Peiper
był zupełnie nieobliczalny, bo namiętnie bronił swoich teorii, i
teorie Peipera odznaczały się tym, że np. rozmawiałeś z nim,
mówiłeś z nim o czymś i on był tego samego zdania, ale miał
szkołę Unamuno, długo był w Hiszpanii, bardzo się przejął,
więc zawsze mówił: Nie! Nie, panie Aleksandrze, to nie tak i
zawsze znajdował distinguo.
Znasz anegdotę o Unamuno, jak przechodził koło Ateneum - zdaje się
razem z Borojo - a tam było jakieś zebranie, drzwi otwarte, mówcy
namiętnie gadali i sala była bardzo roznamiętniona. Unamuno mówi:
'Chcę wziąć udział w debatach'. 'Czy wiesz o czym mowa?' 'A to
mnie wszystko jedno. Będę przeciw'. Peiper zawsze znajdował swój
punkt niezgodności, nawet kiedy się godził".
Aleksander
Wat, "Mój wiek: Pamiętnik mówiony", rozmowy prowadził i
przedmową opatrzył Cz. Miłosz, Czytelnik, Warszawa 1990, t. I, s.
291.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.