sobota, 24 października 2026

Jak 70 lat temu Amerykanie zrobili Węgrom powstanie

 

Myśląc powstanie i mając na uwadze obszar Europy Środkowej oraz sprawstwo czynnika anglosaskiego zazwyczaj myślimy sobie o Polsce. 

Ile to Anglosasi nie zrobili nam powstań, począwszy od 1794 roku kiedy to, tuż przed wybuchem insurekcji kościuszkowskiej, jej przywódcy spotykali się w Saksoni z brytyjskimi dyplomatami takimi jak Hugh Elliot.

Dalej był roku 1830 kiedy to Królestwo Polskie produkowało zbyt dużo zboża i robiło to zbyt niskim kosztem, co przekładało się na niskie ceny i wypychanie zboża brytyjskiego z kontynentalnej Europy. Przyczyną insurekcji listopadowej 1830 roku była także przede wszystkim rewolucja belgijska, której sukcesu Londyn sobie życzył, czy też potrzeba odwrócenia uwagi Petersburga od Azji Środkowej, gdzie Anglicy właśnie opanowywali Indie. A Rosjanie przecież na przełomie 1829 i 1830 roku formowali pułki kozackie w celu skierowania ich na południe, na obszar dzisiejszego Uzbekistanu. Południowego Uzbekistanu. 1500 kilometrów od granicy z Indiami.

1863 rok i insurekcja styczniowa to dalsza część odwracania uwagi Rosji od Azji Środkowej. Robert Bremmer w swojej opublikowanej w 1839 roku książce pt. „Wycieczki w głąb Rosji” napisał, że Rosja zdominuje świat jak w Polsce będzie panował spokój. A więc tylko ciągłe niepokoje i powstania w naszym kraju, walki frakcyjne oraz brak kontroli nad północnym Kaukazem, mogą powstrzymać Petersburg przed przejęciem pałeczki dominatora globalnego od Wielkiej Brytanii.

1877 rok i nieprzeprowadzone powstanie, które kosztować miało Londyn 10 000 funtów, to także odwracanie uwagi od „Wielkiej Gry” Rosji z Anglią w Azji Środkowej ale także dywersja w Polsce aby odwrócić uwagę Petersburga od Bałkanów. Gdzie Rosjanie odnosili wówczas niemałe sukcesy w wojnie z Turcją.

Kolejna znana insurekcja wsparta przez Wielką Brytanię to insurekcja lat 1920. i 1930. przeciwko sanacji. Jest to najmniej znane powstanie które Londyn nam przygotowywał. Właściwie nikt chyba jeszcze na poważnie się nim nie zajął w kontekście opisania go.

Otóż Anglicy mieli istotny wpływ na powstanie tzw. centrolewu, sojuszu partii lewicowych i centrowych, opozycyjnych wobec sanacji, którymi chcieli chaotyzować i anarchizować Polskę sanacyjną, aby przywrócić u nas demokrację. A w późniejszym czasie aby obalić proniemieckie stronnictwo Becka i napuścić nas na Niemców, aby II wojny światowa rozpoczęła się na Wschodzie Europy a nie na Zachodzie.

Przyznacie państwo, że nigdy chyba nie słyszeliście o chłopskich wystąpieniach, które na przełomie 1938 i 1939 roku miano w Polsce wywołać a których prowodyrem był Londyn. A których celem było niedopuszczenie do polsko-niemieckiego aliansu.

Kolejna anglosaska insurekcja to oczywiście Powstanie Warszawskie. Całość działań przeciwko Niemcom po wrześniu 1939 roku można by teoretycznie uznać za powstanie lecz ponieważ celem Anglików wyraźnie był sabotaż, nazwijmy je jedynie kampanią sabotażową. Działania, które rozpoczęły się 1 sierpnia 1944 roku w stolicy Polski były jednak z całą pewnością powstaniem. Powstaniem, które przygotowywali nam Anglicy. Właściwie już od maja 1939 roku.

Mieliśmy jeszcze powstanie antykomunistyczne, które, zwłaszcza w kontekście formacji Wolność i Niezawisłość, było przez Anglosasów wspierane. Jednak przyznacie państwo, że działania Żołnierzy Niezłomnych w bardzo wielu miejscach były po prostu obroną polskiej ludności cywilnej przed barbarzyńskim żydobolszewizmem. Obroną spontaniczną.

