piątek, 3 stycznia 2014

Teraz


Nisargadatta Maharaj: Wszystko co musisz zrobić to porzucić wszelkie wspomnienia i oczekiwania. Po prostu utrzymuj się gotowym w zupełnej nagości i nicości.
*

Pytający: Tak, jest w teraz pewien nieznany czynnik dający chwilową rzeczywistość przemijającej aktualności.
M: Nie musisz mówić, że jest on nieznany, gdyż widzisz go jako stale operującego. Odkąd się urodziłeś, czy kiedykolwiek się zmienił? Rzeczy i myśli zmieniały się cały czas. Ale uczucie, że to co jest teraz jest realne, nigdy się nie zmieniło nawet we śnie.
P: W głębokim śnie nie ma doświadczenia obecnej rzeczywistości.
M: Nieobecność w głębokim śnie jest całkowicie z uwagi na brak specyficznej pamięci. Ale ogólna pamięć dobrostanu jest obecna. Jest różnica w uczuciu, kiedy mówię „Spałem głęboko” a „Byłem nieobecny”.
*

P: Zatem skąd wiesz, że jesteś w najwyższym stanie?
M: Ponieważ w nim jestem. To jedyny stan naturalny.
P: Czy możesz go opisać?
M: Tylko przez negację, jako bez przyczyny, niezależny, niezwiązany, niepodzielny, niezłożony, niewzruszony, niepodlegający zakwestionowaniu, nieosiągalny przez wysiłek. Każda pozytywna definicja jest formą pamięci a zatem, nie ma zastosowania. A jednak mój stan jest doskonale aktualnym, a zatem możliwym do zrealizowania, osiągalnym.
P: Czy jesteś odwiecznie pogrążony w abstrakcji?
M: Abstrakcja jest mentalna i werbalna, i zanika we śnie, czy omdleniu; z czasem pojawia się ponownie; jestem w mym własnym stanie (swarupa) bezczasowo w Teraz. Przeszłość i przyszłość są tylko w umyśle – ja jestem teraz.
*

M: Wolny od pamięci i oczekiwań, jestem świeży, niewinny i nieograniczony. Umysł jest wielkim pracownikiem (mahakara) i potrzebuje odpoczynku. Sam nic nie potrzebując, jestem bez lęku. Kogo miałbym się obawiać? Nie ma tu separacji, nie jesteśmy oddzielnymi jaźniami.
*

M: Jestem wolny od wspomnień i antycypacji, niezainteresowany tym czym jestem i czym nie jestem. Nie jestem uzależniony od samo-opisów, saham and brahmasmi (Jestem Najwyższym) są dla mnie bezużyteczne, mam odwagę być niczym i widzieć świat jako nic. Brzmi prosto, tylko spróbuj!
*

P: Fakt jest taki, że tutaj i teraz pytam się ciebie: kiedy powstaje poczucie: „jestem ciałem”? Przy moich narodzinach? Bądź tego poranka?
M: Teraz.
P: Ale ja pamiętam, że miałem je także i wczoraj!
M: Pamięć o wczoraj jest tylko teraz.
P: Musiał mieć miejsce początek.
M: Teraz.
P: A co z końcem?
M: To co nie ma początku, nie może się skończyć.
P: Ale jestem świadomy mego pytania.
M: Błędne pytanie nie może być odpowiedziane.
P: Dla mnie jest ono realne.
M: Kiedy zaczęło się ono jawić ci realnym? Teraz.
*

P: Przemieszczam się z teraz do teraz – zupełnie się nie poruszam. Wszystko inne się rusza – nie ja.
M: Zgoda. Ale twój umysł się porusza. W Teraz jesteś zarówno ruchomym jak i nieruchomym. Jak dotąd brałeś siebie za ruchomego i przeoczałeś nieruchome. Odwróć swój umysł do wewnątrz. Przestań dostrzegać ruchome, a odkryjesz się będącym zawsze-obecną, niezmienną rzeczywistością, nie dającą się wyrazić, ale stabilną jak skała.
*

P: Powiadasz, że jesteś w stanie bezczasowym. Czy to oznacza, że przeszłość i przyszłość są dla ciebie otwarte? Czy spotkałeś Vashishta Musni, Guru Ramy?
M: Pytanie jest w czasie i o czasie I znów pytasz mnie o treść snu. Bezczasowość jest poza iluzją czasu, nie jest rozciągnięciem w czasie. Ten kto nazywał się Vashishta znał Vashishtę. Jestem ponad wszelkimi nazwami i kształtami. Vashishta jest snem w twoim śnie. Jak mógłbym go znać? Zbyt wiele troszczysz się o przeszłość i przyszłość. Wszystko to jest spowodowane twym pragnieniem by kontynuować się, chronić przed śmiercią. I tak jak chcesz się kontynuować, chcesz by inni dotrzymywali ci towarzystwa, stąd twa troska o ich przetrwanie. Ale to co ty nazywasz przetrwaniem jest ledwie przetrwaniem snu. Lepsza od tego jest śmierć. W niej jest szansa przebudzenia.
*

