Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Houellebecq. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Houellebecq. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

Świat zewnętrzny

Coś martwego jest we mnie, gdzieś tam w głębi duszy,
Brak mi radości, coś mnie jakby trupem czyni,
Bez kawałeczka zimy nigdzie się nie ruszam,
W centrum Paryża żyję niczym na pustyni.

W ciągu dnia kupić piwo wyjdę sobie czasem,
W supermarkecie stoi kilku starszych gości,
Ich nieobecne oczy omijam z łatwością,
Nie mam także ochoty rozmawiać przy kasie.

Nic mi do tych, dla których zawsze byłem chory;
Do psucia atmosfery również miałem talent,
Doznawałem poczucia pustki do tej pory,
A także niepowodzeń, cierpienia i żalu.

Nic nie przerywa nigdy sennego marzenia,
Które jest moim dzisiaj i przyszłość mi plecie.
Ja sam, według lekarzy, jestem sobie winny.

Prawda, trochę się wstydzę, milczeć powinienem;
Ponuro obserwuję płynące godziny,
Pory roku mijają gdzieś w zewnętrznym świecie.


Michel Houellebecq
tłum. Maciej Froński

piątek, 3 stycznia 2014

A jednak wciąż nie macie ochoty umierać


Jednak zostaje jeszcze trochę czasu wolnego. Co robić? Jak go wykorzystać? Poświęcić go na pomoc bliźnim? Ale w gruncie rzeczy bliźni was nie interesują. Słuchać płyt? To było jakieś rozwiązanie, ale z upływem lat dochodzicie do tego, że muzyka coraz mniej was porusza.
Majsterkowanie, rozumiane w szerszym znaczeniu, może zaofiarować jakieś wyjście z sytuacji. Ale nic tak naprawdę nie może przeszkodzić coraz częstszym powrotom tych chwil, kiedy wasza absolutna samotność, uczucie uniwersalnej pustki, przeczucie, że wasze istnienie zbliża się do jakiejś bolesnej i ostatecznej katastrofy, łączą się, by pogrążyć was w stanie prawdziwego cierpienia.
A jednak wciąż nie macie ochoty umierać”.

[Michel Houellebecq, Poszerzenie pola walki. Przeł. E. Wieleżyńska].