Mój wujek, członek wojskowej konspiracji antykomunistycznej w latach 1945-1946, należał do formacji, która przede wszystkim broniła naszych rodaków przed czerwonym terrorem. Oraz likwidowała zbrodniarzy za ten terror odpowiedzialnych. Formacja ta nie otrzymała od Anglosasów żadnego wsparcia.

Ostatnim polskim powstaniem było powstanie lat 1980-1989, insurekcja solidarnościowa, która wydatnie została przez Anglosasów wsparta. Znamienne, że od 1989 roku nie było w Polsce widocznej gołymi oczyma insurekcji.

Cóż, Władimir Putin jest pierwszym przywódcą rosyjskim (państwa ze stolicą w Petersburgu lub Moskwie) od czasów Katarzyny Wielkiej, który nie okupuje terytorium Polski swoimi wojskami toteż Anglosasi nie mają po co robić nam powstania. Bo przecież nie zorganizują go przeciwko samym sobie. Chociaż gdyby Rosjanie zaczęli posuwać się w Azji Środkowej na południe, w kierunku Oceanu Indyjskiego i Morza Arabskiego, jak w 1830 roku oraz generalnie przez cały wiek XIX, czy też w 1979 roku, to nie wykluczone, że najpierw Londyn i Waszyngton sprowokowaliby rosyjską agresję na Polskę, by następnie na długo związać rosyjskie wojska w naszym kraju. Pod warunkiem oczywiście, że ukraińskie mięso armatnie by się już skończyło.

Ten artykuł jest jednak o innym powstaniu w Europie Środkowej. O powstaniu węgierskim.

Chyba nie ma Polaka, który nie kibicowałby naszym węgierskim przyjaciołom w ich dążeniu do wolności, suwerenności i bezpieczeństwa własnego kraju i narodu przed terrorem i bandytyzmem ze strony różnych mocarstw, nie tylko Związku Radzieckiego. Powstanie węgierskie powinno było zostać przez naszych węgierskich braci wygrane a armia czerwona powinna opuścić nie tylko kraj nad Dunajem, nie tylko Polskę ale całą Europę Środkową. Rzecz oczywista.

W 1956 roku realia geopolityczne były jednak inne. Waszyngton w pełni akceptował Węgry oraz Polskę w radzieckiej strefie wpływów. Taka była oficjalna polityka tamtych czasów. Oficjalna polityka to jednak nie działania służb specjalnych. Stany Zjednoczone za pomocą swoich tajnych organów władzy nie tylko wywołały rewolucję węgierską, co przyznał już otwarcie amerykański korespondent wojenny i pisarz Scott Anderson, którego rodzina pracowała na rzecz rządu amerykańskiego.

Stany Zjednoczone już po wybuchu insurekcji 23 października 1956 roku podsycały ją, aby rozlało się jak najwięcej krwi. Moskwa miała utknąć na Węgrzech, radziecka armia miała ponownie zdeptać Budapeszt.

Dlaczego tak miało się stać? Tego nikt oficjalnie nie przyznał. To znaczy nie dotarłem do źródła, które by przyznało po co rozlano w październiku i listopadzie 1956 roku na Dunajem, w Budapeszcie, tyle węgierskiej oraz radzieckiej krwi. Kiedy rzucimy oko na Bliski Wschód, wszystko wydaje się jednak oczywiste i klarowne.

Gamal Abdel Naser w 1952 roku doszedł do władzy w wyniku zamachu stanu, dzięki wydatnej pomocy Centralnej Agencji Wywiadu Stanów Zjednoczonych. Amerykanie uznali, że egipski nacjonalista, zwolennik całkowitego uwolnienia swojego kraju od zależności kolonialnych, będzie kimś lepszym niż dowolny komunista. Ten sam tok myślenia towarzyszył CIA w Iraku, gdzie kultywowano przez 40 lat Saddama Husseina jako zaporę przed wygraną komunizmu i rozszerzeniem wpływów Moskwy. Naser i Hussein i tak rozszerzali wpływy Moskwy na Bliski Wschód i Afrykę Północną, ale wciąż byli oni nacjonalistami, przeciwnymi okupacji własnego kraju przez dowolne mocarstwo globalnej północy, w tym ZSRR.

