Agencje kosmiczne, lądowanie na Księżycu, satelity

AGENCJE KOSMICZNE


Igor Volk był rosyjskim astronautą, który otrzymał medal za bycie „bohaterem Związku Radzieckiego”. W wywiadzie telewizyjnym w Bułgarii w 2014 roku, trzy lata przed śmiercią, dziennikarz powiedział Volkowi: „Jesteś bohaterem Związku Radzieckiego i możemy ci zaufać”. Volk odpowiedział: „Słuchaj, kodeks honorowy zabrania kosmonautom mówić o tym, co dzieje się w kosmosie… Nie byliśmy w kosmosie. Jeśli ktoś twierdzi, że byliśmy, to nieprawda. To nieprawda”.¹ [podkreślenie dodane]

Około dziewięć lat po tym wywiadzie, mężczyzna, który przeprowadził wywiad z Volkiem, Stoycho Kerev, sam został przesłuchany. W tym wywiadzie z 2023 roku Kerev został zapytany, czy astronauci polecieli „na Księżyc”. Kerev odpowiedział: „Polecieli… ale tylko w najśmielszych snach!”. Dziennikarz odparł: „Obejrzałem kilkadziesiąt filmów dokumentalnych i teraz jestem absolutnie przekonany, że nikt tam nie był, a Amerykanie stworzyli idealną mistyfikację. Jestem przyzwyczajony do kręcenia filmów dokumentalnych. A jeśli muszę ukryć nieścisłości – a one pojawiają się non stop – wiem, że nie będę w stanie ich ukryć, zwłaszcza na tak dużą skalę i przez tak długi czas. Minęło przecież 50 lat, prawda?”

Kerev powiedział następnie: „Jednym z gości mojego programu był jeden z najwybitniejszych kosmonautów Związku Radzieckiego, Igor Volk… [Był] w Bułgarii… i w tym czasie byłem z nim… Ten człowiek przetestował każdy rodzaj samolotu, jaki kiedykolwiek wyprodukowano na świecie. W prywatnej rozmowie powiedział mi, że nie byliśmy w kosmosie”. Dziennikarz zapytał: „Ale on nie powiedział ci wprost, że [amerykański astronauta Neil] Armstrong i jego ekipa tam nie polecieli?”. Kerev odpowiedział: „Słuchaj, czy naprawdę potrzebujesz, żeby powiedział to wprost, skoro daję ci klucz?”.²

Wypowiedzi Igora Volka i pozorne potwierdzenie ich prawdziwości po latach przez Kereva odnoszą się do bardziej ogólnej koncepcji omawianej w tym rozdziale: wiarygodności dowodów kosmologicznych pochodzących od agencji kosmicznych (lub ich braku). Ten temat jest po prostu nieunikniony, gdy próbujemy zgłębić naturę kosmosu i nasze w nim miejsce. Agencje sponsorowane przez rząd mają monopol na obserwacje „tego, co wysoko nad nami”, a to, co prezentują opinii publicznej, jest często uznawane za przekonujący dowód na naturę kosmosu. Na przykład pytanie „A co z NASA?” jest częstą odpowiedzią na argumenty sceptyków Globu. Często to odruchowe pytanie pojawia się bez zapoznania się z żadną z dotychczas omówionych kwestii.

Oczywiście, przedmioty są wystrzeliwane w niebo i obserwujemy, jak spadają. Ale czy wiemy dokładnie, co robią w międzyczasie „tam na górze”?

Z naukowego punktu widzenia problem polega na tym, że wiara w „dowody” agencji kosmicznych oznacza zaufanie stronie trzeciej, a możliwości samodzielnego powtórzenia ustaleń są ograniczone. A w przypadku tak ważnych zagadnień pożądane byłoby liczne, niezależne powtórzenia od szerokiego grona podmiotów.

Przypomnijmy sobie stwierdzenie dr. Stevena A. Younga: „Żadne z obrazów NASA nie dają się sprawdzić  i zweryfikować”.³

Ale z naukowego punktu widzenia istnieje jeszcze więcej problemów. Biorąc pod uwagę, że teorie grawitacji i ogólnej teorii względności wydają się niedokładne – jak omówiono w poprzednich rozdziałach – pojęcie eksploracji kosmosu w powszechnie przyjętym rozumieniu musi zostać zakwestionowane. Innymi słowy, cała narracja eksploracji kosmosu opiera się na jak się wydaje błędnej fizyce… co oznacza, że sama narracja również może być błędna. Dla przypomnienia, astrofizyk Pavel Kroupa i jego kolega Moritz Haslbauer podsumowali ponurą sytuację w artykule z 2023 roku w iai News: „Nasz model wszechświata został sfalsyfikowany: Kosmologiczny model standardowy jest błędny”⁴ Logicznie rzecz biorąc, oznacza to, że przynajmniej niektóre komunikaty agencji kosmicznych, które również działają w oparciu o model standardowy, również muszą być błędne.

Dlatego konieczne jest — a wręcz niezbędne — aby przyjrzeć się krytycznie temu, co przekazały nam agencje kosmiczne.

Przed latami 50. XX wieku nie stanowiłoby to problemu w debatach kosmologicznych, ponieważ nie istniała wówczas eksploracja kosmosu. Ale teraz ma to kluczowe znaczenie. Agencje kosmiczne w dużej mierze kształtują poglądy opinii publicznej na temat kosmosu i miejsca Ziemi w nim.

Mając to wszystko na uwadze, pozostała część tego rozdziału przedstawia próbkę informacji na temat eksploracji kosmosu. Temat jest po prostu zbyt obszerny, aby próbować wyjaśnić każdą pojedynczą obserwację, jaka kiedykolwiek pochodziła z Agencji kosmicznej, ale mam nadzieję, że te przykłady stanowią ramy, które można zastosować do badania przypadków nieomówionych tutaj. Ostatecznie, nie mając wiedzy wewnętrznej, wszyscy musimy wyciągać wnioski i snuć uzasadnione przypuszczenia dotyczące szerszych implikacji. Ty, Czytelniku, możesz sam zdecydować, co stanowi przekonujący dowód (a co nie).
Na koniec, należy pamiętać, że rozważamy organizacje dysponujące ogromnym finansowaniem. Na przykład NASA dysponuje rocznym budżetem w wysokości 25 miliardów dolarów (2025)⁵. To daje 68 milionów dolarów dziennie. Można się zastanawiać: co można osiągnąć przy takim poziomie finansowania?

Zaufanie do władz.

Wydaje się, że agencje kosmiczne cieszą się powszechnym szacunkiem, który w osobliwy sposób wykracza poza inne ideologie. Na przykład wielu Amerykanów sceptycznie podchodzi do chińskich i rosyjskich rządów, ale czy podzielają ten sam sceptycyzm, gdy chińskie i rosyjskie agencje kosmiczne ogłaszają swoje badania kosmosu? W innych kontekstach kraje te są konsekwentnie oskarżane o propagandę wobec swoich obywateli, ale czy ta krytyka jest równie często stosowana w kontekście kosmosu?

Co więcej, wiele osób potępia nazizm, ale czy potępiają tym samym NASA, którą pierwotnie kierował były nazistowski oficer SS Wernher von Braun?⁶ Dlaczego niektórzy ludzie tak szybko nazywają przeciwników politycznych metaforycznie „nazistami”, jednocześnie broniąc wiarygodności organizacji, której pierwotnie przewodził ktoś, kto dosłownie należał do partii nazistowskiej? I dlaczego niektórzy tak szybko kwestionują sponsorowane przez rząd organizacje medyczne, takie jak Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), jednocześnie ufając NASA? Wreszcie, czy ma sens, że w szczytowym okresie zimnej wojny w 1967 roku Stany Zjednoczone podpisały traktat kosmiczny, który podpisał również ich rzekomy wróg, Związek Radziecki?

Otwarte i uczciwe podejście intelektualne wymaga kwestionowania wszystkiego, niezależnie od własnych uprzedzeń. A jeśli chodzi o agencje sponsorowane przez rząd, historia pokazuje, że istnieją powody, by zadawać pytania.

Być może istnieje podświadome, jeśli nie wyraźne, przekonanie, że „nie skłamaliby” lub „nie byliby w stanie dokonać takiego oszustwa” albo „gdyby to była prawda, zobaczyłbym to w wiadomościach”. Rzeczywistość jest taka, że historia jest pełna oszustw ze strony struktur władzy. Rozważmy kilka przykładów z USA.

[...]

Historia NASA.

Chociaż wiele innych krajów prowadzi programy kosmiczne, program amerykański jest najbardziej znaczący. Jest to również jedyny, który twierdzi, że wysłał ludzi na Księżyc. Dlatego NASA będzie tematem dyskusji o agencjach kosmicznych w tym rozdziale. Tematy i metody krytycznego myślenia można zastosować do każdej innej organizacji tego typu w innych krajach.

Historia NASA jest pełna wpływów okultystycznych. Organizacja została założona w 1958 roku, a jej poprzednikiem był NACA (Narodowy Komitet Doradczy ds. Aeronautyki) w 1915 roku¹⁴. W początkach istnienia NASA, naukowiec zajmujący się rakietami, Jack Parsons, był liderem Jet Propulsion Laboratory i ... wyznawcą mistycznych nauk Aleistera Crowleya. Jak zwięźle podsumował Science History Institute w odcinku podcastu z 2024 roku zatytułowanym Seksualny 'Antychryst', który wyniósł nas w kosmos:

W 1939 roku Parsons i jego żona Helen uczestniczyli w tzw. mszy gnostycznej.To rytuał religii zwanej Thelemą. Aleister Crowley wynalazł Thelemę na początku XX wieku. Czerpała ona z mieszanki różnych praktyk, od starożytnego Egiptu, przez obrzędy pogańskie, po wolnomularstwo.

Dwa centralne aspekty Thelemy to magia i rytuały seksualne. W Thelemie magia nie oznacza iluzji scenicznych. To raczej…
doświadczenia paranormalne: interakcje z duchami, rozmowy ze zmarłymi.

