32. Starożytni ojcowie porównali duszę pustelnika do oka: za każdym razem, kiedy jest wolne od zasłon, jakie są zaciągnięte przed jego wzrokiem, wtedy pustelnik słucha i jasno widzi Boga i siebie samego i od Niego otrzymuje do picia wyborną wodę czystych myśli.
Pokochanie innej osoby dowodzi zmęczenia samotnością: jest więc tchórzostwem i zdradą wobec samego siebie (jest rzeczą najwyższej wagi, abyśmy nikogo nie kochali). Fernando Pessoa
sobota, 5 kwietnia 2014
Okno wolne od zasłon
32. Starożytni ojcowie porównali duszę pustelnika do oka: za każdym razem, kiedy jest wolne od zasłon, jakie są zaciągnięte przed jego wzrokiem, wtedy pustelnik słucha i jasno widzi Boga i siebie samego i od Niego otrzymuje do picia wyborną wodę czystych myśli.
Spokój w jego oczach
„Matki! Ukryjcie synów! Żony, ukryjcie mężów, inaczej wszyscy pójdą za Bernardem!"
Gombrowicz boi się diabła! Słusznie!
Dałam życie za Piękno - 448
Dałam życie za Piękno
Lecz zaledwie wstałam z grobu,
Ktoś, kto umarł za Prawdę,
Złożony został obok.
Odpowiedziałam: „Za piękno”.
„Ja za prawdę, a to dwoje jest jednią –
rzekł- więc jesteśmy rodzeństwem.”
Tak długo gwarzyliśmy w krypcie,
Aż mech zarósł zwierzające się wargiI nasze miana przykrył.
Grób - to nie miejsce na Zabawy (467)
Za mało Przestrzeni - na nim -
Nierówny Grunt - i wciąż jesteśmy
Z nastroju wytrącani
Przez Ludzi - składających Kwiaty
Z tak ciężkim smutkiem w twarzy -
Że grozi nam - iż głaz ich Serca
Naszą zabawę zmiażdży -
Więc odsuwamy się - na dystans
Wrogości - i tylko zetkamy
W tył - dla sprawdzenia, czy odległość
Wciąż ta sama – Czasami
Przkł. S. Barańczak
Jest coś cichszego niźli sen
W tym środkowym pokoju.
Na piersi ma gałązkę -
Przemilcza imię swoje.
Niektórzy dotkną, ucałują,
Rozetrą bezwładne dłonie
Tej siły przyciągania
Nie rozumiem, nie pojmę!
Nie mogłabym płakać jak oni -
Szloch może być obrazą!
Spłoszą cichą wróżkę i umknie
Do swych rodzinnych lasów.
Gdy prostoduszni sąsiedzi
Gawędzą o 'zmarłej przedwcześnie',
My - skorzy do peryfrazy -
Mówimy, że ptaki pierzchły.
Zgubiona - w trakcie zbawienia!
Właśnie gdy świat znikał z oczu,
Właśnie w chwili, gdy Wieczność miała się rozpocząć -
Wtedy powrócił oddech -
Z szumem się wycofała -
Po tamtej stronie - zniechęcona fala!
Kto wrócił, tak jak ja, zwiedziwszy Pogranicze,
Ten pragnąłby wyjawiać jego tajemnice:
Jak Żeglarz, który otarł się o obce lądy,
Jak pobladły Reporter, który z domu zbrodni -
Zanim Pieczęć drzwi zamknie - wyszedł na ulicę!
Następnym razem - zostać!
Następnym razem - doznać
Czego Uchem ogarnąć,
Objąć Okiem nie można -
Następnym razem - zwlekać,
Tempo Wieków hamować zwykłe -
Niech powoli wloką się Stulecia,
Kołują Cykle!
Ilekroć słyszę słowo „uciec” (77)
Szybciej uderza tętno,
Nagła nadzieja mnie ogarnia –
Do lotu chętną!
Ilekroć słyszę o zburzonych
Przez wojska ogromnych więzieniach,
Szarpię dziecinnie za kraty –
Znowu bez powodzenia!
Emily Dickinson
przełożyła Ludmiła Marjańska
Nadzieja
Stworzeniem na gałązce
Duszy - co śpiewa melodie
Bez słów i nie milknące -
W świście Wichru brzmi uszom najsłodziej -
I srogich by trzeba Nawałnic -
Aby spłoszyć ptaka maleńkiego,
Co tak wielu zdołał ogrzać i nakarmić -
Śpiewał mi już na Morzach Obcości -
W Krainach Chłodu -
Nie żądając w zamian Okruszka -
Choć konał z Głodu.
Emily Dickinson
tłum. Stanisław Barańczak
Emily Dickinson - Jestem Nikim
I’m Nobody! Who are you?
Are you – Nobody – too?
Then there’s a pair of us?
Don’t tell! they’d advertise – you know!
How dreary – to be – Somebody!
How public – like a Frog –
To tell one’s name – the livelong June –
To an admiring Bog!
***
Jestem Nikim! A ty?
Czy jesteś – Nikim – Też?
Zatem jest nas aż dwoje?
Pst! Rozejdzie się – wiesz!
