Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izaak z Niniwy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izaak z Niniwy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2014

Okno wolne od zasłon


32. Starożytni ojcowie porównali duszę pustelnika do oka: za każdym razem, kiedy jest wolne od zasłon, jakie są zaciągnięte przed jego wzrokiem, wtedy pustelnik słucha i jasno widzi Boga i siebie samego i od Niego otrzymuje do picia wyborną wodę czystych myśli.
33. Ale jeżeli zbliżył się do takiego nasłuchiwania i takiego widzenia, które powodują gwałtowne poruszenia, jakie zagnieżdżają się w duszy, wtedy upodabnia się do człowieka, który wędruje w nocy, kiedy niebo jest zupełnie zachmurzone. Wtedy nie widzi on przed sobą drogi ani którędy iść, łatwo gubi się i błądzi w terenie pustynnym i niebezpiecznym.
34. Kiedy jest spokojny w swojej duszy, jest jak ten, któremu wieje wietrzyk przyjemny i piękny. Zachwycające niebo nad jego głową zaczyna rozjaśniać się przed nim i widzi samego siebie, i rozpoznaje, kim jest. Ale dokąd powinien się udać? Wtedy widzi z daleka swoją ludzką kondycję.
35. Nasza epoka jest zła i nie pomaga nam, moi bracia, w tym, abyśmy znaleźli całkowity spokój i autentyczny pokój, tak jak to było w pierwszych czasach. A więc w jakimkolwiek miejscu się znajdziemy, zasiadajmy sami ze sobą, także gdyby to miało trwać tylko przez jeden dzień; nie tylko w klasztorze, ale także w drodze i w każdym miejscu, nawet tylko przez godzinę.
36. Nie oczekujmy nadejścia właściwej chwili, nie oczekujmy chwili pełnej równowagi i porządku, ale dzień po dniu starajmy się uspokoić po trochu, nawet gdybyśmy byli przez krótką chwilę pod jakimś zadaszeniem albo w ruinach.
37. Krótko: w jakimkolwiek miejscu się znajdziemy, zamieszkujmy tam w pokoju i tam troszczmy się o to, aby nasze dusze były piękne, czy trwa to dzień, czy dwa. W ten sposób mądrzy troszczyli się o swoje dusze w krótkim okresie ziemskiego życia. A wszystko to po to, aby śmierć nie dosięgła nas niespodziewanie, tak jakbyśmy nie podążali za naszymi nadziejami.
38. Jeżeli mnich jest sposobny do łaski tego pokoju i otrzymał go od Boga, nie do przyjęcia jest, aby biskup lub przełożony wspólnoty przeszkadzał mu i nie pozwolił na zasiadanie w pokoju. Ten, kto stawia mu przeszkody, zostanie surowo zganiony i otrzyma wyrok przed obliczem Chrystusa.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

Spokój w jego oczach


59. Gdy nadchodzą dni posługiwania, czyli podporządkowania się zasadom zgromadzenia, niech pustelnik kocha skromną, nieskazitelną postawę, wolną od zaniedbań i lekceważenia. Niech jego myśli bez przerwy będą zajęte medytacją o dobrych rzeczach. Niech medytuje z upodobaniem i radością serca. Niech myśli o tym, w jaki sposób i w jakim celu dbać o to, aby coraz lepiej szły jego sprawy
60. A próby, trudności i smutne sprawy, jakie ciągle powracają w czasie jego pokoju, to wszystko będzie pomnażało w jego sercu nadzieję i pocieszenie. Nawet jeżeli myśli, iż są one trudne i uciążliwe, to jednak ich ciężar będzie dla niego lekki i zniesie go z radością. Tak będzie, jeżeli nie odejdzie od swojego początkowego nastawienia i nie zostanie pociągnięty przez inne sprawy, obce jego drodze.
61. Wtedy, nawet gdy wychodzi ze swojej celi, to ten odpoczynek, jaki pielęgnuje wewnątrz niej, jest wyrzeźbiony na jego postaci: na twarzy, w oczach, w ustach, na rękach, stopach, krótko mówiąc: wewnętrznie w jego duszy i zewnętrznie na jego ciele. Jego myśl nie jest przytłoczona przez jakikolwiek rodzaj rzeczy godnych pogardy, ale jest wypełniony radością, nadzieją w Bogu i wiarą wobec wszystkiego, co mu staje naprzeciwko. Z roztropnością zabiera się do załatwiania spraw związanych z tym życiem, które zresztą uważa za stratę czasu, i właśnie z tego powodu Pan jest dla niego wielkoduszny.
63. W myśli pustelnika nie ma żadnej zmiany, jeżeli chodzi o jego działania i o nieskazitelność jego nastawienia, ponieważ kocha on ideał tego pokoju. Tak więc Pan ofiaruje mu pokój, nie tylko kiedy zasiada w celi, ale także wtedy, gdy wychodzi.
65. I ponieważ nasi starożytni ojcowie kochali to wszystko, nie krążyli po miastach i drogach, ale w swoich duszach okazywali, jaki jest doskonały sposób życia dla ciała oraz na czym polega prawdziwe pilnowanie umysłu. To właśnie praktykowali na niegościnnych pustyniach i w niezamieszkanych miejscach.
66. Ich działania określiły każdy rodzaj rozeznania i ustanowiły tę praktykę będącą znajomością najświętszego Chrystusa, którego poznają jako ich mistrza. Ku temu kierowali całą swoją praktykę. Posiadali cele, miejsca zamieszkania i schroniska i stale tam przebywając, ukrywali się przed oszukańczym złem. Nieustannie byli utwierdzeni w pokoju: wewnętrznie i zewnętrznie oraz rozradowani światłem oblicza Chrystusa. Jemu chwała, a nad nami Jego miłosierdzie na zawsze. Amen.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

piątek, 4 kwietnia 2014

O trzech bramach


49. Trzy bramy otwierają się, jeżeli trzymamy je zaryglowane i poddane naszej władzy. Wtedy znajdziemy za nimi Chrystusa Króla. Oto one: brama celi, brama zmysłów, brama wewnętrznego serca. Nie możemy zamknąć bramy środkowej, jeżeli nie zamknęliśmy bramy wewnętrznej. Brama wewnętrzna nie jest tak naprawdę strzeżona, jeżeli nie ustrzegliśmy bramy zewnętrznej.
50. Ponieważ te trzy bramy są połączone jedna z drugą i nie można zamknąć wewnętrznej, nie czuwając nad zewnętrzną, umysł nie ma w sobie siły, aby baczyć na sprawy zewnętrzne, jeżeli tenże umysł nie czuwa nad tym, aby pilnować spraw wewnętrznych. Właśnie w ten sposób mnich strzeże wszystkiego, okazując się naprawdę czujnym.
51. Dlatego właśnie, jeżeli nie dbamy, aby nasza wewnętrzna brama była zamknięta dla obcych jej spraw, to wtedy raz po raz podnoszą się przeciw umysłowi rozdygotanie i niepokój. Ponieważ król mieszka w pałacu wewnętrznym i jeżeli umysł jest czujny i strzeże swojej bramy bez ociężałości, wtedy otrzymuje od króla moc, aby trwać wewnątrz, za bramą, w lęku, bojąc się i okazując strach przed tym wszystkim, co dotyczy jego ciała. Dzięki najściślejszemu zjednoczeniu [Dosłownie compenetrasim - wzajemnemu przenikaniu.] umysłu z Chrystusem wszystkie sprawy mu obce, widząc Chrystusa i słuchając Jego głosu, uciekają i ukrywają się.
52. Tym moim słowom przyświadcza ów święty starzec, który powiedział: „Jest ktoś, kto zasiada w celi przez sto lat i nie wie, jak powinien zasiadać". To znaczy ten, kto nie zamyka wewnętrznej bramy swego serca, tej właśnie, za którą mieszka Chrystus, a jednocześnie z wielkim wysiłkiem i ciężko pracując walczy, aby zamknąć pozostałe dwie bramy zewnętrzne.
53. Ale my, stając się podobni do mądrych przewodników, którzy przemierzają liczne górskie drogi, siedząc wewnątrz celi, czuwamy, aby zamknąć bramę do wnętrza, tam, gdzie mieszka Chrystus. I kiedy już ją dobrze zamknęliśmy, radujemy się poufałą rozmową z Nim. Ale jeżeli trzymamy ją otwartą dla każdego, bliskiego i obcego, to wtedy Król nie znajdzie chwili stosownej, aby tam wejść, a my nie znajdziemy wolnego miejsca, aby z Nim rozmawiać.
54. Dlatego też za każdym razem, kiedy te bramy nie zostaną fachowo zamknięte, nie ma pokoju dla serca ani dla żadnej myśli, ani dla żadnej namiętności, albowiem umysł rozumny nie jest w stanie sam siebie uspokoić. Ale kiedy pustelnik trwa wewnątrz celi, aby osiągnąć cel, o którym mówiliśmy, wtedy z rozeznaniem i mądrością zajmuje się dwoma innymi sprawami. Oto one: umęczenie ciała i pokora oraz pogardzanie sobą* w każdej chwili.
55. I nie będzie musiał długo czekać, aż zostanie mu dana z góry moc, aby bez trudu wewnętrznego czy zewnętrznego mógł strzec skarbu, którego nie można ukraść, nie tylko przed namiętnościami, które przeszkadzają tym, co wewnątrz pokoju walczą aż do przelania krwi; ale nawet przed prostymi myślami, które jak nietoperze przyczepiają się pazurami do sufitu mieszkania umysłu. Ale jeżeli raz po raz energicznie je przegoni, nie będą mogły się rozwijać z powodu działań, jakie pustelnik podejmuje przeciw nim.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

… Nie zostanie uznany za godnego doskonałości i będzie podążał dolną drogą, taką jak świeccy ...


