byłyby już zniesione.

CHÓR recytuje
Kasty-kliki-klany! Kasty, kliki, klany, ludzie-parkany!

PINA TUBO

Jest tylko jedna partia, jedna kasta – międzynarodówka pieniądza, która pociąga za sznurki wszystkich rządowych marionetek. Z jednej strony rasa panów, z drugiej – niewolników.

PRIMUM NON NOCERE
Ludzie walczą ze sobą zamiast położyć kres systemowi.

OGNISTY PTAK

System wynika z ludzi, którzy go stworzyli. Dopóki człowiek nie sięgnie do źródła wszystkich problemów – do swego wnętrza, wszystkie działania zewnętrzne będą zwykłym pudrowaniem wrzodów.

NIP PESELKOPF

W końcu nie trzeba być szczególnie rozgarniętym, by dojrzeć, że głównym „osiągnięciem” naszej cywilizacji jest galopująca militaryzacja i coraz to większe masy ludzi zabijane w coraz szybszym tempie.

KRAK A TAU

Elity się wycwaniły: zamiast podporządkowywać sobie plebs za pomocą prymitywnej strategii maczugi (czyli przy użyciu siły – mają wtedy na karku dysydentów, krwawe starcia, harmider z prawami człowieka), przedkładają dziś raczej strategię konia trojańskiego, a ta opiera się na: wyborach. Zniewoleni są wtedy święcie przekonani, że są wolni. Wybierają przecież – swoich panów! I z konsekwencją leminga wspierają swoich ciemiężycieli.

PINA TUBO

To ciągle ta sama maczuga Krak, tyle że w białych rękawiczkach!

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Wybory są aktem obywatelskiej abdykacji, bramą, którą wkracza na scenę nasza polityczna bezsilność.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Wielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę – świadczy o tym ciągle spadająca frekwencja wyborcza.

KRAK A TAU

„Odpływ parafian” – jak w przypadku Kościoła.

GIORDANO BENVENUTO

W instytucjach europejskich obywatel nie ma żadnego, ale to żad-ne-go środka prawnego pozwalającego temperować nadużycia władzy! (słychać jeszcze głośniejszy „chrobot Monteskiusza”) Gdy nie ma nadużyć – da się żyć. Gdy jednak w wyniku rosnącego długu publicznego zaczynają się cięcia w świadczeniach emerytalnych, gdy sypie się służba zdrowia, gdy prywatyzowane są jedne po drugich przedsiębiorstwa sektora publicznego, gdy rosną nieustannie podatki (oczywiście tylko dla maluczkich, gdyż dla korporacji drastycznie maleją), gdy rośnie wykładniczo bezrobocie, inflacja, wówczas zaczynasz rozumieć – chyba że nie – czym pachnie ta twoja wspólnota!

MILAGRO A JAR

Co wtedy ludziom pozostaje? – Ulica! Jedynie wyjść na ulicę i protestować! 

NIP PESELKOPF

A i to się wkrótce skończy. Po wprowadzeniu ustaw o zgromadzeniach i bratniej pomocy, służby porządkowe skutecznie wyperswadują ochotnikom wspólne spacerki na ulicach. Uzbrojone w broń palną, LRAD-y, tasery, armatki wodne, pałki formacje zbrojne i funkcjonariusze spec służb innych państw będą mogły tłumić wszelkie zamieszki czy manifestacje na terenie kraju.

GIORDANO BENVENNUTO

Te – jak je nazywasz – służby porządkowe innych państw to paramilitarna, prywatna żandarmeria europejska: Eurogendfor. Jednostka składa się z 3000 pałających przyjaźnią robocopów, którzy w każdej chwili mogą być wysłani do miejsc wymagających pacyfikacji.

NIP PESELKOPF

Eurogendfor wywodzi się w prostej linii z Gladio – sekretnych sił zbrojnych NATO.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ cmoka

Zrównoważone hełmy! Zrównoważone hełmy!

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Warto wiedzieć, że na mocy traktatu Lizbońskiego siły porządkowe mają prawo zabijać ludzi biorących udział w zamieszkach.

KRAK A TAU

Albo w zgromadzeniach zakwalifikowanych przez nich jako zamieszki.

NIP PESELKOPF

Gdy Eurogendfor wkracza do jakiegoś państwa, obszar przez nich zajmowany przestaje być dostępny dla władz kraju, w którym jednostka interweniuje. Mają specjalne uprawnienia, działają poza wszelkim protokołem, właściwie są ponad prawem – nie mogą być ani skazani, ani ścigani za swoje poczynania przez organy sprawiedliwości.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ z dumą

Po co nam unijne ukazy?! Polacy nie gęsi! 22 lutego 2022 roku nasz narodowy bohater podpisał Postanowienie Prezydenckie, na mocy którego stacjonujący u nas żołnierze USA, Irlandii i Kanady mogą do nas strzelać, nas pałować, gazować, używać kajdanek – zupełnie jak policja!

GIORDANO BENVENUTO

Na przestrzeni wieków armia czy policja strzelały do swoich, lecz gdy tłum wychodził gromadnie, masowo na ulice, wówczas odmawiali.

NIP PESELKOPF

Odmawiali, gdyż wśród manifestujących mogli się znajdować ich rodzice, krewni, dzieci, bliscy czy znajomi.  

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

I tej odmowy tyrani boją się nade wszystko.