Tymczasem rytuały seksualne są dokładnie tym, na co wyglądają. W religii Crowleya seks był uważany za sakrament. A podczas mszy gnostycznej wierni spożywali tak zwane „Ciasta Światła”. Są to eucharystie z mąki, miodu, oliwy, popiołu, a często także płynów ustrojowych, takich jak nasienie czy krew menstruacyjna.¹⁵

Parsons zaprzyjaźnił się również z L. Ronem Hubbardem, założycielem Kościoła Scjentologicznego. Jak donosi dr Hugh Urban, profesor religioznawstwa na Uniwersytecie Stanowym Ohio, Hubbard był nawet „Skrybem” w ezoterycznym rytuale seksualnym Parsonsa, w którym wybierał partnerkę, która „stała się naczyniem dla »magicznego dziecka« lub »dziecka księżycowego«, nadprzyrodzonego potomstwa, które miało być ucieleśnieniem najwyższej mocy: w istocie, to dziecko miało być »potężniejsze niż wszyscy królowie Ziemi«”¹⁶

NASA również miała wpływy nazistowskie. Jak wspomniano wcześniej, były nazistowski członek SS Wernher von Braun dowodził NASA w początkach jej działalności po tym, jak został sprowadzony do Stanów Zjednoczonych w ramach operacji Paperclip, która polegała na sprowadzaniu nazistowskich naukowców do Ameryki, począwszy od 1945 roku. Naziści podobnie interesowali się okultyzmem, praktykując różnego rodzaju rytuały¹⁶ (niektóre z nich były później naśladowane przez otwarcie praktykującego satanistę w armii amerykańskiej, podpułkownika Michaela Aquino, który nawet udał się do komnaty rytualnej Heinricha Himmlera¹⁸). Nie jest jasne, czy von Braun aktywnie przenosił takie praktyki do NASA, ale warto odnotować związek z okultyzmem. Mówiąc szerzej, jak podsumował program telewizji PBS zatytułowany Tainted Legacy: „Wielu Amerykanów, którzy w latach 60. ubóstwiali von Brauna, niewiele wiedziało o jego nazistowskiej przeszłości”¹⁹.
[Himmler był dziwakiem z inklinacjami duchowymi, wątpliwe czy von Braun miał coś wspólnego z okultyzmem. Autor zapewne zdziwiłby się, że przynależność do partii nazistowskiej, która w tamtym czasie po prostu dla wielu była czysto koniunkturalna, jest nie bardziej dyskredytująca niż bycie Żydem. Autor nim jest, ale czy to go dyskredytuje? Samo w sobie nie, ale czy doczekamy się w jego serii, rzeczywiście dobrych książek takich tytułów: AN END TO UPSIDE DOWN FINANCIAL SYSYEM Rotschild Family and Federal Reserve  czy AN END TO UPSIDE DOWN HISTORY
Holocaust?]

W tym samym duchu prezydent Eisenhower w swoim przemówieniu pożegnalnym w 1961 roku ostrzegał: „Musimy być czujni na… niebezpieczeństwo, że polityka publiczna sama w sobie może stać się zakładnikiem elity naukowo-technologicznej”. Herbert York, ówczesny szef Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych (Advanced Research Projects Agency), która poprzedzała DARPA, zapytał go, czy „ma na myśli jakieś konkretne osoby”.
Eisenhower odpowiedział: „Wernher von Braun i Edward Teller [ojciec bomby wodorowej]”.²⁰

[...]

W drodze do „Pierwszego człowieka na Księżycu” (1969)

Stany Zjednoczone są jedynym krajem, który „wysłał ludzi na Księżyc” – w sumie dwudziestu czterech, wliczając w to tych, którzy po prostu „okrążyli Księżyc”. Dwunastu mężczyzn faktycznie było „na Księżycu”. Wszystko to miało miejsce między 1968 a 1972 rokiem. Od tamtej pory nic takiego się nie wydarzyło. Żaden inny kraj – nawet zaawansowany technologicznie – nie wysłał nawet jednego człowieka na (rzekomą) orbitę Księżyca.

Podróż rozpoczęła się publicznie dla Stanów Zjednoczonych w 1961 roku, kilka lat po powstaniu NASA. Prezydent John F. Kennedy ogłosił, że Ameryka chce wylądować na Księżycu przed końcem dekady. Jednak w nagraniu opublikowanym dekady później Kennedy wyraźnie wyraził sceptycyzm w rozmowie z administratorem NASA Jamesem Webbem. Kennedy powiedział: „Jeśli zostanę ponownie wybrany, nie polecimy na Księżyc… prawda?”. Webb odpowiedział: „Nie, nie polecicie”. Później w rozmowie Kennedy skomentował: „Wysłanie człowieka na Księżyc to naprawdę sztuczka i nie jest warte aż tylu miliardów”.²⁵

W latach 60. XX wieku istniały wyzwania techniczne i praktyczne. Niektóre z nich zostały wspomniane w raporcie inspektora North American Aviation (NAA) Ronalda Barona „The Baron Report (1965–1966)” na temat programu Apollo NASA. Napisał: „Pracuję w NAA od szesnastu miesięcy. W tym czasie poświęcałem czas na sporządzanie notatek z codziennych wydarzeń. Pojawiły się problemy z ludźmi, częściami, sprzętem i procedurami, nie wspominając o złych praktykach bezpieczeństwa i wypadkach, które powodowały.

Wymienił wiele problemów, z których jeden zdawał się podsumowywać jego poglądy: „Nie przypominam sobie ani jednej procedury, która zostałaby ukończona bez odstępstwa, ani pisemnego, ani ustnego”. Sporządził kolejną listę, poprzedzoną następującymi stwierdzeniami: „Poniżej znajduje się lista zasad, których NAA powinna przestrzegać, aby stać się „profesjonalną”, jaką powinna być od samego początku. Obawiam się, że opinia publiczna ma w głowie mylny obraz projektu Apollo. Prawdopodobnie wierzą, że wszyscy dokładnie wiedzą, co robią przez cały czas. Prawdopodobnie wierzą również, że prace tutaj, w kompleksach startowych, są wykonywane rutynowo. Są w błędzie”. Ostatecznie ostrzegł: „Nie powinniśmy narażać bezpieczeństwa astronautów tylko dla dobra harmonogramu”.²⁶ James Webb wyraził w 1967 roku wątpliwości co do możliwości dotrzymania terminu „końca dekady” i dotarcia na Księżyc.²⁷ W następnym roku odszedł. Podobnie jak zastępca administratora NASA, Robert Seamans, i astronauta Wally Schirra.

Astronauta Gus Grissom głośno wyrażał swoje obawy dotyczące programu Apollo. Podobno powiesił nawet cytrynę na statku kosmicznym jako symbol swojego niezadowolenia. Grissom zmarł wkrótce potem, podczas symulacji Apollo 1 w 1967 roku, wraz z astronautami Rogerem Chaffee i Edem White'em.

Space.com podsumowuje tragedię:

Załoga… przeprowadziła test startowy 27 stycznia, który wiązał się z problemami, takimi jak odór w tlenie oddechowym i problemy z komunikacją. Grissom narzekał: „Jak dostaniemy się na Księżyc, jeśli nie potrafimy komunikować się między dwoma lub trzema budynkami?”. O 18:31 astronauci zgłosili pożar w statku kosmicznym. Gdy astronauci próbowali otworzyć drzwi – nowego projektu wymagającego skomplikowanej procedury przy otwieraniu – urzędnicy pobiegli, aby spróbować otworzyć je po swojej stronie. Zanim drzwi zostały wyważone, minęły minuty i było już za późno dla astronautów.²⁸

Wiele osób, w tym żona Grissoma, spekulowało, czy pożar nie był przypadkowy, czy nie było to morderstwo w odpowiedzi na brak współpracy Grissoma.²⁹ W rzeczywistości badacz lądowania na Księżycu Bart Sibrel przeprowadził wywiad z żoną Grissoma lata po jego śmierci. Powiedziała, że jej mąż powiedział jej kilka dni przed śmiercią, że astronauci NASA są co najmniej dziesięć lat od lądowania na Księżycu. Zmarł dwa lata przed planowaną misją lądowania na Księżycu w 1969 roku. Grissom najwyraźniej był również w trakcie pisania raportu krytycznego wobec programu Apollo, a agenci CIA weszli do jego domu kilka minut po jego śmierci i skonfiskowali raport.³⁰ Jednak pomimo tej burzliwej historii, misja Apollo 11 z 1969 roku podobno wylądowała na Księżycu. W misji tej brali udział obecnie znani astronauci Neil Armstrong, Buzz Aldrin i Michael Collins.

Wielu obywateli jest jednak sceptycznych wobec lądowania na Księżycu. Sondaż z 2019 roku wykazał, że około 10 procent Amerykanów nie wierzy, że to się wydarzyło,³¹ a sondaż z 2022 roku wykazał, że 25 procent Europejczyków podziela to zdanie.

Argumenty sceptyków zostały podsumowane w obszernym filmie dokumentalnym z 2017 roku pt. American Moon i były powtórzeniami obiekcji wypowiedzianych dekady wcześniej. Na przykład Bill Kaysing – były pracownik Rocketdyne, firmy produkującej silniki do rakiet używanych w programie Apollo – publicznie oświadczył, że uważa lądowanie na Księżycu za sfingowane, ponieważ „było technicznie niemożliwe”³³. Kaysing napisał również książkę zatytułowaną We Never Went to the Moon, opublikowaną w 1974 roku. Argumentował, że materiał filmowy na Księżycu został nakręcony w studiu. Ralph Reneé opublikował podobną krytykę w swojej książce z 1994 roku pt. NASA Mooned America. Od tego czasu powstało mnóstwo materiałów na ten temat, w tym popularne filmy dokumentalne Barta Sibrela,  A Funny Thing Happened on the Way to the Moon (2001) i Astronauts Gone Wild (2004).