Miles Copeland był tym oficerem CIA, który pomagał w 1952 roku Naserowi dochodzić do władzy. Kilka lat później dążył do jego obalenia. Pytał egipskiego wojskowego w jaki sposób należy dokonać na niego zamachu. Naser dał do zrozumienia agentowi amerykańskiego wywiadu, że żaden sposób nie jest dobry.

Powodem zwrotu Waszyngtonu przeciwko swojemu aliantowi nad Nilem była konferencja w Bandungu w 1955 roku, która zapoczątkowała tzw. Ruch Państw Niezaangażowanych. Wówczas to Naser wyraźnie i głośno skrytykował państwa arabskie, będące w sojuszach z USA i Wielką Brytanią.

W logice zimnej wojny, którą kierowali się Amerykanie, nie było miejsca na neutralność. Państwo niezaangażowane mogło bardzo szybko stać się sojusznikiem komunistów (albo już nim było przez sam udział w konferencji z Chinami) i należało go przeciągnąć na własną stronę. Albo jesteś z nami albo przeciwko nam – powiedziałby ultrazbrodniarz George W. Bush.

Od 1955 roku Waszyngton, rękoma CIA, dążył więc do pozbycia się Nasera. Zabójstwo jednak nie wchodziło w grę. Należało się go pozbyć w inny sposób. Sytuacja zaczęła zmierzać w dobrym kierunku w lipcu 1956 roku.

To wówczas Anglicy oraz Amerykanie odmówili finansowania budowy tamy asuańskiej na rzece Nil, która miała poprawić rolniczą sytuację państwa Nasera. Wówczas, co logiczne, Naser zgłosił się z prośbą o pomoc do konkurencji. Czyli do ZSRR. W ZSRR wciąż istotne pozycje polityczne zajmowali żydobolszewicy oraz Rosjanie z żydowskiej frakcji w partii komunistycznej, jednak już w 1955 roku Moskwa zaczęła zawierać bliskie kooperacje z krajami arabskimi. Przeciwko Izraelowi – co oczywiste.

Po odmowie finansowania tamy asuańskiej przez Anglosasów doszło do jeszcze jednego istotnego wydarzenia, które bezpośrednio doprowadzi do tzw. Kryzysu Sueskiego. Który jest chyba jedynym rozwiązaniem zagadki dlaczego Waszyngton odpalił rewolucję węgierską akurat w tamtym momencie, w październiku 1956 roku. Bo przecież mógł to zrobić w grudniu albo w czerwcu. Latem cieplej więc i zapewne więcej ochotników na barykady by się znalazło. Latem 1956 roku jednak wojna sueska jeszcze nie została nawet zaplanowana.

To wydarzenie to oczywiście nacjonalizacja Kanału Sueskiego przez Nasera. Po takim kroku Francja i Wielka Brytania nie mogły czekać bezczynnie i patrzeć na to jak Naser, sojusznik komunistycznego ZSRR, przejmuje kontrolę nad najkrótsza droga morską z Indii do Wielkiej Brytanii. Reakcja musiała nastąpić. Do reakcji dołączył się Izrael, którego statki w wyniku działań Nasera nie mogły przepływać przez Kanał.

Protokół z Sevres podpisano 24 października 1956 roku. Protokół ten opisywał prowokację francusko-brytyjsko-żydowską, wymierzoną przeciwko Egiptowi Nasera. Izrael miał dokonać agresji na Egipt, Francja i Wielka Brytania miały zagrozić podjęciem działań w przypadku nieprzerwania walk. Izrael miał ich zaprzestać natomiast Egipt nie, w rozumieniu mocarstw zachodnich, co stworzyłoby powód do zajęcia obszaru Kanału Sueskiego i odzyskania nad nim kontroli. Kanał przed nacjonalizacją był w posiadaniu konsorcjum brytyjsko-francuskiego.