GIORDANO BENVENUTO

Machiawelicznym rozwiązaniem są więc siły międzynarodowe. Ci nie będą mieli skrupułów, by wpakować w nas cały magazynek. Jesteśmy dla nich obcy.

PINA TUBO
Prawdziwa machina wojenna przeciwko ludowi.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Wunderwaffe! Żeby zapewnić bezpieczeństwo! Bezpieczeństwo!!! Żeby konsument spokojnie spał wśród kojącego szumu kul i policyjnych pał!

NIP PESELKOPF
Przed drugą wojną nazistów żarliwie i szczodrze wspierały rodziny wielkich posiadaczy – dzisiaj z takim samym animuszem wspierają Unię Europejską. Naziści powołali do życia instytucje, pozwalające im rządzić bez żadnej demokratycznej kontroli, Unia także. Naziści zrobili wszystko, by zarobki pozostały jak najniższe, a zyski dla posiadaczy jak najwyższe, Unia także! Historia – niestety – się powtarza.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ refleksyjnie, à la Stańczyk

Jakie to szczęście dla rządzących… (macha ręką)

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Każda nieoświecona władza – a w naszej historii miast-państw znamy jedynie taką – dąży systematycznie do nadużyć i przemocy.

NIP PESELKOPF
A władza absolutna do przemocy absolutnej.
…………………………………

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

„Gdy nie ma widzenia, naród się psuje”[1].  Już w czasach biblijnych wiedziano, że gdy brakuje wizji, wówczas cywilizacja się rozkłada. To, czego nam potrzeba nade wszystko, to porywającego, jednoczącego ludzką rodzinę Wielkiego, Świętego Ideału.

OGNISTY PTAK

Wizji Wakan Tanka, wizji Wielkiego Ducha.

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Byśmy mogli Ją nieść przez życie, niczym niegasnącą pochodnię.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Wojna z globalnym terroryzmem! – To już dawno wszystkich zjednoczyło i porwało.

MILAGRO A JAR 

I ciągle im mało!

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Albo inne opętanie – kupowanie! Kupuję, więc jestem! Kupuję, więc jestem!… O konsumpcyjny przygłupie, twoje szczęście jest zawsze w następnym zakupie!

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

I zamiast pięknych dzikich mustangów mamy globalne stado potulnych kaufzwangów.

GIORDANO BENVENUTO

Niestety, jak dotąd to raczej chiński trzewik tradycji i historyczna kołowacizna są wciąż dla wielu najświętszą ikoną.

NIP PESELKOPF

Tradycja jest przecież ważna i potrzebna.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ „zrozpaczony”

Bez tradycji – brak wojen! I brak amunicji!

PRIMUM NON NOCERE

Wyobraźcie sobie, jak by wyglądał świat, gdybyśmy naszymi naczelnymi wartościami uczynili troskę i opiekę, gdybyśmy otaczali czcią wszelkie istnienie i wszystkie te kolosalne środki finansowe i zasoby zainwestowane w przemysł zabijania spożytkowali na opiekę zdrowotną, kulturę, sztukę, szkolnictwo, ochronę środowiska, pomoc poszkodowanym w katastrofach naturalnych…

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Liberté, égalité, fraternité! – Wolność, równość, braterstwo!

CHÓR

Gdyby człowiek tylko chciał, więcej serca w głowie miał…

PINA TUBO

Jak historia historią, nigdy czegoś takiego nie było!

OGNISTY PTAK z mocą i godnością, zdecydowanie

Było! Pośród wspólnot plemiennych. Fundamentem życia plemiennego była współpraca. Wiele plemion, jak na przykład Kajapo, Kogi, czy Szoszoni nie znało w ogóle wojny. Słowo: wojna nie istniało nawet w ich języku. Ich życie społeczne było zdrowe, zrównoważone.

MECZYSŁAW MIĘSODUCH

Strukturalnie nie istniała u nich też ekonomia. A były to społeczeństwa obfitości.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Obecnie jednak nazywa się je: prymitywnymi.

NIP PESELKOPF

Fundamentem naszej kultury nie jest kooperacja, lecz – dominacja. Dominacja Boga nad człowiekiem, ludzkości nad naturą, jednej grupy ludzi nad drugą, rządu nad obywatelem, mężczyzn nad kobietami, rodziców nad  dziećmi. Dominacja!

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Czyli bezsilność udająca siłę. Żądza władzy nigdy nie wynika z siły, lecz ze słabości.

OGNISTY PTAK

Plemiona ofiarowały swym członkom bogactwo w postaci bezpieczeństwa i warunków życia pozwalających każdemu być w kontakcie ze świętością wszelkiego istnienia. Bogactwem dawnych plemion były nie dobra materialne, lecz bezpieczeństwo i kontakt ze świętością życia.

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Oto na co cierpi współczesny człowiek najbardziej – na chroniczny brak poczucia świętości istnienia.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Mamy duchowego Alzheimera.

MILAGRO A JAR 

To, na co cierpi współczesny człowiek najbardziej – to chroniczny brak poczucia bezpieczeństwa.

PAŹDZIORY OTRĘBA BYTOWICZ

Za to złota era dla kompanii ubezpieczeniowych. Grabarze, poborcy podatkowi, ochroniarze i agenci ubezpieczeniowi to najpewniejsze zawody na Ziemi.

