Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sayadaw u Jotika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sayadaw u Jotika. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 stycznia 2013

O myśleniu



To szczęście mieć spokojny umysł i stać się całkowicie świadomym - tak świadomym, że nie ma się myśli ani poczucia „Ja”. To szczęście nadchodzi, gdy nie pojawiają się żadne myśli o przeszłości ani o przyszłości, gdy nie ma wczoraj, jutro, nie ma planów. W tej chwili bezczasowości nie ma „ja” doświadczającego tego szczęścia. Jest tylko szczęście. Prawdziwe szczęście nie ma przyczyny. Kiedy jesteś naprawdę szczęśliwy (bez świadomości „ja”), nie możesz powiedzieć: „Jestem szczęśliwy, ponieważ…” Jeśli próbujesz być szczęśliwy, z pewnością ci się to nie uda. Prawdziwe szczęście przychodzi bez zaproszenia.

Czy potrafisz obserwować umysł z takim skupieniem, że dochodzisz do punktu, gdzie kończy się myślenie? Umysł osiąga taki spokój, gdy nie ma myśli, a jest tylko świadomość tego, co jest. Myślenie nie czyni umysłu spokojnym, są problemy, których nie można rozwiązać i najlepsze, co można zrobić, to o nich nie myśleć. Myślenie o nich w kółko tylko cię zmęczy. Ludzie wykształceni, tak jak my, myślą za dużo. Trzeba to zauważyć. Musimy nałożyć sobie dyscyplinę i nie myśleć za dużo.

Czytanie, mówienie i wszystkie inne rozrywki sprawiają, że osoba staje się roztargniona. Jeśli oddaje się temu za często, a potem jest tego pozbawiona, czuje się pusta, niespokojna i znużona lub jej umysł nudzi się bez tych stymulatorów.

Każda myśl męczy i rozprasza umysł. Myślenie to balast, tortura. Czy sądzisz, że znajdziesz sposób na szczęście, gdy będziesz o tym myślał? Jak długo łudziłeś się w ten sposób? I jak długo jeszcze będziesz się łudził? Dość myślenia. Zobacz, co się dzieje bez myślenia.

Wiele rzeczy straciło dla mnie swoją wagę. To daje mi dużo wolności, widzieć co się dzieje w moim umyśle, w moim życiu. Myślący umysł nie widzi. Widzenie wyklucza myślenie. Prawdziwe widzenie to nie to samo co postrzeganie. Im więcej myślisz, tym więcej błądzisz. Jeśli widzisz swoje myślenie naprawdę jasno, musi się ono zatrzymać.

Ja nie myślę. Myśli płyną same przez się. Tak jakby same z siebie trwały.
Nie myśl za dużo i nie rób zbyt wiele. Aby medytować, nie należy być stale zajętym ani mówić zbyt wiele, ani spać nadmiernie, trzeba być zadowolonym w samotności, być świadomym wszystkich zmysłów, znajdować radość w samotności; być świadomym wszystkich sześciu zmysłów, niewybrednym i umiarkowanym w jedzeniu.

Sayadaw U Jotika

O samotności



„Tyle z moich związków dhammicznych wypaliło się, częściowo z powodu zaniedbania, częściowo dlatego, że zwykłe formy i instytucje pozbawiły mnie złudzeń.” Mogę to doskonale zrozumieć drogi przyjacielu. Moja sytuacja nie jest odmienna. Bardzo trudno jest rozmawiać z mnichami, moimi byłymi nauczycielami i przyjaciółmi, którzy nimi są. Próbuję zrozumieć ich, a także siebie. Mam dla nich mettę i karuṇę, ale brak głębokiego, wzajemnego zrozumienia. Jest między nami wielka przepaść i nie mam nadziei na znalezienie mnicha, z którym mógłbym dzielić najgłębsze myśli, uczucia i olśnienia. Wydaje się, że im więcej wiesz, tym bardziej stajesz się samotny intelektualnie.
Jak by nie było, nie jestem już tak zły z tego powodu, chociaż wciąż tęsknię za otwartym, wolnym od osądzania kontaktem. Uczę się żyć z tą samotnością. Nie mam wyjścia. Myślę, że każdy jest desperacko samotny, niektórzy są bardziej wrażliwi, więc odczuwają to silniej.