39. Pustelnik to ten, kto opuścił swój świat, wszystkie zaszczyty, całe swoje bogactwo, to wszystko, co bierze, i to, co daje, swoje zarobki, swój kraj i swoich krewnych; i odszedł do wspólnot i klasztorów albo w góry lub na pustynię, aby zasiadać w pokoju, własnymi rękami pracować na swoje utrzymanie albo otrzymywać od wierzących jałmużnę wyłącznie według swoich potrzeb i służyć Bogu nocą i dniem.
40. Oto zajęcia pustelnika: post od wieczora do wieczora, czuwanie w środku nocy, nieustające modlitwy w nocy i w dzień, liczne i wielokrotne metanie, prostracje, oficjum psalmów, czytanie pism ojców, ubóstwo, wyrzeczenie, oddalenie wszelkiego zła, pragnienie praktyki ascetycznej w każdej rzeczy, oprócz chleba i wody, i pożywienia gotowanego w najprostszy sposób i nieobfitego.
41. Poza tym: spanie na ziemi aż do starości, poza okresem choroby albo słabości, pozostawanie wewnątrz celi w klasztorze, z której, jeżeli nie ma palącej konieczności, nie wychodzi się, chyba że na wspólne modlitwy, aby przyjąć Komunię w niedzielę, albo ze względu na potrzeby wspólnoty.
44. Oto są rzeczy, jakie powinni wypełnić pustelnicy, którzy odchodzą od świata do samotności. Oto jest pustelnik i jego sposób życia. Żaden mnich nie wypełnia tego według swego widzimisię, swoich pragnień, ale w zgodności ze swoją regułą, według tego, co nasz Pan i ojcowie zarządzili dla przestrzegania praktyk. Ale jeżeli jest niedbały i choćby jedną rzecz wypełnia z lekceważeniem i lenistwem, nie zostanie uznany za godnego doskonałości i będzie podążał dolną drogą, taką jak świeccy.
45. Szczęśliwi są ci, którzy przestrzegają i praktykują, a nie ci, którzy słuchają i czytają, ale nie praktykują. Nie chlubmy się imieniem, ale gorliwie wypełniajmy praktyki, ponieważ to praktyka jest dobroczynna, nawet gdyby była bez uporządkowania, reguły, nazwy.
46. Dążmy do uzyskania pokoju poprzez pokój. Chcę powiedzieć: przez pokój ciała osiąga się pokój duszy, to właśnie jest zaparcie się samego siebie, o którym mówi Chrystus: oto porzucamy wszystko i idziemy za Nim, aby nasze serca były w pokoju.
47. Jeżeli pustelnik nie przestrzega tego wszystkiego w swojej celi, to wtedy to, co z jednej strony buduje i upiększa swoją lewą ręką, to z drugiej strony niszczy prawą. Burzy to, co zbudował, ponieważ, podczas gdy zabezpiecza się, aby nie zostać zaatakowanym od frontu, zostanie zraniony i wyniszczony od tyłu, zanim się spostrzeże.
48. Dlatego ojciec Izajasz gani naszą niewiedzę i głupotę. Chcę powiedzieć, że człowiek, trwając w pokoju, cierpi z powodu wielu ucisków i utrapień. Śpi na ziemi, modli się i znosi wiele smutków dla Chrystusa, ale bez radości i miłości znosi to, co przychodzi na niego, gdy trwa w pokoju. W ten sposób wypełniamy nakazy powierzchownie, natomiast we wnętrzu jesteśmy ulegli namiętnościom i przez swoje złe myśli niszczymy dobre dzieła.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

czwartek, 3 kwietnia 2014

Doskonała modlitwa to milczenie umysłu i ducha


26. Oto jest ktoś, kto pozostaje w ciszy, bez wymawiania wargami słów psalmów. Ale nie osiągnął umiejętności odmawiania psalmów umysłem i duchem; a więc jest on leniwy i wypełniony złymi myślami, ponieważ milczy tylko zewnętrznie, ale nie potrafi odmawiać psalmów w ukryciu swojego wnętrza; albowiem język jego wewnętrznego człowieka nie raduje się jeszcze recytacją i wewnętrzną glosolalią.
27. Rzeczywiście, modlitwa, jaką nam wyznaczyli ojcowie, to nie tylko modlitwa słów, jakie wymawiasz, ale też modlitwa przed Tym, który jest Duchem, i posyła ci poruszenia twoich modlitw. Bóg jest Duchem i ty módl się przed Nim w duchu.
28. Modlitwa w duchu nie wymaga jakiegoś szczególnego miejsca ani specjalnych wyrażeń wypowiadanych ustami. Doskonała modlitwa nie wymaga miejsca, ponieważ modlitwa duchowa wydobywa się z wnętrza naszego języka; jest głębsza niż słowa wypowiadane ustami, wyższa od każdego wyrażenia i głębsza od odmawiania psalmów.
29. Jeżeli człowiek pragnie modlić się w ten sposób, niech zanurzy się i przejdzie poza to wszystko, co jest wyrażeniem i słowem. Wtedy, w krainie aniołów, otrzyma przygotowany dla niego zadatek i będzie wychwalał Boga jak aniołowie, bez jednego słowa. Ale jeżeli zaprzestanie takiej modlitwy i zacznie modlić się słowami, wtedy opuści krainę aniołów i zniknie to niewielkie podobieństwo do nich.
30. A więc, bracie, jeżeli jeszcze nie osiągnąłeś takiej modlitwy i ciągle jesteś daleko od niej, trwaj w praktyce zewnętrznej. Módl się i odmawiaj psalmy na głos przed obliczem Boga, z miłością i bojaźnią, dopóki nie osiągniesz miłości duchowej.
33. Gdy świadomość jest złączona z lekturą i modlitwą, wtedy umacnia się, nie przyjmuje złych myśli i przechodzi ponad zasadzkami szatana. Albowiem żar modlitwy i medytacji spalają jak ogień namiętności i złe myśli, dzięki nadziei pokładanej w Bogu. Ta praktyka dodaje skrzydeł mnichowi i osiąga on duchową inteligencję, tę, przez którą byty duchowe służą Bogu.
35. Patrz, jak usta dziecka milczą i jeszcze nie potrafią mówić. Język jest już w ustach, ale jeszcze nie potrafi wykonywać ruchów, aby wypowiadać słowa. Tak samo język dziecka duchowego pozostaje milczący, kiedy wypowiadamy różne wyrażenia i okazujemy gorliwość. Ten język jest umieszczony w ustach i przygotowany, aby zacząć mamrotanie, i do składania sylab języka duchowego. Wtedy milczy język, milczy całe ciało, w konsekwencji milczy umysł i wreszcie milczy duch.
36. Milczenie języka polega na tym, że nie wypowiada on złych słów; całe ciało milczy, gdy pozostają bezczynne wszystkie zmysły; natomiast milczenie duszy polega na tym, że nie wytryskują z niej żadne myśli nieczyste.
37. Milczenie umysłu polega na tym, że posiadając wiedzę i roztropność nie myśli on o tym, co przynosi szkodę; milczenie ducha osiągamy, gdy umysł nie jest pobudzany nawet przez poruszenia duchowe właściwe stworzeniom i zostaje wprawiony w drżenie wyłącznie przez sprawy wieczne, zachwycając się pokojem, jaki w nich panuje.
38. Takie są poziomy i stopnie rozciągające się między mową a milczeniem. Jeżeli jeszcze ich nie przekroczyłeś i jeszcze przebywasz w krainach dalekich od tego wszystkiego, oddaj się modlitwie swoich ust i głośnemu odmawianiu psalmów przed Bogiem.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

środa, 2 kwietnia 2014

Bracie mój, który pragniesz czystości serca, przez którą człowiek widzi Boga ...


105. Czyń tak, jak ci mówię: za każdym razem, gdy demony wzburzą w tobie myśl, czy będzie to namiętność gniewu, próżności, czy jakakolwiek inna namiętność, nie dawaj zgody na nią, nie podążaj za nią, nie pozwól, aby weszła do twojego serca, i nie zaspokajaj jej; ale natychmiast pomyśl o radości, jaka jest przygotowana dla ciebie u Pana. Odrzuć precz tę namiętną przyjemność i zamknij oczy twojego umysłu na wizje tej demonicznej myśli.
106. Zadawaj gwałt twojej duszy, gdy pociąga cię do grzesznej przyjemności, abyś mógł od niej uciec, przenosząc swoje pragnienie na naszego Pana i prosząc Go, aby udzielił ci swojej pomocy, tak byś ten pociąg przezwyciężył. Gdy Bóg widzi twoją wolę i to, że nawet w myśli nie radujesz się grzechem, ze względu na upodobanie w Jego miłości, wtedy natychmiast daje znak twojemu świętemu aniołowi stróżowi, a ten odpędza demony, które walczą przeciw tobie, roztaczając swoje pokusy, i rozpędza je jak pył na porywistym wietrze.
107. Dlatego mówi ci ojciec Izajasz: „Szybko uciekaj od pragnień twego serca". Czyli: zadawaj po trosze gwałt twojej duszy, kieruj swoją nienawiść przeciw demonom i ich wojnom oraz okazuj swoją miłość do naszego Pana; a On odpędzi od ciebie demony, odetnie ich uwodzeniom dostęp do twego serca, oświeci twoją świadomość, wypełniając twoją duszę ukojeniem, spokojem i pocieszaniem swojej łaski.
108. Ne bój się, pustelniku, miłośniku pokoju, że dla miłości twojego Pana będziesz walczył aż do przelania krwi w wojnie pobożności przeciw grzechowi. Wojna wcale nie musi nawet długo trwać, ale po pewnej liczbie lat, której nie znamy, kiedy już okaże się, że poddałeś próbie twoją dobrą wolę i szczerą miłość do Pana, trwając cierpliwie na wojnie i w walce przeciw twoim nieprzyjaciołom, to, począwszy od tej chwili, już nigdy demony nie będą walczyły przeciw tobie, a Bóg wesprze cię swoją pomocą, abyś zwyciężył.
110. Wraz z osiągnięciem takiego poznania duchowego umysł pustelnika jest nieustannie ogarnięty nieopisywalną radością i otrzymuje, jako zadatek na tej ziemi, zapłatę po czasie walki i wojny przeciwko złym i demonicznym myślom, które go nękały.
111. Bracie mój, który pragniesz tego wszystkiego, i czystości serca, przez którą człowiek widzi Boga; przede wszystkim przygotuj się na walkę przeciw namiętnościom i demonom. Nie złość się, gdy jesteś uderzany i demony podczas walki nieustannie ranią twoją twarz.
112. Nie odwracaj się tyłem i nie uciekaj z twojej celi jak zwyciężony wojownik. Raczej pozostań cierpliwy, z pewną nadzieją zwycięstwa, czyli pokoju, który otrzymasz po czasie twojej wałki od naszego Pana wraz z licznymi pociechami i radościami, które On ci, ku twojemu szczęściu, ofiaruje.
113. Nie bądź jak ludzie nieuczeni, głupi i słabi. Tacy, gdy panują i zwyciężają, są zadowoleni i rozpromienieni, zasiadając w pokoju i odosobnieniu; ale gdy przyjdzie utrapienie i uderzenie, wtedy są przybici i smutni, upadają, burzą się, opuszczają pokój i odchodzą z życia pustelniczego. Ty bądź cierpliwy w tym wszystkim, co ci się przydarza każdego dnia podczas twojej walki.
114. A więc jednego dnia ty zwyciężysz demony, drugiego zaś one zwyciężą ciebie. Jednego dnia strącisz je i upadną, drugiego sprawią, że ty upadniesz. I tak, aż do chwili, kiedy Bóg udzieli ci zwycięstwa nad nieprzyjaciółmi i napełni cię poznaniem Ducha.
117. A po krótkim czasie Bóg nie pozwoli więcej demonom przybliżać się do niego z ich uwodzeniami, jak wcześniej, chyba że dla walki zmysłów zewnętrznych i spojrzenia; ponieważ gdyby nie było tej walki, pustelnik pozostałby bez cierpienia.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010



