Nisargadatta Maharaj: Wszystko co
musisz zrobić to porzucić wszelkie wspomnienia i oczekiwania. Po
prostu utrzymuj się gotowym w zupełnej nagości i nicości.
*
Pytający: Tak, jest w teraz pewien
nieznany czynnik dający chwilową rzeczywistość przemijającej
aktualności.
M: Nie musisz mówić, że jest on
nieznany, gdyż widzisz go jako stale operującego. Odkąd się
urodziłeś, czy kiedykolwiek się zmienił? Rzeczy i myśli
zmieniały się cały czas. Ale uczucie, że to co jest teraz jest
realne, nigdy się nie zmieniło nawet we śnie.
P: W głębokim śnie nie ma
doświadczenia obecnej rzeczywistości.
M: Nieobecność w głębokim śnie
jest całkowicie z uwagi na brak specyficznej pamięci. Ale ogólna
pamięć dobrostanu jest obecna. Jest różnica w uczuciu, kiedy
mówię „Spałem głęboko” a „Byłem nieobecny”.
*
P: Zatem skąd wiesz, że jesteś w
najwyższym stanie?
M: Ponieważ w nim jestem. To jedyny
stan naturalny.
P: Czy możesz go opisać?
M: Tylko przez negację, jako bez
przyczyny, niezależny, niezwiązany, niepodzielny, niezłożony,
niewzruszony, niepodlegający zakwestionowaniu, nieosiągalny przez
wysiłek. Każda pozytywna definicja jest formą pamięci a zatem,
nie ma zastosowania. A jednak mój stan jest doskonale aktualnym, a
zatem możliwym do zrealizowania, osiągalnym.
P: Czy jesteś odwiecznie pogrążony w
abstrakcji?
M: Abstrakcja jest mentalna i werbalna,
i zanika we śnie, czy omdleniu; z czasem pojawia się ponownie;
jestem w mym własnym stanie (swarupa) bezczasowo w Teraz. Przeszłość
i przyszłość są tylko w umyśle – ja jestem teraz.
*
M: Wolny od pamięci i oczekiwań,
jestem świeży, niewinny i nieograniczony. Umysł jest wielkim
pracownikiem (mahakara) i potrzebuje odpoczynku. Sam nic nie
potrzebując, jestem bez lęku. Kogo miałbym się obawiać? Nie ma
tu separacji, nie jesteśmy oddzielnymi jaźniami.
*
M: Jestem wolny od wspomnień i
antycypacji, niezainteresowany tym czym jestem i czym nie jestem. Nie
jestem uzależniony od samo-opisów, saham and brahmasmi
(Jestem Najwyższym) są dla mnie bezużyteczne, mam
odwagę być niczym i widzieć świat jako nic. Brzmi prosto, tylko
spróbuj!
*
P: Fakt jest taki, że tutaj i teraz
pytam się ciebie: kiedy powstaje poczucie: „jestem ciałem”?
Przy moich narodzinach? Bądź tego poranka?
M: Teraz.
P: Ale ja pamiętam, że miałem je
także i wczoraj!
M: Pamięć o wczoraj jest tylko teraz.
P: Musiał mieć miejsce początek.
M: Teraz.
P: A co z końcem?
M: To co nie ma początku, nie może
się skończyć.
P: Ale jestem świadomy mego pytania.
M: Błędne pytanie nie może być
odpowiedziane.
P: Dla mnie jest ono realne.
M: Kiedy zaczęło się ono jawić ci
realnym? Teraz.
*
P: Przemieszczam się z teraz do teraz
– zupełnie się nie poruszam. Wszystko inne się rusza – nie ja.
M: Zgoda. Ale twój umysł się
porusza. W Teraz jesteś zarówno ruchomym jak i nieruchomym. Jak
dotąd brałeś siebie za ruchomego i przeoczałeś nieruchome.
Odwróć swój umysł do wewnątrz. Przestań dostrzegać ruchome, a
odkryjesz się będącym zawsze-obecną, niezmienną rzeczywistością,
nie dającą się wyrazić, ale stabilną jak skała.
*
P: Powiadasz, że jesteś w stanie
bezczasowym. Czy to oznacza, że przeszłość i przyszłość są
dla ciebie otwarte? Czy spotkałeś Vashishta Musni, Guru Ramy?
M: Pytanie jest w czasie i o czasie I
znów pytasz mnie o treść snu. Bezczasowość jest poza iluzją
czasu, nie jest rozciągnięciem w czasie. Ten kto nazywał się
Vashishta znał Vashishtę. Jestem ponad wszelkimi nazwami i
kształtami. Vashishta jest snem w twoim śnie. Jak mógłbym go
znać? Zbyt wiele troszczysz się o przeszłość i przyszłość.
Wszystko to jest spowodowane twym pragnieniem by kontynuować się,
chronić przed śmiercią. I tak jak chcesz się kontynuować, chcesz
by inni dotrzymywali ci towarzystwa, stąd twa troska o ich
przetrwanie. Ale to co ty nazywasz przetrwaniem jest ledwie
przetrwaniem snu. Lepsza od tego jest śmierć. W niej jest szansa
przebudzenia.