Sayadaw U Jotika

piątek, 11 stycznia 2013

Intelektualna samotność

Ponieważ moje rozumienie Dhammy różni się tak bardzo od rozumienia innych nauczycieli, trudno mi jest z nimi pracować. Nie mogę rozmawiać z żadnym Sayadaw z całkowitą otwartością. Trudno mi to również wytłumaczyć wszystkim innym. Dlatego jestem sam. Im bardziej pogłębia się moja praktyka, tym bardziej widzę, jak pogłębia się przepaść między mną, a innymi mnichami. Czasami zupełnie nie mam ochoty rozmawiać o praktyce. Mogę nigdy nie stać się nauczycielem i jestem z tym pogodzony. Nie jestem zbawcą, ale mogę być pomocny dla dwójki moich przyjaciół.

Nudno jest rozmawiać z kimś, kto sam nie myśli, tylko cytuje przeczytane, kto nie ma wątpliwości, kto wierzy we wszystko, co jest napisane w książkach. Nawet rozmawianie z taką osobą jest nudne, chociaż może być ona miła i bardzo niewinna. Ja utraciłem swoją niewinność.

Ludzie, którzy patrzą na mapę, mają różne wyobrażenie o prawdziwym krajobrazie. Mapy są użyteczne, bez nich możesz się zgubić, ale sam musisz podróżować i zbadać, aby wiedzieć, jak naprawdę wygląda miejsce na mapie. A one mogą wyglądać całkiem różnie, chociaż są ze sobą powiązane. Jest duża różnica między mapą, a prawdziwym krajobrazem; mapa to uproszczona wersja prawdziwego krajobrazu.

Myślę, że najlepszy sposób, aby przygotować się do funkcji nauczyciela, to pogłębić rozumienie Dhammy. Jeśli jesteś głęboko zainteresowany Dhammą, wtedy masz dużo energii przy odkrywaniu. Nigdy nie przestaniesz ani na chwilę. Nigdy nie będziesz czuł się zadowolony, dopóki nie dotkniesz twardego dna. Wiesz, że jednym z powodów upadku sāsany (nauki Buddy) są niedoświadczeni nauczyciele, niedoświadczeni zarówno w nauczaniu, jak i praktyce.

Pośpiech, aby zostać nauczycielem, to duża przeszkoda w praktyce. Jeśli chcesz być nauczycielem, musisz być kreatywny. Uczenie się faktów i przekazywanie ich to nie wszystko. Musisz rozumieć ludzi, ich życie, problemy, ich możliwości, skłonności, a wtedy rozmawiaj z nimi w taki sposób, aby oni cię także zrozumieli i mogli się do tego odnieść. Pomóż im zrozumieć ich kłopoty z dhammicznego punktu widzenia. Prowadź ich powoli, tak żeby zauważyli prawdziwą naturę rzeczywistości w ich własnym życiu i doświadczeniu. Aby być do tego zdolnym, najpierw musisz zrozumieć swoje życie, doświadczenia i problemy, ból, szczęście, radość, nadzieję, w rzeczy samej wszystkie aspekty swego życia. Dlatego najpierw zrozum siebie. Później pomagaj innym.

Sayadaw U Jotiko

Właściwy kierunek




Większość ludzi nie ma kierunku w życiu, ponieważ szukają go na zewnątrz. Żaden kierunek, który ktoś przyjmuje z zewnątrz, nie jest jego prawdziwym kierunkiem; jest tylko dziwacznym kierunkiem, kierunkiem w ciemności. Ale źródła zewnętrzne mogą być bodźcem do poszukiwania kierunku wewnątrz. Bez tego wewnętrznego kierunku człowiek jest zagubiony. Żadna inspiracja z lektury świętych ksiąg, podążania za świętym, guru czy sayadaw nie może nadać osobie prawdziwego kierunku. Widziałem to wszędzie.

