czwartek, 23 maja 2013

Dribling na chustce do nosa


pamięci Bohumila Hrabala
"I od tej chwili, kolego, ze wszystkim musisz już radzić sobie sam. Sam siebie musisz zmusić, żeby iść między ludzi, sam siebie musisz bawić, sam przed sobą udawać, do czasu aż sam siebie porzucisz, bo od teraz krążą już same tylko melancholijne kręgi..."

Zmęczyła go starość, zmęczyło go życie
("dopiero kiedy nas miażdżą, wydajemy z siebie co najlepsze")
Zapragnął pójść poza granice bytu i nicości.

Więc zdarzyło się że wypadł z okna
karmiąc gołębie w locie.

(Gdy nabożna staruszka
wciąż dorzuca swoją wiązkę chrustu
w ogień stosu
na którym płonie Jan Hus)

Julia Hartwig

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.