Narzekamy na znikomość rzeczy tego swiata, jakbyśmy byli przyzwyczajeni do wieczności i spotkała nas tutaj przykra niespodzianka.
Feliks Chwalibóg
Ten aforyzm jest dość głęboki, i trodno określić czy autor zdawał sobie sprawę z wszystkich jego implikacji. Jakkolwiek by nie było, mamy tu trafną obserwację psychologiczną, subiektywność podmiotu, wyrażająca się postawą "jestem" związana jest z poczuciem nieśmiertelności i wieczności. Nie wnikając tu w szczególny, jak Budda rozwiązuje ten tragidramat zetknięcia się wiecznej duszy czy "ja" z nietrwałością rzeczy czasu i przestrzeni, porzucając metodę opisu fenomenologicznego proponujemy czysto spekulacyjne (w sensie: nie dające się udowodnić) wyjaśnienie dlaczego subiektywność jest związana z poczuciem wieczności. Otóż "Życie" jest wieczne, nie ma początku ani końca, jest niezniszczalne. Inaczej niż nasza osobowość, która jest wyprowadzona z pozytywnych identyfikacji z nietrwałymi rzeczami czasu i przestrzeni. I o ile "jestem" wspiera się na tych samoidentyfikacjach: "jestem tym, to moje ja" nie jest zatem absolutnem, nie mniej poczucie wieczności dziedziczy właśnie po tym co rzeczywiście jest wieczne i nieśmiertelne.
Myślę, że choć dla większości czytelników to czystej wody spekulacja, ale teorie Metzingera nie są niczym innym a zupełnie nie wyjaśniają dlaczego właściwie subiektywność podmiotu miałaby być związana z ideą nieśmiertelności. A dla praktyków, nie wnikam tu w jakieś konkretne systemy religijne, teoria ta wskazuje jasną drogę do nieśmiertelności, to jest totalną dezidentyfikację z nietrwałymi rzeczami czasu i przestrzeni. Że trudne? No cóż, identyfikacja z ciałem nie pozostawia alternatywy, jak tylko "śmierć", czy bardziej precyzyjnie wykasowanie pamięci i dalsze poszukiwania trwałego szczęścia w nietrwałych rzeczach czasu i przestrzeni.
Pokochanie innej osoby dowodzi zmęczenia samotnością: jest więc tchórzostwem i zdradą wobec samego siebie (jest rzeczą najwyższej wagi, abyśmy nikogo nie kochali). Fernando Pessoa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chwalibóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chwalibóg. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 listopada 2016
wtorek, 22 grudnia 2015
Feliks Chwalibóg
Jeżeli przyszłe pokolenia nie nazwą nas barbarzyńcami, to tem gorzej dla przyszłych pokoleń.
Na to aby człowiek z nazwy stał się człowiekiem z kości trzeba sporego nakładu pieniędzy i czasu, oraz wielkiego wysiłku, tak wychowawcy, jak wychowanka. Dlatego poziom umysłowy i moralny szerokich mas, nigdy nie będzie mógł być wysoki.
Dobra książka to najwierniejszy przyjaciel, zawsze obecny, to wszystkim dostępne źródło ukojenia i rozkoszy, to dyskretny mistrz, który kształci i udoskonala, na każde nasze żądanie.
Większe zachodzą różnice między ludźmi niż między zwierzętami najbardziej rozbieżnych gatunków.
Mniej oburza zbrodnia, jak uważanie jej za czyn słuszny.
Podziwiamy nieraz tylko dlatego, że nam kazano, ziewamy tylko z własnego popędu.
Prawdziwie dobre wychowanie zastępuje w zwykłych życia okolicznościach i serce i rozum – i to jest jego celem.
Chwalę tego, kto przezwyciężył złe skłonności, lecz lgnę do tych, którzy nie potrzebowali się przezwyciężać.
Rezygnacja jest naszym moralnym spadochronem, który wszelako nie zawsze rozwija się w porę.
Wzniosła myśl dopiero po jej uziemieniu, może się stać własnością ogółu.