Tylko osoba, która jest w rozpaczy z powodu bezsensu, ślepoty i braku celu, ma szansę odnaleźć kierunek. Aby być w rozpaczy z powodu sytuacji, w której się znalazł, człowiek potrzebuje dużo inteligencji i obserwacji. (Stan umysłu Siddhatthy przed tym, zanim postanowił zostać Buddą).
Wielu ludzi czyta książki o Dhammie, podąża za wielkimi nauczycielami, słucha wykładów o Dhammie, naucza Dhammy, ale widzę, że nie mają kierunku. Oni tylko powtarzają historie, zawsze wtórne, nigdy z pierwszej ręki. Niektórzy z nich stają się sławni i cieszą się z tej sławy, stają się bardzo dumni z sukcesu. I to ich upadek. To ukazuje, że nie mają kierunku.
Niektórzy ludzie czują się szczęśliwsi podążając za nauczycielem, praktykują jakiś rodzaj medytacji, ale nie ma w tym prawdziwej głębi. Podniecenie pięknem idei bądź ideału nie trwa długo. Niektórzy ludzie tylko szukają jakiejś różnicy, zmiany. Czepiają się czegokolwiek, buddyzmu tybetańskiego, zen, jogi, buddyzmu południowego itd.
„Nasze największe olśnienia muszą (i powinny) brzmieć jak szaleństwo, a czasami jak zbrodnie, kiedy słuchają o nich bez pozwolenia ci, którzy nie są do nich predysponowani, przeznaczeni.” (Nietzsche)
Ludzie lubią być oszukiwani. Trudno skłonić ich do porzucenia fałszywych idei, do których są przywiązani. Stają się naprawdę rozdrażnieni, jeśli powiesz im coś, co zagrozi ich ukochanym marzeniom, fantazjom etc.
Ludzie lubią wierzyć w mity, tak sądzę. To prawie niemożliwe sprawić, by przestali w nie wierzyć. Są jak dzieci. Bez złudzeń tego czy innego rodzaju czują się zagubieni; bez tego ich życie staje się puste, więc jeśli chcesz im odebrać mit, musisz im dać coś w zamian.
Ludzie starzeją się, ale nie wyrastają.

Sayadaw U Jotiko

Aluzja


Udaję, że przyszedłem
Naprawić świat i uczynić ludźmi szczęśliwymi.
W rzeczywistości czuję się pusty wewnątrz.
To przerażające widzieć jak jestem brzydki.
Idź i zrób coś by zakryć tę brzydotę.
Jestem pusty i bez znaczenia.
Szukając czegoś by wypełnić nim moją pustkę i brak sensu,
Myślałem, że znajdę coś, co przynajmniej uczyni moje życie spełnionym.
Coś pięknego i pełnego treści.
Przyglądając się bliżej, odkryłem. To też jest puste.
Chcę nauczać ludzi. Dlaczego?
Przecież ja sam jestem rozczarowany.
Aby ukryć moje rozczarowanie, muszę nauczać ludzi i udawać, że wiem.
Mówienie o miłości. Wielkie, Piękne Słowa.
Lecą wysoko jak orły.
Ale moje serce pełne jest złości i frustracji.
Udaję, że nie jestem przywiązany.
A w sekrecie pragnę słynąć z mojego braku przywiązania.
Mówienie o skromności. A cieszenie się z luksusu.
Zadowolony i dumny z otrzymywanych prezentów.
Mówienie o czystości i wstrzemięźliwości,
Ale brak odwagi spojrzeć sobie w oczy.
Jaka hipokryzja.
Ludzie mówią: „Jesteś piękną osobą,
mądrą i szczęśliwą.” Chciałbym, żeby mieli rację.


Sayadaw U Jotiko

sobota, 5 stycznia 2013

Medytacja - protekcja metta


Zanim zaczniesz medytację, ważnym jest rozwinięcie pewnego rodzaju metta, (przyjazności), ponieważ metta sprawia, że czujesz się całkiem bezpieczny. Żyłem w lesie czasami bez żadnej osłony, na otwartej przestrzeni. Czasami siedząc pod drzewem, czasami w prostej chatce, często takiej wykonanej z szat. Siedzimy i medytujemy, i kiedy rozwijamy silną metta, ta silna metta, sprawia, że czujemy się bardzo bezpieczni. Mieszkałem w lesie dłużej niż dwadzieścia lat, i nigdy przez nic nie zostałem skrzywdzony, w bardzo głębokim lesie, z paroma chatami w pobliżu, gdzie można było wyżebrać jedzenie. Chciałem wchodzić w las głębiej i głębiej, z daleka od cywilizacji, ponieważ cywilizacja jest tak zakłócająca.

*
Oto dlaczego ażeby rozwinąć pewność siebie i odwagę, potrzebujemy praktykować, utrzymywać pięć wskazań, co czyni nas bardzo odważnymi. Jeżeli utrzymujesz pięć wskazań, jest w tobie mniej lęku, to rzeczywistość. Jeżeli wierzysz, że jesteś uprzejmą cnotliwą osobą, daje ci to dużo siły i odwagi.

Również rozwijanie metta, gdy jesteś przyjazną osobą, to czyni twój umysł bardzo spokojnym i cichym. Jesteśmy chronieni przez naszą własną metta. Czasami czujesz jakby wokół ciebie rozpościerał się obszar protekcji, jak fale radiowe czy pole magnetyczne, czujesz, że jesteś chroniony przez swą własną przyjazność. Cokolwiek wchodzi w ten obszar, nie skrzywdzi cię. Nawet, jeżeli przyjdzie z intencją skrzywdzenia, zmienia zamiar. "Och, nie zamieram nic powiedzieć, nie zamierzam nic zrobić", to bardzo realne. Czym bardziej próbujesz rozwijać tą przyjazność, tym silniejsze będzie twoje pole metta, i będziesz czuł się chroniony. Wielu ludzi pyta mnie: "Jak mam się chronić?" Chronisz siebie przez rozwijanie metta i również przez rozwijanie uważności. Te dwie rzeczy mogą cię chronić, jak również zaufanie do Buddy, zaufanie do praktyki.


