Posłuchaj
Żyjemy w pustce
Bardziej niepojętej
niż czas
Ona śpiewa nam
swoją pieśń
W nicości
którą zapełniamy bibelotami
hałasem
niepokojem
Spróbuj
Oganiając się
Od natarczywych słońc
Wtulić głowę w piasek gwiazd
I zasnąć
Mieć sny większe niż wszechświat
I pojąć tę pustkę
Oswoić się z nią
Mruczeć z nią
jej pieśń
o uwolnieniu
od cierpień
od niepotrzebnych miłości
od gwoździa w bucie
od słów
Dorota Kiersztejn Pakulska
Pokochanie innej osoby dowodzi zmęczenia samotnością: jest więc tchórzostwem i zdradą wobec samego siebie (jest rzeczą najwyższej wagi, abyśmy nikogo nie kochali). Fernando Pessoa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiersztejn Pakulska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiersztejn Pakulska. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 9 maja 2013
Pomiędzy tak i nie
Tak czy nie
Dylemat ten
Wisi nad nami jak miecz Damoklesa
Kładzie się pomiędzy dniem a nocą
Coś wciąż jest nie tak
Nie tak nie tak
A przecież jesteśmy niezwykle cywilizowani
Bardziej niż kiedykolwiek wszystkowiedzący
Wciąż obawiamy się wojny
Banalnie umieramy z głodu
Więc szukamy
w kartach tarota
wśród kart historii
W jądrze atomu
w strukturze białka
w kosmosie
W masowych grobach
Podnosimy powiekę trupom
Poszukiwania są na wielką skalę
Hawking zagląda do czarnych dziur
Nachyla się jak nad wielką beczką
W nadziei że ujrzy mrugające oko Boga
No więc raczej tak czy nie
Nad naszym dylematem
wszechświat
z filozoficznym spokojem
bezszelestnie
tworzy i unicestwia coraz to nowe światy
zderza ze sobą galaktyki
I wszystko rozgrywa się na tej ciasnej przestrzeni
granicy cieńszej niż włos
Pomiędzy tak i nie
Nie i tak
Tak czy nie
Dorota Kiersztejn Pakulska
Dylemat ten
Wisi nad nami jak miecz Damoklesa
Kładzie się pomiędzy dniem a nocą
Coś wciąż jest nie tak
Nie tak nie tak
A przecież jesteśmy niezwykle cywilizowani
Bardziej niż kiedykolwiek wszystkowiedzący
Wciąż obawiamy się wojny
Banalnie umieramy z głodu
Więc szukamy
w kartach tarota
wśród kart historii
W jądrze atomu
w strukturze białka
w kosmosie
W masowych grobach
Podnosimy powiekę trupom
Poszukiwania są na wielką skalę
Hawking zagląda do czarnych dziur
Nachyla się jak nad wielką beczką
W nadziei że ujrzy mrugające oko Boga
No więc raczej tak czy nie
Nad naszym dylematem
wszechświat
z filozoficznym spokojem
bezszelestnie
tworzy i unicestwia coraz to nowe światy
zderza ze sobą galaktyki
I wszystko rozgrywa się na tej ciasnej przestrzeni
granicy cieńszej niż włos
Pomiędzy tak i nie
Nie i tak
Tak czy nie
Dorota Kiersztejn Pakulska
Subskrybuj:
Posty (Atom)