Chętnie zapominamy o sobie … kiedy szukamy winowajcy.
Najbardziej studzi wszelką ofiarność wspomnienie poświęcenia się, które poszło na marne.
Im rzadziej uogólniamy nasze sądy, tem częściej możemy wydać wyrok sprawiedliwy.
Móc bezkarnie nic nie robić i z tej możności rzadko tylko korzystać, należy do głównych warunków szczęścia.
Raduje nas powodzenie nawet obojętnych nam osób, o ile rozbudza równocześnie zazdrość ludzi których nie lubimy.
To do czego jesteśmy przyzwyczajeni i z czym nam dobrze, uważamy za słuszne, naturalne, potrzebne, a nawet czasem za święte.
Nie największym dobroczyńcom ludzkości zazdrościmy, lecz najpotężniejszym jednostkom, bo każdy dąży do narzucenia swojej woli innym, nie do uszczęśliwienia innych.
Sprawiedliwość nie jest z tego świata, bo każdy ją waży na swoich szalkach, a cudze uważa za fałszywe.
Wygórowane podatki są wojną którą państwo wydaje społeczeństwu – wojną, z której obie strony wychodzą osłabione.
Kto buduje na ludzkiej głupocie, ten buduje pewnie i trwale
Czasami dyskrecja zmarłych czuwa nad sławą lekarza.
Nie chciwość, nie gniew i nie zazdrość, ale strach jest doradcą najnikczemniejszych poczynań.
Niejasne prawo podobne jest do drogowskazu skierowanego w stronę przepaści.
Starość jest zwykle tylko skromną chatką wzniesioną na wspaniałych ruinach młodzieńczych marzeń.
Na drodze życia spotykamy trzy główne przeszkody: własne winy, cudzy egoizm i złośliwe przypadki.
Serce ludzkie bywa czasem tak zgłodniałe, że rzuca się nawet na kamienie, nie czując ich martwoty i chłodu.
Z wszystkich demokratycznych zdobyczy, demokratyczne maniery przyjmuje się najłatwiej.
O największych zbrodniach milczą kodeksy.
Nie wstyd nie wiedzieć, lecz wstyd nie pragnąć swojej wiedzy uzupełnić.
Nie bardzo chytry, kto z chytrości znany.
Mówić można z każdym – rozmawiać bardzo mało z kim.
Mnóstwo ludzi istnieje, ale takich, co naprawdę żyją, można wskazać palcem.
Młodzi mężczyźni najwięcej popełniają szaleństw, udając dorosłych.
Miłość bez wielkiej czci to tylko pożądanie; przyjaźń bez szacunku to popęd towarzyski.
Mężczyzna pragnie uznania – kobieta uwielbienia.
Ludzi trzeba kochać razem z ich wadami albo zrzec się miłości i przyjaźni.
Kto buduje na ludzkiej głupocie, ten buduje pewnie i trwale.
Kogo byle co martwi, tego i byle co pociesza.
Jest coś świętego w człowieku, który nie zostawia potomstwa, a przecież troszczy się o przyszłe pokolenia.
Dobrobyt czasem ludzi materializuje, nędza zawsze.
Błogosławieni, którzy nic nie robią, jeśli niczego nie umieją wykonać dobrze.
Książka jest dobra, jeżeli ją można przeczytać z przyjemnością do końca; bardzo dobra, jeżeli ją zamykamy z żalem, że nie dłuższa; znakomita, jeżeli ją odczytujemy zawsze z nową rozkoszą. Jeszcze wyborniejsza jest książka, której ustępów uczymy się na pamięć. Szczytem atoli naszego podziwu jest książka, której pragnęlibyśmy być autorem.
Czytanie jest podróżą po cudzych umysłach, podróżą nieraz ciekawszą i bardziej pouczającą od zwiedzania obcych krajów.
Nieszczęścia własne nie uprawniają do unieszczęśliwiania innych.
Okłamujemy się, myśląc, że szukamy prawdy, bo pragniemy tylko utwierdzić się w tym, w co wierzymy.
Feliks Chwalibóg
Subskrybuj:
Posty (Atom)