OGNISTY PTAK

Bycie członkiem plemienia, uczestnictwo w rytuałach plemiennych dawało jasną świadomość własnej tożsamości, owocowało, tak ważnym dla człowieka, poczuciem przynależności. To właśnie wspólnota plemienna było prawdziwym domem każdego członka plemienia.

ZMYSŁAW DE BEAUREGARD

Na miejsce wspólnot plemiennych mamy dziś zimne macki wielomilionowych metropolii.

GIORDANO BENVENUTO

Jak odkryli socjologowie i etnologowie, każde plemię, które przekracza liczbę około dwustu członków, staje się dysfunkcyjne.

PRIMUM NON NOCERE

Staliśmy się społeczeństwem martwoplemiennym.

KRAK A TAU

Staliśmy się kulturą wyzutą z poczucia świętości.

MĘCZYSŁAW MIĘSODUCH

Staliśmy się cywilizacją ludzi bezdomnych.
…………………………………………………………………………….

 

 [1] Biblia tysiąclecia, Księga Przysłów 29:1

PRZYPISY DOTYCZĄCE OBSADY

[1] Pinatubo – czynny wulkan na Filipinach. Erupcja w 1991 roku spowodowała śmierć około 800 osób.

Pubo jest przedrostkiem wywodzącym się z łacińskiego słowa pubis – okolica łonowa.

[2] Krakatau – wyspa znajdująca się w Indonezji; aktywny wulkan. W 1883 roku miała miejsce jedna z największych erupcji wulkanu (i katastrof żywiołowych w ogóle) w dziejach ludzkości. W wyniku erupcji zginęło około 40 000 ludzi.

Tau – grecka litera, której forma przypomina krzyż. Krak a Tau można odczytać, jako Krak od Krzyża lub też Krak z Krzyża (taką dawniej pisownią się posługiwano, by określić miejsce pochodzenia danej osoby; przykładem: Tomasz a Kempis = Tomasz z Kempis). Track a Cow (ang.) – ścigać, osaczyć krowę.

[3] Milagro (hiszp.) – cud; a jar (ang.) – słój, dzban. La jarre (fr.) – gliniany dzban; ajar pisane razem (ang.) – rozchylony, półrozwarty. Z kolei w języku polskim jar (z tureckiego – przepaść, rozpadlina) oznacza dolinę i może przywodzić na myśl wyżłobiony w Ziemi kielich – symbol kobiecości. W staropolskim słowem jar określano też wiosnę. Zatem Milagro a Jar można odczytać, jako: Cud z Jaru, Cud Kobiecości, ale też: Rozchylony Wiosenny Cud. Skądinąd JAR czytane na wspak daje: RAJ.

Wiktor Gołuszko

Przeżycie bezwzględnego braku oparcia, substancji, a więc nieobecności bytu, doznawanej przez byt

 W ciemnym blasku tych rozdzierających przeciwieństw —miłości i strachu — pogrąża się również tragedia Krasińskiego, objawiająca obnażony katastrofizm apokaliptyczny XIX wieku, nie mogący, jak i poprzednie katastrofizmy, odnaleźć Boga miłości. Wkrótce jednak do tego dojdzie, gdy Krasiński zaczniesię zbliżać do mesjanizmu.

Na razie pociąga go skok w przepaść. Jest to prawdopodobnie objaw hipnotyzmu śmierci, ku której się bezustannie kieruje, o której marzy, pragnąc się rozbić o coś, co istnieje, a istnieje śmierć. Mówiąc językiem późnego Freuda, Krasińskiego opanowuje libido thanatyczne. Przyszłość, a właściwie już, już nadchodząca przyszła chwila hipnotyzuje go jako możliwość śmierci właśnie, a pociąg do roztrzaskania się przypomina znane zjawisko „hipnotyzmu głębi".35. HrabiaHenryk już w części pierwszej Nie-Boskiej Komedii przeczuwa swą „ostatnią godzinę'' wyreżyserowaną przez Złego Ducha, a wśród rozmaitych oblegających go wtedy emocji jest i taka: „Na próżno walczyć — rozkosz otchłani mnie porywa —" (24). Na chwilę przed tym objawieniem rezygnacji i ekstazy przepaści Mąż czuje się oblężony przez urwisko skalne i morze, które nadciąga ku niemu. Powiada: „— niewidoma siła pcha mnie coraz dalej — coraz bliżej — ztyłu tłum ludzi wsiadł mi na barki i prze ku otchłani—"(24). Życie upadkiem musi się skończyć upadkiem życia. W liście do Reeve'a z 12 czerwca 1831roku Krasiński uznaje za „bezsprzecznie najpiękniejsze wiersze napisane kiedykolwiek przez starego Wiła" — te właśnie, które mówią o życiu przepadającym w nicość, będącym Told by an idiot, full of sound andfury Signifying nothing 36.

Bierze je za swoją dewizę, umieszczając się w gronie tych, którzy byli wtedy i dziś obdarzeni podobną wrażliwością na „wściekłość i wrzask"37 istnienia.