Pasy radiacyjne Van Allena

Główną przyczyną nieustającego sceptycyzmu wobec lądowania na Księżycu są pasy radiacyjne Van Allena. Są to rzekomo wysoce radioaktywne obszary położone na wysokości od około 1000 do 25 000 mil nad powierzchnią Ziemi.³⁴ Zostały odkryte w 1958 roku przez fizyka Jamesa van Allena, który napisał w artykule w Scientific American z 1959 roku : „Odkrycie jest oczywiście niepokojące dla astronautów; w jakiś sposób ludzkie ciało będzie musiało być chronione przed tym promieniowaniem nawet podczas szybkiego przemieszczania się przez ten obszar”.³⁵ W 1961 roku van Allen opublikował kolejny artykuł zatytułowany "Strefa zagrożenia: Ziemia jest owinięta śmiercionośnymi pasami promieniowania", w którym zauważył: „Ze względu na dużą przenikalność wysokoenergetycznych protonów w niej zawartych, skuteczna osłona jest całkowicie poza wykonalnością inżynieryjną w niedalekiej przyszłości… Wszystkie załogowe loty kosmiczne muszą omijać te dwa pasy promieniowania, dopóki nie zostaną opracowane odpowiednie środki ochrony astronautów”.³⁶ (Uwaga: dla sceptyków Globu, pas radiacyjny Van Allena może być kodem dla „firmamentu”) [podkreślenie dodane]

W 1968 roku trzech astronautów z Apollo 8 najwyraźniej przeszło przez pasy radiacyjne Van Allena, ale nie wylądowało na Księżycu. Jednak inżynier lotnictwa i kosmonautyki Bill Wood poinformował, że ściany statku były „tak cienkie i lekkie, jak to tylko możliwe” i najwyraźniej nie miały żadnej specjalnej ochrony przed promieniowaniem.³⁷ Film przedstawiający astronautów na statku, rzekomo w połowie drogi na Księżyc, pokazuje jednego z nich, pokazującego szczoteczkę do zębów unoszącą się w przestrzeni kosmicznej – bez wyraźnego przejmowania się zagrożeniem pasów radiacyjnych.

W raporcie NASA „Apollo 8 Mission Report”, który liczy ponad 250 stron, termin promieniowanie Van Allena nie pojawia się ani razu.³⁹ Natomiast w raporcie „Apollo 14 Mission Report” wyraźnie stwierdzono, że „statek kosmiczny przeleciał przez serce pasów uwięzionego promieniowania”.⁴⁰ Ta niespójność jest uderzająca.
Sibrel zapytał astronautę Apollo 12 Alana Beana, czy podczas jego podróży wystąpiły jakieś negatywne skutki działania pasów radiacyjnych Van Allena. Bean odpowiedział: „Nie. Nie jestem pewien, czy zaszliśmy wystarczająco daleko, żeby natknąć się na pas radiacyjny Van Allena. Może jednak tak się stało”. Kiedy Sibrel poinformował Beana, że pasy radiacyjne Van Allena znajdują się między Ziemią a Księżycem, dokąd rzekomo udał się Bean, Bean odparł: „Wtedy przeszliśmy przez nie”. W 2014 roku inżynier NASA Kelly Smith podała kolejny powód, by zakwestionować narrację o misji księżycowej Apollo:

Pracuję nad nawigacją i naprowadzaniem dla [projektu NASA Orion]. Lecimy 3600 mil nad Ziemią, piętnaście razy wyżej niż Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. W miarę oddalania się od Ziemi, przelatujemy przez Pasy Van Allena, obszar niebezpiecznego promieniowania. Promieniowanie takie może uszkodzić systemy nawigacyjne, komputery pokładowe lub inną elektronikę na Orionie. Oczywiście musimy przelecieć przez tę strefę zagrożenia dwa razy: raz w górę i raz z powrotem. Ale Orion ma zabezpieczenia. Osłony zostaną wystawione na próbę, gdy statek przetnie fale promieniowania. Czujniki na pokładzie będą rejestrować poziom promieniowania, który naukowcy będą mogli zbadać. Musimy rozwiązać te problemy, zanim wyślemy ludzi w ten rejon kosmosu.⁴² [podkreślenie dodane]

To ciekawe, biorąc pod uwagę, że NASA twierdzi, iż wysłała dwudziestu czterech astronautów przez Pasy Radiacyjne Van Allena podczas misji Apollo – dwa razy w każdej misji, raz w drodze na Księżyc i raz w drodze powrotnej na Ziemię. A miało to miejsce dekady przed nagraniem filmu Kelly Smith z 2014 roku – co oznacza, że te wcześniejsze misje prawdopodobnie wykorzystywały mniej zaawansowaną technologię niż ta, którą obecnie dysponuje NASA. A jednak Smith twierdzi, że wyzwania muszą zostać rozwiązane, zanim astronauci zostaną wysłani przez ten region kosmosu?

Terry Virts, dowódca Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, zauważył podobnie w 2015 roku: „W tej chwili możemy latać tylko na [niskiej] orbicie okołoziemskiej. To najdalej, jak możemy dotrzeć”.⁴³ Innymi słowy gdzie astronauci podobno latali, obecnie lot trzyma ich z dala od Pasów Radiacyjnych Van Allena.

Ale dekady wcześniej, podczas misji na Księżyc, najwyraźniej nie stanowiło to problemu? Virts dodaje: „Księżyc, Mars, asteroidy – jest wiele miejsc, do których moglibyśmy się udać, i budujemy te elementy konstrukcyjne, aby ostatecznie to umożliwić”.⁴⁴ Używa słowa „ostatecznie”… mimo że ludzie rzekomo zostali wysłani na Księżyc dekady wcześniej?
[podkreślenie dodane]

Współczesny astronauta NASA, Don Pettit, zauważył podobnie: „Poleciałbym na Księżyc w nanosekundę. Problem w tym, że nie mamy już technologii, która by to umożliwiała. Kiedyś mieliśmy. Zniszczyliśmy tę technologię i odbudowanie jej to bolesny proces”.⁴⁵
[podkreślenie dodane]

Nagrania i zeznania z misji Apollo 11.

Bart Sibrel rozpoczął pracę nad filmem dokumentalnym A Funny Thing Happened on the Way to the Moon w połowie lat 90. W swojej książce Moon Man (2021) opisuje kontekst otrzymanego wsparcia finansowego: „Spotkałem odnoszącego ogromne sukcesy milionera, który dorobił się fortuny w sektorze technologicznym i był członkiem zarządu firmy aeronautycznej budującej rakiety dla NASA… Wiedział, z inżynieryjnego punktu widzenia, że potężna rakieta Saturn V (ta, której rzekomo użyto w próbach lotu na Księżyc) nie miała wystarczającej ilości paliwa i mocy, aby opuścić orbitę okołoziemską, a komputer pokładowy Apollo (AGC) służący do komunikacji z naziemnymi komputerami mainframe… nie miał możliwości konwersji danych dla trajektorii tysięcy mil na godzinę w czasie rzeczywistym”. Warto przypomnieć, że AGC miał zaledwie 4 KB pamięci, a moduł księżycowy… nie miał wystarczającej mocy baterii, aby uruchomić klimatyzację przez trzy dni, przy temperaturach na Księżycu sięgających około 123°C… Nie miał też żadnej możliwości ochrony przed promieniowaniem słonecznym, nie mówiąc już o nieprzewidywalnym zjawisku fotochemicznym (SPI). Ten bystry milioner wiedział lepiej ode mnie, że rzekome misje księżycowe były w rzeczywistości sprytnym i skandalicznym oszustwem. Kiedy powiedziałem mu o mojej ocenie „szansy jednej na cztery” na sfałszowanie lądowania na Księżycu, odparł: „Nie, Bart. 100% szans”.

To właśnie ta bogata osoba w dużej mierze sfinansowała mój film dokumentalny i została jego producentem wykonawczym. Ze względu na swoją wysoką pozycję w firmie wykonawczej NASA i w sektorze technologicznym, pragnie on pozostać anonimowy.⁴⁶

W 1999 roku, pracując nad filmem, Sibrel koordynował działania bezpośrednio z NASA w celu uzyskania materiałów filmowych i zdjęć. Skupił swoje prośby o dokumenty dotyczące misji Apollo 11, pierwszym rzekomo udanym lądowaniu na Księżycu. Uważał, że jeśli lądowania na Księżycu zostały sfingowane, NASA najprawdopodobniej popełniła błędy w swojej pierwszej próbie.⁴⁷ Komentuje to, co się stało, gdy przeglądał materiał: „Ku mojemu niewiarygodnemu zaskoczeniu, było w rzeczywistości bardzo mało zdjęć dwóch uznanych astronautów rzekomo stojących na Księżycu… tylko około dwudziestu… W rzeczywistości nie mogłem znaleźć ani jednego zdjęcia najsłynniejszego człowieka na świecie w tamtym czasie, Neila Armstronga, twierdzącego, że stoi na powierzchni Księżyca. Kiedy osobiście udałem się do archiwów NASA w poszukiwaniu takiego zdjęcia, ku niezwykłemu zdumieniu wszystkich bibliotekarzy, nie było żadnych zdjęć Neila Armstronga stojącego na powierzchni Księżyca”.⁴⁸

Zdziwiony tą osobliwością, Sibrel zaczął przeglądać szpule z taśmami przesłane mu przez NASA. Odtworzył jeden na samym dole listy, a na ekranie pojawił się następujący komunikat (którego zrzut ekranu Sibrel zamieścił w swojej książce): „Ten film z misji Apollo 11 został wyprodukowany jako reportaż przez CENTRUM ZAŁOGOWYCH STATKÓW KOSMICZNYCH i nie jest przeznaczony do powszechnej dystrybucji”.⁴⁹ Okazało się, że jest to nieedytowany materiał filmowy z misji Apollo 11, ujawniający ewidentne oszustwo NASA, które Sibrel umieścił w swoim dokumencie z 2001 roku. Czy NASA przesłała ten film jako niewinny błąd urzędniczy, czy też ktoś w NASA chciał ujawnić oszustwo, możemy się nigdy nie dowiedzieć.