wtorek, 1 kwietnia 2014

Synu mój, uciekaj od namiętności twego serca


83. Właśnie dlatego, że widzieli ludzką słabość, ojcowie pozwolili każdemu człowiekowi prowadzić życie według jego sił, poznania, gorliwości oraz według pomocy, jakiej udziela łaska, byle tylko pozostawał w życiu eremickim i w pokoju. Albowiem bez pokoju i bez samotności ten, kogo Pan uznał za godnego Jego łaski, dla chwały Jego imienia, nie jest godzien, aby zostać wezwany do przebywania sam na sam z Synem Bożym.
86. Dwie cnoty obejmują i zbierają w sobie wszystkie cnoty. Dzięki nim ma swój początek i osiąga doskonałość działanie umysłu, a człowiek zdobywa czystość serca. Te dwie cnoty koniecznie potrzebują, aby prowadzić życie w pokoju. Te cnoty to: modlitwa bez oziębłości i rozproszeń oraz zniszczenie myśli namiętnych i demonicznych pokus, których poruszenia odczuwa się w sercu, gdzie chcą się narzucić i wszystko opanować.
88. Bracie mój, jeżeli kochasz sposób życia w pokoju, to twój umysł otrzyma światło i dojdziesz do opanowania poruszeń twojej duszy; oraz będziesz potrafił umniejszyć i rozpoznać poruszenia namiętności, które bywają pobudzane w tobie przez wspominanie grzechów. Zostaniesz wyposażony we wszystko, co jest ci niezbędne w tych wojnach demonów, które są nazywane myślami demonicznymi.
90. Czy wiesz, czym jest walka lub wojna przeciw namiętnościom? Albowiem żaden spośród różnych rodzajów wiedzy nie może się równać z tym, gdy człowiek zdaje sobie sprawę ze swojej namiętności, zwalcza ją i odsuwa od siebie siłą swojej woli. Idąc taką drogą, człowiek szybko uzyskuje czystość serca i ogląda Boga.
91. Czytasz, pojmujesz i poznajesz, czym jest czystość umysłu? I jak ją osiągnąć? I jakie to są namiętności, które trzeba znieść, aby ją posiąść? I co narodzi się z czystości umysłu? I poprzez jakie praktyki i wojny przezwycięży człowiek te namiętności, aby potem wygrać we wszystkich bitwach w swoim życiu; aby otrzymał w darze rozeznanie duchowe, które sprawi, że będzie zdolny do roz­różnienia dokładnego i bezbłędnego między wojnami demonów i myślami namiętnymi?
96. To ona określa każde działanie umysłu i wymaga prawa pokoju, którym, jak to już powiedzieliśmy, jest modlitwa bez oziębłości i unicestwienie grzesznych myśli. Człowiek nigdy nie znajdzie radości w przyzwoleniu myśli na grzech, co jest owocem rozluźnienia; chyba że jego niedbałość została spowodowana przez zawziętość i upór nieprzyjaciela. Przede wszystkim trzeba wzbudzić w sobie bezmierną nienawiść wobec grzechu, ponieważ to sprawia, że praktyka pokoju stanie się słodka dla człowieka i nie jest on już dręczony przez niepokój.
101. Wiedz, że kto w odosobnieniu ciężko pracuje, aby zmęczyć swoje ciało, lecz nie pracuje nad swoją świadomością, ale jest niestały i ambitny, ten raz po raz będzie popadał w niedbalstwo. Natomiast kto wraz z pracą ciała zatrudnia także myśl, ten nie będzie zdolny do zaniedbań, albowiem zaangażowanie jego serca nie pozwala mu na odpoczynek. Dlatego właśnie działanie umysłu jest rzeczą wielką, trudną i długotrwałą. Ale w miarę, jak rozszerza się jego działanie, coraz liczniejsze są jego owoce.
102. Jeżeli wybrałeś praktykę ciała i umysłu, nie trać cierpliwości i nie podejmuj wysiłku umysłu oraz wysiłków ciała ponad twoje siły i twój poziom; ale postępuj powoli i krok po kroku dąż do tego, aby zanurzyć się w praktyce umysłu; a wtedy ona stanie się dla ciebie punktem odniesienia i przewodnikiem dla twego serca odnośne do tego, jak przeciwstawiać się demonicznym myślom.
103. Twój ojciec Izajasz mówi ci, naucza cię i zachęca, i pociąga do praktyki umysłu, gdy stwierdza: „Ty, synu mój, uciekaj od namiętności twego serca, tych, które rozpętują w tobie walkę; a twój Pan zniszczy wszystkich twoich przeciwników i rozproszy ich".
Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

poniedziałek, 31 marca 2014

Czytanie jest wzniosłym działaniem, ponieważ jest bramą, przez którą intelekt ma przystęp do Bożych tajemnic


O sposobie życia w pokoju (IV)

61. Zaprawdę, poświadczam, że jeżeli oddalicie się od pokoju, nawet gdybyście mieli pod powiekami wszystkie praktyki mnichów, nie będziecie w stanie zbliżyć się do owych tajemnic, jakie są udziałem tych, którzy troskliwie pielęgnują pokój.
62. Nie uważaj, że częste prostracje przed Bogiem są daremne, ponieważ pośród cnót, jakie praktykujesz, nie ma nic lepszego od nich. Dzięki nim dokonuje się upokorzenie ciała i intelektu, unicestwienie przewrotnych namiętności, panowanie nad zachciankami, przygotowanie duszy do wyjścia z ciała, jakie dokonuje się w tajemnicy i w wielkim przyciąganiu przez miłość Boga. Dzięki prostracji sięgasz po wszystkie dary obecne i przyszłe. Ona jest kresem wszystkich praktyk, zawiera w sobie wszystkie nakazy i wypełnia wszystkie cnoty.
63. Także czytanie jest wzniosłym działaniem, ponieważ jest bramą, przez którą intelekt ma przystęp do Bożych tajemnic; nabierając sił w miarę, jak oczyszcza się modlitwa. Podczas czytania umacnia się także medytacja, która jest początkiem tego sposobu życia. Bez czytania duch nie może zbliżyć się do Boga, ponieważ lektura wznosi umysł i pozwala mu w każdym czasie pozostawać przy Bogu. Nie istnieje żadna inna praktyka, która pomagałaby rozwojowi człowieka tak jak czytanie, jeżeli jest wypełniane dla poznania prawdy.
64. Działanie ciała, podczas gdy umysł pozostaje bezczynny, nie jest pożyteczne. Rzeczywiście prawdziwe jest słowo świętego Marka: „wielu praktykuje pobożność, ale z powodu ich przewrotnych myśli, tracą swoje piękne dzieła". A zatem, kto w swojej świadomości ociąga się i zaniedbuje osobistą i wytrwałą praktykę medytacji i poznania, ten zobaczy, jak jego myśli zatracają się w błahostkach.
70. Albowiem podczas walki dla Pana koniecznie potrzeba, aby pustelnik w ramach życia ascetycznego był wytrwały i cierpliwy wobec tego wszystkiego, co mu się przydarza z prawa czy z lewa; o ile tylko nie dzieje się to z powodu jego rozluźnienia i jego zaniedbań. Te ciągle powtarzające się sytuacje są pewnym rodzajem walki, w której nie zostaje zwyciężony, o ile tylko nie porzuca swojego ascetycznego życia, które polega na zasiadaniu samotnie we własnej celi.
72. Ojcowie anachoreci powiedzieli świętemu Makaremu o próbie wojen demonicznych: „Zasiadaj w pokoju, aby poznać próbę wojen demonicznych". Ojciec Antoni powiedział Pawłowi Prostakowi, swojemu uczniowi: „Bez praktyki pokoju nie jest możliwe, aby człowiek zobaczył samego siebie i poznał swoją namiętność".
73. Powiedział ojciec Jan, prorok tebański: „Dla tego, kto zasiada w pokoju, korzystne jest zachowywanie pamięci o Bogu bez posiadania w swojej celi nawet jednej myśli o jakimkolwiek istnieniu ludzkim, odrzucanie w niepamięć każdego wspomnienia, aby poświęcić się wojnie z namiętnościami i demonami".
74. Powiedział ojciec Makary: „Mądrość duchowa jest wielką pomocą Boga dla człowieka". A ojciec Jan z Teb: „Bez prób w życiu ascetycznym nie otrzymasz mądrości duchowej, ale gdy człowiek zasiada w pokoju i cierpliwie trwa w walkach i wojnach, otrzymuje w darze czystość serca. Tę czystość człowiek osiąga wtedy, gdy, dzięki pokojowi umysłu, przestaje dostrzegać rzeczy widzialne". Powiedział wielki pośród mędrców Ewagriusz: „Pokój umysłu jest tym, co rodzi pokój".
80. Ale są też i tacy, którzy, z tajemniczych powodów, choć trwają w błaganiach z czystym sercem i mile widzianą modlitwą, to jednak nie osiągają harmonii w swojej modlitwie duchowej i nie zostają uznani za godnych widzenia Chrystusa. Dlatego ojcowie przestrzegają: poza przypadkiem choroby albo jakiejś konieczności niech pustelnik nie rozmawia z nikim, albowiem jeżeli nie opanuje zmysłów, szczególnie wzroku, słuchu i języka, nie znajdzie pokoju duszy. Rzeczywiście, intelekt nie uspokoi się, jeżeli ciało nie jest uspokojone.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010


