Mając gdzie stawić nogę;
Jeśli pola ogrodzą,
Zostawują choć drogę.
Przechodzą i epoki,
A czas liczy się na nie,
Lecz moje dni — to odwłoki,
Lata moje — czekanie.
Cóż się już nie wracało,
Odkąd na ten świat patrzę!
Rzeczywistością całą
Jestże entr’acte w teatrze?
Życie — czyż zgonu chwilką?
Młodość — czy dniem siwizny?...
A ojczyzna — czy tylko
Jest tragedią ojczyzny?
C. K. Norwid,
Jeśli pola ogrodzą,
Zostawują choć drogę.
Przechodzą i epoki,
A czas liczy się na nie,
Lecz moje dni — to odwłoki,
Lata moje — czekanie.
Cóż się już nie wracało,
Odkąd na ten świat patrzę!
Rzeczywistością całą
Jestże entr’acte w teatrze?
Życie — czyż zgonu chwilką?
Młodość — czy dniem siwizny?...
A ojczyzna — czy tylko
Jest tragedią ojczyzny?
C. K. Norwid,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.