Sibrel podsumowuje materiał filmowy w następujący sposób (choć jego istotę najlepiej przyswoić, oglądając sam dokument):

Ponieważ astronauci rzeczywiście znajdowali się na niskiej orbicie okołoziemskiej, fałszywie twierdząc, że są „w połowie drogi do Księżyca”, okno, przez które rzekomo filmowali, było w rzeczywistości wypełnione jasnym światłem ziemskiego światła odbijającym się od Ziemi tuż pod nimi. Astronauci umieścili przed okrągłym oknem przezroczyste kolorowe zdjęcie okrągłej Ziemi o szerokości około dwunastu cali. To przezroczyste zdjęcie było idealnie podświetlone od tyłu przez odbicie Earthshine, niczym kolorowe zdjęcie rentgenowskie nałożone na podświetlany ekran. Załoga Apollo 11 bardzo ostrożnie umieściła następnie czarny, półksiężycowaty kawałek materiału na swojej, 30-centymetrowej, przezroczystej powierzchni Ziemi, aby wyglądała jak „linia terminatora” oddzielająca dzień od nocy. Kamera z tyłu statku kosmicznego filmowała to, a wnętrze statku było całkowicie ciemne, przez co Ziemia wyglądała, jakby unosiła się w kosmosie w dużej odległości, podczas gdy w rzeczywistości była to tylko przezroczysta, okrągła powierzchnia Ziemi przed jasno podświetlonym, okrągłym oknem z orbity okołoziemskiej! Genialne!⁵⁰ [podkreślenie dodane]

Można argumentować, że samo jawne oszustwo NASA wystarczy, by zakwestionować wszystkie późniejsze twierdzenia organizacji. Skoro była gotowa sfałszować tak kluczowe zdjęcie, jak można ufać jakimkolwiek innym jej zdjęciom i informacjom bez istotnego, niezależnego potwierdzenia?

Rozumiejąc te implikacje, Sibrel był oszołomiony, gdy zobaczył nagranie. Pomyślał, że ludzie muszą się o tym dowiedzieć, więc zaplanował podróż, aby pokazać je CNN. W swojej książce opowiada dramatyczną historię przechwycenia przez CIA w drodze do CNN i podania mu narkotyków.⁵¹ Po tym dramatycznym spotkaniu i ostatecznej ucieczce oddał próbkę moczu do laboratorium, aby spróbować ustalić, czym został odurzony (podejrzewał, że to serum prawdy). Ale kiedy zadzwonił, aby dowiedzieć się o wyniki badań, poinformowano go, że doszło do włamania w nocy, a jedyną rzeczą, jaką zabrano, była próbka jego moczu.⁵² Sibrel czekał do 2021 roku, aby ujawnić to wydarzenie, które miało miejsce w 1999 roku. W momencie premiery książki nagranie, które otrzymał od NASA, było publicznie dostępne w jego dokumencie już od około dwóch dekad.

Krótko po swoim konflikcie z CIA, Sibrel został przechwycony przez inną grupę agentów CIA. Tym razem jednak najwyraźniej byli to „dobrzy” agenci CIA. Sibrel wspomina, że agenci CIA rozmawiali z nim o wewnętrznej, nieujawnionej wojnie w samym rządzie. Niektórzy z nich „wiedzą o oszustwie Apollo [i] uważają je za niezwykle obrzydliwe”.⁵³ Najwyraźniej monitorowali Sibrela (i, czytając między wierszami, chronili go). Sibrel pisze, że mógł ujawnić, co wydarzyło się w książce, ponieważ okres jego umowy o zachowaniu poufności z dobrymi agentami CIA dobiegł końca.⁵⁴

Sibrel w swojej książce ujawnia również zeznania sugerujące, że lądowanie Apollo 11 na Księżycu zostało sfilmowane w bazie sił powietrznych Cannon, niedaleko Clovis w Nowym Meksyku. Zeznania te pochodzą od syna oficera ochrony, który twierdził, że był na miejscu, gdzie kręcono film. Ojciec mężczyzny przyznał się do winy na łożu śmierci, ponieważ zobowiązano go do zachowania tajemnicy. Jednak, jak zauważa mężczyzna, „oryginalne nagranie, które mój ojciec zrobił na łożu śmierci, zostało zniszczone przez pożar”. Teraz, na łożu śmierci, postanowił podzielić się zeznaniami ojca w nagraniu wideo. Jest ono dostępne pod adresem https:// www.sibrel.com/moon-man-book-links. Link nr 16, zatytułowany „Wyznanie na łożu śmierci”. Mężczyzna powiedział między innymi, że jego ojciec wspominał, jak widział lądowanie na Księżycu w telewizji i zdawał sobie sprawę, że „to było dokładnie to, co nagrali w tym hangarze”. Niestety, tego typu anegdoty trudno zweryfikować. Jednak koncepcja sfilmowanego lądowania na Księżycu jest zgodna z poglądami tych, którzy uważają, że to reżyser Stanley Kubrick je wyprodukował, twierdząc, że jego film z 1968 roku „ 2001: Odyseja kosmiczna” był dowodem jego zdolności.

W podobnym duchu Sibrel wspomina w swojej książce dwie inne godne uwagi anegdoty. Pierwsza dotyczy jego filmu dokumentalnego Astronauci na wolności (2004), w którym sfilmował swoje niekiedy kontrowersyjne rozmowy z astronautami programu Apollo. Prosił ich o przysięgę na Biblię, że polecieli na Księżyc. Na przykład, kiedy spotkał Neila Armstronga, zaoferował mu 5000 dolarów w gotówce, które mógłby przekazać na wybraną przez Armstronga organizację charytatywną, gdyby tylko przysiągł na Biblię. Armstrong odmówił.

Jednak Sibrel twierdzi, że rozmawiał z Armstongiem przy innej okazji i powiedział mu „dla dobra jego duszy”, że powinien się przyznać. Sibrel pisze: „Ze względu na poufność nie mogę powiedzieć dokładnie, jaka była jego odpowiedź, jednakże jasno dał mi do zrozumienia, że moja ocena [sfałszowanego] „Lądowania na Księżycu” jest słuszna … i że miał własny plan ewentualnego ujawnienia prawdy. Podobno Armstrong zmarł wkrótce potem”.⁵⁶ Armstrong był szeroko krytykowany przez sceptyków lądowania na Księżycu za niechęć do udzielania wywiadów po tym, jak został „bohaterem narodowym” jako „pierwszy człowiek na Księżycu”. Jego niemal przygnębiona postawa na konferencji prasowej po lądowaniu na Księżycu również była przedmiotem kontrowersji.

Zachowanie Armstronga po misji rodzi szereg ważnych, choć spekulatywnych, hipotez dotyczących tego, co mogło stać się z astronautami. Psycholog kosmiczna Iya Whiteley, dr, pyta w wykładzie z 2024 roku: „Co mnie interesuje – mieliśmy ponad tuzin astronautów, którzy polecieli na Księżyc, ale czy naprawdę doświadczyli autentycznego uczucia jak to jedt, patrząc wstecz, poza zdjęciem? Czy mieli język, by opisać transformację, która ich spotkała? W rzeczywistości wielu z nich zostało wykluczonych z rodziny i społeczeństwa, a oni musieli uciekać się do picia i izolacji – ponieważ nie potrafili przekazać swoich doświadczeń”.⁵⁷

Można się zastanawiać, czy niektórzy astronauci zachowywali się w ten sposób, ponieważ byli zmuszani, szantażowani, zastraszani i/ lub przekupywani, by zaangażować się w oszustwo, które wzbudzało poczucie winy. Co więcej, biorąc pod uwagę znane zaangażowanie rządu w kontrolę umysłu, nie można wiedzieć, czemu poddawani są astronauci, czy ich wspomnienia są wszczepiane i/lub tłumione, czy może są torturowani. Działania związane z kontrolą umysłu są z natury tajne, więc nie wiemy dokładnie, co się dzieje. Ujawniono jednak, że NASA finansowała program szpiegostwa parapsychicznego rządu USA w latach 70. XX wieku. Zatem najwyraźniej interesowali się ludzkim umysłem.⁵⁸ Z tej perspektywy wypowiedzi Whiteley każą się zastanawiać, co tak naprawdę stało się z tymi astronautami. Dalej zauważa: „Są bohaterami, ale nikt nie przygotował ich do powrotu z Księżyca. Zostali w zasadzie umieszczeni w bunkrze. Nie mogli dotknąć swoich rodzin, nie mogli ich przytulić. Ich rodziny bały się ich przytulić, ponieważ mogli być nosicielami chorób, bakterii lub obcych istot, więc powrót do tej rzeczywistości i dosłownie przebywanie za szybą – to na nich wpłynęło. Niektórzy z nich stracili swoje rodziny”.⁵⁹ Można się zastanawiać: czy „bunkier” dotyczył wyłącznie zdrowia, czy też chodziło o coś bardziej nikczemnego, związanego z kontrolą umysłu lub innymi manipulacjami? Bez wiedzy z pierwszej ręki jesteśmy skazani na spekulacje.

Drugą anegdotą Sibrela w tym kontekście jest historia o Billu Kaysingu. Przypomnijmy, że Kaysing był jednym z pierwszych sceptyków lądowania na Księżycu, który napisał książkę opublikowaną w 1974 roku i pracował w firmie produkującej silniki do rakiet używanych przez NASA. Kaysing, jeszcze za życia, powiedział Sibrelowi, że zaplanował rozmowę z astronautą Apollo 15, Jamesem Irwinem, w 1991 r. Sibrel twierdzi, że w dniu, w którym Kaysing i Irwin mieli odbyć „bardzo ważną rozmowę o misjach księżycowych”, Irwin doznał śmiertelnego zawału serca. Irwin nawrócił się na chrześcijaństwo po misji Apollo 15, a Sibrel zdaje się sugerować, że jego religijna przemiana skłoniła go do wyznania prawdy.⁶⁰

Nieścisłości i anomalie w misjach księżycowych

Naukowcy na przestrzeni lat wskazywali na inne „problemy” związane z misjami księżycowymi. Nie zamierzam tu ponownie rozstrzygać każdej z nich, ponieważ nieuchronnie pojawiały się argumenty po obu stronach. Zamiast tego, celem jest przedstawienie kilku najczęstszych kategorii argumentów, które były używane do kwestionowania narracji NASA; a ty, czytelniku, możesz sam zdecydować, co o tym myśleć. Po pierwsze, NASA przyznała: „Poza kilkoma pojemnikami z taśmami telemetrycznymi z Apollo 9, które wciąż są przechowywane w WNRC [Washington National Records Center], taśmy telemetryczne z czasów Apollo już nie istnieją – nigdzie”.⁶¹ Taśmy telemetryczne odnoszą się do danych przesyłanych z samych misji. Ten cytat pochodzi z publicznie dostępnego dokumentu NASA z 2010 roku zatytułowanego „Zapisy danych telemetrycznych Apollo 11: Raport końcowy”. Wow.