niedziela, 30 marca 2014

A wtedy jego serce rozświetli się wspaniałością poznania


O sposobie życia w pokoju (III)

40. I kiedy to przydarzy się twojej myśli, medytacja zostanie uwolniona od wszelkiego zła i przed tobą zacznie pojawiać się światło. Po tym poznasz, że łatwo dojdziesz do wyciszenia wszelkiego rozumowania i twoje serce, czy trwasz na modlitwie, czy przy lekturze, zaraz zostanie pobudzone do radości, podczas gdy język zamilknie. Jeżeli nie posiadasz tej radości, o której właśnie mówimy, nie musisz już szukać żadnego innego znaku, aby rozpoznać ciemność w twojej duszy.
41. Bracie mój, kochaj samotność, nawet jeżeli nie jesteś zdolny sprostać wszystkim jej wymaganiom. Nawet jedna modlitwa odmówiona przez człowieka w jego samotności lepsza jest od stu modlitw wyrecytowanych razem z innymi.
42. Zaprawdę, praktyka stu dni postu i modlitwy odprawiona przez pustelnika w zamieszaniu i rozproszeniu nie równa się odpoczynkowi jednej nocy spędzonej w doskonałej samotności.
46. Ustanów dla siebie samego pewien czas odpoczynku między modlitwą nocną a modlitwą poranną i niech będzie on dla ciebie jak owa dobroczynna medytacja, która dobrze służy postępom twojej nauki poznawania Boga przez wszystkie dni twego życia. Rzeczywiście bowiem, także i to jest istotną częścią praktyki czuwań.
47. Podziel twój dzień na części. Niech będzie czas na oficjum i czas na medytację. Jeżeli widzisz, że akurat jest czas stosowny, aby oczyszczać swoje poruszenia, ale umysł jest w ciemności, dołóż sobie wtedy stosownych lektur, albowiem to sprawia, że zaczyna bić źródło czystości, z którego rozlewa się wieloraka czystość.
48. Gdy medytacja jest złączona z modlitwą, dzięki czystości, wtedy wypełniają się słowa Pana, który powiedział: „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (por. Mt 18,20). Czyli: dusza i ciało; duch i umysł; medytacja i modlitwa. A wszystko to, co dotyczy „trzech", spełnia się w zachwyceniu.
52. Modlitwa jest czysta, gdy umysł nie jest rozproszony w swoich myślach przez miotające się w nim demony ani nie jest poruszony przez wspomnienia, jakie myślom podsuwa natura, ani przez niepokoje wynikające z jego temperamentu. Modlitwa, która nie prowadzi do pięknych praktyk, jest jak orzeł, któremu wyrwano pióra ze skrzydeł.
55. Ten, kto jest rozsmakowany w Bogu, jest doskonały w swej osobowości. Po tym, jak odszedł od świata, nie powinien zbyt długo pozostawać we wspólnocie klasztornej. Gdy tylko pojmie sposób postępowania braci i organizację ich życia, ceremoniał reguły monastycznej oraz rodzaj swojej pokory; niech zamknie się w odosobnionej celi, aby nie pielęgnował nawyku przebywania w towarzystwie wielu braci. Niech prowadzi tylko poufałe rozmowy ze starcem, przez które utwierdzi się, że jego sposób życia jest dobry i nabierze obycia z praktyką pokoju. Niech rozmawia tylko z nim, aby zdobyć praktykę życia pustelniczego i niech nie rozmawia z nikim innym.
56. Jeżeli człowiek nie oczyści się doskonale, nie odczuwa darów Ducha i nie jest prowadzony do nowego życia, ale w miarę jak zwycięża swoje namiętności, stopniowo zaczyna dostrzegać w sobie znaki czystości i przezwycięża każdą namiętność. Wkrótce zacznie błyszczeć przed nim przygotowany dla niego pokój; i w miarę jak będzie się oczyszczał ze swoich grzechów, także jego świadomość uwolni się od więzów myśli, które ją pętają. A wtedy jego serce rozświetli się wspaniałością poznania.
57.  Czystość duszy to porzucenie zatroskania o ciało i zaprzestanie skupiania się na sobie samym. Z natury czystej, skromnej i spokojnej rodzą się poruszenia świetliste i dostojne.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

sobota, 29 marca 2014

Jeżeli mnich nie zerwie więzi ze wszyst­kimi, nie trwa w odosobnieniu i pokoju, sam ze sobą, jak umarły w grobie, jego dusza nie może otrzymać czystej modlitwy


O sposobie życia w pokoju (II)

20. Zasiadaj z Pismem spoczywającym w twoich rękach, aby połączyć wewnętrzną rozmowę, jaka rodzi się z lektury, i modlitwę: od tych dwóch praktyk spłynie na ciebie światło i wzniesiesz się do życia w dobrostanie duszy. Wtedy modlitwa stanie się dla ciebie słodyczą ze względu na lekturę, a w czasie modlitewnego czytania Pisma otrzymasz światło.
21. Albowiem na modlitwie otwiera się przed umysłem brama zrozumienia, które jest pojmowaniem w zachwyceniu. Zachwycenie zaś prowadzi do kontemplacji i w ten sposób rozpala coraz bardziej namiętne pragnienie modlitwy. Powiedział jeden z ojców: „Po prostu zasiadać w celi w imię Jezusa Chrystusa i pozostawać w jej murach, powstrzymując się od wszelkiej aktywności, to oznacza oczekiwać wielkiej nadziei". A więc co powiedzieć o tym, kto używa tych rozeznań wewnątrz swojej duszy, aby trwać w nieustającej pamięci o Bogu? Ten otrzyma najwspanialsze dary.
25. Szczęśliwy jest człowiek, który wie, co może narodzić się z ludzkiej miłości i dokąd ona poprowadzi duszę. Wiedz zatem, mój bracie, że najlepsze, czego człowiek może dokonać na tej ziemi, to czysta modlitwa. Jeżeli mnich nie zerwie więzi ze wszystkimi, nie trwa w odosobnieniu i pokoju, sam ze sobą, jak umarły w grobie, jego dusza nie może otrzymać takiej modlitwy.
26. Albowiem czysta modlitwa wymaga wolności od wszelkiego zaangażowania, aby podczas modlitwy trwać bez rozproszenia przed Bogiem, w nieskazitelności, z myślą skupioną i wycofaną z jakiegokolwiek miejsca, ze wzrokiem utkwionym tylko w Bogu, w pokoju od poruszeń, usilnie pragnąc poznania Boga poprzez nieustającą modlitwę.
27. Gdy człowiek osłabił namiętności swojej duszy i pozostaje w milczeniu, wtedy z łatwością zwycięża namiętności ciała. Ciało umiera, gdy wszelkie jemu właściwe poznanie, a więc jego krewni, jego ojczyzna, stają się obce człowiekowi. Niech wtedy wyruszy do obcej ziemi i znajdzie sobie miejsce spokojne, oddalone od wszelkiego zamieszania. Uwzględniając najkonieczniejsze potrzeby ciała, niech zamieszka sam, skupiony w sobie. Niech w żadnym wypadku nie odwiedza ludzi, unikając rozmów i jakichkolwiek spotkań. Niech żyje w lamencie i płaczu, z sercem udręczonym, błagając Boga, aby oczyścił go z zażyłości z grzechem i zdjął z niego członki starego człowieka.
28. Śmierć ciała rodzi śmierć duszy. Śmierć duszy polega na tym, że człowiek w swoim sercu nie pragnie dla swego ulotnego istnienia żadnych dóbr ziemskich ani nie radują go rozproszenia myśli pociągające je ku światowym namiętnościom, ale jego umysł nieustannie pragnie i niecierpliwie wygląda tego, co ma nadejść. Wtedy każda jego medytacja, tak jak świadomość i nadzieja serca, skłaniają się ku temu, co nadejdzie po zmartwychwstaniu ciała. W każdej chwili medytuje o nowym życiu i jest tym całkowicie pochłonięty.
29. Właśnie w taki sposób umiera ten, kto umiera z Chrystusem. Taka śmierć nie jest możliwa bez działania laski, bez pomocy Ducha Świętego. Taka śmierć doprowadza nas do śmierci duchowej.
31. Pustelnik nie świętuje na tej ziemi. Jego świętowanie to lament i płacz. Tym, czym dla ludzi są dzieła, którymi chwalą się między sobą w chwilach odprężenia, tym jest dla pustelnika ubóstwo w pokoju.
33. Doprawdy, praktyka stu braci, którzy poszczą i modlą się w zamieszaniu, pośród rozmów i w rozgardiaszu, nie równa się praktyce w pokoju jednego pustelnika, który nawet jeżeli jest słaby, oddalił się od pogawędek z ludźmi i trwa wewnątrz celi, a nie ma nikogo, kto by wchodził i wychodził od niego.
34. Mówiąc to, nie mam na myśli tych, którzy podejmują praktykę pokoju tylko pozornie i drzwi ich celi nie zamykają się przez cały dzień. Mówię raczej o tych, którzy zamykają drzwi i nie trzymają ich otwartych od niedzieli do niedzieli; i o tych, co nie plotkują, nie prowadzą dyskusji i nie zawierają przyjaźni z każdym, kogo spotkają.
35. Jeżeli zatem jest brat zdolny do takiej łaski, który ten dar otrzymał od Boga, ale ktoś z przełożonych lub odpowiedzialnych w klasztorze przeciwstawia się temu darowi, podając jako powód stosowność albo konieczność pracy ręcznej, albo też przez zazdrość; to zaciąży na nim odpowiedzialność przed Bogiem i będzie on musiał wytłumaczyć się z tego przed tronem Chrystusa.
36. Nie pragnij, aby zostać wyzwolonym od wymagań reguł i praw twojego sposobu życia, dopóki sam Duch nie zaleci ci wolności od służby i nie poczujesz, że zostało ci to polecone bez udziału twej woli.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