Jak monotonnie jest – być Kimś -
Popisującą się Żabą -
Kumkać swe imię – cały Czerwiec -
Stojącym w podziwie Stawom!
[Przełożył Stanisław Barańczak]
*
Jestem Nikim! A kim ty jesteś?
Czy także – jesteś – Nikim?
A więc dwoje nas? Nic nie mów,
Bo ogłoszą to – z krzykiem!
Być kimś – jakie to żałosne!
Imienia swego nie pragnę -
Jak żaba – w czerwcu życia – głosić
Przed zachwyconym bagnem!
[nap. 1861, odn. 1891; Przełożyła Ludmiła Marjańska]
*
Ja jestem nikt! Kto jesteś ty?
Czyś także nikt? Co za spotkanie!
Jest więc nas dwoje, ale milcz:
Skazano by nas na wygnanie!
Jakie to smutne: zostać kimś!
Wciąż na widoku: żaba śliska,
Co swoje imię cały dzień
Skrzeczy, by znały ją bagniska!
[Przełożył Artur Międzyrzecki]
*
Jam nikt! A ty ktoś, bracie, jest?
Możeś ty nikim też?
Aż dwoje nas, więc cicho bądź,
bo nas wygonią stąd.
Jak nudno być kimś, prawda?
Jak niedyskretnie żabim
oznajmiać swe miano skrzekiem
podziwiającym bagnom.
[Przełożyła Kazimiera Iłłakowiczówna]
*
Jestem nikim! Kim jesteś ty?
Jesteś - Nikim - Też?
Więc jest nas para?
Nie mów! rozgłosiliby to - ty wiesz!
Jak nudno - jest być - Kimś!
Tak publicznie jak żaba -
Wypowiadać swoje imię - cały czerwiec -
Aby podziwiać Bagno!
[Przełożył Mateusz Hildebrandt]
*
Jestem Nikim! A ty?
Też – Nikim – jesteś?
Więc jest nas dwoje?
Sza! Bo się rozniesie!
Jakie to nudne – być – Kimś!
Samochwalącą się Żabą –
Rechotać swe imię – Czerwcowi –
I zachwyconym – Mokradłom!
[Przełożył Andrzej Szuba]
*
Jestem nikim! A ty kim – wiesz?
Czy jesteś – Nikim – Też?
Więc jest nas dwoje! Sza!
Ogłosiliby to – raz dwa!
Jak drętwo – być – Kimś! Publicznie –
Jak Żaba – Powtarzać
Swoje imię – cały Czerwiec
Do urzeczonego Bagna!
[Przełożyła Krystyna Lenkowska]
Biografia Emily Dickinson
Dzienna doza reakcji IV
- Dotyk ręki nowoczesnego człowieka jeśli nie zabija od razu to wywołuje nieuleczalną chorobę.
- Artysta, który nie posiada wystarczającej oryginalności, aby stworzyć swój niepowtarzalny świat, przyłącza się do awangardy.
- Bardziej jeszcze niż wicher zdrady wieje nad nowoczesnym klerem huragan głupoty.
- Zdolność przyswajania pornografii jest znakiem rozpoznawczym głupca.
- Jedynym dowodem na istnienie Boga jest Jego istnienie.
- To, co izoluje nas od świata, daje nam możliwość, abyśmy się uszlachetnili. Choćby to było tylko oberwanie chmury.
- Lud nigdy nie wybiera. Co najwyżej ratyfikuje.
- Często swoim słabościom zawdzięcza człowiek uniknięcie klęsk.
- Konserwatyzm nie powinien być partią, lecz normalną postawą każdego człowieka honoru.
- Otwartość niektórych pisarzy ma swą przyczynę wyłącznie w rozkoszy, jaką odczuwa ekshibicjonista.
- Bogacze są do zniesienia wyłącznie tam, gdzie zgina im kark posiadająca arystokracja lub tam, gdzie bojowy proletariat napędza im stracha.
- Ludzkość, której nadejście przygotowuje nowoczesny świat będzie się dzielić na kryminalistów i głupców.
- Rozmowa między nowoczesnymi nie oburza, lecz budzi obrzydzenie.
- W ludzkich kolektywach sumują się jedynie wady tych, którzy się w nich gromadzą.
- Muzea są chłostą dla turysty.
- Od pewnego wieku powinniśmy przypatrywać się sobie nawzajem tylko w półmroku.
- Niektóre intymne zwierzenia każą nam sądzić, że seksualność jest bardziej karą niż sposobem rozmnażania się.
- Anioły Stróże wielu ludzi muszą być aniołami upadłymi.
- "Wykształcenie" współczesnego polityka składa się z idei, które eksploatuje i z tekstów, które plugawi.
- Chrześcijaństwo może żyć ze współczesnym światem w legalnym konkubinacie, ale nie w prawowitym związku małżeńskim.
- W średniowieczu to gibelini byli inteligentnymi obrońcami papiestwa.
- Nadając światu globalny sens pozbawiamy sensu nawet te fragmenty, które przypuszczalnie go posiadają.
- Kiedy opada kurz wzniecony przez wielkie wydarzenia nowożytnej historii, historyk staje oniemiały w obliczu przeciętności protagonistów.