Ale poza tym rażącym brakiem przejrzystości, istnieje wiele anomalii, które można zaobserwować. Na przykład, niektóre komunikaty między astronautami rzekomo przebywającymi na Księżycu a przedstawicielami NASA w Houston były zbyt szybkie. Innymi słowy, biorąc pod uwagę domniemaną odległość między Księżycem a Houston, komunikacja powinna mieć opóźnienie, a jednak nagrania audio nie są tego opóźnienia pozbawione. Sugeruje to sceptykom, że w rzeczywistości nie komunikowali się z tak dużej odległości. Film dokumentalny American Moon udowadnia to, odtwarzając nagrania audio z oryginalnych, nieedytowanych taśm na płytach DVD Spacecraft Films. Z dokumentu wynika ponadto, że strona internetowa Apollo Journal najprawdopodobniej ponownie umieściła nagrania audio i dodała więcej czasu między komunikatami, najwyraźniej w celu naprawienia swojego błędu.⁶²

Co więcej, sami astronauci złożyli niespójne zeznania. Kiedy na konferencji prasowej po misji Apollo 11 Neil Armstrong został zapytany, czy astronauci byli w stanie zobaczyć gwiazdy, odpowiedział: „Nigdy nie byliśmy w stanie zobaczyć gwiazd z powierzchni Księżyca cxy po jego dziennej stronie, gołym okiem, bez patrzenia przez optykę”.

Astronauta Michael Collins, który krążył wokół Księżyca, gdy Armstrong i Aldrin byli na jego powierzchni, powiedział: „Nie pamiętam, żebym cokolwiek widział”. To znamienne, ponieważ Collins rzekomo krążył wokół Księżyca, a zatem fizycznie na nim nie przebywał. Przeczy to jednak zeznaniom członków misji Gemini, którzy rzekomo polecieli w kosmos kilka lat wcześniej i pamiętają długie godziny spędzone na obserwowaniu gwiazd.

Podobnie niedawno astronauta James Reilly stwierdził, że w kosmosie nie występują żadne zniekształcenia atmosferyczne, więc gwiazdy „nie migoczą”, a on widział ich „miliony”.⁶³

W innej jawnej niespójności astronauta Apollo 12 Alan Bean stwierdził, że silnik przypadku opadaniu był całkowicie cichy z powodu „próżni kosmicznej”, podczas gdy astronauta Apollo 17 Eugene Cernan stwierdził, że był „bardzo głośny”⁶⁴. Jak zauważa również Sibrel: „Kolejnym błędem Cernana było twierdzenie, że Ziemia była stale widoczna tuż nad horyzontem księżycowym podczas całego jego spaceru po Księżycu… i że Ziemia była cztery razy większa niż pełnia Księżyca na Ziemi. Dlaczego więc nie ma ani jednego zdjęcia tego niesamowitego widoku; zdjęcia Cernana (lub dowolnego astronauty, na dowolnej misji) stojącego na Księżycu z wielką Ziemią tuż nad swoim ramieniem?”⁶⁵

Nawet rzekomy materiał kosmiczny przywieziony z Księżyca budzi wątpliwości. W 2009 roku, dekady po pierwszej misji lądowania na Księżycu, Telegraph doniósł : „Kamień księżycowy podarowany holenderskiemu premierowi przez astronautów Apollo 11 w 1969 roku okazał się fałszywy”. W artykule czytamy: „Kuratorzy Rijksmuseum w Amsterdamie, gdzie skała ta przyciąga dziesiątki tysięcy zwiedzających każdego roku, odkryli, że „księżycowa skała”, wyceniona na 308 000 funtów, była w rzeczywistości skamieniałym drewnem”.⁶⁶ Zatem astronauci przekazali holenderskiemu premierowi prezent z Księżyca wiele lat temu, co okazało się oszustwem.

Sibrel opowiada inną podobną historię: „Agenci federalni aresztowali siedemdziesięciopięcioletnią kobietę za posiadanie niezwykle małego, rzekomego „kamienia księżycowego” wielkości komara, który był uwięziony w grubym przycisku do papieru (tak, aby nie można go było łatwo otworzyć i zbadać), a który Neil Armstrong podarował jej zmarłemu mężowi, inżynierowi Apollo, na pamiątkę”.⁶⁷ Casey Sullivan, JD, relacjonuje na Findlaw.com w 2019 r., gdy kobieta „skontaktowała się z agencją z prośbą o pomoc w sprzedaży kamienia wielkości ryżu, częściowo po to, by pokryć koszty leczenia syna, NASA zorganizowała prowokację, przetrzymując ją na parkingu Denny’s i odmawiając jej możliwości skorzystania z toalety, nawet gdy się posikała”⁶⁸ [podkreślenie dodane] 

Z technicznego punktu widzenia pojawiają się również pytania o to, czy naukowcy byli w ogóle zdolni do sprowadzenia ludzi na Księżyc. W rzeczywistości Wehner von Braun był współautorem książki z 1952 roku „Podbój Marsa”, w której odniósł się do takich wyzwań: „Powszechnie uważa się, że ludzie będą latać bezpośrednio z Ziemia-Księżyc, ale żeby to zrobić, potrzebowalibyśmy pojazdu o tak gigantycznych rozmiarach, że byłoby to nieopłacalne z ekonomicznego punktu widzenia. Dokładnie obliczono, jaki rodzaj pojazdu będzie nam potrzebny do bezpośredniego lotu z Ziemi na Księżyc i z powrotem. Liczby mówią same za siebie: konieczne byłyby trzy rakiety, każda rakieta byłaby wyższa niż Empire State Building i ważyłaby około dziesięciokrotnie więcej niż tonaż Queen Mary [wycofanego z użytku brytyjskiego liniowca oceanicznego]”.⁶⁹

A jednak technologia misji Apollo z 1969 roku, która rozpoczęła się siedemnaście lat po tym oświadczeniu, była zupełnie inna. Sibrel wyraża swój sceptycyzm: „W porównaniu z powyższymi wymaganiami, rakieta, która według rządu Stanów Zjednoczonych wysłała astronautów na Księżyc… ważyła zaledwie dwa tysiące pięćset ton w porównaniu z przewidzianymi ośmioma setkami tysięcy ton Queen Mary. Zamiast osiągnąć wymaganą wysokość tysiąca pięćdziesięciu stóp, jak w przypadku Empire State Building, miała tylko trzysta sześćdziesiąt trzy stopy wysokości… i była tylko jedna rakieta, zamiast wymaganych trzech”.⁷⁰
Obrońcy NASA prawdopodobnie będą twierdzić, że ulepszenia technologiczne w ciągu siedemnastu lat odpowiadały za te zmiany, podczas gdy sceptycy widzą rozbieżności jako dowód oszustwa, biorąc pod uwagę stosunkowo krótki okres.

Sceptycy w podobny sposób badali zdjęcia sprzętu Apollo użytego podczas lądowania na Księżycu i podważali wiarygodność jego technicznych możliwości pozwalających na pomyślne wykonanie misji i przetrwanie trudów podróży (na przykład zderzenie z latającymi odłamkami kosmicznymi, co zakłada model Globu).

Podobnie, istnieją anomalie związane z obrazami i nagraniami z misji księżycowych. Dyskusje na ten temat mogą szybko przerodzić się w techniczne debaty na temat optyki i wideografii. Argumenty i kontrargumenty zdają się zalewać internet. W każdym razie, poniżej przedstawiono kilka powszechnie dyskutowanych kategorii: czy obrazy sugerują istnienie sztucznych źródeł światła, takich jak te, których można się spodziewać na planie filmowym; czy samo Słońce wyglądało realistycznie; czy rozmiary Słońca i Ziemi na obrazach były odpowiednie; czy amerykańska flaga powinna powiewać na Księżycu, biorąc pod uwagę rzekome warunki grawitacyjne; czy piasek na Księżycu opadał zbyt szybko w stosunku do lądowania astronauty po skoku, biorąc pod uwagę rzekome warunki grawitacyjne; czy ślady stóp na Księżycu mają sens, biorąc pod uwagę rzekome warunki księżycowe; czy została użyta "pozioma linia Kubricka” w tle obrazów księżycowych, podobne do tej, którą Stanley Kubrick użył w 2001: Odyseja kosmiczna; czy drgania sprzętu filmowego powinny były zakłócić transmisję podczas transmisji „na żywo”, biorąc pod uwagę czułość kąta anteny; czy sam sprzęt filmowy był w stanie to zrobić, biorąc pod uwagę promieniowanie, które powinien był wytrzymać; i wiele innych. Podsumowania anomalii omówiono zwięźle w książce Marcusa Allena i Trevora Weavera The Apollo Moon Hoax: The Real Evidence (2023); Randy'ego Walsha The Apollo Moon Missions: Hiding a Hoax in Plain Sight, części I i II (opublikowane odpowiednio w 2018 i 2021 r.); filmie dokumentalnym American Moon (2017); i wielu innych źródłach.

„Za trudne do podrobienia”

Często istnieje tendencja do bagatelizowania anomalii jako niewygodnych danych, które można zamiatać pod dywan. Zgodnie z tym rozumowaniem, nie ma możliwości, aby tak wiele osób było w to zamieszanych. Problem z tym argumentem polega na tym, że wiele osób zaangażowanych w misje to kontrahenci, którzy są podzieleni na podwykonawców – pracują nad poszczególnymi elementami, nie znając pełnej sytuacji. Często znajdują się nawet w różnych miejscach geograficznych, budując różne struktury fizyczne.

Ale co najważniejsze, liczba bezpośrednich obserwatorów zjawisk kosmicznych jest bardzo, bardzo mała; a to pozostawia otwartą możliwość zniekształceń i oszustw. Właśnie dlatego wiele niezależnych replikacji ma tak kluczowe znaczenie. A jednak w przypadku „kosmosu” nie jest to łatwe. Jak to ujął Sibrel: „W czasie każdej misji Apollo na Księżycu i wokół niego miały znajdować się tylko trzy osoby, bez obecności niezależnego obserwatora”. Dodaje: „Podobnie jak w piramidzie władzy w każdej firmie, to, co pracownik, menedżer i kierownik regionalny wiedzą o rzeczywistych działaniach i planach firmy, jest zupełnie inne od tego, co wie prezes na samym szczycie”.⁷¹ Co więcej, osoby zaangażowane w ważne projekty zazwyczaj muszą podpisywać umowy o zachowaniu poufności, które prawnie uniemożliwiają im omawianie swojej pracy. [podkreślenie dodane]

Sibrel dodaje, że rozmawiał z ludźmi z NASA, którzy „wiedzą, że lądowanie na Księżycu jest fałszywe". Nie mogą jednak powiedzieć tego oficjalnie ani publicznie,ponieważ zostaliby zwolnieni. Jak powiedział Sibrel, „to paragraf 22" dla tych pracowników NASA.⁷²

Ponadto, zaawansowanie technologii symulacyjnej NASA budzi wątpliwości.