Nim jednak protokół ten podpisano, Stany Zjednoczone wywołały rewolucję węgierską. Scott Anderson, amerykański pisarz regularnie publikujący w magazynie „New York Timesa” czy też w „Vanity Fair”, w swojej książce pt. „Spokojni Amerykanie”, napisał: „Później mówiono, że CIA nie przewidziała nadejścia rewolucji węgierskiej i nie miała udziału w jej wywołaniu, ale już 24 października Frank Wisner wiedział, że przynajmniej druga część tej oceny nie była prawdziwa”.

Stany Zjednoczone już od pierwszej połowy lat 1950. prowadziły działania destabilizujące sytuację na Węgrzech. Polegały one m. in. na wysyłaniu balonów i zrzucaniu ulotek nad Węgrami. Operacji nadano kryptonim „Focus”. Pewnego dnia balon wylądował na środku stadionu podczas meczu, na którym byli amerykańscy dyplomaci. Innym razem balon miał doprowadzić do katastrofy lotniczej, w której zginęły 22 osoby. Miało to miejsce jednak na Słowacji a nie na Węgrzech.

Innym działaniem destabilizującym Węgry pod komunistyczną władzą były audycje Radia Wolna Europa, którego budżet w większości (16 z 21 milionów) pochodził z Centralnej Agencji Wywiadu USA. W toaletach pociągów na trasie Wiedeń-Węgry umieszczano z kolei papier toaletowy z wizerunkiem dyktatora Rakosiego.

Wszystkie te operacje sponsorowała CIA.

To na co warto zwrócić uwagę to fakt, że operacje destabilizacji Węgier pod władzą reformatora Nagy’ego sprzyjały jego nieufności wobec Zachodu oraz zbliżaniu się do ZSRR.

Były więc przeciwskuteczne. No chyba, że celem było sprowokowanie radzieckiej interwencji. Dzisiaj już wiemy, że najprawdopodobniej taki był cel. Wszystko wskazuje na to, że celem była radziecka inwazja.

Operacje balonowe oraz propagandowe RWE przyczyniły się do upadku władzy Nagy’ego w listopadzie 1956 roku. Przyczyniły się także do radzieckiej interwencji i rozlewu krwi nad Dunajem.

„Dostępne dokumenty sugerują, że audycje RWE były kluczowym czynnikiem przyczynowym radzieckiej represji z co najmniej trzech odrębnych, ale powiązanych ze sobą powodów:
1) audycje przyczyniły się do utraty przez Moskwę zaufania do zdolności Nagy’ego do opanowania sytuacji;
2) wzbudziły one obawy Związku Radzieckiego przed wycofaniem się Węgier z Układu Warszawskiego na długo przed tym, zanim sam Nagy to ogłosił; oraz
3) audycje przyczyniły się do rozwiązania AVH, przekonując w ten sposób radzieckich (i węgierskich) przywódców komunistycznych, że do wypełnienia luki bezpieczeństwa na Węgrzech potrzebne są wojska radzieckie” – napisała Johanna Granville, autorka pracy pod tytułem „Z dżemem na palcach: Radio Wolna Europa a rewolucja węgierska z 1956 roku”.

Zanim jednak dojdziemy do upadku władzy komunistycznej na Węgrzech, przejścia policji i wojska na stronę rewolucji, linczach na tajnej policji politycznej i wyjścia Węgier z UW, zacznijmy od początku historię węgierskiej rewolucji.

Frank Wisner, funkcjonariusz CIA, od 1948 roku próbował wywołać bunt w imperium radzieckim. Sukces nadszedł jednak dopiero w roku 1956.

Wisner 24 października 1956 roku zaproponował wysyłanie nad Dunaj agentów amerykańskich, rekrutowanych spośród uchodźców zwerbowanych i przeszkolonych w ramach programu „Red Sox”. Nim się to jednak stanie, a więc nim rewolucja będzie miała być podsycana, lecz nieco innymi metodami, najpierw trzeba było ją sprowokować. Głównym pomysłodawcą tego był Richard Nixon, wówczas wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.

Nixon, widząc rewolucję w Polsce, która wybuchła w czerwcu 1956 roku także po transmisjach Radia Wolna Europa, skonstatował, że podobne bunty należy wywołać w innych krajach bloku wschodniego. Bracia Dulles – sekretarz stanu oraz szef CIA, odpowiednio John Foster oraz Allen, odegrać mieli w tym kluczowe role. John Foster uzyskał zgodę na promowanie w krajach bloku komunistycznego „spontanicznych przejawów niezadowolenia”, z kolei Allen wzmacniać miał program Radia Wolna Europa, polegający m. in. na zrzucaniu ulotek.