M: … Możesz również wzrastać w ten sposób, ale nie możesz czerpać przyjemności z przewidywań i planów, zrodzonych z pamięci i antycypacji. Jest jedną z cech jnani, że nie troszczy się on o przyszłość. Twa troska o przyszłość jest spowodowana lękiem przed bólem i pragnieniem przyjemności, dla jnani wszystko jest błogością, cokolwiek przychodzi z tym jest szczęśliwy.
*

M: Doskonałość nie jest przyszła. Jest teraz.
*

M: To co sprawia, że myślisz o sobie jako o człowieku, nie jest ludzkie. To tylko bezwymiarowy punkt świadomości, świadome nic; wszystko co możesz o sobie powiedzieć to: „jestem”. Jesteś czystym bytem-przytomnością-błogością. Zdanie sobie z tego sprawy jest końcem wszelkich poszukiwań. Dochodzisz do tego kiedy widzisz że wszystko co o sobie myślałeś jest ledwie imaginacją i stoisz w czystym uprzytomnieniu sobie nietrwałego jako nietrwałego, wyimaginowanego jako wyimaginowane, nierealnego jako nierealne. To wcale nie jest trudne, ale potrzebne jest oderwanie. To trzymanie się fałszywego czyni prawdziwe trudnym do dostrzeżenia. Raz zrozumiawszy, że fałszywe potrzebuje czasu, i że to co potrzebuje czasu jest fałszywe, zbliżyłeś się do Rzeczywistości, która jest bezczasowa, zawsze w Teraz. Wieczność w czasie jest zaledwie powtarzalnością, jak ruch wskazówek zegara. Płynie to nieskończenie z przeszłości do przyszłości; pusta nieskończoność. Rzeczywistość jest tym co czyni obecne tak żywym, tak odmiennym od przeszłości i przyszłości, które są ledwie mentalne. Jeżeli potrzebujesz czasu by coś osiągnąć, musi to być fałszywe. Rzeczywiste jest zawsze z tobą; nie musisz czekać by być tym czym jesteś. Tylko nie możesz pozwolić twemu umysłowi na wychodzenie z siebie i poszukiwania. Kiedy czegoś chcesz, spytaj siebie: czy rzeczywiście tego potrzebuję? I jeżeli odpowiedź jest nie, porzuć to.
P: Czy nie mogę być szczęśliwy? Mogę nie potrzebować rzeczy, a jednak, jeżeli ona dać mi szczęście, dlaczego jej nie wziąć?
M: Nic nie uczyni cię szczęśliwszym niż jesteś. Wszelkie poszukiwanie szczęścia jest cierpieniem i prowadzi do większego cierpienia. Jedyne szczęście warte swego imienia, to naturalne szczęście świadomego bytu.
P: Czy nie potrzebuję wielu doświadczeń, zanim będę mógł osiągnąć tak wysoki poziom przytomności?
M: Doświadczenie pozostawia jedynie wspomnienia z tyłu i powiększa już i tak wystarczająco ciężkie brzemię. Nie potrzebujesz więcej doświadczeń. Przeszłe są wystarczające. A jeżeli czujesz, że potrzebujesz ich więcej, spójrz w serca ludzi wokół ciebie. Odnajdziesz taką różnorodność doświadczeń, której nie zdołałbyś zaznać przez tysiące lat. Ucz się z cierpienia innych, i oszczędź sobie własnego. To nie doświadczenie jest tym czego potrzebujesz, ale wolność od wszelkiego doświadczenia. Nie bądź chciwy doświadczenia; nie potrzebujesz żadnego.
*

M: Zrezygnuj z wszelkiej pracy dla przyszłości, skoncentruj się całkowicie na Teraz, troszcz się jedynie twoją reakcją na każdy ruch życia, tak jak się ono dzieje.
*

M: Doskonałe społeczeństwo jest z konieczności statyczne, a zatem, wchodzi w stagnację i rozpad. Ze szczytu wszystkie drogi prowadzą w dół. Społeczeństwa są jak ludzie, rodzą się, wzrastają do pewnego punktu relatywnej doskonałości, i wtedy zaczynają się starzeć i umierają.
P: Czy jest tu jakiś stan absolutnej doskonałości, który nie niszczeje?
M: Cokolwiek ma początek, musi mieć koniec. W bezczasowym wszystko jest doskonałe, tutaj i teraz.
P: Ale czy z czasem, idąc osiągniemy bezczasowe?
M: Z czasem, idąc wrócimy do punktu wyjścia. Czas nie może nas zabrać poza czas, tak jak przestrzeń nie może nas zabrać poza przestrzeń. Wszystko co uzyskasz czekając to więcej czekania. Absolutna doskonałość jest tutaj i teraz, nie w pewnej przyszłości, bliższej czy dalszej. Tajemnica leży w działaniu – tutaj i teraz. To twoje zachowanie tak cię oślepia na siebie samego. Nie zwracaj uwagi na to co o sobie myślisz, że tym jesteś, i działaj tak jakbyś był absolutnie doskonały – jakakolwiek byłaby twoja idea doskonałości. Wszystko czego potrzebujesz to odwaga.
*