Gene Kranz, były dyrektor lotów NASA, napisał w książce
Failure Is Not an Option: Mission Control from Mercury to Apollo 13 and Beyond  (2000): „Pod koniec lat 60. nasza technologia symulacji rozwinęła się do tego stopnia, że oddzielenie szkolenia od rzeczywistych misji stało się praktycznie niemożliwe. Symulacje stały się pełnymi próbami generalnymi misji, aż do najdrobniejszych szczegółów. Symulacja testowała reakcje załogi i kontrolerów na warunki normalne i awaryjne… Symulowaliśmy każdą fazę misji w różnych warunkach normalnych i awaryjnych”.⁷³ [podkreślenie dodane]

Innymi słowy, jak pytają autorzy Allen i Weaver: „Czy symulacje mogły być wystarczająco realistyczne, aby przekonać opinię publiczną i kontrolerów misji?”⁷⁴ Cytują również inżyniera NASA Jacka Clemonsa, który pracował nad projektem Apollo w latach 60.: „Za pomocą tych [symulatorów] mogliśmy symulować większość misji, tak aby podczas samej misji komputery pracowały, informując nas, jak ona przebiega i co trzeba zrobić”. A astronauta Apollo 15 Alfred Worden powiedział: „Muszę przyznać, że kosztem udawania nieczułości, trenowaliśmy tak intensywnie i przez tak długi czas, że kiedy nadszedł moment misji, było to jak kolejna sesja treningowa w symulatorze”.⁷⁵ Wreszcie kobieta, która pracowała nad Apollo 8 i 10, powiedziała: „Symulacje wydają się tak realistyczne, jak misja”. Następnie zapytano ją, czy program ma w sobie poczucie „nierealności”, na co odpowiedziała: „Myślę, że atmosfera, w której pracuję jest trochę nierealna, jeśli chodzi o rzeczywiste zaplecze. Jesteś całkowicie odizolowany. Otaczają cię maszyny. W budynku, w którym pracujesz, nie ma okien. Oświetlenie jest zawsze takie samo. Tracisz poczucie czasu.”⁷⁶

Biorąc pod uwagę wszystkie te anomalie, być może poniższe uwagi byłego prezydenta USA Billa Clintona mają sens. Pochodzą z jego autobiografii „My Life” (2004): Zaledwie miesiąc wcześniej astronauci Apollo 11, Buzz Aldrin i Neil Armstrong, zostawili swojego kolegę, Michaela Collinsa, na pokładzie statku kosmicznego Columbia i „spacerowali po Księżycu”, wyprzedzając o pięć miesięcy cel prezydenta Kennedy'ego, jakim było wysłanie człowieka na Księżyc przed końcem dekady.

[Pewien] stary cieśla zapytał mnie, czy naprawdę wierzę, że to się stało. Powiedziałem, że oczywiście, widziałem to w „telewizji”. Zaprzeczył; powiedział, że ani przez chwilę w to nie wierzy, że „ci telewizyjni goście” potrafią sprawić, że rzeczy wydają się prawdziwe, choć nimi nie są. Wtedy uważałem go za dziwaka. Podczas moich ośmiu lat w Waszyngtonie widziałem w telewizji rzeczy, które sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, czy aby nie wyprzedzał swoich czasów.⁷⁷

[...]

Dyskusja ta często prowadzi do pytań o „satelity”: Czym one są? Jak oni utrzymują się w powietrzu?

Należy pamiętać, że pierwszy satelita NASA został wyniesiony na orbitę balonem. Wystrzelony w 1960 roku, nosił nazwę Echo 1 i podobno osiągnął wysokość 1000 mil (czyli cztery razy wyższą niż wysokość Międzynarodowej Stacji Kosmicznej). Sam statek kosmiczny otrzymał przydomek satelloon.⁸⁹.


Technologia balonowa może być bardziej rozpowszechniona i ważniejsza, niż wielu z nas zdaje sobie sprawę. NASA ma nawet stronę internetową „Balony Naukowe”⁹⁰ . W artykule z 2018 roku w „MIT Technology Review” zatytułowanym „Wojsko USA testuje balony stratosferyczne, które latają z wiatrem, dzięki czemu nigdy nie muszą spadać” czytamy:  "Pomysł nie jest nowy. W rzeczywistości oryginalne balony stratosferyczne były używane przez NASA w latach 50. XX wieku i agencja nadal wykorzystuje je do misji naukowych”⁹¹

Co więcej, dokument CIA z lat 60. XX wieku, odtajniony w 2004 roku, omawiał „cel programu” opracowanie systemu „rozpoznania balonowego”, który mógłby latać na wysokości do 200 000 stóp.⁹² Raport techniczny Rand Corporation również odnotował, że armia amerykańska używała sterowców i samolotów wysokościowych, które mogłyby pomóc w „komunikacji”.⁹³ Projekt „Loon” Google z 2015 roku został podobnie opracowany w celu wykorzystania balonów do celów komunikacji internetowej.⁹⁴

Zostaliśmy uwarunkowani, by myśleć o znaczeniu technologii komunikacyjnej i nawigacyjnej „nad nami”. Ale istnieje również niezbędna technologia lądowa. Artykuł w „Newsweeku ” z 2015 roku zauważa, że „99 procent całego transoceanicznego przesyłu danych odbywa się kablami podmorskimi, co obejmuje korzystanie z internetu, rozmowy telefoniczne i wiadomości tekstowe”.⁹⁵ Liczne są również naziemne wieże telefonii komórkowej. Co więcej, chociaż telefony satelitarne są czasami promowane jako skuteczny środek komunikacji ze względu na szeroki zasięg, w rzeczywistości czasami napotykają one problemy z łącznością.⁹⁶ Chodzi o to, że cała kwestia satelitów i ich roli w komunikacji może być bardziej złożona, niż się zazwyczaj uważa.

Podsumowując, dr Steven A. Young wyraża swój sceptycyzm wobec tradycyjnej narracji satelitarnej:

Ludzie widzą światła poruszające się na niebie i błędnie uważają je za „satelity”, ale według modelu Globu minimalna wysokość, na której satelita może osiągnąć orbitę, wynosi około 180 mil. Po prostu nie da się zobaczyć małego urządzenia na niebie w nocy z odległości ponad 180 mil.
Niezależnie od tego, czy ma światła, czy nie, rozdzielczość kątowa oka jest przekroczona. Jestem jednak doskonale świadomy istnienia tajemniczych, ruchomych świateł „UFO” na nocnym niebie; widziałem je. Nie wiem, czym są, ale wiem, że nie są to puszki spadające swobodnie z odległości 180 mil (satelity Sky TV podobno krążą z prędkością ponad 26 000 mil!).⁹⁷ Można zatem uznać, że na niebie istnieje zaawansowana technologia, ale być może sprawa jest bardziej skomplikowana. Drony, balony, samoloty i inne technologie mogłyby być światłami, które widzimy „tam w górze”. Być może niektóre z nich pomagają w komunikacji, a inne nie.

A może w niektórych przypadkach technologia satelitarna rzeczywiście „unosi się” tam w górze – ale to unoszenie się jest spowodowane zaawansowanymi technologiami, które nie są znane opinii publicznej. Technologie oparte na eterze i elektrograwitacja są rozważane na przykład przez sceptyków Globu. Wzmianka Younga o UFO mogłaby teoretycznie obejmować takie przykłady.

Anomalie wideo Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS)

Ostatnie pytanie dotyczące „kosmosu”, na które należy odpowiedzieć, dotyczy ISS. Dla kontekstu, ISS istnieje od 1998 roku i mówi się, że znajduje się około 260 mil nad Ziemią. To umieszcza ISS w termosferze, ale poniżej pasów radiacyjnych Van Allena. Twierdzenia, że nieruchome obrazy lub nagrania z ISS dowodzą, że Ziemia jest kulą, musiałyby zostać ocenione z tych samych powodów, które omówiono wcześniej. Czy użyto Photoshopa? Jakiego rodzaju obiektywu użyto? Czy „krzywa”, którą pokazują, jest zgodna z konkretną wielkością — i rodzajem — krzywizny sferycznej, która powinna tam występować, w oparciu o wartość promienia globu, na wysokości ISS? Czy istnieją obrazy lub ciągłe nagrania całej Ziemi, czy też stale pokazywane są nam fragmenty małych części Ziemi?