Sekretarz stanu 12 lipca 1956 roku przyznał iż „niekoniecznie powinniśmy być zbulwersowani faktem, że zginęłaby pewna liczba osób gdyby doszło do takich powstań. W końcu nie da się bronić ani odzyskać wolności bez pewnych nieuniknionych ofiar śmiertelnych”. Dodatek do dyrektywy Narodowej Rady Bezpieczeństwa USA 5608/1, zatwierdzonej 18 lipca 1956 roku, która omawiana była 12 lipca, stwierdzał, że pożądana jest większa gotowość do rozlewu krwi w krajach komunistycznych satelickich wobec ZSRR oraz podejmowanie działań, które mogłyby wywołać przemoc.

Właśnie po tym do działania tak przeciwko władzy na Węgrzech jak i w Egipcie przystąpi wspomniany Wisner.

Nim to jednak uczyni, spiskować będzie z Anglikami w celu obalenia Gamala Abdela Nasera. 23 października 1956 roku spotka się w tym celu z brytyjskim szpiegiem Patrickiem Deanem. To znaczy będzie miał się spotkać gdyż spotkanie zostanie odwołane. Z powodu udziału Deana w spiskowaniu z Francją oraz Izraelem przeciwko właśnie Egiptowi.

Jednak w Waszyngtonie kilka tygodni wcześniej Dean oraz Wisner dojdą do wniosku, że Naser musi zostać obalony.

Londyn chciał po prostu zamordować Nasera, jednak Waszyngton wybrał długą kampanię przeciwko egipskiemu przywódcy.

Po tym jak 23 października 1956 roku wybuchła węgierska rewolucja, dzięki podsycaniu buntu przez CIA całymi latami, lecz zwłaszcza od lata 1956 roku, Rada Bezpieczeństwa Narodowego zaleciła Wisnerowi podtrzymanie rewolty oraz nadziei na to, że pomoc Węgrom ze strony USA nadejdzie.

Wisner poniósł jednak klęskę na odcinku wsparcia bezpośredniego dla rewolucji, poprzez infiltrację komunistycznego kraju przez agentów CIA, przerzucanych z Austrii. Zostali oni wyłapani.

28 października 1956 roku, już po wstrzymaniu działań Armii Czerwonej, która wyruszyła tłumić powstanie w Budapeszcie 4 dni wcześniej, Wisner nakazał swojemu człowiekowi w Paryżu wzmocnienie buntu. Radio Wolna Europa miała znieść wszystkie ograniczenia. Tim Weiner, autor „Dziedzictwa Popiołów”, napisał: „Od tego wieczoru Radio Wolna Europa wzywało obywateli Węgier do sabotowania linii kolejowych, niszczenia linii telefonicznych, uzbrajania partyzantów, wysadzania czołgów i walki z Sowietami na śmierć i życie”.

CIA chciała wzniecić prawdziwą wojnę Węgrów z ZSRR. Dlaczego jednak akurat 28 października? Czyżby dlatego, bo 29 października w godzinach wieczornych Izrael dokona desantu na Półwysep Synaj a po południu zajmie Strefę Gazy, rozpoczynając wojnę sueską? Wojnę w której Egipt mógł wesprzeć, nawet bronią jądrową, czym Moskwa groziła Zachodowi, Związek Radziecki? Aby jednak odwrócić uwagę ZSRR od Bliskiego Wschodu, skierowano ją na Węgry. A niech się środkowi i wschodni Europejczycy wyżynają ze sobą nawzajem.

Scott Anderson w swoich „Spokojnych Amerykanach” napisał: „Nawet gdy rankiem 28 października stało się jasne, że Nagy w pełni przyłączył się do buntowników, radio nadal atakowało go jako marionetkę Moskwy, a jego wezwanie do ogólnokrajowego zawieszenia broni wywołało eskalację ataków RWE na jego osobę. Wyglądało to tak, jakby nadawcy RWE, bezpiecznie schronieni w Monachium, nie chcieli końca zabijania, a wręcz przeciwnie – pragnęli jego eskalacji”.

