chciałem być
ukryty, chroniony i strzeżony, chciałem zaszyć się w miejscu,
które byłoby ciepłe jak łono, skulić się w nim, ukryć przed
obojętnym spojrzeniem nieba i groźnymi knowaniami powietrza. To
dlatego przeszłość jest dla mnie takim schronieniem, wędruję do
niej ochoczo, zacieram dłonie i zostawiam za sobą zimną
teraźniejszość i jeszcze zimniejszą przyszłość”.
John
Banville, Morze.
Przeł. J. Jarniewicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.