Ale nawet poza tym, dokładna analiza nagrań z ISS ujawnia powtarzające się anomalie, według sceptyków NASA. Na przykład, w kwietniu 2023 roku, aktywista i mówca Justin Harvey przedstawił dowody na to, co nazwał „potencjalnym oszustwem na ogromną skalę” na posiedzeniu Rady Hrabstwa Brevard na Florydzie. Wezwał komisję do zbadania tej sprawy, ponieważ NASA ma znaczącą obecność w tym hrabstwie. Jego nagrane komentarze publiczne stały się sensacją, ponieważ zwięźle podsumował anomalie, które sprawiają, że coraz więcej osób kwestionuje prawdziwość oficjalnej wersji wydarzeń na temat ISS.98 (Uwaga: Komentarze Harveya stały się sensacją również w maju 2024 roku, po tym jak przedstawił komisji hrabstwa Brevard anomalie związane z eksplozją Challengera w 1986 roku.99 ) W dobie nowoczesnych technologii trudno stwierdzić, czy tło w filmie jest autentyczne, czy wygenerowane komputerowo. Technologia ta jest wykorzystywana nawet podczas prostych wideokonferencji na Zoomie, dzięki czemu uczestnicy mogą wyglądać, jakby znajdowali się w zupełnie obcym otoczeniu. Można się tylko zastanawiać, jakimi zaawansowanymi technologiami dysponują agencje rządowe. W rzeczywistości, sitcom CBS Teoria wielkiego podrywu The Big Bang Theory zawierał odcinek z 2012 roku z fałszywą sceną na ISS, w której aktor unosi się w realistycznie ukazanych warunkach stacji.¹⁰⁰

Ponadto, w 2018 roku, pojazd Tesla został rzekomo wysłany w kosmos i pokazany jako unoszący się nad Ziemią. Jak powiedział Elon Musk na konferencji prasowej, „Można stwierdzić, że jest prawdziwy, ponieważ wygląda tak sztucznie”.¹⁰¹ Na jednym z filmów ISS, astronautka jest pokazana unosząca się wewnątrz ISS i mówi do mikrofonu: „Chcę, żeby ludzie… zrozumieli, dlaczego nauka na ISS pomaga nam, tutaj na Ziemi”. Powiedziała „tu na Ziemi”, gdy rzekomo znajdowała się w termosferze. Jak krytycznie zauważa Austin Whitsitt, „Myślałem, że jesteś w kosmosie”. To rodzi pytania, czy po prostu była w symulacji studyjnej na Ziemi, ale przypadkowo „poślizgnęła się” ze swoimi słowami. Jednakże, jeśli ktoś chciałby być hojny, mógłby dojść do wniosku, że uwzględniła termosferę jako część Ziemi.

Kolejną anomalię na ISS trudniej jednak wytłumaczyć. Astronauta, który unosi się na ISS z dwoma innymi astronautami, opowiedział historię, która zakończyła się słowami: „A wszystko to wydarzyło się w małym miasteczku o nazwie York w stanie Maine, po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych, skąd właśnie do was mówimy”.¹⁰³ Czy astronauci faktycznie przebywali, powiedzmy, w Houston, udając, że są na ISS? [podkreślenie dodane]

Na innym nagraniu wideo z ISS wyraźnie widać, że astronauta jest podtrzymywany przez uprząż, gdy unosi się na rogu w tle.¹⁰⁴ Sugeruje to, że „unoszenie się”, które widzimy na filmach, nie zawsze musi być spowodowane „niską grawitacją”. Zamiast tego, pozorne „unoszenie się” może być wywołane przez fizyczne uprzęże używane w normalnym środowisku. Istnieje wiele przykładów wideo, które sceptycy uważają za sugerujące użycie uprzęży.¹⁰⁵ W rzeczywistości istnieje artykuł, którego współautorem jest pracownik NASA, zatytułowany „Praktyczne zastosowania kabli i lin w systemie przeciwdziałania ISS”. Zatem jest jasne, że taka technologia jest używana przynajmniej w niektórych okolicznościach.¹⁰⁶

Są również przypadki, w których przedmioty niewytłumaczalnie spadają w rzekomo „niskiej grawitacji” na ISS. Na jednym z filmów astronauta wyraźnie odnosi się do tego problemu. Podczas unoszenia się mówi: „Czasami znajduje się kieszeń grawitacji”. Jedną rękę trzyma obok młotka unoszącego się w powietrzu i jednocześnie puszcza kartę do gry trzymaną w drugiej i karta spada prosto w dół, podczas gdy młot wciąż unosi się w powietrzu. Austin Whitsitt przeanalizował nagranie i zadał trafne pytanie: „Gdybyś znalazł strefę grawitacji, czy nie poruszałbyś się obecnie z prędkością 28 000 km/h? Jak więc mógłbyś z góry określić, że faktycznie będziesz w pobliżu? tej kieszeni grawitacyjnej?”¹⁰⁷ Astronauta musiałby wiedzieć, że ta mała kieszeń znajduje się właśnie tam, gdzie się znajduje, a także musiałby wiedzieć, że unoszący się młotek, który trzyma w drugiej ręce, nie znajduje się w tej kieszeni grawitacyjnej.

Ale w większości anomalii wideo astronauci nie zapewniają zastrzeżenia „kieszeni grawitacyjnej”. A przedmioty spadają mimo to, mimo że „powinny” unosić się w powietrzu. Na jednym z takich nagrań astronauta podpisywał dokumenty i upuścił podkładkę, która spadła prosto w dół.¹⁰⁸ Kiedy ją upuścił, rozejrzał się, jakby chciał się upewnić, że nikt nie widział, co się stało. To był wyraźny wyraz winy. Podobnie, na innym nagraniu, astronauta odkręcił coś na ścianie, a śruba spadła na ziemię.¹⁰⁹ Istnieje wiele innych podobnych przykładów.¹¹⁰ Jeden taki przypadek jest bardziej subtelny, ale też bardzo wymowny. Astronauta jest pokazany unoszący się w powietrzu, wraz z mikrofonem. Na ścianie, kilka stóp od niego, znajduje się plastikowa torba. W tej torbie widać, jak przedmiot zaczyna powoli spadać . Więc spada, podczas gdy astronauta i mikrofon unoszą się w powietrzu. Whitsitt przypuszcza, że astronauta mógł odbywać lot paraboliczny, podczas którego wystąpiły nieuniknione turbulencje, co było przyczyną wypadku na ścianie.¹¹¹ Loty paraboliczne mogą być wykorzystywane do tworzenia środowisk „zerowej grawitacji”.

Jest też film przedstawiający astronautę unoszącego się w powietrzu podczas mycia zębów. Nagranie jest przyspieszone, aby widzowie nie musieli oglądać, jak myje zęby przez tak długi czas. Jednak w trakcie tego procesu w pobliżu unosi się torba, której prędkość nie zmienia się. Gdyby cały film został przyspieszony, cała scena powinna poruszać się z tą samą prędkością. Ale tak się nie dzieje. Być może sugeruje to, że część wizualnego „tła” nie była w rzeczywistości miejscem, w którym filmowano astronautę. Doprowadziło to do spekulacji, że technologia rzeczywistości rozszerzonej jest czasami wykorzystywana i wizualnie oszukuje widzów.¹¹² NASA faktycznie opublikowała artykuł w 2021 roku zatytułowany „Dziewięć sposobów, w jakie wykorzystujemy AR [rzeczywistość rozszerzoną] i VR [rzeczywistość wirtualną] na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej” (Nine Ways We Use AR [Augmented Reality] and VR [Virtual Reality] on the International Space Station).¹¹³ W jednym jawnie rażącym błędzie astronauta magicznie pojawia się w pustym pomieszczeniu ISS. Tło ma ciągłość przez cały czas, co sugeruje, że jest to efekt wizualny. Faktycznie widać że jego ciało zanika co sugeruje, że jest to efekt wizualny. Może to być „zielony ekran” z technologią warstw CGI, która sprawia, że astronauta wygląda, jakby był częścią sceny.¹¹⁴

Istnieją również filmy, na których widać „bąbelki” unoszące się w przestrzeni, podczas gdy astronauta jest filmowany, jak rzekomo pracuje nad czymś w kosmosie.¹¹⁵ Sceptycy spekulują, że takie przypadki były sfingowanymi scenami kosmicznymi, które w rzeczywistości zostały nakręcone pod wodą – ponieważ astronauci NASA przyznają, że trenują w „“Neutral Buoyancy Laboratory” pod wodą.¹¹⁶ Oliwy do ognia sceptyków dolewają również przypadki „przecieków” z hełmów astronautów podczas „spacerów kosmicznych” na ISS. Artykuł w „New York Post” z 2022 roku brzmi: „Spanikowana NASA odwołuje spacery kosmiczne po tym, jak hełm astronauty na ISS „napełnił się wodą””¹¹⁷ , a artykuł w CNN z 2022 roku brzmi: „W NASA trwa przegląd po tym, jak woda przeciekła do hełmu astronauty”.¹¹⁸ Film „Bloopers From Space — Top 25 All Time Favorites” na kanale YouTube Flat Earth and Coffee pokazuje niektóre z omawianych tu przykładów. Ponadto badacze zgromadzili obszerną dokumentację podobnych przypadków.¹¹⁹ W każdej analizie wideo lub obrazu zawsze istnieje możliwość wystąpienia usterki technicznej, która zostanie błędnie zinterpretowana jako oszustwo.

Jednak, gdy anomalii jest tak wiele, sceptycy twierdzą, że trudno jest je wszystkie „wyjaśnić”. Każdy pojedynczy przykład oszustwa naturalnie podważa wszystko. Jak głosi amerykańskie prawo: „Oszustwo psuje wszystko, czego się dotknie”.¹²⁰ [podkreślenie dodane]

An End to the Upside Down Cosmos
Rethinking the BigBang, Heliocentrism, the Lights in the Sky…
and Where We Live
Mark Gober


1Flat Earth Sun Moon & Zodiac Clock App, “We haven’t been to space U S S R Cosmonaut Igor Volk Confirmed,” https://www.youtube.com/watch?v=Rs7MfWKSza0.
2Ibid.
3Young, A Fool’s Wisdom, 54.
4Kroupa and Haslbauer, “Our model of the universe has been falsified,” https://iai.tv/articles/our-model-of-the-universe-has-been-falsified-auid-2393. The article states: “A recent publication in the journal Physical Review D with about 156 co-authors suggests the distribution of matter to be smoother than expected, based on the predictions of the standard model of cosmology.”
5Wall, “NASA gets $25.4 billion in White House’s 2025 budget request,” https://www.space.com/nasa-white-house-2025-budget-request.
6Kimball, “The Outer Space Treaty at a Glance,” https://www.armscontrol.org/factsheets/outer-space-treaty-glance.

[...]

