poniedziałek, 6 stycznia 2014

Miłosz o Simon Weil


Jej francuski świadczy o obojętności na mody literackie, jest niedwudziestowieczny i zarówno ze względu na to, jak na treść swoich pism S. Weil nie była 'znakiem czasu'. Przeciwnie, była dziwaczna, anachroniczna, niesamowita, wzniosła, śmieszna, nieznośna, gwałtowna, nadludzka przez swój ascetyzm, zdolna do takiej samodyscypliny jaka dzisiaj uchodzi za pomieszanie i w ogóle trudno o osobę bardziej oporną wobec tendencji zwycięskich i za jej życia i ostatnio, w religii, w sztuce, w literaturze, w polityce. To jest właśnie powodem usunięcia jej dzieła na margines, tak że tylko bardzo nieliczni ją czytają. Co Łobodowski mówi o snobizmie rzekomo skłaniającym do wyolbrzymienia jej zasług, brzmi zbyt optymistycznie żeby mogło być prawdziwe. W rzeczywistości S. Weil dzisiejszych czytelników odpycha i niepokoi, jak wtedy kiedy odgadujemy że coś z nami nie w porządku, ale nie wiemy co”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.