*
M: … Możesz również wzrastać w
ten sposób, ale nie możesz czerpać przyjemności z przewidywań i
planów, zrodzonych z pamięci i antycypacji. Jest jedną z cech
jnani, że nie troszczy się on o przyszłość. Twa troska o
przyszłość jest spowodowana lękiem przed bólem i pragnieniem
przyjemności, dla jnani wszystko jest błogością, cokolwiek
przychodzi z tym jest szczęśliwy.
*
M: Doskonałość nie jest przyszła.
Jest teraz.
*
M: To co sprawia, że myślisz o sobie
jako o człowieku, nie jest ludzkie. To tylko bezwymiarowy punkt
świadomości, świadome nic; wszystko co możesz o sobie powiedzieć
to: „jestem”. Jesteś czystym bytem-przytomnością-błogością.
Zdanie sobie z tego sprawy jest końcem wszelkich poszukiwań.
Dochodzisz do tego kiedy widzisz że wszystko co o sobie myślałeś
jest ledwie imaginacją i stoisz w czystym uprzytomnieniu sobie
nietrwałego jako nietrwałego, wyimaginowanego jako wyimaginowane,
nierealnego jako nierealne. To wcale nie jest trudne, ale potrzebne
jest oderwanie. To trzymanie się fałszywego czyni prawdziwe trudnym
do dostrzeżenia. Raz zrozumiawszy, że fałszywe potrzebuje czasu, i
że to co potrzebuje czasu jest fałszywe, zbliżyłeś się do
Rzeczywistości, która jest bezczasowa, zawsze w Teraz. Wieczność
w czasie jest zaledwie powtarzalnością, jak ruch wskazówek zegara.
Płynie to nieskończenie z przeszłości do przyszłości; pusta
nieskończoność. Rzeczywistość jest tym co czyni obecne tak
żywym, tak odmiennym od przeszłości i przyszłości, które są
ledwie mentalne. Jeżeli potrzebujesz czasu by coś osiągnąć, musi
to być fałszywe. Rzeczywiste jest zawsze z tobą; nie musisz czekać
by być tym czym jesteś. Tylko nie możesz pozwolić twemu umysłowi
na wychodzenie z siebie i poszukiwania. Kiedy czegoś chcesz, spytaj
siebie: czy rzeczywiście tego potrzebuję? I jeżeli odpowiedź jest
nie, porzuć to.
P: Czy nie mogę być szczęśliwy?
Mogę nie potrzebować rzeczy, a jednak, jeżeli ona dać mi
szczęście, dlaczego jej nie wziąć?
M: Nic nie uczyni cię szczęśliwszym
niż jesteś. Wszelkie poszukiwanie szczęścia jest cierpieniem i
prowadzi do większego cierpienia. Jedyne szczęście warte swego
imienia, to naturalne szczęście świadomego bytu.
P: Czy nie potrzebuję wielu
doświadczeń, zanim będę mógł osiągnąć tak wysoki poziom
przytomności?
M: Doświadczenie pozostawia jedynie
wspomnienia z tyłu i powiększa już i tak wystarczająco ciężkie
brzemię. Nie potrzebujesz więcej doświadczeń. Przeszłe są
wystarczające. A jeżeli czujesz, że potrzebujesz ich więcej,
spójrz w serca ludzi wokół ciebie. Odnajdziesz taką różnorodność
doświadczeń, której nie zdołałbyś zaznać przez tysiące lat.
Ucz się z cierpienia innych, i oszczędź sobie własnego. To nie
doświadczenie jest tym czego potrzebujesz, ale wolność od
wszelkiego doświadczenia. Nie bądź chciwy doświadczenia; nie
potrzebujesz żadnego.
*
M: Zrezygnuj z wszelkiej pracy dla
przyszłości, skoncentruj się całkowicie na Teraz, troszcz się
jedynie twoją reakcją na każdy ruch życia, tak jak się ono
dzieje.
*
M: Doskonałe społeczeństwo jest z
konieczności statyczne, a zatem, wchodzi w stagnację i rozpad. Ze
szczytu wszystkie drogi prowadzą w dół. Społeczeństwa są jak
ludzie, rodzą się, wzrastają do pewnego punktu relatywnej
doskonałości, i wtedy zaczynają się starzeć i umierają.
P: Czy jest tu jakiś stan absolutnej
doskonałości, który nie niszczeje?
M: Cokolwiek ma początek, musi mieć
koniec. W bezczasowym wszystko jest doskonałe, tutaj i teraz.
P: Ale czy z czasem, idąc osiągniemy
bezczasowe?
