sobota, 4 stycznia 2014

Nie jesteśmy biernymi obserwatorami walki Dobra ze Złem


Nawet w szkole Plotyna niektórzy dawali na to gnostyckie pytanie odpowiedź w duchu gnostycyzmu. Według nich dusze spadły do poziomu świata zmysłowego w następstwie pewnego rozgrywającego się dramatu, w którym są one tylko statystami. Zła Moc stworzyła świat zmysłowy. Dusze, cząstki świata duchowego, znalazły się na ziemi w roli więźniów, wbrew nim samym. Przychodząc jednak ze świata duchowego, pozostały duchowe. Przyczyną ich opłakanego stanu jest jedynie miejsce, w którym się znalazły. Wraz z końcem świata, klęską złej Mocy, zakończy się także ich próba. Powrócą one do świata duchowego, do „pleromy”. Wybawienie jest więc czymś, co nie jest zależne od duszy: polega na zmianie miejsca, zależy od batalii między wyższymi Mocami.

*

Przeciwko tej doktrynie, która stwarzając pozory platonizmu, groziła zepsuciem uczniów, Plotyn zwrócił się z pasją w swoich wykładach i pismach.

Pierre Hadot – Plotyn albo prostota spojrzenia, s. 14
tłumaczenie: Patrycja Bobowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.