Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lax. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lax. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 kwietnia 2014

Minimalizm Laxa


A co z minimalistycznymi wierszami Laxa, na które niekiedy składają się dwa lub trzy słowa, powtarzane wciąż od nowa w zwrotkach? Wskazówkę sugerującą nam, jaki był zamysł Laxa, znajdziemy w tych dwóch cytatach z Octavio Paza:

Historię człowieka można sprowadzić do historii relacji między słowami a myślą. Wszelkie kryzysy zaczynały się albo pokrywały z krytyką języka. Nagle przestawano wierzyć w skuteczność słów. „Trzymałem Piękność na kolanach. Była gorzka", mówi poeta. Bez słów nie da się pochwycić piękna. Przedmioty i słowa krwawią z tej samej rany".

I dalej:

Nie wiemy, gdzie zaczyna się zło, czy w słowach, czy w rzeczach, ale kiedy słowa ulegają deprawacji i znaczenia stają się niepewne, sens naszych działań i uczynków także staje się niepewny.

Minimalizm Laxa, począwszy od Circus of the Sun, to proste nazywanie przedmiotów, które przyciągają uwagę miłości, uzdrawia ranę-rozdarcie pomiędzy słowami a czynami, słowami a przedmiotami. Poeta patrzy, widzi i jest posłuszny prawdzie, wyrażanej przez innego. Ten inny jest cudowniejszy niż moja subiektywna projekcja rzucana na przedmiot, moja percepcja przedmiotu. Tylko ascetyczna i antyestetyczna bezinteresowność potrafi pozwolić innemu odsłonić jego niepowtarzalną istotę, czy ten inny jest Bogiem Stwórcą czy Bożym stworzeniem.

Za: Murray Bodo OFM, Mistycy. Odkrywcy Bożych dróg, tytuł oryginału: Mystic. Ten who show us the ways of God, przekład: Małgorzata Bortnowska, Wydawnictwo M, Kraków 2010 

sobota, 12 kwietnia 2014

Cyrk słońca



Lata 1948—1951 były dla Laxa bardzo pracowite. Uczył angielskiego w Connecticut College, mieszkał we Francji i Włoszech, dalej pisywał jako wolny strzelec. Jednak najważniejszym wydarzeniem tamtych lat były podróże poety z cyrkiem. W roku 1949 podróżował z Cristiani Family Circus przez zachodnią Kanadę, nawiązując szczególną przyjaźń z Mogadorem Cristiani, akrobatą i synem dżokeja, który prowadził też rodzinne interesy. W roku 1951 Lax podróżował z Alfred Court Zoo Circus po Europie. Owocem tych doświadczeń było jego wspaniałe wczesne dzieło Circus of the Sun (Cyrk słońca) i późniejsze Mogador's Book (Księga Mogadora) oraz Voyage to Pescara (Podróż do Pescary).

Poemat Circus of the Sun napisał wiosną 1950 roku w pokoju w suterenie na Uniwerystecie św. Bonawentury. Jeden z tamtejszych braci doradził Laxowi, by pisywał codziennie o tej samej godzinie, co Lax uczynił. Przed wyjazdem do Francji ukończył na Uniwersytecie pierwszą wersję książki, ale dopiero w 1959 roku opublikował wersję ostateczną.

Paul Spaeth, archiwista Laxa, pisze o Circus of the Sun:

Lax jako reporter patrzy na świat z dziecięcym wdziękiem. Czasem opowiada o swojej wizji niczym prorok ze Starego Testamentu, czasami niczym święty Franciszek układający nową Pieśń słoneczną, a czasem jak dziecko, snujące się po cyrku i podjadające popcorn.

Głęboko religijny wiersz Circus of the Sun to nowa wersja opowieści o stwarzaniu świata z Księgi Rodzaju. Pisanie nadaje pustce ramy i w ten sposób zostaje wydany rozkaz. Ramy opisują kręgi; później te kręgi staną się areną cyrkową, kulami, które podrzuca żongler, kołami zataczanymi przez ciała akrobatów, wykonujących salto na grzbiecie konia. Opisany okrąg określa granicę, gdzie „początek i koniec są jednym", Jedynym Stwórcą, Bogiem, który w swojej mądrości powołuje do istnienia wszystkie rzeczy.

Miłość Laxa do cyrku zaczęła się, gdy był małym chłopcem, kiedy to ojciec zabierał go do cyrku, ilekroć ten przyjeżdżał do Olean. W pewnym sensie całe życie Laxa, począwszy od 1949 roku, to podróżowanie z cyrkiem, pójście za owym franciszkańskim duchem zachwytu i wędrówki, który zaprowadził go do Francji i Włoch, a w końcu do Grecji. Poeta powrócił do Olean na krótko przed śmiercią, zatoczywszy pełne koło, nie tylko w swych podróżach zewnętrznych, ale i w podróży, o której pisał w Circus of the Sun:

Czasami wyruszamy na poszukiwanie
i nie wiemy, czego szukamy,
póki nie wrócimy tam, skąd wyszliśmy.