P: Jeżeli nie ma takiej rzeczy jak wiedza o rzeczywistym, to jak zatem mogę to osiągnąć?
M: Nie musisz sięgać po to co jest już w tobie. Samo twoje sięganie sprawia, że mijasz się z tym. Zrezygnuj z idei, że nie tego nie znalazłeś i po prostu pozwól mu wejść w pole bezpośredniej percepcji, tutaj i teraz, przez usunięcie wszystkiego co jest w umyśle.
P: Kiedy wszystko to co może odejść odejdzie, co pozostaje?
M: Pozostaje pustka, pozostaje przytomność, pozostaje czyste światło bytu. To jak pytanie co pozostaje w pokoju, kiedy wszystkie meble są wyniesione? Pozostaje w najwyższym stopniu użyteczne miejsce. I kiedy wyburzone są mury, pozostaje przestrzeń. Poza przestrzenią i czasem jest tutaj i teraz rzeczywistości.
*

M: Jaki gotowy i chętny jesteś do pójścia spać, jaki spokojny i szczęśliwy gdy śpisz!
P: Nic o tym nie wiem.
M: Powiedzmy to negatywnie. Kiedy śpisz, nic cię nie boli, nie wiąże, ani nie niepokoi.
P: Widzę o co ci chodzi. Podczas gdy przebudzony, wiem że jestem, ale nie jestem szczęśliwy; we śnie jestem szczęśliwy, ale tego nie wiem. Wszystko czego potrzebuję, to poznanie że jestem wolny i szczęśliwy.
M: Dokładnie tak. Wejdź wgłąb, w stan który możesz porównać ze stanem przebudzonego snu, w którym jesteś przytomny siebie, ale nie świata. W tym stanie będziesz wiedział, bez najmniejszych wątpliwości, że u korzenia swego bytu jesteś wolny i szczęśliwy. Jedynym kłopotem jest to, że jesteś uzależniony od doświadczenia i hołubisz swe wspomnienia. W rzeczywistości jest na odwrót; to co jest zapamiętane, nigdy nie jest rzeczywiste, rzeczywiste jest teraz.
*

M: Zwróć uwagę na to co cię martwi, to wszystko. W końcu, zmartwienie jest mentalnym bólem a ból niezmiennie wzywa do zwrócenia nań uwagi. Z chwilą gdy zwrócisz na to uwagę, to wezwanie znika i kwestia ignorancji odchodzi. Zamiast czekania na odpowiedź na twoje pytanie, odkryj kto je zadaje, i co sprawia, że to robi. A wkrótce odkryjesz, że to umysł, kierowany przez lęk przed bólem, zadaje to pytanie. A w lęku jest pamięć i antycypacja, przeszłość i przyszłość. Uwaga sprowadza cię z powrotem do obecnego, Teraz, a obecność w Teraz jest stanem zawsze pod ręką, ale rzadko zauważanym.
*

M: Czas jest nieskończony, chociaż ograniczony, wieczność jest w momencie Teraz. Mijamy się z nim, ponieważ umysł jest odwiecznie przemieszczającym się pomiędzy przeszłością i przyszłością. Nie zatrzyma się by skupić się na Teraz. Można tego dokonać stosunkowo łatwo, jeżeli wzbudzi się zainteresowanie.
P: Co wzbudza zainteresowanie?
M: Powaga jest oznaką dojrzałości.
P: A jak dochodzi do dojrzenia?
M: Przez utrzymywanie twego umysłu jasnym i czystym, przez przeżywanie swego życia w pełnej przytomności każdego momentu tak jak się dzieje, przez egzaminację i usuwanie własnych pragnień i lęków, jak tylko się one pojawią.
*

M: Zdrada wobec samego siebie jest poważną sprawą. Niszczy to umysł jak nowotwór. Remedium leży w jasności i integralności myślenia. Spróbuj zrozumieć, że żyjesz w świecie iluzji, przebadaj je i odkryj ich korzenie. Sama próba dokonania tego, obdarzy cię powagą, gdyż błogość znajduje się we właściwym wysiłku.
P: Gdzie mnie to doprowadzi?
M: Gdzie miałoby to cię doprowadzić jak nie do własnej doskonałości? Wraz z twym dobrym ustabilizowaniem w Teraz, nie musisz iść nigdzie indziej, to czym jesteś bezczasowo, wyrażasz odwiecznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.