W tym samym liście do Gaszyńskiego z 9 lutego 1836 roku, od którego zaczęłam analizę sytuacji egzystencjalnej Krasińskiego, znajduje się ostre przeciwstawienie adresata i nadawcy. Ten pierwszy, wynagrodzony przez Bogaza swą dobroć, za wiarę „we wszystko słodkie, poczciwe i piękne", znalazł sobie przyjaciół i cele życia. Położenie tego drugiego jest diametralnie odmienne: „Ach, Ty nie czujesz tej próżni bez imienia, bez granic, w której obumieram" 38.Zdumiewa natychmiastowa zmiana języka: przejście od stereotypowej sentymentalnej idylli życia poczciwego Gaszyńskiego do bezwzględnej ostrości wypowiedzenia własnej egzystencji w pustce i agonii. Byt rysował się wówczas Krasińskiemu jako zawieszony między niepewnym „zbawieniem" a pewną „nicością". Najbardziej znamienne jest tutaj poczucie „przepaści" lub „próżni". Konstytuuje ono bowiem rodzaj rozpaczy, rozciągającej się między przekonaniem o własnej niezniszczalnej indywidualności a wizją rozsypującego się bezustannie i nieuchronnie prochu, o czym pisałam tutaj jako o stałym zagrożeniu frenetycznym, zagrożeniu nihilizmem śmierci jako niszczycielki. Śmierć otwiera wtedy u Krasińskiego przepaść nieciągłości. Pytanie: czy żyć nią, czy też próbować ustanowić jakąś ciągłość, pozostaje nierozstrzygnięte. Ale w tej sytuacji jakże musi pociągać dobrowolne i ostateczne zerwanie ciągłości. Toteż pod koniec cytowanego listu pojawia się opis myśli samobójczej. „To pokusa namiętna wśród najnamiętniejszych" 39.Jeśli Krasiński nie poddaje się ostatecznie tej pokusie, to również może i dlatego, że dochodzi do pewnej filozofii życia, którą wykłada zaraz w następnym liście z 4 marca 1836 roku: „Nie cierpieć wcale byłoby nie być, bo bytu nie ma w zupełnej jedności! [...] A zatem ile wieczności nam stanie, tyle i bólu, a nie chcesz tego, to obieraj nicość. Ból albo nicość — nie ma trzeciego stanu!" 40. I jakieś swoiste „męstwo bycia", używając terminu Paula Tillicha, jakiś rodzaj honoru każe Krasińskiemu trwać w bólu. Swą paradoksalną koniecznością („bo bytu nie ma w zupełnej jedności" szczęścia, ma się rozumieć) ból nasyca po brzegi jego egzystencję i zabarwia jego przeświadczenia religijne. W liście do Delfiny z 1841 roku Krasiński przedstawiał, w znany już sposób, ale wyjątkowo ostro i nieubłaganie, bieg swego żywota: „Wyraz nicość zawsze nasuwał się pod pióro moje, mieszał i kaził najświętsze mi natchnienia. Koniec mój już zawarty był we mnie jak owoc w ziarnie, tylko że to owoc pusty, robaczywy, pełen popiołów"41.

Przerażająca wizja obłąkanej Żony hrabiego Henryka, ogłaszającej, „co by było, gdyby Bóg  o s z a l a ł",  odsłania przeczuwaną i doświadczaną przez Krasińskiego potworność Kosmosu, pozbawionego porządku i sensu:„Wszystkie światy lecą to na dół, to wgórę — człowiek każdy, robak każdy krzyczy — Ja Bogiem — i co chwila jeden po drugim konają — gasną komety i słońca. — Chrystus nas już nie zbawi— krzyż swój wziął w ręce obie i rzucił w otchłań. Czy słyszysz, jak ten krzyż, nadzieja milionów, rozbija się o gwiazdy, łamie się, pęka, rozlatuje w kawałki, a coraz niżej iniżej — aż tuman wielki powstał z jego odłamków — " (32). Ta jedna znajbardziej przejmujących wizji w literaturze polskiej może być tylko zestawiona zestraszliwą Mową wypowiedzianą przez umarłego Chrystusa ze szczytu kosmicznego gmachu o tym, że nie ma Boga Jean Paula. Tytuł określa już wszystko — jednak potwornemu zwątpieniu przenikającemu cały tekst przeciwstawione zostało zakończenie: przebudzenie z tego koszmarnego snu wśród pogodnego pejzażu. U Krasińskiego zaś „Najświętsza Bogurodzica jedna się jeszcze modli" wśród szaleństwa oraz rozpadu i obiecuje ocalenie.

Georges Poulet natomiast omawia szczególny spektakl tragiczny u Blake'a: to „obraz Boga spadającego wprzepaść bez dna". „Jest to wrażenie skrajnego przerażenia, doświadczanego przez istotę staczającą się w przepaść". U jego podstaw tkwiwyjątkowe doznanie pustki.

„Doświadczenie owo ujawnia to, co jest z gruntu niemożliwe do przedstawienia, mianowicie przeżycie bezwzględnego braku oparcia, substancji, a więc nieobecności bytu, doznawanej przez byt. Poeta bezpośrednio spotyka i dostrzega, nicość w przeżyciu osobistym, którego doznaje wyobraźniowe, a przedstawia jako realnie doświadczone przez boga"42.