29 października, w dniu wybuchu wojny Izraela z Egiptem, radzieckie wojska otrzymały polecenie wycofywania się z Budapesztu. Drogi wylotowe ze stolicy Węgier zaczęły zapełniać się radzieckimi czołgami.

O godzinie 15:00 syjoniści zaatakowali państwo Nasera z lądu i z powietrza. Co więc należało zrobić, aby ZSRR odciągnąć od Bliskiego Wschodu? Ponownie skierować radzieckie tanki na Budapeszt. Niech się Węgrzy z ZSRR zabijają. Imre Mikes w Radiu Wolna Europa tego dnia nadawał komunikaty, aby powstańcy nie składali broni. „29 października w „przesadnym, gwałtownym” reportażu Imre Mikes wzywał bojowników o wolność, by nie oddawali broni” – czytamy w pracy Granville.

„Tego samego dnia, 29 października, Katalin Hunyadi stwierdziła, że w Cleveland »grupy Węgrów i Amerykanów zgłaszają się… chcą zgłosić się na ochotników do wyjazdu na Węgry, aby móc walczyć przeciwko Sowietom«”- Granville kontynuuje.

31 października jednak Moskwa ogłosiła, poprzez manifest Chruszczowa zamieszczony w „Prawdzie”, że armia czerwona być może całkowicie opuści państwo ze stolicą w Budapeszcie. ZSRR zgodził się na negocjacje w tej kwestii.

Chruszczow jednak w końcu, pod wpływem wydarzeń na Bliskim Wschodzie, doszedł do wniosku, że nie może utracić jednocześnie Egiptu, nowego partnera, oraz Węgier. I nakazano stłumienie powstania węgierskiego. Waszyngton oficjalnie nie oponował, podtrzymując w ten sposób, że Węgry są państwem znajdującym się w radzieckiej strefie wpływów. A więc its not our problem – jak miał powiedzieć amerykański żołnierz w Berlinie Zachodnim w 1962 roku kiedy NRD-owski żołnierz postrzelił obywatela Niemiec Wschodnich który chciał uciec na Zachód.

Polityka oficjalna polityką oficjalną, jednak Radio Wolna Europa konsekwentnie dostarczało podburzeń do rewolty. Podburzenia te były przyczyną m. in. linczów na funkcjonariuszach tajnej policji politycznej AVH, które to lincze ostatecznie przyczyniły się do radzieckiej inwazji. Skoro policja przeszła na stronę rewolucji i oddawała broń insurekcjonistom. To samo robiło węgierskie wojsko (a nawet radzieccy żołnierze przechodzili na stronę buntu po 23 października), to tylko armia czerwona mogła przywrócić komunistyczny porządek.

28 października 1956 roku, w przeddzień inwazji Izraela na Egipt, RWE, jak pisze w swojej pracy „Dziedzictwo Popiołów” Weiner, nadawało takie komunikaty: „W przypadku ataku czołgów cała broń lekka powinna otworzyć ogień, celując w lufy”. Słuchaczom doradzano, by rzucali „koktajl Mołotowa… litrową butelkę po winie wypełnioną benzyną… na kratowaną szczelinę wentylacyjną nad silnikiem”. Na zakończenie rozgłaszano: „Wolność albo śmierć!”

Kiedy na czele Węgier stanąć miał Nagy, Amerykanie sabotowali ten wybór. Szef CIA promował zamiast niego kardynała Midszenty’ego, którego Moskwa oczywiście nie mogła zaakceptować. W dodatku ten ukrył się w ambasadzie USA i stamtąd (a więc z terytorium USA) nadawał antykomunistyczne przemowy.

Stało się oczywiste, że Stany Zjednoczone sabotują ruch reformatorski na Węgrzech oraz odłączenie tego kraju od bloku wschodniego. Waszyngton nie chciał wyrwać Węgier z objęć ZSRR. Chciał tylko rozlewu krwi. Radio Wolna Europa obiecywało amerykańską pomoc. Uchodźcy, którzy przekraczali granicę z Austrią 4 listopada, w trakcie tłumienia insurekcji, byli zszokowani jak Stany Zjednoczone ich cynicznie wykorzystały: „W związku z tym, gdy uchodźcy, uciekający przez granicę do Austrii w weekend 4 listopada 1956 r., nawiązywali do audycji radiowych obiecujących pomoc wojskową ze strony USA, wielu z trudem wierzyło, że RWE mogło być tak bezduszne i nieodpowiedzialne” – napisała Granville.

