To już ładnych tyle lat
jak do życia się przymierzam
nie wiem nic
nie umiem żyć
a zamierzam, a zamierzam
Kreślę znów południk Greenwich
i od nowa włączam czas
i jak dziecko na huśtawce
wołam Panie jeszcze raz
jeszcze raz
Jeszcze raz
niech przesypie się klepsydra gwiazd
i niech kosmos się obróci do mnie Słońcem
zanim coś
coś się znowu zacznie kończyć
jeszcze raz...
Andrzej Poniedzielski
Pokochanie innej osoby dowodzi zmęczenia samotnością: jest więc tchórzostwem i zdradą wobec samego siebie (jest rzeczą najwyższej wagi, abyśmy nikogo nie kochali). Fernando Pessoa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poniedzielski Andrzej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poniedzielski Andrzej. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 maja 2013
Na dzień
Na dzień
co miał przedwczoraj przyjść
Na brzeg
co miał gdzieś tutaj być
Na sen o snach
czas już machnąć ręką
już czas
Na wiatr co zbiera się już rok
Na sens
co odszedł gdzieś na bok
Na sens , na wiatr
czas już machnąć ręką
już czas
Andrzej Poniedzielski
co miał przedwczoraj przyjść
Na brzeg
co miał gdzieś tutaj być
Na sen o snach
czas już machnąć ręką
już czas
Na wiatr co zbiera się już rok
Na sens
co odszedł gdzieś na bok
Na sens , na wiatr
czas już machnąć ręką
już czas
Andrzej Poniedzielski
Kamień i mgła
Oto czarna nocy chusta
Prześwituje nowym dniem
Rusza do tysięcy luster
Świat przeglądać się
Wrócił do swej łąki strumień
Drzewa do swych chmur
Sama tylko jest samotność
Bólem kwitnie ból
Mam tęsknotę mieć za dotyk
Mam oddychać snem
Zamień mnie zamień mnie
W kamień albo w mgłę
Poprzez złości szarą chustę
Ledwo prześwituje sens
Zawracają nad tą pustką
Całe stada szczęść
Kamień serca mieć nie musi
Mgła i jest i nie
Mam być tutaj to mnie zamień
W kamień albo mgłę
Tego świata nie pojmuję
Ani nawet chcę
Zamień mnie zamień mnie
W kamień albo w mgłę
Andrzej Poniedzielski
Prześwituje nowym dniem
Rusza do tysięcy luster
Świat przeglądać się
Wrócił do swej łąki strumień
Drzewa do swych chmur
Sama tylko jest samotność
Bólem kwitnie ból
Mam tęsknotę mieć za dotyk
Mam oddychać snem
Zamień mnie zamień mnie
W kamień albo w mgłę
Poprzez złości szarą chustę
Ledwo prześwituje sens
Zawracają nad tą pustką
Całe stada szczęść
Kamień serca mieć nie musi
Mgła i jest i nie
Mam być tutaj to mnie zamień
W kamień albo mgłę
Tego świata nie pojmuję
Ani nawet chcę
Zamień mnie zamień mnie
W kamień albo w mgłę
Andrzej Poniedzielski
Subskrybuj:
Posty (Atom)