niedziela, 5 stycznia 2014

Kompleksy pisarza


"Odszukałem zapiski na temat Herlinga-Grudzińskiego ze stycznia 1991 roku. Amerykanie, po napaści Saddama na Kuwejt, zaczęli właśnie interwencję zbrojną w Iraku. Od kilku nocy, notuję, rakiety irackie wystrzeliwane są na Izrael. Cud, że dotychczas nie ma ofiar śmiertelnych. Próbowałem, notuję, czytać powtórnie Dziennik pisany nocą Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Recenzenci sławią go na kolanach, piszą o jego Dzienniku jako o czymś 'wielkim', o nim jako autorytecie moralnym, nie ma prawie poważnego pisma w Polsce, które nie zaprosiłoby go do 'rady', 'areopagu' lub czegoś podobnego. Więc może to ja, który czytałem go nie na kolanach, ale leżąc na tapczanie, bez szczególnych emocji, nie wykazałem przenikliwości, wrażliwości czy czegoś jeszcze? Ale i tym razem, przy powtórnej lekturze, nie mogłem się pozbyć uczucia, że te zapiski są jednak monotonne. Monotonne i monotematyczne, obsesyjne. (Nie jest wykluczone, że ta obsesyjność, maniakalna uporczywość w osądzaniu spraw i ludzi, pogłębia się i twardnieje z wiekiem, co bywa procesem naturalnym, znanym w geriatrii). Czy są te dzienniki przynajmniej wybujałe myślowo? Czy znajdę coś, co mnie olśni. Zaskoczy głębią, sięgnięciem do dna? Owszem, zdarza się - w cytatach, które Herling przytacza. Herling obraca się w kręgu literatury elitarnej - a to poczyta sobie Camusa, a to Conrada, skubnie Dostojewskiego, Kafkę, jeszcze raz Sołżenicyn, jeszcze raz Weissberg-Cybulski, no i cudowny Babel - same szczyty, dzięki mu za to - ale to jego lektury są najwyższego lotu, nie zaś to, co on sam pisze.
Józef Hen, Dziennik na nowy wiek, W.A.B., Warszawa 2009, s. 34


Poczyta sobie”, „skubnie”, te zwroty wydają są mieć zabarwione emocjonalnie i mówią o jakiejś niechęci do Herlinga-Grudzińskiego. Pytanie tylko czy ta niechęć jest spowodowana tym, że „to jego lektury są najwyższego lotu, nie zaś to, co on sam pisze”, czy też ocena: „to jego lektury są najwyższego lotu, nie zaś to, co on sam pisze”, została dokonana pod wpływem tej niechęci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.