Podobnie postępuje Krasiński. Po trzecie wreszcie, tu właśnie pojawia się rozdzierający problem filozoficzny, którego Krasiński nigdy nie mógł rozstrzygnąć, nowy paradoks, paralelny wobec omawianych już paradoksów życia, wewnętrznego poety. Gaszyński bywał najlepszym powiernikiem. W liście z 9 lutego1835 roku, liście tylekroć tu omawianym, Krasiński z całą otwartością przedstawia dwa stale mu wówczas towarzyszące widziadła, dwa okropne zwątpienia: Jedno o Bogu,drugie o nieśmiertelności duszy własnej". Ściśle ze sobą połączone stwarzają one Krasińskiemu nieznośną sytuację egzystencjalną. Przekleństwo rzucone niemieckim filozofom-panteistom nie jest tutaj bynajmniej retoryczną igraszką. Krasiński z wielką siłą podejrzenia i rozpaczy miota pytania, które potrafiłyby odsłonić isotę Boga. Przecież „organizm świata" mógłby być „Bogiem żyjącym na ciągłej przemianie, na ustawicznym umieraniu cząstek swoich".42

Cóż by wówczas wynikało z takiej ewolucjonistycznej wizji Bóg jako wiecznej przemiany natury? „A jeżeli to prawdą — woła dramatycznie Krasiński— żeśmy błaznami dni kilku, a potem prochem, gazem, infuzoriami idącymi się zrosnąć w jakie inne błazeństwo organiczne? A jeśli prawdą, że świat tylko nieśmiertelny, a wszystka cząstka jego śmiertelna, odmienna, bezwieczne indywidualności? Jeśli Bóg to otchłań tylko przemian bez końca to wieczność śmierci i urodzin, to łańcuch nieskończony o pryskających ogniwach, to ocean, w którym każda fala wspina się, by kształt dostać, i opada natychmiast bez kształtu?"43. To, co  i n n y m  romantykom przynosiło ukojenie, np. wizja Boga jako ocean czy nieskończonego łańcucha, Krasińskiego przerażało ostatecznie. Okropna sekwencja zwątpień uwydatnia się w owych pytaniach zaczynających się od podejrzenia: „A jeżeli to prawdą...". Nie może być dlaKrasińskiego większego b ł a z e ń s tw a  od obrazu człowieka jako istoty fizyczno-organicznej jedynie, „garści błota w końcu, jak już o tym była mowa. Podobne to do przejmującego gnostyckiego obrazu człowieka jako r ob a k a grzęznącego w błocie.

Słowo „błazeństwo" dobrze oddaje stan rozpaczliwej pogardy dla takiego rodzaju istnienia. Podobne błazeństwo przekreśla bowiem nieśmiertelność "ja"; Bóg jako otchłań przemian (zwróćmy uwagę znów na tę przerażającą otchłań), jako wieczność śmierć i narodzin przestaje być gwarantem nieśmiertelności indywiduum, będącego tą właśnie, a nie inną jednostką. Przemiany jej w „coś innego" doprowadza Krasińskiego do szaleństwa egzystencjalnego. Ginie wtedy i poezja. „Bo poezji nie ma bez nieśmiertelności duszy...", dowodzi. Stąd też przerażenie wizji Boga jako oceanu fal, które opadają bez kształtu. Zwróćmy uwagę na konieczność kształtu. Bóg w świecie Krasińskiego to gwarant form i znaczeń. Perspektywa panteistycznegc roztopienia się budziw nim grozę. Poszukuje więc takiego Boga który by zapewniał indywidualny kształt nieśmiertelności, ale  poprzez to, że gwarantuje sensy i symbole świata poezji.

Maria Janion
WOBEC ZŁA

sobota, 28 marca 2026

Koniec świata według Jianga: Pax Judaica i Znamię Bestii

 


Najbliższa przyszłość naszej planety – przewidziana, nakreślona i poddana pod głosowanie – w oparciu o prognozy nauczyciela z pekińskiej szkoły średniej, który, jak dotąd, w tajemniczy sposób, nie myli się.

Czy profesor Jiang jest prorokiem, posłańcem KPCh, któremu przekazano scenariusz, czy też największym farciarzem i oszustem wszechświata? – Zapoznajcie się z jego eschatologiczną prognozą dotyczącą końca obecnego porządku świata w ciągu najbliższych dwóch do czterech lat – sześć przewidywań już się sprawdziło, a trzynaście kolejnych czeka w kolejce – a następnie zagłosujcie na każdy element domina na stronie SimulationTerminal https://simulationterminal.app/
Ekran ładowania zniknął. Symulacja trwa.

Człowiek, o którym nikt nie słyszał

Jeszcze półtora roku temu nikt nie słyszał o Jiang Xueqinie. Był nauczycielem historii w liceum w Pekinie, zapisującym na tablicy wykłady dla nastolatków, którzy prawdopodobnie woleli być gdzie indziej. Potem wybuchła wojna i nagle ten człowiek — z licencjatem z literatury angielskiej, niebędący profesorem w żadnym instytucjonalnym rozumieniu tego słowa, wydalony z Chin w 2002 roku za niewygodne dziennikarstwo i w jakiś sposób wpuszczony tam z powrotem bez wyjaśnienia — pojawił się u Tuckera Carlsona, w programie „Breaking Points”, jednocześnie we wszystkich algorytmach, znikąd pojawiło się dwa miliony subskrybentów, a media nazwały go „chińskim Nostradamusem”, nie zadając sobie pytania, kto wpuścił go z powrotem przez bramę.