Tego samego 4 listopada Radio Wolna Europa, opierając się na propagandowym artykule brytyjskiego „The Observer” (Wielka Brytania także miała udział w podsycaniu insurekcji węgierskiej – być może była nawet mocniej nią zainteresowana niż Waszyngton wszak to Londyn prowadził wojnę z Naserem z powodu odcięcia kontroli drogi morskiej do Indii przez egipskiego przywódcę), zakomunikowało, że w przypadku radzieckiej agresji (relacja pochodzi sprzed inwazji z 1 listopada) jeżeli Węgrzy wytrzymają 3 lub 4 dni, to presja na USA będzie tak silna, że te będą musiały wysłać pomoc wojskową. Jak wiemy Eisenhower jeszcze w październiku ustalił, że żadnej pomocy nie będzie. Ogień buntu jednak podtrzymywano. Wojna sueska wciąż trwała.

Ten sam artykuł konstatował, że jeżeli Węgrzy wytrzymają do 7 listopada, to świat znajdzie się najbliżej wojny światowej od 1939 roku.

„Rzetelne audycje pozwoliłyby uniknąć cierpień tych, którzy nie zostali ranni ani zabici, ale spędzili lata w więzieniu, odcięci od swoich rodzin. Prawdziwe komunikaty mogłyby złagodzić cierpienia dzieci bojowników ulicznych, które przez lata znosiły piętno i ubóstwo po tym, jak ich ojcowie zostali zabici lub uwięzieni” – pisze Granville.

„Powstańcy, znacznie przewyższani liczebnie i pokonani […] gdyby nie usłyszeli wiadomości Thury’ego [autor audycji w RWE – przyp. Term2019] i innych —realistycznie doszliby do wniosku, że dalsza walka oznacza poświęcenie życia. Liczba ofiar byłaby mniejsza” – kontynuuje autorka pracy pt. „„Z dżemem na palcach”: Radio Wolna Europa a rewolucja węgierska z 1956 roku”.

Radio Wolna Europa, czyli Radio CIA, nie było jednak zainteresowane w umniejszaniu cierpienia. Krwi miało się rozlać jak najwięcej.

CIA nie tylko poprzez Radio Wolna Europa podburzało do podtrzymania rewolucji węgierskiej. Z Frankfurtu nadawano audycję iż armia buntowników już zmierza na Węgry, aby wspomóc rewoltę. Z Wiednia Centralna Agencja Wywiadu USA wzmacniała sygnały węgierskich partyzantów i przesyłała je z powrotem do Budapesztu. Z Aten w Grecji z kolei amerykański wywiad w ramach wojny psychologicznej zalecał Węgrom wysłanie Rosjan na szubienicę. Wszystko to miało miejsce przed 1 listopada 1956 roku. Przed drugą radziecką inwazją na Budapeszt, która ostatecznie stłumiła powstanie.

CIA więc aktywnie podżegała do buntu już po tym jak Chruszczow w „Prawdzie” zakomunikował, że armia radziecka być może opuści Węgry na stałe. Amerykański wywiad nie chciał jednak tego. Chciał żeby wojna Węgrów z Rosjanami trwała. A trwać mogła tylko na terytorium kraju ze stolicą w Budapeszcie.

Po inwazji z 1 listopada 1956 roku Węgrzy, jak już wspomniałem, zaczęli uciekać do Austrii. Tim Weiner w „Dziedzictwie Popiołów” napisał: „Gdy w ciągu następnych kilku tygodni dziesiątki tysięcy zrozpaczonych, wściekłych uchodźców napływały przez granicę do Austrii, wielu z nich mówiło o tej audycji [audycji Thury’ego – przyp. Term2019] jako o „obietnicy, że nadejdzie pomoc”. Żadna pomoc nie nadeszła. Allen Dulles twierdził, że audycje radiowe CIA nie zrobiły nic, by dodać otuchy Węgrom. Prezydent mu uwierzył. Minęło czterdzieści lat, zanim ujawniono transkrypcje tych audycji”.

