Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mihálik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mihálik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 maja 2014

Sieroty żyjących rodziców


Dalekie oczy, co rozumieją wszystko,
mają sieroty żyjących rodziców.
Patrzyły na nieme, zagniewane twarze,
z których zniknął blask miłości nietrwałej,
ich wątłe myśli tłamsił egoizm,
niewiara przy nich dopinała sobie guziki,
widziały również obnażony ból istnienia.
Sieroty żyjących rodziców
nie mówią: byliśmy w teatrze,
tatuś przyniósł rybę.
Powiedzą: tatuś u nas już nie mieszka,
mama wychodzi za mąż,
jak tylko otrzyma rozwód.
W ich oczach dojrzałych
zmieści się lalka i frywolny grymas.
Trzęsą się, drżą
w przypływie histerii,
a odtrącone, zranione serce tych,
co nie zdołają sami unieść krzywdy,
brudną sypialnię przed nimi otwiera
uczy zawiści.
Sieroty żyjących rodziców
są zapomnianą, zamarzniętą łzą
w ogrodzie wiosennym.
Kiedy powracasz z wycieczki,
uwieńczona ptaszęcym gwarem swoich córek,
i dla nich zerwij uśmiech albo kwiat,
dla nich,
przedwcześnie mądrych i smutnych
sierot żyjących rodziców.

Vojtech Mihálik
przełożył Jerzy Pleśniarowicz