piątek, 10 stycznia 2014

Przez całe życie tak naprawdę chciałem tylko jednego:


chciałem być ukryty, chroniony i strzeżony, chciałem zaszyć się w miejscu, które byłoby ciepłe jak łono, skulić się w nim, ukryć przed obojętnym spojrzeniem nieba i groźnymi knowaniami powietrza. To dlatego przeszłość jest dla mnie takim schronieniem, wędruję do niej ochoczo, zacieram dłonie i zostawiam za sobą zimną teraźniejszość i jeszcze zimniejszą przyszłość”.

John Banville, Morze. Przeł. J. Jarniewicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.