Czasie, czasie, przed siebie lecący,
Brzmi twój głos mi przedziwnie, jak brzmiał.
Słońce gaśnie i wschodzi znów słońce,
Dzień - snem nocy, a noc jest snem dnia.
Chwila - chwilę, wieczność - wiecznie żywa.
Oto chwilo narodzić się masz,
Oto jesteś, a oto już byłaś...
Migot w otchłań sypiących się gwiazd!
Czasie, czasie - ulatasz, ulatasz!
Smucisz, cieszysz, tworzysz, kruszysz w miał...
Przeszły lata, przejdą jeszcze lata -
Będzie śpiew twój ludziom dalej brzmiał.
Pokochanie innej osoby dowodzi zmęczenia samotnością: jest więc tchórzostwem i zdradą wobec samego siebie (jest rzeczą najwyższej wagi, abyśmy nikogo nie kochali). Fernando Pessoa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciesielczuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciesielczuk. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 maja 2013
Manekiny
Gdzie jesteśmy - któż głuchocie naszej powie?
Czym jesteśmy - któż powie niewiedzy naszej?
Sami, sami rzec musimy w swojej mowie,
Co znaczymy i co wszystko inne znaczy.
Więc mówimy, że jesteśmy, że świat mamy,
Że przepływa przez nas wielki prąd wszechrzeczy.
Niby wiemy i nie wiemy - przeczuwamy
Sens zagadki niepojętej i odwiecznej.
Jak to dobrze i jak strasznie, że żyjemy!
Głuchą przemoc, co nas skuła, ciemne fatum
Chcemy złamać w męce twardej, w męce niemej,
By zawładnąć kryjącą nas chmurą światów.
Jest w materii, w muzyce jej elektronów,
Szloch umarłych - śmiech nie urodzonych czasów,
Ale oczy nasze patrzą nieruchomo,
Przebić chcą ślepotę, którą ktoś je zasnuł.
Nie wierzymy, że żyjemy snem niezmiennym,
Snem kamiennym, co nie będzie mógł przeminąć,
I że trudem swym, jak rozpacz nadaremnym,
Służymy ci mocno, stwórco manekinów!
Stanisław Ciesielczuk
Czym jesteśmy - któż powie niewiedzy naszej?
Sami, sami rzec musimy w swojej mowie,
Co znaczymy i co wszystko inne znaczy.
Więc mówimy, że jesteśmy, że świat mamy,
Że przepływa przez nas wielki prąd wszechrzeczy.
Niby wiemy i nie wiemy - przeczuwamy
Sens zagadki niepojętej i odwiecznej.
Jak to dobrze i jak strasznie, że żyjemy!
Głuchą przemoc, co nas skuła, ciemne fatum
Chcemy złamać w męce twardej, w męce niemej,
By zawładnąć kryjącą nas chmurą światów.
Jest w materii, w muzyce jej elektronów,
Szloch umarłych - śmiech nie urodzonych czasów,
Ale oczy nasze patrzą nieruchomo,
Przebić chcą ślepotę, którą ktoś je zasnuł.
Nie wierzymy, że żyjemy snem niezmiennym,
Snem kamiennym, co nie będzie mógł przeminąć,
I że trudem swym, jak rozpacz nadaremnym,
Służymy ci mocno, stwórco manekinów!
Stanisław Ciesielczuk
Subskrybuj:
Posty (Atom)