"Odszukałem
zapiski na temat Herlinga-Grudzińskiego ze stycznia 1991 roku.
Amerykanie, po napaści Saddama na Kuwejt, zaczęli właśnie
interwencję zbrojną w Iraku. Od kilku nocy, notuję, rakiety
irackie wystrzeliwane są na Izrael. Cud, że dotychczas nie ma ofiar
śmiertelnych. Próbowałem, notuję, czytać powtórnie Dziennik
pisany nocą
Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Recenzenci sławią go na kolanach,
piszą o jego Dzienniku
jako o czymś 'wielkim', o nim jako autorytecie moralnym, nie ma
prawie poważnego pisma w Polsce, które nie zaprosiłoby go do
'rady', 'areopagu' lub czegoś podobnego. Więc może to ja, który
czytałem go nie na kolanach, ale leżąc na tapczanie, bez
szczególnych emocji, nie wykazałem przenikliwości, wrażliwości
czy czegoś jeszcze? Ale i tym razem, przy powtórnej lekturze, nie
mogłem się pozbyć uczucia, że te zapiski są jednak monotonne.
Monotonne i monotematyczne, obsesyjne. (Nie jest wykluczone, że ta
obsesyjność, maniakalna uporczywość w osądzaniu spraw i ludzi,
pogłębia się i twardnieje z wiekiem, co bywa procesem naturalnym,
znanym w geriatrii). Czy są te dzienniki przynajmniej wybujałe
myślowo? Czy znajdę coś, co mnie olśni. Zaskoczy głębią,
sięgnięciem do dna? Owszem, zdarza się - w cytatach, które
Herling przytacza. Herling obraca się w kręgu literatury elitarnej
- a to poczyta sobie Camusa, a to Conrada, skubnie Dostojewskiego,
Kafkę, jeszcze raz Sołżenicyn, jeszcze raz Weissberg-Cybulski, no
i cudowny Babel - same szczyty, dzięki mu za to - ale to jego
lektury są najwyższego lotu, nie zaś to, co on sam pisze.
Józef Hen,
Dziennik
na nowy wiek,
W.A.B., Warszawa 2009, s. 34
„Poczyta
sobie”, „skubnie”, te zwroty wydają są mieć zabarwione
emocjonalnie i mówią o jakiejś niechęci do
Herlinga-Grudzińskiego. Pytanie tylko czy ta niechęć jest
spowodowana tym, że „to jego lektury są najwyższego lotu, nie
zaś to, co on sam pisze”, czy też ocena: „to jego lektury są
najwyższego lotu, nie zaś to, co on sam pisze”, została dokonana
pod wpływem tej niechęci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.