Dopiero 40 lat po 1956 roku, w 1996 roku, ujawniono, że CIA aktywnie podżegała do utrzymania powstania, poprzez obietnice amerykańskiego wsparcia, które jak wiemy i jak ustalił to Eisenhower, nigdy miało nie nadejść.

Weiner kontynuuje: „W ciągu czterech brutalnych dni wojska radzieckie zmiażdżyły partyzantów w Budapeszcie, zabijając dziesiątki tysięcy i wywożąc kolejne tysiące na śmierć do syberyjskich obozów jenieckich”.

6 listopada 1956 CIA dostarczyła kolejną fałszywą informację. Tego dnia miało dojść do wyborów prezydenckich w USA, które Eisenhower ostatecznie wygra. Dulles, szef CIA, zakomunikował prezydentowi, że ZSRR chce wysłać 250 000 żołnierzy do Egiptu aby bronić Kanału Sueskiego. Nie była to prawda.

7 listopada Wisner udał się do Wiednia, aby odbierać komunikaty powstańców, ostatnie słowa rozpaczy wobec miażdżenia ich przez radzieckie czołgi. Następnie udał się do Rzymu, gdzie był już na skraju załamania nerwowego.

6 listopada zakończył się Kryzys Sueski. Amerykanie wymusili na Francuzach i Brytyjczykach wycofanie się z Egiptu. Tak upadło ostatecznie Imperium Brytyjskie. Znienawidzony przez Londyn, Paryż i Waszyngton Naser objeżdżał swój kraj w glorii chwały. Sowieci zagrozili Zachodowi bronią jądrową w związku z wojną sueską i ten postanowił zrobić krok w tył. Naser przeżyje kolejne 14 lat, pomimo iż Brytyjczycy chcieli go zabić już w 1956 roku.

10 listopada 1956 roku zakończyło się ostatecznie powstanie węgierskie. Najprawdopodobniej kolejne ze środkowoeuropejskich powstań, które Anglosasi wszczęli przeciwko Moskwie/Petersburgowi, po to aby związać siły rosyjskie/radzieckie z dala od innych pól rywalizacji Londynu czy też Waszyngtonu z Rosjanami. Tym razem to krew Węgrów posłużyła ratowaniu interesów anglosaskich mocarstw na pozaeuropejskich arenach rywalizacji hegemonicznej.

Autorstwo: Terminator 2019
https://wolnemedia.net


Ważniejsza bibliografia

1. Anderson S., „The Quiet Americans”, Londyn 2020
2. Biskupski M. B. B., „War and Diplomacy in East and West”, Nowy Jork 2017
3. Granville J., „“Caught with Jam on Our Fingers”: Radio Free Europe and the Hungarian Revolution of 1956”, 2005
4. Hopkirk P., „The Great Game. On Secret Service in High Asia”, Londyn 2006
5. Kocój H., „Wielka Rewolucja Francuska a Polska”, Warszawa 1987
6. Merseburger P., „Willy Brandt 1913-1992. Visionar und Realist”, Stuttgart-Monachium 2002
7. Weiner T., „Legacy of Ashes”, Nowy Jork 2008
8. https://pl.wikipedia.org/wiki/Protokół_z_Sèvres

9. https://pl.wikipedia.org/wiki/Frank_Wisner

10. https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_węgierskie_1956

11. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_sueski

12. https://en.wikipedia.org/wiki/Scott_Anderson_(writer
)
13. https://web.archive.org/web/20071009203554/https://www.cia.gov/library/center-for-the-study-of-intelligence/csi-publications/csi-studies/studies/vol51no3/legacy-of-ashes-the-history-of-cia.html

14. https://www.npr.org/2020/09/01/908267554/the-quiet-americans-examines-tragic-miscalculations-in-the-cia-s-formative-years

15. https://www.thenationalnews.com/us-historical-ties-to-the-army-threaten-egypt-s-democracy-1.341519

16. https://en.wikipedia.org/wiki/Miles_Copeland_Jr
.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.