Przewidział powrót Trumpa. Przewidział wojnę z Iranem. Przewidział, że JD Vance zostanie kandydatem na wiceprezydenta w maju 2024 roku, na wiele miesięcy przed oficjalnym komunikatem. Przewidział co do joty retorykę, jaką Trump zastosuje, by uzasadnić wojnę – słowo w słowo – na rok przed tym, jak Trump wypowiedział te słowa w telewizji. Czy Jiang jest niezależnym teoretykiem, który lepiej niż ktokolwiek inny rozumie historię, czy też bardzo dobrze pozycjonowanym posłańcem przekazującym scenariusz zachodniej publiczności gotowej go przyjąć, pozostaje najbardziej interesującym pytaniem, którego nikt w jego sekcji komentarzy nie zadaje. Obie opcje są możliwe. Żadna z nich nie jest pocieszająca.

To, co opisuje teraz, jest poważniejsze niż wojna z Iranem i ma swoją nazwę.

Ramy teorii: punkty, w których wszystkie proroctwa zgadzają się

Prawo eschatologicznej zbieżności to opracowana przez Jianga koncepcja pozwalająca zrozumieć, (dwa miliony subskrybentów nagle znikąd pozwalają wiele zrozumieć i pozwolić sobie odpuścić eschatologiczne mumbo-jumbo.)

(...)
Punktem zbieżności – punktem, w którym wszystkie cztery tradycje zbiegają się jednocześnie – jest wielka wojna skupiona wokół Jerozolimy, zniszczenie lub zbezczeszczenie Wzgórza Świątynnego, klęska potęgi amerykańskiej, wzrost znaczenia perskiej siły cywilizacyjnej, upadek obecnego porządku światowego oraz ustanowienie nowej architektury globalnego zarządzania.

Wymienione elementy stanowią również dość trafny opis prognozy geopolitycznej Jianga na najbliższe dwa do czterech lat.

Po zapoznaniu się z przewidywanym scenariuszem wydarzeń, sami oceńcie, jaki jest najbardziej prawdopodobny wynik, korzystając z gry symulacyjnej Jianga.

Efekt kaskadowy: jak upadają kostki domina

Oto jak, według Jianga, upadają kostki domina.

Stany Zjednoczone przegrywają wojnę powietrzną ekonomicznie, zanim przegrają ją militarnie – cztery miliony dolarów za przechwycenie drona wartego dwadzieścia tysięcy dolarów, i to na czas nieokreślony, podczas gdy Iran zamyka Cieśninę Ormuz, a państwa Zatoki Perskiej odkrywają, że pustynne królestwo bez sprawnej logistyki to po prostu bardzo kosztowna piaskownica. Gulf Cooperation Council, GCC – Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, cały pozłacany aparat cywilizacji petrodolarowej (6 państw Zatoki Perskiej) – zaczyna pękać. To nie jest efekt uboczny. Petrodolar to mechanizm, dzięki któremu Stany Zjednoczone mogą bez konsekwencji utrzymywać dług w wysokości trzydziestu dziewięciu bilionów dolarów, ponownie wprowadzając dochody z ropy z Zatoki Perskiej na amerykańskie rynki finansowe. Kiedy Zatoka Perska upadnie, wraz z nią upadnie strukturalne wsparcie dla dolara. Gospodarka amerykańska jest, zgodnie z precyzyjnym sformułowaniem Jianga, piramidą finansową, która wymaga, aby inne kraje nadal w nią inwestowały. Zamknięcie cieśniny przez Iran to moment, w którym ktoś z tyłu sali przestaje kupować.

Wkraczają oddziały lądowe, bo działania powietrzne nie są w stanie zakończyć konfliktu, a oddziały lądowe oznaczają pobór do wojska, a pobór to mechanizm, który zamienia katastrofę polityki zagranicznej w katastrofę wewnętrzną. Amerykańska młodzież, wychowana w przekonaniu, że ich uczucia stanowią stanowisko polityczne, otrzymuje list, który wyjaśnia, że jest inaczej. Odmawiają. Gwardia Narodowa zostaje wysłana przeciwko własnym obywatelom. Ulice wyglądają jak rok 1968 sfilmowany pionowo telefonem, a kraj zaczyna samo-pożerać się w sposób, który sprawia, że spójne dowodzenie wojskowe staje się prawie niemożliwe. Konflikt społeczny nie wymaga pojedynczej dramatycznej chwili. Wymaga po prostu wystarczającej ilości nagromadzonych pretensji i wystarczającej liczby żołnierzy Gwardii Narodowej na wystarczającej liczbie rogów ulic, aż umowa społeczna rozpadnie się jak papierowa torba na deszczu.

Podczas gdy Ameryka jest tym zajęta, do wojny wkraczają Turcja i Arabia Saudyjska, ponieważ scenariusz wymaga, aby regionalna opozycja została wykrwawiona w mundurach przed następnym aktem. Wkraczają. Cierpią. Gospodarki krajów GCC całkowicie się załamują. Geometria jest teraz przygotowana na Wielki Izrael – biblijne terytorium od Nilu do Eufratu – ponieważ nie można wchłonąć tego, co wciąż ma funkcjonujący rząd z wystarczającą ilością pieniędzy, by się sprzeciwić. Gospodarcze zniszczenie świata arabskiego jest warunkiem wstępnym, a nie konsekwencją.

