Pokazywanie postów oznaczonych etykietą św. Piotr z Alkantary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą św. Piotr z Alkantary. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2014

Jak zwolna i stopniowo dochodzimy do zbudowania wewnętrznego przybytku świętego pokoju


Czuwaj nad tym, aby się do serca twego nie wkradał ani smutek, ani trwoga, ani troska o to, co się wkoło ciebie dzieje, ale najusilniej staraj się o utrzymanie i zachowanie w duszy tego pokoju, ponieważ Zbawiciel powiada nam: "Błogosławieni pokój czyniący" (Mt. V, 9). O to się tylko staraj, a On sam przyjdzie do duszy twojej i zbuduje w niej miasto pokoju i przybytek upodobania swego.

Od ciebie żąda tyle tylko, abyś dostrzegłszy najmniejszy bunt zmysłowości, natychmiast starał się go uśmierzyć i uciszyć, i wszystkie władze i poruszenia duszy, wszystkie myśli i czyny twoje w ustawicznym utrzymywać pokoju.

Wszelako, ponieważ żadne miasto w jeden dzień nie było zbudowanym, tak podobnież i ustalenie tego świętego pokoju w duszy nie może być dziełem dnia jednego.

Wszak tu chodzi ni mniej ni więcej tylko o wybudowanie przybytku, w którym Bóg Sam ma zamieszkać, o wzniesienie świątyni, w której Sam Duch Święty ma ustawicznie przebywać: Toteż On Sam jest tu głównym budowniczym i bez Niego daremną byłaby cała twoja robota.

Jedno pamiętaj, że kamieniem węgielnym i główną podwaliną tej budowy jest: pokora.

–––––––––––


Pokój duszy, przez św. Piotra z Alkantary. Z angielskiego na język polski przełożył O. Bernard Łubieński ze Zgromadzenia OO. Redemptorystów w Mościskach. Kraków. NAKŁADEM OO. REFORMATÓW. DRUKARNIA EUG. I Dr. KAZ. KOZIAŃSKICH. 1909, ss. 13-14.

niedziela, 9 lutego 2014

Jak się dusza powinna starać o zupełne uspokojenie


 
Przede wszystkim i nade wszystko postaw tę pokój dającą straż nad swymi zmysłami; niech czuwa bez gwałtu, owszem bardzo swobodnie, a w ten sposób do wielkiej dojdziesz doskonałości.

Z tym pokojem, od Boga ci udzielonym, potrafisz czuwać, modlić się, słuchać i znosić najcięższe udręczenia bez trudności, bez utyskiwania. A choć, zanim dojdziesz do tego, napotkasz jeszcze na tej drodze, z braku doświadczenia, wiele trudności, dusza twoja będzie mimo to opływać w pociechy i z dniem każdym nowe odnosić zwycięstwa i coraz lepiej się zaprawiać do dalszej walki.

A jeśli doświadczysz kiedy jakiego niezwykłego ucisku i zdawać ci się będzie, żeś pokój duszy utracił, natychmiast się uciekaj do modlitwy i trwaj na niej, aby naśladować w tym twego Zbawcę, Chrystusa Pana, który dla przykładu naszego po trzykroć się modlił w Ogrojcu do Ojca Przedwiecznego. I to dlatego, abyśmy nie szukali innego lekarstwa, a w używaniu tego jedynego nie ustawali, dopóki się wola nasza nie uciszy i nie zgodzi całkowicie z wolą Bożą.

Jeżeli zaś taka pokusa, lub zamieszanie spotka cię przy jakiej pracy ręcznej, nie spiesz się za chciwie i nie poddawaj się zbytniej skwapliwości, byś ją koniecznie na czas oznaczony wykończył: ale pracuj spokojnie i z umiarkowaniem, rozmyślając nad tym: że główną twoją sprawą jest ciągłe utrzymanie się spokojnie w Boskiej obecności; i nie dbaj o to, czy się komu podobasz, bylebyś się Jemu tylko podobał.

Jak się tylko przymiesza jaki inny wzgląd do tego głównego, to się wnet sam spostrzeżesz, jaką to burzę i niepokój wznieca w duszy. I tak ustawicznie to upadając, to znów się podnosząc, przyjdziesz do jasnego poznania, że źródłem całej naszej nędzy jest miłość własna; bo my byśmy radzi wszystko po swojemu nakręcać, a gdy nam się to nie udaje, wnet w niepokój wpadamy.