piątek, 28 marca 2014

Stopniowo oczyszcza oczy swojej duszy z lepkiej zasłony namiętności


O sposobie życia w pokoju (I)

4. Błogosławiony nasz Pan Jezus Chrystus, który ofiarował nam pokój. Szczęśliwy jest pustelnik, który, kochając pokój, zakorzenia się w nim i nie traci cierpliwości w początkowych utrapieniach, aby potem rozkoszować się odpoczynkiem. Rzeczywiście, ten, kto podejmuje walkę ze swoimi odwiecznymi wrogami, na końcu otrzyma wieniec na własność.
8. Wiedz, że Bóg może dać ci moc, abyś w swojej celi wypełnił Jego nakazy. Natomiast poza celą nie pozostanie przy tobie nawet wola, aby kochać cnotę, ponieważ jest ona rozpraszana przez ludzkie pokusy i rozgardiasz wielu spraw. Wtedy szatan po raz pierwszy walczy z tobą poprzez niepokój, zwycięża i sprawia, że wychodzisz z celi jako słaby przeciwnik. A gdy już wyszedłeś, ujarzmia cię, osacza, powstrzymuje i oddala od wszelkiej dobrej praktyki, twoje serce napełnia złością i może się zdarzyć, że wyprowadzi cię z powrotem do świata, ku twojej całkowitej zgubie.
9. Kiedy pustelnik siedzi w swojej celi, wypełniając nakazy, jego praktyka staje się światłem dla oczu i stopniowo oczyszcza on oczy swojej duszy z lepkiej zasłony namiętności, jaka ją pokrywa. W ten sposób wzrasta jego wrażliwość i spostrzega oczyma wiary naszego Pana, Słońce nieskończonej dobroci i Jego niebiańskie dobra. Dzień po dniu utwierdza się w nadziei i praktykując nakazy, otrzymuje duchową radość.
10. Szczęśliwy jest ten pustelnik, który choć zdruzgotany przez namiętności i potrząsany przez demony, nie pragnie jednak pocieszenia poza swoją celą. Szczęśliwy jesteś, synu mój, jeżeli w dniu, w którym dosięgnie cię śmierć, będziesz trwał samotnie w twojej celi. Wtedy twoja dusza zostanie zaniesiona przez anioła do raju, w towarzystwo aniołów i sprawiedliwych.
12. Zwróć teraz uwagę: bądź czujny, pozostawaj w twojej samotności i utwierdź się w pokoju, aby uciec od upadków. Głos Boga mówi: „Arseniuszu, uciekaj od świata, a będziesz zbawiony. Uciekaj, milcz i żyj w samotności". Oto są podstawy niezbędne, aby człowiek nie grzeszył.
13. Kochajmy samotność, a ona będzie podążała przed nami, uczyni nas zdolnymi, aby nie grzeszyć, nie bać się i nie przerażać z powodu nieprzyjemności, jakie są związane z tym ziemskim zamieszkaniem. Albowiem nie jesteśmy sami, ale jest z nami Obrońca, który przewyższa wszystko.
14. Szczęśliwy jest człowiek, który powstrzymuje swoją duszę od rozluźnienia i nie poszukuje towarzystwa i rozmów z ludźmi. Taki dostrzeże, jak wielu spraw nie jest w stanie pojąć ciało i krew (por. J 1,13). Ten, kto jest głodny spraw duchowych, powinien koniecznie odrzucać sprawy ciała.
15. Miej się na baczności przed życiem w zamieszaniu między ludźmi, ponieważ to jest przeszkoda dla wszelkiego rodzaju cnoty i nawrócenia. Rozmowy z wieloma ludźmi powstrzymują zasmucenie się po Bożemu (por. 2 Kor 7,9), jakie jest umieszczone w głębi nas zarówno zgodnie z naturalną skłonnością, jak i dzięki łasce.
25. Szczęśliwy jest człowiek, który wie, co może narodzić się z ludzkiej miłości i dokąd ona poprowadzi duszę. Wiedz zatem, mój bracie, że najlepsze, czego człowiek może dokonać na tej ziemi, to czysta modlitwa. Jeżeli mnich nie zerwie więzi ze wszystkimi, nie trwa w odosobnieniu i pokoju, sam ze sobą, jak umarły w grobie, jego dusza nie może otrzymać takiej modlitwy.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

czwartek, 27 marca 2014

Jak świeca rozpływa się od gorącego ognia, tak człowiek mięknie wobec myśli i namiętności


Walka z demonami (VIII)

138. Składamy pokłon wobec Jego mądrości przejawiającej się we wszystkim i Jego niewypowiedzianego zamysłu, według którego wszystkim rządzi. Dlatego nikt spośród ludzi mądrych i doświadczonych nie utrzymuje, że człowiek może być wolny od prób i utrapień, gdy przebywa w ciele i dobrowolnie wszedł na drogę cnoty.
139. Wiedz, że na ile poczujesz tęsknotę za bliskością ludzi ze względu na twoje oddalenie i odgrodzenie się od zamieszkanego świata, na tyle Bóg sprawi, że będziesz odczuwał brak pocieszeń w twoich uciskach. I rzeczywiście poczujesz to w swej duszy.
140. Bóg, sprawiedliwy i dobry, nie zaniedbuje tego, kto dla Jego miłości odrzuca wszystko i porzuca swoich krewnych i swoją krainę, aby ukochać pustynię i niezamieszkane miejsca.
141. Pokój jest odpoczynkiem i usuwa namiętności oraz okrucieństwo. Usuwa każde daremne wspomnienie i odnawia pracowitość umysłu, jeżeli tylko towarzyszą mu te dwie rzeczy: niedostatek pożywienia i nieustająca medytacja umysłu o tajemnicach nowego świata.
142. Przylgnijmy, bez chwili przerwy, naszą świadomością do pamięci o Bogu, a jeśli zostanie ona od tej pamięci oderwana, jak najszybciej przylgnijmy z powrotem, jak nas tego nauczyli i dali nam to poznać ojcowie. Jeżeli wykonaliśmy te dwie rzeczy, będą dla nas jak ręka prawa i lewa, które, z pomocą naszego Pana, nawzajem się wesprą i nas obronią.
143. Wtedy z łatwością złamiemy karki nieprzyjaciół. Ponieważ istotą pokoju jest skutek, jaki ze sobą przynosi, a mianowicie spokój bez zamieszania i wzburzenia.
144. Nie powinniśmy pielęgnować spokoju w jednej dziedzinie, czyli tylko jako oddzielenia cielesnego, i zostawiać wszystkie inne części naszego człowieczeństwa pośród konfliktów i zmartwień. Wręcz przeciwnie, oczyśćmy wszystkie części duszy i ciała, aby pozostawały bez zamieszania, także w zewnętrznych działaniach, jakie wykonujemy w naszym ciele.
146. Oto, co powstrzymuje nasz umysł od upadku w poddaństwo, pobudza go do czujności, nakłania, aby w spokoju wytrwać w swoim miejscu i powstrzymać się od zainteresowania próżnymi namiętnościami i najrozmaitszymi zachciankami. Jest to: strzeżenie ciała i działania podejmowane wewnątrz celi, które odciągają ciało od namiętności cielesnych.
147. Jeżeli chodzi o zmysły, to nie jest możliwe, aby zupełnie uciszyć ich pożądliwości, jeżeli serce nie posiada żywego wnętrza, które jest obszarem pokoju, odpoczynku, spokoju i autentycznej prawdy. Tak jak podejmujemy niemałe i niełatwe wysiłki, aby zatrzymać ciało w odosobnieniu, tak samo powinniśmy bardzo się troszczyć, aby pozostawać wewnątrz naszego skarbca bez zmieszania i powstrzymywać nasze zmysły od pragnienia działań, które powodują zamieszanie w myśli i rozpraszają je. A wszystko po to, abyśmy zdołali w naszych sercach ustrzec myśli: ciągłą pamięć o naszym Panu i wizję Jego chwały.
148. A wszystko to nie zostało ci dane w mocy odosobnienia ani też ze względu na nasz pokój. Zaprawdę człowiek jest jak odbicie w lustrze i rozwiewa się jak dym; jak świeca rozpływa się od gorącego ognia, tak człowiek mięknie wobec myśli i namiętności; i nie jest zdolny do pokoju ten, kto myśli, że jest w jakikolwiek sposób użyteczny (por. Łk 17,7-10).


Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

środa, 26 marca 2014

Pośród tysięcy pustelników znajdziemy może jednego ...


Walka z demonami (VII)

125. Gorliwość w światowych działaniach niepokoi duszę, powoduje wzburzenie umysłu i niszcząc jego uspokojenie, sprawia, że ucieka od niego wyciszenie. Pustelnik powinien pilnować, aby jego myśli były oczyszczone od wszelkiego niepokoju, tak by mógł podążać za prawem Pana w nocy i za dnia, bez oglądania się na zajęcia ziemskie.
126. Duchowy sposób życia jest tajemnicą, której nie można poznać dzięki pouczeniu otrzymanemu od innych ludzi ani nawet od aniołów. Pojmuje się ją tylko, wypełniając nakazy naszego Pana, które są objawiane umysłowi przez Ducha Świętego. W duchowym sposobie życia, który nie podlega władzy egoistycznych poruszeń, nie ma trudów ani wojen, ani utrapień ciała, ani walk z myślami.
127. Przeciwnie, każdy sposób życia poddany mocy woli zna wojny i przyciąga cierpienia ciała i zaniepokojenie świadomości. Albowiem to są dwie drogi, którymi podąża większość pustelników: praktyka cnoty i poddanie się tajemniczemu przewodnictwu umysłu. Te dwie drogi są poddane mocy woli, jest w nich cierpienie i walka, a ich granice są wyznaczone przez medytację i wysiłek ludzki. Natomiast poruszenie duchowe nie jest poddane ludzkiej woli i nie otrzymujemy go dzięki praktykowaniu, w stopniowym postępie, starając się trwać w gotowości, ani nie jest możliwe do wytworzenia przez wolę.
128. Gdyby duchowy sposób życia był do osiągnięcia przez praktykowanie, ćwiczenia, wysiłki i ludzką wolę, to wszyscy pustelnicy, jacy żyją pod słońcem, posiedliby taki sposób życia. Jednak ten sposób życia osiąga się nie inaczej, jak tylko poprzez czystość serca, którą uzyskuje się przez oddalenie od świata zarówno ciałem, jak i świadomością.
129. Pośród tysięcy pustelników znajdziemy może jednego, który jest zdolny do prowadzenia duchowego sposobu życia już tu, na ziemi. Albowiem, gdy ten sposób życia ogarnia umysł, a więc gdy umysł trwa w nieustannej medytacji o sprawach boskich, aż do osiągnięcia duchowego stanu zachwycenia w Bogu, to wtedy człowiek potrzebuje, bardziej niż jakiejkolwiek innej praktyki, modlitwy kanonicznej wypełnianej pośród niezliczonych metanii i trwania w nieustannych postach, jedząc tylko tyle, ile jest konieczne dla ciała, aby praktykować modlitwę.


Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

Ten, kto jest chwiejny w swoim sercu, nie jest w stanie zaufać Bogu


Walka z demonami (VII)

108. Narastające zatroskanie oraz serce pełne zwątpienia i rozproszeń prowadzą do braku wiary. Albowiem wiara wie, że rzeczy niemożliwe dla ludzi są możliwe dla Boga (por. Mt 19,26). Dla Boga nie ma przeszkód i wszystko jest możliwe, gdy nie brak wiary, ponieważ człowiek wierzący zwraca swoje spojrzenie na Boga, a nie w stronę rzeczy tego świata.
116. Gdy chcesz odejść od świata, porzucić krewnych, rodzinę, twoją ziemię, aby podążać za Chrystusem i wyruszyć na drogę cnoty, nie martw się o sprawy związane z jedzeniem i ubraniem. Ponieważ jeżeli w twojej praktyce będziesz z Bogiem, to On zatroszczy się o wszystkie twoje potrzeby. Otóż właśnie takie zmartwienie odsłania u ciebie brak wiary i w ten sposób wątpliwość zrównuje wierzącego i niewierzącego. Albowiem bałwochwalca zdaje sobie sprawę, że bożek, którego czci, jest tylko idolem, podczas gdy wierzący, chociaż posiada wiarę w Boga, nie potrafi zaufać, że On zatroszczy się o jego potrzeby.
118. Nikt nie może podążać za Bogiem i jednocześnie troszczyć się o jedzenie, a ten, kto jest chwiejny w swoim sercu, nie jest w stanie zaufać Bogu. Kto ufa Bogu, ten o nic się nie martwi. A to jest przykazanie naszego Pana: „Nie trapcie się więc, mówiąc: «Co będziemy jeść? Co będziemy pić? Co przyodziejemy na siebie?» [...] Szukajcie wpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane" (por. Mt 6,31-33). On nie mówi nam: „Nie będziecie kuszeni" i nie proponuje nam zniewieściałości. Czy jest ktoś, kto wybrał poszukiwanie i zdobywanie królestwa Bożego i nie doświadcza ucisków? „Ale - mówi Pan - za każdym razem, gdy pozwolę, abyście byli uciskani przez utrapienia według waszych możliwości, zaraz potem przybędę i odszukam was, abyście w ten sposób poznali wielkość mojej troskliwości o was: właśnie w chwilach, gdy doświadczacie ucisków. To będzie dla was pocieszeniem".
120. Jeżeli jest w tobie wiara w Boży zamysł i w to, że Jego polecenia określają wszystko, co robisz, nie będziesz używał przebiegłości ludzkiej. Jeżeli nie potrzebujesz popisywać się ludzką przebiegłością, wiedz, że osiągnąłeś ten poziom świadomości, kiedy to już nie istnieją wątpliwości i niepewności, które przeszkadzają w poznaniu prawdy.
121. Nie pokładaj twojej ufności w człowieku, abyś nie został rozczarowany przez łaskę. Jeżeli każdą twoją troskę przedstawiasz Bogu, za tym będzie postępowała twoja wiara w Niego. Jeżeli masz wiarę w Boga, nie martw się o twoje codzienne pożywienie ani o to, co dokucza ciału. Jeżeli masz wiarę w Boga, wtedy to, czego potrzebujesz, zostanie ci w jakiś sposób dostarczone, abyś nie musiał się więcej martwić o jedzenie.


Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

wtorek, 25 marca 2014

Żądza ciała i duchowa namiętność do Boga nie są w stanie usadowić się w jednej duszy


Walka z demonami (VI)

99. Nikt nie jest mocniejszy od tego, kto podcina nadzieję pokładaną w rzeczach tego świata, czyli zdobywa całkowite panowanie nad nią. Albowiem ten, kto to osiągnie, nie podlega niczemu, niezależnie od tego, czy problem przychodzi z prawej, czy z lewej strony. Rzeczywiście, nikt nie jest odważniejszy od człowieka, który wykorzenił światową nadzieję ze swojego życia; i wróg nie jest w stanie go pobić. Szczęśliwy jest ten, kto pogardzając światem i jego rozkoszami, podąża za Panem i Go naśladuje, albowiem w nowym świecie będzie radował się z Nim na uczcie weselnej.
101. Za każdym razem, gdy chcesz opuścić jakieś miejsce, aby szukać Boga, jest to początek cnoty. Porzuć miejsce, w którym zmarniałeś z powodu ciała. Odrzuć wymówki takie jak wygoda, i troszcz się przede wszystkim o sprawy duszy i o to, aby nie ponieść szkody w sprawach duchowych.
104. Powinieneś mieć doskonałą wiarę w Boga. Jest ona człowiekowi niezbędna do osiągnięcia takiej odwagi myśli, aby potrafił opuścić swoje miejsce i wygodną siedzibę i podążać za postanowieniem i zamiarem wypływającym z cnoty z wiarą, że Bóg będzie mu rządcą, przewodnikiem, sternikiem i pomocą.
105. Rzeczywiście bowiem nie wszyscy odrzucają wygodę ze względu na cnotę i nie wszyscy wierzą w zamysł Boży i w tajemny i niewidzialny Boży plan. Ale jeżeli człowiek nie podejmie trudnych praktyk dla Pana, to właśnie wtedy upada pod ciężarem trudności. Ponieważ jeżeli nie wierzy, że Bóg jest rządcą i źródłem, nie dostrzega tajemnego zamysłu przygotowanego dla całego stworzenia, a w szczególności dla świętych.
107. Żądza ciała i duchowa namiętność do Boga nie są w stanie usadowić się w jednej duszy, tak jak niewiara i wiara nie mogą jednocześnie trwać w jednym człowieku.


Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

O pokorze


Dzięki próbom zbliżamy się do pokory. Przed tym, kto trwa w cnocie, ale bez smutków, otwiera się na oścież brama pychy. Nie jest bowiem możliwe, aby bez znoszenia wzgardy świadomość trwała w pokorze. Bóg nie odrzuca zupełnie człowieka i nie nienawidzi go za żaden grzech, chyba że stwierdzi, że ten przyjmuje do swojego umysłu myśli pełne pychy, fałszu i bluźnierstwa. Albowiem te pierwsze, to jest myśli pełne pychy, są przyczyną tych drugich, czyli fałszu i bluźnierstwa.
Ci, którzy w swojej świadomości oddalają się od drogi pokory i pozbawiają się pomocy Bożej, upadną w obrzydliwość wad i w bluźnierstwo przeciw sprawom Bożym, albo też poniosą szkodę na swoim umyśle. Ci, którzy pysznią się ze względu na swój cnotliwy sposób życia, tym bardziej upadną w haniebne wady. Natomiast ci, co pysznią się z powodu wspaniałego stanu swojego umysłu, wpadną w bluźnierstwo przeciw sprawom Bożym albo w obłąkanie tegoż umysłu.
Pycha to nie jest taka myśl, która przebiega przez świadomość, ale taka, która się w niej zakorzenia. Pierwszy rodzaj myśli usuwa się i zostawia miejsce dla nawrócenia, jakie przychodzi zaraz potem, natomiast inaczej jest z drugim rodzajem myśli: jeśli świadomość raz je pokochała, nie zazna więcej spokoju. Pierwszy rodzaj wynika ze słabości natury, natomiast drugi pochodzi z bezczelności woli. Czasami także przychodzi z powodu ludzkich pochwał. Wtedy umysł mnicha zostaje zarażony, ogarnia go szaleństwo i chce własnoręcznie działać cuda wobec ludzi, aby powiększyć chwałę swojej pychy i wierzyć, że jest bardzo blisko Boga.
Wielu ściga się, kto jest lepszy w wypełnieniu zasad naszego sposobu życia, i dostają oni od Boga wiele darów. Ale nie są w stanie unieść bogactwa darów otrzymanych od Boga i pogrążają się w pysze. W ten sposób oddalają się od Boga, stają się podobni pogardzanym śmieciom i błyskawicznie spadają z wysokości, jaką osiągnęli. Inni zaś są spokojni, dobrze ułożeni, ich umysł jest spokojny, a mowa pełna umiarkowania. Są czyści w swoim życiu i pełni cnoty w świadomości. Ale z powodu swojej pychy wywołują lęk i konsternację u tych, którzy ich znają i stają się napuszonym i żałosnym widowiskiem dla tych, co na nich patrzą.
Nie wszyscy ludzie spokojni są pokorni, ale każdy pokorny jest także spokojny. Nie istnieje człowiek pokorny i przenikliwy, który nie byłby jednocześnie wstydliwy, ale jest wielu skromnych, którzy nie są pokorni. Albowiem człowiek pokorny pozostaje zawsze spokojny, gdyż nic nie jest w stanie rozdrażnić albo zaniepokoić jego świadomości.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

poniedziałek, 24 marca 2014

Moc Boga objawia się w miejscach spokojnych, pustynnych; w sy­tuacjach dalekich od zamieszania, rozmów i towarzystwa ludzi.


Walka z demonami (VI)

76. Jeśli chcesz być pokorny, uwolnij siebie samego od problemów światowych, podążaj za Jedynym z wiarą, nadzieją i miłością. Wtedy znajdziesz wynagrodzenie za świat, który porzuciłeś: Jedynego, Pana dwóch światów.
84. Ponieważ umysł medytuje o śmierci i poleceniach Bożych i zachowuje polecenia z lęku przed grzechami. Faktycznie grzechem jest to, że w nas jest cokolwiek, czego Bóg nam zabronił czynić. Dlatego jesteśmy uznani za winnych. Albowiem nad tymi sprawami, jakiegokolwiek byłyby rodzaju, należy czuwać z roztropnością.
86. Cnota to medytowanie o śmierci dla Boga. Taka cnota sprawia, że człowiek jest cierpliwy w uciskach, ze względu na bojaźń Boga. I jeżeli Pan karci nas z jakiegokolwiek powodu, uznajemy to za napomnienie dla poprawy i abyśmy my, robiąc w tej sytuacji dobry interes, mieli z tego pożytek. Okazujmy więc wdzięczność Temu, który w każdej rzeczy stara się o nasze dobro i pragnie naszego zbawienia. W ten sposób nie zaczniemy bezczelnie i cierpko gadać i nie będziemy krytykować zrządzeń Bożych i Bożego sposobu postępowania, tak jakby On niesłusznie przymuszał nas do poprawy.
89. Przez pięć bram człowiek dochodzi do mądrości Ducha i wszelkiego poznania spraw Bożych: medytacja nad Pismem; gorliwość w ćwiczeniu się w cnocie i w swojej praktyce; doświadczenie walk i zapał w wytrzymywaniu prób, które pojawiają się na drodze do cnoty; dar serdecznej troskliwości Boga, który podtrzymuje nas w próbach i umacnia do stawiania czoła niełatwym przeciwnościom. Te cztery bramy doprowadzają człowieka do poznania Boga poprzez to, co zewnętrzne.
90. Natomiast brama piąta pozwala nam osiągnąć lepsze poznanie bez pośrednictwa rzeczy zewnętrznych względem nas. Jest to dar ofiarowany nam przez łaskę Ducha Świętego, umieszczony wewnątrz naszego serca. Jest to proroctwo, władza wcześniejsza od wiedzy, odsłonięcie sekretów i objawień, których ani umysł nie jest w stanie pojąć, ani przeniknąć inteligencja.
91. Przed tym, kto z rozeznaniem kołacze do bramy Pisma, otwiera się brama cnoty. A ten, kto wchodzi przez bramę cnoty, zobaczy, jak przed nim otwiera się brama prób. Kto wchodzi przez bramę prób ze względu na cnotę, ten doświadczy troskliwości Boga i znajdzie się pośród aniołów. Kto wchodzi przez tę bramę, ten, dzięki pocieszeniom pośród udręk, które go trapią, będzie umocniony bliskością Ducha Świętego.
93. Bóg wspiera swoją pomocą praktyki wykonywane dla Niego. A więc dzięki utrapieniom pustelnik szybko znajdzie każde dobro i zostanie zrównany ze świętymi na drodze do nawrócenia. Ponieważ gdy łaska jest utrwalona w człowieku dzięki zażyłości i ufności w Bogu, wtedy Pan zaczyna zgadzać się, aby na tego człowieka przyszły próby, a on staje się zdolny stawić im czoła i jest w stanie odeprzeć ich gwałtowność.
95. Gdy łaska widzi, że myśli pełne pychy zaczynają miotać się w pustelniku, wtedy pozwala, aby próby stały się nie do zniesienia i bolesne. Aby ten poznał swoją słabość, uciekał i z pokorą szukał schronienia u Boga.
96. Cudowne jest doznanie pomocy Bożej, gdy człowiek wpada w sytuacje niebezpieczne i jest pogrążony w głębokiej rozpaczy. Wtedy Bóg okazuje swoją moc i wybawia go od tego wszystkiego. Albowiem człowiek nie może poznać mocy Bożej pośród wygód i w dobrobycie. To nie w takiej sytuacji objawia się na sposób widzialny moc Boga, ale w miejscach spokojnych, pustynnych; w sytuacjach dalekich od zamieszania, rozmów i towarzystwa ludzi.
97. Nie dziw się, że kiedy zacząłeś praktykować cnotę, zewsząd dopadły cię bolesne utrapienia. Ponieważ tylko taka cnota jest cokolwiek warta, która miała do czynienia ze zmęczeniem i trudnościami w jej wypełnianiu. Właśnie dlatego i ze względu na przyzwyczajenie do działania pośród przeciwności jest nazywana dzielnością [To słowo bardziej tu pasuje niż zwykle w tekście używane słowo cnota. I jedno, i drugie odpowiada greckiemu arete, czyli łacińskiemu virtus].

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

niedziela, 23 marca 2014

Prawdziwie pokorny jest ten, kto umarł dla świata i nie jest w żaden sposób przywiązany do jego spraw ...


Walka z demonami (V)

64. Umysł, trudząc się, zdąża ku Bogu i jest to jak uprawa, dzięki której dojrzewają myśli cnotliwe i żarliwe, przebiegające w każdym czasie naszą świadomość. Złe myśli są kąkolem wrzuconym przez nieprzyjaciela do pszenicy, jaką zasiał dobry właściciel pola. Ale ty wyrywaj kąkol, a strzeż pszenicy, aby zrobić z niej słodkie pożywienie dla duszy.
65. Jeżeli nie jesteś wyposażony w dobra, aby nimi służyć tym, którzy są w potrzebie, albo wspierać tych, którzy są w trudnościach, bądź przynajmniej uczestnikiem radości tych, którzy są miłosierni: miej serce pełne współczucia dla ubogich. A to dlatego go, aby ze względu na brak współczucia twoje serce nie utraciło poufałej zażyłości (gr. parresia) z Bogiem. Ponieważ, kiedy brakuje ci współczucia, wtedy miłosierdzie zatrzymuje się i nie dociera do Boga, a ta poufała zażyłość z Nim, która jest szczęściem świętych, doznaje rozczarowania podczas modlitwy. Jeżeli właśnie tak jest z tobą i nie czujesz oporu swojej woli, wiedz, że rozmyślasz, ale nie potrafisz rozeznawać.
67. Nie można wymagać od kogoś, kto tego wcześniej nie praktykował, jakiegokolwiek sposobu postępowania, który nie byłby dostosowany do czasu i nie wypływał z głębokiej motywacji; ale jeżeli propozycja jest dostosowana do chwili i możliwa do praktykowania, a człowiek nią gardzi, to jest on zaliczony do grzeszników.
69. Pobożność jest roztropnym namysłem wobec Boga połączonym z pracą ciała. Cnota jest mądrością serca i jeżeli ona w nim jest, Bóg tam mieszka. Mądrość serca jest kluczem do królestwa niebieskiego. Serce nieczułe i pozbawione namysłu nie wyciąga korzyści z pięknych praktyk i z powodu niewiedzy panującej w świadomości niszczy swoje działania.
70. Mądre serce zostanie nagrodzone także bez praktyki, dzięki doskonałej woli, jaka pojawia się przed Bogiem, będąc doświadczona we wszystkim. Skrucha jest żalem z powodu złego zamiaru, a pokora to napomnienie siebie samego do żalu z powodu złego zamiaru. Człowieka, który osiągnie wolę podobną do tej, pokocha każdy, ponieważ Bóg go pokochał.
72. Ten, kto swoją myśl odwraca od wszelkich miłości tego świata, czyni się cudzoziemcem. Ten, kto wzdycha, to ten, kto w głodzie i pragnieniu trwa przez wszystkie dni swego życia w oczekiwaniu niebiańskiej nadziei.
74. Ten jest pokorny, kto gdy jest chwalony, nawet jeżeli słusznie, nie czuje zadowolenia w swoim sercu. Ten jest pokorny, kto nie wtrąca się w cudze sprawy; natomiast kto zapala się gniewem, aby poprawiać innych, ten nie jest pokorny. Gdyż człowiek prawdziwie pokorny jest daleki od wszelkiego gniewu i czysty, wolny od każdego poruszenia miłości własnej. Prosi z miłością i pokorą i nie zasmuca się ani nie jest zmieszany, gdyż człowiek pokorny zawsze i w każdych okolicznościach znajduje w sobie siłę do znoszenia przeciwności i cierpliwość. Faktycznie, bez cierpliwego znoszenia smutków i ucisków nie poznaje się siły pokory. Tak dzieje się, gdy człowiek nie ma cierpliwości.
75. Kto jest pochłonięty sprawami tego świata i zależny, nawet tylko trochę, od przelotnych osądów, ten nie może być pokorny wobec ludzi. Taki człowiek nie pozostaje niewzruszony niezależnie od okoliczności ani nie jest czystego serca. Prawdziwie pokorny jest ten, kto umarł dla świata i nie jest w żaden sposób przywiązany do spraw tego świata i dlatego nie wprawi go w zamieszanie miłość do jakiejkolwiek z nich. 

