czwartek, 4 czerwca 2026

Daniel Naborowski - wiersze



Krótkość żywota

Go­dzi­na za go­dzi­ną nie­po­ję­cie cho­dzi
był przo­dek, by­łeś ty sam, po­to­mek się ro­dzi.
Krót­ka roz­pra­wa: ju­tro, coś dziś jest, nie bę­dziesz,
a żeś był - nie­bosz­czy­ka imie­nia na­bę­dziesz.
Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt - ży­wot ludz­ki sły­nie,
słoń­ce wię­cej nie wscho­dzi to, któ­re raz mi­nie;
ko­łem nie­cha­mo­wa­nym lot­ny czas ucho­dzi,
z któ­re­go spadł nie­je­den, co na sta­rość go­dzi.
Wten­czas, kie­dy ty my­ślisz, ju­żeś był, nie­bo­że;
mię­dzy śmier­cią, ro­dze­niem byt nasz le­d­wie może
na­zwan być czwar­tą czę­ścią mgnie­nia: wie­lom była
ko­leb­ka gro­bem, wie­lom mat­ka ich mo­gi­ła.
*
Marność

Świat hoł­du­je mar­no­ści
I wszyt­kie ziem­skie wło­ści;
To na wie­ki nie mi­nie,
Że mar­na mar­ność sły­nie.
Mi­łuj­my i żar­tuj­my,
Żar­tuj­my i mi­łuj­my,
Lecz po­boż­nie, uczci­wie,
A co czy­ste wła­ści­wie.
Nad wszyt­ko bać się Boga —
Tak frasz­ką śmierć i trwo­ga.
*
Marność sławy

Świat ob­łud­ny, tu wi­dząc miesz­kań­ca swo­je­go,
We dnie i w nocy pil­nie my­śli koło tego,
Ja­ko­by go mógł na­kryć zdrad­ny­mi sie­cia­mi;
Cza­sem go po­nęt­ny­mi łu­dzi roz­ko­sza­mi,
Cza­sem też stra­chem kar­mi, wnet zaś po­chle­bu­je,
A żółć z mio­dem zmie­sza­ną za­wsze mu go­tu­je.
Lecz ty na wszyst­kie trwo­gi tak bądź usta­lo­ny,
Abyś z obu stron umysł miał nie­zwy­cię­żo­ny.
Tak żyj na tym tu świe­cie, jak­by cię nie było,
Co jako masz wy­ko­nać, nie­bo na­uczy­ło,
Z któ­re­go duch twój wzię­ty, iskier­ka wiecz­no­ści;
Ten ci na­zad po­ka­że do oj­czy­stej wło­ści.
Wąt­pię, by mu wy­rów­nał z wiel­kich pa­nów dru­gi.
Zła śmier­ci, cia­łoś tyl­ko przy­własz­czy­ła so­bie,
Lecz sła­wa jego w ciem­nym nie zo­sta­ła gro­bie.
*
Cnota grunt wszystkiemu

Frasz­ka wszyt­ko na świe­cie, frasz­ka z każ­dej stro­ny!
Nic to, choć ty masz pa­łac kosz­tem wy­sta­wio­ny,
Nic to, że stół za­sta­wiasz hoj­nie pół­mi­ska­mi,
Nic to, że-ć zło­to, sre­bro leży gro­ma­da­mi,
Nic to, że gład­ka żona i domu za­cne­go,
Nic to, że mnó­stwo wnu­ków li­czysz z boku swe­go,
Nic to, że masz wsi gę­ste i wiel­kie osa­dy,
Nic to, że sług za tobą nie­ma­łe gro­ma­dy,
Nic to, że rów­nia nie znasz dow­ci­po­wi swe­mu,
Nic to, że się ty świa­tu po­do­basz wszyt­kie­mu,
Nic to, że-ć szczę­ście pły­nie nie­odmien­nym to­rem,
Nic to, choć­byś opa­tem abo był pry­jo­rem,
Nic to, choć masz pa­pie­skie i car­skie ko­ro­ny,
Nic to, że cię wy­nio­sło Szczę­ście nad Try­jo­ny,
Nic to, byś miał ty­siąc lat szczę­sne pa­no­wa­nie,
Bo iż to wszyt­ko mija, za nic wszyt­ko sta­nie.
Sama cno­ta i sła­wa, któ­ra z cno­ty pły­nie,
Nade wszyt­ko ta wiecz­nie trwa i wiecz­nie sły­nie.
Tą kto żyje, ma do­syć, choć nie ma ni­cze­go,
A bez tej kto umie­ra, już nic ze wszyt­kie­go.
*
Łazarz do bogacza

Bogaczu hardy, próżno śmiejesz się z nagiego:
Nago wchodzim na ten świat, nago pójdziem z niego,
Nagie sumnienie Bóg sam jako czyste lubi,
Święta prawda nad wszytko nagością się chlubi,
Nagi miesiąc i gwiazdy, i okrąg słoneczny,
Nago wchodzi, wychodzi z ciała duch przedwieczny,
Nadzy nieba mieszkańcy, nadzy są bogowie.
Przyjdzie czas, o pstry kruku, kiedyć pogotowie
Odbiorą cudze pióra; wtenczas swe nagości
I sprośny wrzód odkryjesz, i spróchniałe kości.
*
Na toż

Dzień je­den dru­gi goni i po­tem zo­sta­wa
tam, skąd wiek wszyt­ko­krot­ny od­wro­tu nie dawa.
Żaden dzień i go­dzi­na bez szko­dy nie bywa
czło­wie­ku, któ­ry ze dniem za­rów­no upły­wa.
Kar­mia nasz byt go­dzi­ny, któ­ra leci snad­nie:
wię­cej sie ten wra­ca, kto z re­ge­stru spad­nie.
Już w nocy wie­ku­istej sen przyj­dzie spać twar­dy,
na to masz za­wsze po­mnieć, o czło­wie­cze har­dy!
Dwa­kroć żyje, kto ży­jąc umrzeć się go­tu­je
umie­ra dwa­kroć, kto się śmier­tel­nym nie czu­je.
*
Usiłowanie

Dał ci się Bóg urodzić do wysokich rzeczy,
Wysokie tedy zawsze sprawy miej na pieczy.
Choć się nie zawsze zdarzy, ty przecie czyń twoje.
Ten, co wysokim rzeczom oddał myśli swoje,
Choć nie dopiął, ten pozad nie barzo zostawa;
Iż to, co mógł, uczynił, tym się zacnym stawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.