Sayadaw U Jotika

piątek, 4 stycznia 2013

Psychologiczna dezintegracja

-->


"Psychologiczna dezintegracja", cóż to oznacza? Integracja oznacza, że mamy ideę tego kim jesteśmy. Dezintegracja oznacza anatta, nie-ja, brak kontroli. czy chcesz dojść do tego etapu?

Brak jaźni, brak kontroli, tylko odbywające się fizyczne i mentalne procesy! W momencie, gdy zaczynasz starać się to kontrolować, jesteś na zewnątrz, jesteś poza medytacją ... Medytacja jest pewnego rodzaju poddaniem się. Zawsze chcemy mieć kontrolę nad nami samymi, "Wiem kim jestem, wiem co robię", z taką postawą nie możemy poprawnie medytować! Nie ma już dłużej "ja", nie ma już dłużej, "ja" który medytuję i nawet nie masz kontroli nad medytacją. Jesteś w pełni przytomny tego co się wydarza, czysta przytomność bez kontroli, tak jakbyś patrzał na drogę. Siedzisz na zewnątrz i patrzysz na drogę, nie masz kontroli nad żadnym z samochodów. One pojawiają się i odjeżdżają, a ty siedzisz i obserwujesz. Wiesz co się dzieje, ale nie masz kontroli! Musisz rozwinąć ten rodzaj mentalnego stanu, bez kontroli, dlatego też mówię ludziom, by nie stawiali oporu, nie kontrolowali, po prostu puścić i być niezaangażowanym obserwatorem.

W momencie w którym widzimy, że tracimy kontrolę, momencie gdzie nie czujemy już dłużej tego "ja", pojawia się pewien rodzaj lęku. Ale to nie przytrafia się u każdemu. Tylko pewnym ludziom. Wtedy puszczamy, i wchodzimy w proces medytacji ... Cokolwiek się wtedy dzieje, spróbuj się uspokoić i po prostu powiedz sobie, że nie ma niebezpieczeństwa, nie ma strachu. Zaufaj sobie, zaufaj swej praktyce, i kontynuuj. Już dłużej nie trzymamy się siebie. Medytując nie trzymamy się siebie. Rozpoznaj czy to robisz, czy próbujesz być kontrolerem, próbującym coś zrobić. Nasz umysł czuje, że jesteśmy zagrożeni i nagłe dreszcze ciała są reakcją protekcyjną, skłaniającą nas by ponownie podnieść gardę. I tak, w momencie przechodzenia do innej rzeczywistości, budzimy się z dreszczami ciała, jeszcze raz chcemy objąć kontrolę. To jest rodzaj obronnej reakcji ciała i umysłu. Te nagłe dreszcze ciała nie są rzadkim zjawiskiem, ale mogą budzić lęk. Po prostu powiedz sobie, zachęć się tym, że to odejdzie, wraz z rozwinięciem przez ciebie spokoju i głębszego zrozumienia.

Sayadaw U Jotika







środa, 2 stycznia 2013

Sayadaw U Jotika

 
Należy praktykować samotność zarówno fizyczną, jak i mentalną. Fizyczna oznacza bycie samemu. Nie uważam, że powinniśmy unikać spotkań z ludźmi. Raczej mam na myśli to, by samemu spędzać czas. Mentalna samotność nie oznacza myślenia o czymkolwiek, ale jest to czujność i świadomość. Niektórzy uważają, że jeśli nie myślimy o niczym, musimy spać głęboko albo nudzić się i być senni. Ludzie nie rozumieją wagi samotności. Chcą być z kimś, kto da im radość, zapewni rozrywkę. To jest pragnienie stymulacji. Gdy nie znajdują niczego stymulującego, są znudzeni. Nawet gdy są samotni fizycznie, czytają, oglądają telewizję, słuchają radia lub kaset albo myślą o rzeczach, które zrobili lub zrobią. Bycie samemu, nieczytanie, nieoglądanie telewizji, niesłuchanie radia i niemyślenie są uważane za nieproduktywne. 



Książka Śnieg w środku lata, po polsku dostępna tutaj