Wtedy dochodzi do zburzenia meczetu. Meczet Al-Aksa, trzecie najświętsze miejsce w islamie, stojące na Wzgórzu Świątynnym od VII wieku, zostaje zburzony w wyniku jakiejś kombinacji wojskowej konieczności i boskiej opatrzności, jaką przynosi ta chwila – i to właśnie jest ten punkt zapalny, który sprawia, że wszystko inne wydaje się jedynie prologiem. Dwa miliardy muzułmanów nie są teraz zmotywowane politycznie, lecz mają religijny obowiązek zareagować. Każdy imam na ziemi właśnie otrzymał rozkaz mobilizacji, opatrzony kosmicznym autorytetem. Wojna, która już wcześniej miała katastrofalny charakter regionalny, staje się czymś, czego obecne słownictwo stosunków międzynarodowych nie potrafi opisać.

Oto zwrot akcji, który sprawia, że koncepcja Jianga jest wyjątkowo osobliwa: Iran ma wygrać. Zwycięski Iran, powstający z ruin, odzyskuje swoją przedislamską tożsamość perską – starożytne imperium, Cyrusa i Dariusza oraz cywilizacyjne ego, które poprzedza każdy kalifat – i staje się, zgodnie z harmonogramem i proroctwem – Gogiem. Rosja, po zakończeniu projektu na Ukrainie, rozmontowaniu wschodniej flanki NATO, przywróceniu Konstantynopola pod kontrolę greckich prawosławnych czymś, co nie miało miejsca od 1453 roku, oraz spełnieniu proroctwa o Trzecim Rzymie, staje się Magogiem. Razem maszerują przeciwko Izraelowi, co jest dokładnie tym, czego najbardziej pobożni izraelscy eschatolodzy wymagają, aby Mesjasz mógł nadejść. Nie można wystawić ostatniego aktu bez wiarygodnego wroga. Tę rolę obsadzali przez trzy tysiąclecia w konkurujących ze sobą pismach świętych.

Upadek Europy i chińska błędna kalkulacja

Tymczasem Europa, pozbawiona od 2022 roku taniej rosyjskiej energii, wyczerpana finansowo przez zobowiązania wojskowe, których nie jest w stanie utrzymać, a obecnie obserwująca, jak Cieśnina Ormuz odcina dopływ ropy zasilającej jej pozostałą bazę przemysłową, wkracza w stan kontrolowanego upadku. NATO pęka. Projekt europejski – już i tak nadwyrężony ciężarem dwóch dekad nadmiernych ambicji elit i niezadowolenia klasy robotniczej – traci swoje strukturalne uzasadnienie i staje się organem administracyjnym rządzącym terytorium, które już w niego nie wierzy. Kryzys energetyczny nie jest dramatyczny. Jest to rodzaj powolnego, miażdżącego ubóstwa, które radykalizuje społeczeństwa, które zakładały, że dobrobyt jest stanem trwałym.

W owej końcowej fazie, Chinom nie udaje się zwyciężyć. Przetrwają, ale muszą zmienić swoje plany. Trzy czwarte ropy sprowadzają z zagranicy, a aż czterdzieści procent pochodzi wyłącznie z krajów GCC. Wojna, której chciały uniknąć, niszczy strukturę handlową, na której zbudowały swój dobrobyt. Sieci „Jednego pasa i jednej drogi” przebiegające przez Iran i region Zatoki Perskiej – infrastruktura, którą Chiny budowały przez dziesięciolecia jako szkielet alternatywnego porządku światowego – zostają przerwane lub destabilizowane. Chiny lądują przy stole negocjacyjnym, a nie na jego czele, próbując uratować multilateralną strukturę z ruin tej, która służyła im wystarczająco dobrze. Juan w żaden sposób nie zastępuje dolara. To, co zastępuje dolara, to chaos, a następnie coś nowego, tworzonego na bieżąco przez ludzi, którzy mają bardzo konkretne wyobrażenia o tym, jak powinno to wyglądać.

Finał: Pax Judaica i Znamię

Wspomnianym “czymś nowym” jest to, co Jiang, bez większego rozwodzenia się nad tym, określa mianem Pax Judaica — a co działy marketingu na całym świecie nazywają transformacją cyfrową, nową architekturą finansową, gospodarką bezgotówkową czy zintegrowaną infrastrukturą tożsamości. Niezależnie od nazwy, opis funkcjonalny tego rozwiązania jest spójny we wszystkich jurysdykcjach, które obecnie je testują: jest to system, w którym udział w gospodarce wymaga zweryfikowanej tożsamości cyfrowej, transakcje są widoczne i programowalne, a dostęp można cofnąć. W I wieku n.e. Księga Objawienia nazwała to znakiem bestii. Światowe Forum Ekonomiczne nazywa to inkluzją finansową. Różnica polega głównie na nazwie.

W tym miejscu przestaje to być abstrakcją, a staje się planem działania.

We wrześniu 2024 roku, 193 państwa członkowskie ONZ podpisały Pakt na Rzecz Przyszłości, zobowiązując się – w sposób niewiążący, jak zawsze podkreślają – do wdrożenia cyfrowej infrastruktury publicznej na całym świecie do 2030 roku. DPI https://en.wikipedia.org/wiki/Digital_public_infrastructure
to trzyczęściowy zestaw narzędzi obywatelskich: tożsamość cyfrowa, programowalne systemy płatności oraz masowa wymiana danych między podmiotami publicznymi i prywatnymi. Cel 16.9 Agendy 2030 nakazuje zapewnienie do tego czasu legalnej tożsamości każdemu człowiekowi na świecie, przy czym wyraźnie wskazano, że mechanizmem realizacji tego zadania będą identyfikatory cyfrowe powiązane z kontami bankowymi.

