"Nie ma dokąd 'wyjechać' ani
dokąd 'powrócić' - do ojczyzny, do Europy, na Węgry albo do
Włoch... Wszystko to sen-mara. Uciec można wyłącznie tutaj, na
miejscu: w całkowitą samotność, w pełni świadomie budując z
własnego życia, z pracy coś w rodzaju obronnej
twierdzy-arcydzieła, przeciwko ludziom, przeciwko systemowi,
przeciwko miarom, przeciwko oglądowi świata. Nie ma innej ucieczki,
nie ma innego rozwiązania. Ten, kto jeszcze jest człowiekiem,
dzisiaj naprawdę będzie 'spiskowcem', który spiskuje z samym sobą;
nie chce obalić świata, lecz to, co w tym świecie jest możliwością
kompromisu".
Marai,
Dziennik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.