14NASA, “The NACA,” https://www.nasa.gov/history/the-national-advisory-committee-for-aeronautics-naca/.
15Science History Institute, The Sex-Cult “Antichrist” Who Rocketed Us to Space, https://www.sciencehistory.org/stories/disappearing-pod/the-sex-cult-antichrist-who-rocketed-us-to-space-part-1/.
16Urban, The Church of Scientology, 40.
17Fletcher, “The Nazis Had a Secret Project: Use Witchcraft to Make the Reich Last 1,000 Years,” https://www.historynet.com/nazi-witches/.
18See the documentary, Out of Shadows, https://www.outofshadows.org/.
19PBS Nova, “A Tainted Legacy,” https://www.pbs.org/wgbh/nova/sputnik/vonb-02.html.
20As cited by Odle, Like Clay Under the Seal, 51–52.
21Niilner, “Hitler Sent a Secret Expedition to Antarctica in a Hunt for Margarine Fat,” https://www.history.com/news/hitler-nazi-secret-expedition-antarctica-whale-oil.
22Austin Whitsitt has laid out helpful timelines that illustrate the Globe Skeptic perspective, such as his June 2024 Braveritas lecture, https://x.com/Witsitgetsit/status/1798165881429668322?s=46&t=ijTvU_628uOjAUiS9U8Hxw.
23PBS Nova, “A Tainted Legacy,” https://www.pbs.org/wgbh/nova/sputnik/vonb-07.html.
24Ibid.
25American Moon, 6:40–7:32, https://www.luogocomune.net/shop/films-in-english/american-moon-english-version.
26Baron, “AN APOLLO REPORT,” https://www.nasa.gov/history/Apollo204/barron.html.
27American Moon, 17:30, https://www.luogocomune.net/shop/films-in-english/american-moon-english-version.
28Howell, “Gus Grissom: 2nd American in Space,” https://www.space.com/24443-gus-grissom.html.
29For example, see Sibrel, Moon Man, 187.
30Ibid., 188.
31Griffith, “1 in 10 Americans Don’t Believe the Moon Landing Really Happened,” https://www.pcmag.com/news/1-in-10-americans-dont-believe-the-moon-landing-really-happened.
32Sciencebusiness.net, “Conspiracy thinking: 25% of Europeans say the moon landing never happened,” https://sciencebusiness.net/news/covid-19/conspiracy-thinking-25-europeans-say-moon-landing-never-happened.
33American Moon, 25:00, https://www.luogocomune.net/shop/films-in-english/american-moon-english-version.
34As stated in a Britannica article: “The Van Allen belts are most intense over the Equator and are effectively absent above the poles. No real gap exists between the two zones; they actually merge gradually, with the flux of charged particles showing two regions of maximum density. The inner region is centred approximately 3,000 km (1,860 miles) above the terrestrial surface. The outer region of maximum density is centred at an altitude of about 15,000 to 20,000 km (9,300 to 12,400 miles), though some estimates place it as far above the surface as six Earth radii (about 38,000 km [23,700 miles]),” https://www.britannica.com/science/Van-Allen-radiation-belt.
35American Moon, 1:03:18, https://www.luogocomune.net/shop/films-in-english/american-moon-english-version.
36As cited in Ibid., 1:03:27.
37Ibid., 1:06:00–1:07:00.
38As cited in Ibid., 1:07:00.
39NASA, “Apollo 8 Mission Report,” https://www.nasa.gov/wp-content/uploads/static/history/alsj/a410/A08_MissionReport.pdf.
40NASA, “Apollo 14 Mission Report,” https://www.nasa.gov/wp-content/uploads/static/history/alsj/a14/A14MRntrs.pdf.
41As shown in American Moon, 1:12:00–1:13:00, https://www.luogocomune.net/shop/films-in-english/american-moon-english-version.
42As shown in Ibid., 1:09:50–1:11:00.
43As shown in Ibid., 1:11:50.
44As shown in Ibid.
45thisisflatearth, “Don Pettit – I’d go to the Moon in a nanosecond [13],” https://rumble.com/v44jwbc-don-pettit-id-go-to-the-moon-in-a-nanosecond-.html.
46Sibrel, Moon Man, 25–26.
47Ibid., 30.
48Ibid., 30–31.
49Ibid., 32–33.
50Ibid., 36.
51Ibid., ch. 4.
52Ibid., 62–63.
53Ibid., 122.
54Ibid., 76.
55Bart Sibrel, “Moon Landing Fraud – Deathbed Confession – MM16,” https://www.youtube.com/watch?v=wu5Z75ji3aU.
56Sibrel, Moon Man, 117.
57The Sol Foundation, “Iya Whiteley, Ph.D. on Trusting and Learning from Pilots,” https://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=HR09GHQ5AwA, 7:45–8:30.
58See Russell Targ’s statements at the beginning of Where Is My Mind? Ep. 4: CIA Psychic Spying & Knowing the Future.
59The Sol Foundation, “Iya Whiteley, Ph.D. on Trusting and Learning from Pilots,” https://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=HR09GHQ5AwA, 8:30–9:10.
60Sibrel, Moon Man, 23.
61NASA, “The Apollo 11 Telemetry Data Recordings: A Final Report,” 2, https://www.nasa.gov/wp-content/uploads/static/history/alsj/a11/apollo_11_tv_tapes_report.pdf.
62As shown in American Moon, 1:36:00–1:40:00, https://www.luogocomune.net/shop/films-in-english/american-moon-english-version.
63As shown in Ibid., 3:26:00–3:30:00.
64Sibrel, Moon Man, 100.
65Ibid., 105–06.
66The Telegraph, https://www.telegraph.co.uk/news/science/space/6105902/Moon-rock-given-to-Holland-by-Neil-Armstrong-and-Buzz-Aldrin-is-fake.html.
67Sibrel, Moon Man, 147.
68Sullivan, “75-Year-Old Woman, Detained by NASA for Selling a Moon Rock, Can Sue,” https://www.findlaw.com/legalblogs/ninth-circuit/75-year-old-woman-detained-by-nasa-for-selling-a-moon-rock-can-sue/.
69As cited in Sibrel, Moon Man, 149.
70Sibrel, Moon Man, 149.
71Ibid., 137.
72Sibrel, “NASA Admits Fraud – MM 10–READ BELOW – Links 10 B-C-D,” https://www.youtube.com/watch?v=x6WAuXjQDoo, 6:30-7:10.
73Kranz, Failure Is Not An Option, 234–35.
74Allen and Weaver, The Apollo Moon Hoax, 25.
75As cited in Ibid.
76Witsit Gets It, “NASA Fraud,” https://www.youtube.com/live/CJnwl5aiBSk.
77Clinton, My Life, 156.
78Griffin, “Nasa releases first picture of the whole Earth taken in 43 years,”

[...]
89As cited in Odle, Like Clay Under the Seal, 397.
90“Scientific Balloons,” https://www.nasa.gov/scientificballoons/.
91As cited in Odle, Like Clay Under the Seal, 388–89.
92As cited in Ibid., 390–91.
93As cited in Ibid., 387.
94As cited in Ibid., 392.
95As cited in Ibid., 414–15.
96Andrews, “Common Issues with Satellite Phones: Troubleshooting Tips for Outdoor Adventurers,” https://prepsurvivalright.com/common-issues-with-satellite-phones/.
97Young, A Fool’s Wisdom, 70.
98Censored Important Videos, “April 2023: Justin Harvey calls out NASA at Brevard County,” https://rumble.com/v2kkkmu-calling-out-nasa-april-2023.html.
99Paul Davis UnCancelled, “Are the astronauts from the Challenger disaster still alive? Justin Harvey has the evidence,” https://rumble.com/v52mvyw-are-the-astronauts-from-the-challenger-disaster-still-alive-justin-harvey-h.html.
100Pearlman, “How did CBS’ Big Bang Theory send Howard Wolowitz to space?” https://www.space.com/17891-big-bang-theory-space-set-design.html.
101Witsit Gets It, “NASA Fraud,” https://www.youtube.com/live/CJnwl5aiBSk, 2:59:30.
102Ibid., 2:32:00.
103Flat Earth Dave Archive, “Houston, We Have Got a HUGE Problem! ISS HOAX,” https://www.youtube.com/watch?v=la6ec1ay0II.
104Witsit Gets It, “NASA Fraud,” https://www.youtube.com/live/CJnwl5aiBSk, 2:47:00-2:48:00.
105A few examples shown in Witsit Gets It, “NASA Fraud,” https://www.youtube.com/live/CJnwl5aiBSk, 2:47:00-2:53:00.
106Moore et al., “Practical Applications of Cables and Ropes in the ISS Countermeasures System” https://ntrs.nasa.gov/api/citations/20160012382/downloads/20160012382.pdf.
107Witsit Gets It, “NASA Fraud,” https://www.youtube.com/live/CJnwl5aiBSk, 2:29:00–2:30:00.
108Ibid., 3:15:20.
109Witsit Gets It, “NASA Fraud – Episode 3,” https://www.youtube.com/live/_gpM5lmRVW8, 2:13:00–2:16:00.
110Additional bloopers shown at Witsit Gets It, “NASA Fraud,” https://www.youtube.com/live/CJnwl5aiBSk, 3:19:00.
111Witsit Gets It, “NASA Fraud–Episode 3,” https://www.youtube.com/live/_gpM5lmRVW8.
112Witsit Gets It, “NASA Fraud,” https://www.youtube.com/live/CJnwl5aiBSk, 3:21:50.
113NASA, “Nine Ways We Use AR and VR on the International Space Station,” https://www.nasa.gov/missions/station/nine-ways-we-use-ar-and-vr-on-the-international-space-station/.
114Witsit Gets It, “NASA Fraud,” https://www.youtube.com/live/CJnwl5aiBSk, 3:36:50.
115See the YouTube channel “Flat Earth and Coffee,” https://www.youtube.com/@FlatEarthAndCoffee/videos.
116NASA, “Neutral Buoyancy Laboratory,” https://www.nasa.gov/johnson/neutral-buoyancy-laboratory/.
117Pettit, “Panicked NASA cancels spacewalks after ISS astronaut’s helmet ‘fills with water,’” https://nypost.com/2022/05/19/panicked-nasa-cancels-spacewalks-after-iss-astronauts-helmet-fills-with-water/.
118Erin Burnett Out Front, “NASA review underway after water leaks into astronaut’s helmet,” https://www.cnn.com/videos/business/2022/08/06/nasa-halts-spacewalks-spacesuit-problems-water-leak-astronaut-helmet-iss-fisher-pkg-ebof-vpx.cnn.
119Also available on Rumble at the channel Don’t Obey, “Bloopers From Space – Top 25 All Time Favorites,” https://rumble.com/v28x1v0-bloopers-from-space-top-25-all-time-favorites.html.
120Liverman v. McMurray, US Supreme Court, https://www.supremecourt.gov/DocketPDF/20/20-5808/176392/20210422160651080_20210422-160534-95753440-00001842.pdf, 2.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.