Za: Murray Bodo OFM, Mistycy. Odkrywcy Bożych dróg, tytuł oryginału: Mystic. Ten who show us the ways of God, przekład: Małgorzata Bortnowska, Wydawnictwo M, Kraków 2010

piątek, 11 kwietnia 2014

Ta miłość do świata


Kiedy zacząłem wnikać w życie Laxa, wkrótce stało się dla mnie jasne, że ta miłość do świata i wszystkich obecnych w nim rzeczy oraz poszukiwanie słów na wyrażenie tego szczęścia określają trajektorię jego życia. Urodził się w Olean w stanie Nowy Jork 30 listopada 1915 roku, a zmarł 26 września 2000 roku, osiemdziesiąt pięć lat później, dwa miesiące po tym, jak wrócił do Stanów Zjednoczonych z portowego miasteczka Scala na greckiej wyspie Patmos. Prawie czterdzieści lat życia przeżył jako pustelnik na wyspach Kalymnos i Patmos.

Lax opublikował swój pierwszy wiersz, kiedy miał jedenaście lat, pisywał także teksty do gazetki szkolnej, ale poważnie zabrał się do pisania dopiero po wstąpieniu na Uniwersytet Columbia, za za­chętą i inspiracją Marka van Dorena i swego kolegi ze studiów Tomasza Mertona, z którym przyjaźnił się przez całe życie. Zarówno Lax, jak i Merton pracowali w literackim piśmie uniwersyteckim „Thejester", podobnie jak ich przyjaciel, artysta Ad Reinhardt.

Kiedy kilka lat po otrzymaniu dyplomu Merton wstąpił do zakonu trapistów w Gethsemane w Kentucky, Lax pracował prawie rok we Friendship House w Harlemie - katolickim ośrodku pracy społecznej, założonym przez Catherine de Hueck Doherty. Utrzymywał się dzięki pisaniu tekstów i pracy w zespole redakcyjnym magazynu „New Yorker".

Dziewiętnastego grudnia 1943, pięć lat (co do dnia) po tym, jak zrobił to Merton, Lax przyjął chrzest w Kościele katolickim. Rok wcześniej powiedział o tym zamiarze swojej matce, a ona poprosiła tylko, by na rok zaangażował się poważnie w wiarę żydowską, co Lax uczynił — w tym czasie nosił nawet czarny kapelusz i filakterie.

Pod koniec roku powiedział matce, że wciąż płonie w nim pragnienie, by zostać katolikiem, a ona udzieliła mu pełnego błogosławieństwa.

Za: Murray Bodo OFM, Mistycy. Odkrywcy Bożych dróg, tytuł oryginału: Mystic. Ten who show us the ways of God, przekład: Małgorzata Bortnowska, Wydawnictwo M, Kraków 2010

wtorek, 8 kwietnia 2014

O widzeniu


(Peterowi Walshowi) 
 
jak przygwoździć
dla następnych pokoleń
absolutne szaleństwo
śladów ptaka na śniegu
taki mniej więcej, 
jeśli wolno mi to rzec bez ogródek
(a muszę to zrobić),
mam problem..
Nie w tym rzecz, że znak
ów (ten ptaka ślad)
miałby być wielce zagadkowy;
ale to, że ślad ten
tak wielkiej wagi
pozostawiono
tak beztrosko
tu, na skraju drogi
(gdzie może go odczytać ktoś, kto tędy biegnie)
zbliża nas na krok czy dwa
do problemu.
To, co napisał ptaszek
samo w sobie
było
zagmatwane:
odcisk stopek stworzonka,
wahającego się, gdzie pójść.
lakże jednak lśni
w śniegu
i słonecznym blasku!
jak jest mocny i delikatny
zarazem!
jak niezapomniany
choć ulotny
jakże wart, by przekazywał go
(co się zresztą stanie)
wiek wiekowi -
tę chwilę,
tu zapisaną
o skrzydlatym stworzeniu
na rozstaju dróg.

Robert Lax

Podczas spaceru Mertona z Laxem ...


W latach trzydziestych ubiegłego wieku, w niedługim czasie po swoim nawróceniu na katolicyzm, Tomasz Merton spacerował ulicami Nowego Jorku ze swoim przyjacielem Robertem Laxem. W pewnym momencie Robert, który był Żydem zapytał Mertona, kim chce być, co chce osiągnąć, jako katolik. „Nie wiem”- odpowiedział Tomasz. Po chwili zastanowienia dodał, że chciałby być dobrym katolikiem. Lax zatrzymał się, mówiąc: „To znaczy, że chcesz być świętym”. Na co zdumiony Merton odpowiedział pytaniem: „Dlaczego oczekujesz ode mnie, żebym był świętym?” „Bo pragnąć być dobrym katolikiem znaczy to samo, co pragnąc świętości. Czy nie wierzysz, że Bóg, który wezwał cię do świętości, nie poskąpi ci łaski, abyś to osiągnął? Jedyne co jest ci potrzebne, to pragnienie osiągnięcia świętości”- powiedział Robert. Tomasz wiedział, że jego przyjaciel ma rację i jako wybitny pisarz, myśliciel chrześcijański zdążał ku świętości. Również jego przyjaciel Robert Lax w niedługim czasie przeszedł na katolicyzm, zdążając na tej drodze ku ojczyźnie niebieskiej.