UE jako pierwsza wprowadziła wiążące przepisy. Rozporządzenie 2024/1183 nakłada na każde państwo członkowskie UE obowiązek zapewnienia obywatelom portfela tożsamości cyfrowej do końca 2026 r. Do 31 grudnia 2026 r. wszystkie instytucje publiczne muszą je akceptować. Do listopada 2027 r. wszystkie przedsiębiorstwa sektora prywatnego muszą pójść w ich ślady. Wielka Brytania ogłosiła swój własny krajowy program identyfikacji cyfrowej we wrześniu 2025 r. — petycja przeciwko niemu zebrała 2,9 mln podpisów, co stanowi jedną z największych petycji w historii brytyjskiego parlamentu. W styczniu 2026 r. rząd złagodził sformułowania dotyczące obowiązkowości, ale program zostanie wdrożony do 2029 r. niezależnie od tego. Tony Blair, finansowany częściowo przez Fundację Gatesów, publicznie argumentował, że Brytyjczycy poświęcą prywatność na rzecz wydajności. Być może ma rację.

Europejski Bank Centralny zakończył fazę przygotowań do wprowadzenia cyfrowego euro w październiku 2025 roku. Parlament Europejski zagłosuje nad rozporządzeniem w czerwcu 2026 roku. Jeśli zostanie ono przyjęte, transakcje pilotażowe rozpoczną się w połowie 2027 roku, a pełne wprowadzenie cyfrowego euro planowane jest na 2029 rok. EBC podkreśla, że nie zastąpi ono gotówki. EBC kontroluje również harmonogram, zgodnie z którym gotówka stanie się praktycznie bezużyteczna.

W kwestii emisji dwutlenku węgla: w 2027 r. uruchomiony zostanie system handlu uprawnieniami do emisji UE 2, który po raz pierwszy obejmie opłatami za emisję dwutlenku węgla bezpośrednio energię zużywaną przez gospodarstwa domowe oraz transport drogowy. W 2022 r. w Davos przedstawiciel kierownictwa Alibaby zaprezentował narzędzie do śledzenia osobistego śladu węglowego. W marcu 2026 r. profesor ekonomii bankowej powiedział przed panelem Parlamentu Europejskiego, że programowalność CBDC oznacza, że pieniądze mogą zostać zamrożone za przekroczenie limitu emisji dwutlenku węgla, wyjście poza obszar „piętnastominutowego miasta” lub wyrażenie niewłaściwej opinii na temat trwającej wojny. Nie były to spekulacje. Cytował on specyfikacje techniczne.

Sekwencja nie wymaga żadnych przewidywań. Jest opublikowana – rezolucja ONZ, rozporządzenie UE, ustawodawstwo krajowe, komunikat banku centralnego, harmonogram, program pilotażowy, emisja. Każdy etap jest udokumentowany, opatrzony datą i przebiega zgodnie z planem. Architekci tego projektu zapewniają, że przebiega to całkowicie niezależnie od jakichkolwiek eschatologicznych koncepcji czy proroctw spisanych trzy tysiące lat temu na pustyni przez ludzi, którzy nigdy nie słyszeli o cyfrowej walucie banku centralnego, a mimo to w jakiś sposób opisali ją z niepokojącą dokładnością.

Co się tak naprawdę dzieje?

Uzasadnienie Trumpa dla wojny z Iranem pokryło się co do joty z przewidywanym przez Jianga scenariuszem – spisanym na rok przed tym, jak Trump wypowiedział te słowa na żywo w telewizji. Cieśnina Ormuz została zamknięta dokładnie tak, jak zostało to przewidziane. Gospodarki krajów Zatoki Perskiej krwawią dokładnie tak, jak zostało to przewidziane. Stany Zjednoczone debatują obecnie nad wysłaniem wojsk lądowych, co Jiang uznał za czynnik, który zamienia katastrofę w polityce zagranicznej w katastrofę wewnętrzną. Europa powraca do dyskusji na temat energii, które wydawały się już przeszłością. Ben Gvir zasiada w rządzie i na Wzgórzu Świątynnym był już dwieście razy. Cyryl błogosławi czołgi. Irańska Gwardia Rewolucyjna używa wyraźnie teologicznych sformułowań w komunikacji operacyjnej.

To sześć potwierdzonych lub wyraźnie realizujących się prognoz człowieka, który nie jest profesorem, który został wydalony z Chin za niewygodne dziennikarstwo i w jakiś sposób został tam ponownie wpuszczony; który pojawił się znikąd z gotową koncepcją dokładnie w momencie, gdy stała się ona aktualna. Jak dotąd sześć na sześć. Nie w przybliżeniu – ale dokładnie, w sposób niepokojący, słowo w słowo.

Czy Jiang jest częścią operacji programowania predykcyjnego, historykiem o wyjątkowo dobrym wyczuciu, czy też największym farciarzem w historii – ocena należy do was. To, co nie jest jednak stanowiskiem sensownym, to odrzucanie pozostałych prognoz tylko dlatego, że brzmią one absurdalnie.

Symulacja trwa. A przy okazji możemy się trochę zabawić, zgadując, co będzie dalej.

INFO: https://janwellmann.substack.com/p/the-end-of-the-world-according-to


https://babylonianempire.wordpress.com/author/babylonianempire/