Pokochanie innej osoby dowodzi zmęczenia samotnością: jest więc tchórzostwem i zdradą wobec samego siebie (jest rzeczą najwyższej wagi, abyśmy nikogo nie kochali).
Fernando Pessoa
▼
piątek, 3 maja 2013
Po śmierci (z cyklu Napój cienisty)
W
przestworów niepokoje Chmur spodem, niebios dnem Lecimy
obydwoje Pośmiertnym gnani snem. — „Czy widzisz drogę
pylną?” — — „Stóp czyichś widzę ślad…” Tak
śpieszno nam i pilno Zobaczyć inny świat!… — „Znasz
nicość, mgłą topazu Przelśnioną tu i tam?…” — „Znam
dziwnie i od razu, Na niewidziane znam!” — — „Jakież
tu inne kwiaty! I jaki inny las!” To nie te jeszcze światy, I
jeszcze nie ten czas… Trzeba nam dalej płynąć, Za kresem
ścigać kres, I w śmierci się rozminąć I spotkać się
wśród łez.
— „Czy wiesz, że twe pieszczoty Są
tylko drganiem tęcz?” — „O, męcz mnie, duchu
złoty, Miłością trudź i męcz!”
To — gwiazd naokół czaty, Co
śledzą śmierć i nas, — To nie te jeszcze światy I
jeszcze nie ten czas”...
Trzeba nam dalej płynąć, Umierać
wciąż — bez przerw, Bo nie dość raz zaginąć Tym, co
istnieli wpierw. — „Czy słyszysz chór skowrończy?” —
„To cienie śpiewać chcą…” — „Mów ciszej: co się
kończy Po śmierci?” — „Nie wiem, co!” — Kończą
się mgły za mgłami, Lecz nie ustaje żal. Spójrz — każda
dal przed nami — Wciąż przedostatnia dal! W pozgonnych zórz
szkarłaty Rzuć okiem tylko raz! To nie te jeszcze światy I
jeszcze nie ten czas...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.