M: Z czasem, idąc wrócimy do punktu
wyjścia. Czas nie może nas zabrać poza czas, tak jak przestrzeń
nie może nas zabrać poza przestrzeń. Wszystko co uzyskasz czekając
to więcej czekania. Absolutna doskonałość jest tutaj i teraz, nie
w pewnej przyszłości, bliższej czy dalszej. Tajemnica leży w
działaniu – tutaj i teraz. To twoje zachowanie tak cię oślepia
na siebie samego. Nie zwracaj uwagi na to co o sobie myślisz, że
tym jesteś, i działaj tak jakbyś był absolutnie doskonały –
jakakolwiek byłaby twoja idea doskonałości. Wszystko czego
potrzebujesz to odwaga.
*
P: Jeżeli nie ma takiej rzeczy jak
wiedza o rzeczywistym, to jak zatem mogę to osiągnąć?
M: Nie musisz sięgać po to co jest
już w tobie. Samo twoje sięganie sprawia, że mijasz się z tym.
Zrezygnuj z idei, że nie tego nie znalazłeś i po prostu pozwól mu
wejść w pole bezpośredniej percepcji, tutaj i teraz, przez
usunięcie wszystkiego co jest w umyśle.
P: Kiedy wszystko to co może odejść
odejdzie, co pozostaje?
M: Pozostaje pustka, pozostaje
przytomność, pozostaje czyste światło bytu. To jak pytanie co
pozostaje w pokoju, kiedy wszystkie meble są wyniesione? Pozostaje w
najwyższym stopniu użyteczne miejsce. I kiedy wyburzone są mury,
pozostaje przestrzeń. Poza przestrzenią i czasem jest tutaj i teraz
rzeczywistości.
*
M: Jaki gotowy i chętny jesteś do
pójścia spać, jaki spokojny i szczęśliwy gdy śpisz!
P: Nic o tym nie wiem.
M: Powiedzmy to negatywnie. Kiedy
śpisz, nic cię nie boli, nie wiąże, ani nie niepokoi.
P: Widzę o co ci chodzi. Podczas gdy
przebudzony, wiem że jestem, ale nie jestem szczęśliwy; we śnie
jestem szczęśliwy, ale tego nie wiem. Wszystko czego potrzebuję,
to poznanie że jestem wolny i szczęśliwy.
M: Dokładnie tak. Wejdź wgłąb, w
stan który możesz porównać ze stanem przebudzonego snu, w którym
jesteś przytomny siebie, ale nie świata. W tym stanie będziesz
wiedział, bez najmniejszych wątpliwości, że u korzenia swego bytu
jesteś wolny i szczęśliwy. Jedynym kłopotem jest to, że jesteś
uzależniony od doświadczenia i hołubisz swe wspomnienia. W
rzeczywistości jest na odwrót; to co jest zapamiętane, nigdy nie
jest rzeczywiste, rzeczywiste jest teraz.
*
M: Zwróć uwagę na to co cię martwi,
to wszystko. W końcu, zmartwienie jest mentalnym bólem a ból
niezmiennie wzywa do zwrócenia nań uwagi. Z chwilą gdy zwrócisz
na to uwagę, to wezwanie znika i kwestia ignorancji odchodzi.
Zamiast czekania na odpowiedź na twoje pytanie, odkryj kto je
zadaje, i co sprawia, że to robi. A wkrótce odkryjesz, że to
umysł, kierowany przez lęk przed bólem, zadaje to pytanie. A w
lęku jest pamięć i antycypacja, przeszłość i przyszłość.
Uwaga sprowadza cię z powrotem do obecnego, Teraz, a obecność w
Teraz jest stanem zawsze pod ręką, ale rzadko zauważanym.
*
M: Czas jest nieskończony, chociaż
ograniczony, wieczność jest w momencie Teraz. Mijamy się z nim,
ponieważ umysł jest odwiecznie przemieszczającym się pomiędzy
przeszłością i przyszłością. Nie zatrzyma się by skupić się
na Teraz. Można tego dokonać stosunkowo łatwo, jeżeli wzbudzi się
zainteresowanie.
P: Co wzbudza zainteresowanie?
M: Powaga jest oznaką dojrzałości.
P: A jak dochodzi do dojrzenia?
M: Przez utrzymywanie twego umysłu
jasnym i czystym, przez przeżywanie swego życia w pełnej
przytomności każdego momentu tak jak się dzieje, przez egzaminację
i usuwanie własnych pragnień i lęków, jak tylko się one pojawią.
*
M: Zdrada wobec samego siebie jest
poważną sprawą. Niszczy to umysł jak nowotwór. Remedium leży w
jasności i integralności myślenia. Spróbuj zrozumieć, że żyjesz
w świecie iluzji, przebadaj je i odkryj ich korzenie. Sama próba
dokonania tego, obdarzy cię powagą, gdyż błogość znajduje się
we właściwym wysiłku.
P: Gdzie mnie to doprowadzi?
M: Gdzie miałoby to cię doprowadzić
jak nie do własnej doskonałości? Wraz z twym dobrym
ustabilizowaniem w Teraz, nie musisz iść nigdzie indziej, to czym
jesteś bezczasowo, wyrażasz odwiecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.