 
Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

sobota, 22 marca 2014

Z książek bierzemy lekarstwo i wykorzystujemy je podczas modlitwy


Walka z demonami (IV)

41. Są cztery namiętności i ten, kogo one ujarzmią, upada we wszystkie rodzaje perwersyjnie obrzydliwych myśli. Oto one: zbuntowane ciało, pragnienie rzeczy cielesnych, uszczypliwy język, złośliwe rozpowiadanie treści rozmów. To ostatnie jest znienawidzone przez wszystkich, ponieważ Bóg tego nienawidzi i kto tak postępuje, przy każdej okazji wpada we wszelkie możliwe rodzaje odrażających grzechów.
43. Tak jak zupełnie nie można strzec szlachetnej świętości bez stawania w jej obronie, tak samo jest z czystością i wstydliwością. Również myśl nie będzie strzeżona, gdy braknie napomnienia. Gdy członki nie są wstydliwe, to samo jest z myślą i z sercem. Serce bez wstydliwości opuszcza swoje zmysły, przestaje ich strzec i raz po raz zostaje przez nie zanieczyszczone.
44. Lękaj się Boga, bracie, i nie wyrzekaj się nigdy swego lęku. Nie pozostawiaj twojego domu, czyli ciała, które jest świątynią Boga, bez przewodnictwa umysłu i jego rygoru. Lękaj się grzechu, ty, który jesteś czysty, i zdobywaj dla twojego ciała wstydliwość i skromność. Nie spuszczaj oka z twoich zmysłów, zwłaszcza w takich sytuacjach, kiedy trzeba się lękać.
45. W każdym czasie medytuj nad księgami i życiem ojców, ponieważ gdy nieustannie patrzysz na księgi i wspominasz drogi, które przemierzyli ojcowie, rosną w tobie myśli pełne duchowej namiętności i wolne od niepokoju. Bojaźń Boża sprawia, że wszystkie działania stają się lekkie i łatwe w naszych oczach.
46. Czystość jest przystanią świętości, a świętość to serce czyste od wszelkiej wady. Świętym Boga, człowiekiem pełnym cnót jest w rzeczywistości ten, któremu sumienie nic nie wyrzuca, ponieważ nie akceptuje niegodziwości, jakie kryją się w jego wnętrzu.
50. Dziewictwo polega nie tylko na tym, że człowiek zachowuje swoje ciało od zepsucia i skalania, ale na tym, że on jest wstydliwy wobec siebie, nawet gdy jest sam.
52. Gniew, pożądliwość, miłość do bezużytecznej gadaniny i tym podobne opanowuje się i ucisza postem i wypełnieniem oficjum godzin, zasiadając w pokoju i bez rozproszenia.
53. Oto męki duszy: rozproszenie, niewiedza, zawiść, próżność, pycha i tym podobne. To wszystko jest unicestwiane przez modlitwę i przez lektury oraz przez pochodzące od nich poznanie. Kto chciałby bez tych praktyk uciszyć namiętności ciała albo oczyścić umysł, uczyni siebie nieszczęśliwym, a swoją duszę - udręczoną.
54. W czasie walki i ciemności umysłu, trwamy mocno w modlitwie i w niezliczonych metaniach, skłaniając się aż do ziemi, nawet jeżeli opanowały nas rozproszenia. Jeżeli to nie jest nieustająca walka, ale raczej przytłaczająca ciemność albo wciąż powracające rozproszenie lub też ziemskie myśli, wtedy wybieramy raczej fragment lektury, a nie modlitwę. Ale potem łączymy jedną z drugą: z książek bierzemy lekarstwo i wykorzystujemy je podczas modlitwy. Nie powinniśmy bowiem w żadnym wypadku pomijać modlitwy i jej reguł.
57. Dobre praktyki i pokora czynią człowieka jakby bogiem na ziemi. Błogosławiony człowiek, który zna swoją słabość, bo ta wiedza będzie fundamentem i początkiem wszelkiego dobra i cnoty.
60. Wiadomo, że nasze reguły nie zostały przez doświadczonych ojców ustalone bez brania pod uwagę różnic między warunkami i możliwościami braci, którzy zasiadają w pokoju, ale ci ojcowie pozwolili każdemu, aby stosował je według swoich możliwości, natury swojego ciała, miejsca pobytu i wieku.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010

piątek, 21 marca 2014

I niech nie pomyśli o tym, aby skierować spojrzenie na twarz kobiety


Walka z demonami (III)

28. Ogień oczyszcza ziemię, a gorliwość praktyk oczyszcza serce i uzdatnia je do uprawy czystej i duchowej. Praktyki wykonane dla Boga są czasem świętym, kiedy to strzeżemy boskiego odpoczynku. Poprzez praktyki otrzymujemy laskę duchową, święte dary i moce niebieskie. Ten, kto dzięki swojej stałej gorliwości o Boga na to zasłużył, posiądzie zdolność nieustannego zachwycenia w Nim.
29. Kto trudzi się dla Boga i lęka z powodu swoich grzechów, ten jest godny, aby w swojej duszy widzieć Boże cuda. Kto jest uciśniony przez swoją wolę, jest jak ten, kogo Bóg zaniesie wszędzie we wnętrzu swojej dłoni, aby grzech nie zbliżył się do niego, poza przypadkiem, kiedy przychodzi jako próba, aby Bóg znał jego gorliwość o Niego, jak jest napisane: „Zewsząd znosimy utrapienia, lecz nie jesteśmy zmiażdżeni" (por. 2 Kor 4,8).
30. Powinniśmy wiedzieć, bracia, że tylko przez wiele ucisków możemy wejść do królestwa Bożego (por. Dz 14,22) i dusza potrzebuje ucisków spowodowanych przez wolę, aby móc zwyciężyć przyzwyczajenie do gnuśności i pozwolić, aby łaska prowadziła ją drogą pełną zasług, jak to powiedział święty Bazyli, mistrz prawdy: „Któż może otrzymać Ducha Boga żywego, trwając w dobrobycie i obfitości pokarmów?".
31. Z pewnością droga Boża nie wymaga rzeczy niemożliwych, ale tego, co jest wykonalne i możliwe do wypełnienia teraz. Ci, którzy uciekają od utrapień i nie podejmują trudów, wpadają w ręce szatana, który jest lubieżnikiem. Wyjaśnił to Arseniusz w swoim powiedzeniu: „Umartw swoje myśli skąpym pożywieniem, gdyż zwracają się ku kontemplacji w głodzie, a nie w rozwiązłości". A ojciec Pojmen stwierdza: „Głód i czuwanie nie pozwolą, abyś miał ochotę na nieprzyzwoitości". Tak mówiąc, wyjaśnił, że złe myśli uciszają się w duszy poprzez głód i brak odpoczynku we śnie. Faktycznie, gdy człowiek jest uciśniony przez utrapienia, nie ma już siły, aby zwracać się ku innym sprawom.
35. Cztery rzeczy strzegą czystości u tego, kto chce ją zachować w swojej duszy i być zwycięzcą w walce. Niech jakikolwiek pustelnik, nawet w podeszłym wieku, nie liczy, że może oczyścić swoją myśl bez tych czterech rzeczy. Oto one: wystrzeganie się nadmiernej swobody członków oraz rozluźnienia w sobie, co oszczędza pustelnikowi gwałtownych walk; spojrzenie wstydliwe i skromne, także w starości, ponieważ zaniedbanie tego rzuca pustelnika ciągle na nowo w wielkie niebezpieczeństwo i czyni go ustępliwym; wreszcie wystrzeganie się czy to spojrzenia, czy kontaktu, które wystawiają pustelnika na trudne walki.
36. I niech nie pomyśli o tym, aby skierować spojrzenie na twarz kobiety, choćby była stara i nie wyglądała ładnie. Niech pustelnik strzeże swoich uszu przed opowieściami kobiet, to jest niech nie słucha żadnych nowin o nich, ponieważ to rozbudza w duchu większe marzenia niż spojrzenie, tak że nawet czyści są przez nie zbrudzeni.
37. Konieczne jest, abyśmy strzegli naszych umysłów, tak by nie dosięgły ich jakiekolwiek z tych myśli i aby te myśli nie niepokoiły nas, gdy słuchamy opowiadań, nawet gdyby to było opowiadanie dotyczące kobiety świętej i czystej w swoim sposobie życia i wyglądzie. Zachowuj to wszystko, jeżeli chcesz pozostać czysty.

Za: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, wstęp, przekład z języka włoskiego, opracowanie i redakcja naukowa: Ks. Jan Słomka, Biblioteka Ojców Kościoła, Wydawnictwo „M”, Kraków 2010