–––––––––––


Pokój duszy, przez św. Piotra z Alkantary. Z angielskiego na język polski przełożył O. Bernard Łubieński ze Zgromadzenia OO. Redemptorystów w Mościskach. Kraków. NAKŁADEM OO. REFORMATÓW. DRUKARNIA EUG. I Dr. KAZ. KOZIAŃSKICH. 1909, ss. 11-12.

poniedziałek, 3 lutego 2014

O naturze serca naszego i o tym jak nad nim możemy panować



Zrozumiej to dobrze, że ci Pan Bóg dał serce szlachetne na to tylko, abyś Go kochał, z Nim się zjednoczył, z Nim się poniekąd w jedno stopił i wcielił. Miłością doprowadzisz serce, aby ci uczyniło cokolwiek zechcesz; i jeśli się rozmiłujesz w cnocie, to najcięższe rzeczy staną ci się łatwymi i miłymi, bez miłości, zechcesz działać, to rzeczy najdrobniejsze wydadzą ci się nie tylko trudnymi, ale zupełnie niemożliwymi.
Przede wszystkim tedy staraj się dobrze ugruntować i skierować skłonności twego serca tak, aby wszystkie uczynki zewnętrzne były wpływem i objawem wewnętrznego usposobienia serca. I tak: pokuty i umartwienia są prawdziwie rzeczą dobrą i chwalebną, jeśli je kto praktykuje roztropnie, w miarę potrzeby, odpowiednio do swego powołania. Ale same nie doprowadzą cię nigdy do cnoty gruntownej, jeśli nie mają trwałej wewnętrznej podstawy; owszem, służyć tylko mogą do podniecania próżności i miłości własnej.
"Bojowaniem jest żywot człowieka na ziemi", woła św. mąż Job (VII, 1). A kto pragnie pomyślnego skutku tej walki, musi być ostrożnym, musi czuwać ustawicznie. Czuwanie to zależy na ciągłym ujarzmianiu, uciszaniu i uspakajaniu wszelkich poruszeń duszy. Skoro więc w sobie uczujesz powstającą burzę namiętności, czy pierwszy jakby powiew zmysłowości, staraj się to stłumić w zarodzie, zanim rozbudzi w duszy zamieszanie. Nie omieszkaj zapanować nad najmniejszym niepokojem, czy to na modlitwie, czy kiedy indziej, a wtedy się nauczysz modlić należycie. Ale wszystko to musi być dokonane nie przemocą, lecz łagodnie i spokojnie, bo nic się tak nie sprzeciwia pokojowi ducha, jak wszelka gwałtowność.
–––––––––––
 
Pokój duszy, przez św. Piotra z Alkantary. Z angielskiego na język polski przełożył O. Bernard Łubieński ze Zgromadzenia OO. Redemptorystów w Mościskach. Kraków. NAKŁADEM OO. REFORMATÓW. DRUKARNIA EUG. I Dr. KAZ. KOZIAŃSKICH. 1909, ss. 9-10.

piątek, 10 stycznia 2014

Jak dusza powinna być od wszystkiego oderwaną, żeby Bóg w niej mógł działać


Nie zdołasz nigdy dostatecznie ocenić wartości twej duszy, bo ona jest ulubionym przybytkiem Bożym. Ceń ją tak wysoko żeby się oburzyć z pogardą na wszystko, co by chciało twoją duszę zająć i oszpecić.

Z nieograniczoną nadzieją i z najwyższym utęsknieniem wyglądaj przyjścia twego Pana, który pragnie znaleźć twą duszę dobrze usposobioną, tj. wolną od wszelkich obcych myśli, pragnień, żądz i dążności. Bez porady spowiednika nie obmyślaj sobie własnym rozumem krzyżów do zniesienia dla Boga; niech Sam Pan Bóg rozrządza, co masz dla Niego cierpieć i jak Jemu się spodoba. Nie to masz czynić, co tobie się spodoba, lecz niech Bóg w tobie to uczyni, co Jemu się podoba.

Niechże wola twoja będzie ze wszech miar swobodną, a serce niczym nie zajęte. Nie pragnij żadnej rzeczy więcej nad inną. A jeśli się ku czemu innemu wola twoja skłania, to staraj się tak być zawsze usposobionym wewnętrznie, że chociażby inaczej wypadło, a nie jak ty chcesz, przyjmiesz to z równym spokojem i zadowoleniem.

Prawdziwa wolność na tym polega: aby się do niczego nie przywiązywać, od niczego nie być zależnym, o niczym nie uprzedzać się. Pan Bóg cuda działa w duszach; ale tylko w duszach tak oderwanych, tak rzec by można osamotnionych.

Na takiej błogosławionej pustyni mogą się wznosić dopiero mury Jeruzalem! O rozkoszna samotności! O słodkie wygnanie! milsze nad wszelką ojczyznę, nad wszelkie przyjaźnie ludzkie. Bóg Sam w tobie upodobanie znajduje. "I rozkazał im, aby nic w drogę nie brali". – "Rozzuj buty z nóg twoich, miejsce bowiem, na którym stoisz ziemia święta jest". – "A żadnego w drodze nie pozdrawiajcie". – "Niech umarli grzebią swe umarłe". – Ty dążysz do krainy żyjących, nie bierz ze sobą nic śmiertelnego w tę drogę.


Pokój duszy, przez św. Piotra z Alkantary. Z angielskiego na język polski przełożył O. Bernard Łubieński ze Zgromadzenia OO. Redemptorystów w Mościskach. Kraków. NAKŁADEM OO. REFORMATÓW. DRUKARNIA EUG. I Dr. KAZ. KOZIAŃSKICH. 1909, ss. 18-20.