czwartek, 24 września 2026

Wojciech Bąk – Myśli 2


Zwierzę nie jest nigdy tak podłe ani tak szlachetne jak człowiek. Zwierzę nie jest granicą starcia pomiędzy aniołem i demonem, którym człowiek jakże często bywa. Gdyby zwierzęta mogły myśleć, uważałyby człowieka za zwyrodniałe zwierzę, które oszalało, rzucajac się od sprzeczności do sprzeczności, podczas gdy przecież świat jest tak prosty dla rozsądku, który umie go spokojnie pożerać.

Im jakiś wiek jest niekulturalniejszy, tym więcej się mówi o kulturze. Prawdziwa kultura nie potrzebuje ani nie znosi zbyt krzykliwego jarmarku i targu. Jest w niej zawsze powaga jak wokół obrzędów i cisza podobna do liturgicznej ciszy. Nie wywołuje ona też dyskusji, gdyż wydaje się oczywista i nie mająca podlegać zasadniczym zmianom.

Przeglądałem książkę, której autor starał się u wszystkich wielkich twórców kultury znaleźć znamiona patologiczne. Nie dostrzegał on tylko, że właśnie on w swym dziełku był szczytem patologii. I to tym większym, im mniejsze by znamiona patologii okazywał.

Pani X była tak pyszna, że nigdy nie omieszkała się w słowach poniżać, by tym samym więcej zwrócić na siebie uwagę. Pycha jej żywiła się pokorą i nią tyła.

Wyobrażenie, że kiedykolwiek natura ludzka tak się zmieni, że rządzący największe szczęście będą znajdować w sprawiedliwości rządzenia, a rządzeni w posłuchu bezwzględnym – jest godne pensjonarki. Nigdy nie należy zapominać, że tak jedni, jak drudzy muszą się zabezpieczyć przed sobą.

Największe oszustwo – to wmawiać, że siła jest z zasady niemoralna. Byłoby to oddawać ludzi na łup zbrodniarzy.

Są ludzie... którzy zalecają tylko przekonywać, podczas gdy niektórych ludzi tylko kij i broń przekonują. Na inne argumenty są głusi. Trzeba użyć argumentu zrozumiałego. Rodzaj "dyskusji" zależy od "dyskutantów" i trzeba przemawiać zrozumiałym dla nich językiem.

Nawet Bóg nie przebacza bez pokuty i zadośćuczynienia. I nawet Bóg nie znosi bezkarności.

Człowiek broniący się przed krzywdą nie broni tylko siebie, lecz wszystkich. Nie tylko ma on prawo, ale obowiązek się bronić.

Rzeczy tak pozornie nieważkie są najważniejsze, np poglądy. Cóż pomogą największe bogactwa i największa siła fizyczna człowiekowi, który oszalał? Błędny pogląd jest zaś zawsze mniejszym lub większym szaleństwem.

Najgorsze są błędy w dziedzinie moralnej. Ludzie mogą współżyć przy różnicy wszelkiego rodzaju zapatrywań, nie mogą jednak współżyć pod żadnym warunkiem, gdy zakwestionują tak zasadnicze prawa jak: nie kłam, nie zabijaj itp. W tych sprawach różność zapatrywań jest niedopuszczalna. Granica tolerancji. Im jednak dogmatyczniej się prawa moralne traktuje, tym można być tolerancyjniejszym w innych sprawach. Tolerancja bez dogmatyzmu moralnego jest absurdem. Jest oddaniem ludzi dobrej woli na łup ludzi złej woli.

O wiele lepsza jest ciemność bogactwa myśli niż jasność jej ubóstwa. Pierwsza pobudza do myślenia, druga daje jego surogat.

Logika nie ma samodzielnego, zasadniczego znaczenia. Jest ona tylko metodą powszechnie obowiązującą kontroli. Zawsze najważniejsze są założenia i wnioski. Bywają wariaci, którzy tworzą świetne przewody logiczne – założenie jest tylko obłędne, wniosek zaś tym więcej szalony, im logiczniejszy jest przewód. Nie wynika z tego, by można było lekceważyć logikę, chodzi tylko o wyznaczenie jej właściwego miejsca.

Każdy nabożnie wysłucha wskazania elektrotechnika, nie wdając się w dyskusję; każdy czuje się na siłach dyskutować o najcięższych problemach religijnych, moralnych i filozoficznych i to z bezapelacyjną apodyktycznością.

Zapewne, że każdy ma prawo mieć poglądy. – Jakże jednak nieliczni są ci, których poglądów warto słuchać.

Jest łatwa możliwość wypowiedzenia tysiąca oryginalnych myśli, błąd ma tysiące możliwości – prawda właściwie tylko jedną.

Wcale nie najgorszą rzeczą jest, że panują obłudne pozory. Lepsze są one niż szczery cynizm, kpiący nawet z pozorów. Dobrze o tym pamiętać, mówiąc o obłudzie.

Wcale nie najniebezpieczniejsi szaleńcy są w domach obłąkanych – wiele gorszych widziano na stanowiskach dygnitarzy.

Przeżyć w dziedzinie sztuki przeżycia wielkiej osobowości – to pomnożyć swe życie o nią.

Kto walczy z człowiekiem podłym w sposób podły, ułatwia mu zadanie i staje w jednym rzędzie z nim. Najmądrzej jest odpowiadać na ciosy bezlitośnie, lecz w sposób szlachetny. Bije on wtedy nie tylko w człowieka, lecz w idee moralne, które mają swych zwolenników utajonych nawet w nim.

W epokach rozkładu określenie "moralny" przybiera charakter określenia negatywnego, jak poczciwy, głupi, ograniczony. Książka nazwana moralną, uchodzi za grafomańską. Trzeba być odważnym, by stwierdzić, że się ceni cnotę. Jest to rzeczą zrozumiałą. Jakże się rozkład może przyznać, że jest rozkładem – byłoby to już wyjściem z rozkładu.

... Wolę ludzi, którzy mają prostotę powiedzieć: "na tym się nie znam" – niż tych, którzy "się znają na wszystkim". Takich jest zresztą we Francji i w Polsce najwięcej  – niestety.

Są dwa rodzaje obłudy. Jedna dąży do oszukania innych, druga jest tylko wyrazem niechęci do samoobrażania się.

Przebaczyć – to nie zachować wewnętrznej urazy, nie zaś zwolnić od ponoszenia konsekwencji za zbrodnie. Z pomieszania tych pojęć mogą wyniknąć tylko potworności, jak zachęta do nowej zbrodni, która opłacałaby się przy wadliwie pojętym "przebaczaniu".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.