Błędy w fizyce i myśleniu

 

Według współczesnej fizyki, kosmos w około 96 procentach składa się z „ciemnej materii” i „ciemnej energii”.¹

96 procent.

Odkrycie ciemnej materii często przypisuje się astronomowi Fritzowi Zwicky'emu w 1933 roku.² Badając gromadę galaktyk w Warkoczu Bereniki, odkrył on, że porusza się ona znacznie szybciej, niż można by się spodziewać na podstawie praw grawitacji (zgodnie z ogólną teorią względności Alberta Einsteina). Zgodnie z tymi fundamentalnymi zasadami fizyki, aby wyjaśnić obserwacje Zwicky'ego, powinno być tam 400 razy więcej materii.³ Ale tej dodatkowej materii tam nie było. Innymi słowy, obserwowalna materia stanowiła mniej niż 1 procent wymaganej całkowitej masy.⁴ Coś było bardzo nie tak.

Naukowcy założyli zatem, że „ciemna materia” musiała tam być, aby wypełnić ten brak. W przeciwnym razie obserwacje tych galaktyk nie miałyby sensu. Bez ciemnej materii podstawy fizyki wymagałyby gruntownego przemyślenia. Dlatego odkrycie Zwicky'ego było monumentalne.

A jednak, pomimo pozornego znaczenia ciemnej materii, ani Zwicky, ani żaden współczesny fizyk nie wie, czym ona jest. Artykuł w „Scientific American” z 2023 roku nazywa ją „niewidzialną substancją, która służy jako grawitacyjne rusztowanie dla galaktyk”⁶ i obecnie uważa się, że stanowi ona około 27 procent kosmosu⁷. Astrofizyk Neil deGrasse Tyson nazywa ciemną materię „najdłużej nierozwiązaną zagadką astrofizyki”⁸.

Jednak Pavel Kroupa, niemiecki astrofizyk i profesor Uniwersytetu w Bonn, zauważył w wywiadzie z 2023 roku, że jego zdaniem ciemna materia „została sfalsyfikowana z pewnością większą niż pięć sigma [99,99997%]. A zatem jej tam nie ma”⁹ [podkreślenie dodane]

Kroupa powiedział, że on i jego współpracownicy z wielu krajów badają ten problem od dwudziestu pięciu lat, a obserwacje galaktyk przewidywane przez teorię ciemnej materii po prostu nie istnieją. W wywiadzie podał przykład:

„Jeśli masz gromadę galaktyk krążącą wokół innych galaktyk i poruszającą się w „halo ciemnej materii”,… będzie ona zwalniać i opadać w kierunku centrum innej galaktyki, a następnie się z nią zlewać… To tak, jakbyś miał garnek z miodem i wrzucił do niego kulkę. Nie przyspieszy ona w dół, ale będzie powoli tonąć. Ale jeśli miałbyś ten sam garnek, bez miodu, kulka po prostu szybko by spadła…

Zatem zasadniczo to samo [powinno się dziać] w halo ciemnej materii. Galaktyka wchodzi w to halo ciemnej materii i powoli zapada się. Nie przyspiesza [tak] szybko, jak powinna, gdyby nie było halo ciemnej materii.

[Ale] sprawdziliśmy to obserwacyjnie i nie widać tam efektu spowolnienia… Zatem galaktyki spotykają się ze sobą o wiele za szybko.¹⁰ [podkreślenie dodane]

Dziennikarz zapytał: „Czyli to przewidywanie oparte na twierdzeniu o istnieniu ciemnej materii, zostało obalone przez obserwację?”, na co Kroupa odpowiedział: „Absolutnie”.¹¹

W świetle tego rozwoju wydarzeń dziennikarz zapytał, dlaczego ludzie tak kurczowo trzymają się koncepcji ciemnej materii. Kroupa odpowiedział: „Nie ma to żadnych racjonalnych podstaw… Prawdopodobnie jest to związane z naciskami socjologicznymi w społeczności… To plemienne myślenie wciąga wielu młodych ludzi w utarty [sposób] myślenia, ponieważ tam mogą zrobić karierę, tam są fundusze, tam są sławni liderzy w tej dziedzinie. Dostają nagrody, a to samonapędzający się system w środowisku naukowym, które opiera się na konkurencji o finansowanie. To fundament na którym bazuje wszelkie błędne rozumowanie w tej sytuacji”.¹²

Podsumowując: ciemna materia jest fundamentalnym elementem współczesnej kosmologii. Jest niezbędna, aby model konsensusu działał, co obejmuje zachowanie naszego obecnego rozumienia grawitacji i ogólnej teorii względności. A teraz naukowcy twierdzą, że ciemna materia nie tylko jest tajemnicza, ale została sfalsyfikowana i pozostaje podtrzymywana przy życiu jedynie dzięki presji socjalnej. Ledwie zaczęliśmy nasze dociekania, a już okazuje się, że współczesna kosmologia wydaje się mieć niezwykle kruche podstawy.

Jeśli rzekoma „ciemna materia” nie jest wystarczająco kłopotliwa, rozważmy historię rzekomej „ciemnej energii”. Koncepcja ta powstała pod koniec lat 90. XX wieku, choć jej początki sięgają 1912 roku. Seria obserwacji doprowadziła fizyków do wniosku, że Wszechświat się rozszerza – i to coraz szybciej z upływem czasu. Zjawisko to znane jest jako przyspieszenie kosmiczne. Jak stwierdzono w artykule z 2024 roku opublikowanym przez Narodową Agencję Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA): „W tej chwili ciemna energia to po prostu nazwa, którą astronomowie nadali tajemniczemu „czemuś”, co powoduje, że wszechświat rozszerza się w przyspieszonym tempie”.¹³

Artykuł NASA podaje dalsze informacje w kontekście głównego nurtu kosmologicznego: „Około 13,8 miliarda lat temu wszechświat rozpoczął się od gwałtownej ekspansji, którą nazywamy Wielkim Wybuchem. Po tej początkowej ekspansji, która trwała ułamek sekundy, grawitacja zaczęła spowalniać wszechświat. Ale kosmos nie pozostał w tym stanie. Dziewięć miliardów lat po powstaniu wszechświata jego ekspansja zaczęła przyspieszać, napędzana nieznaną siłą, którą naukowcy nazwali ciemną energią. Ale czym właściwie jest ciemna energia? Krótka odpowiedź brzmi: nie wiemy. Ale wiemy, że istnieje, powodując ekspansję wszechświata w przyspieszonym tempie, i około 68,3 do 70% wszechświata to ciemna energia”.¹⁴

„Raport o ciemnej energii” z 2006 roku „Task Force” – napisany przez trzynastu szanowanych naukowców z Harvardu, Princeton, MIT i innych instytucji – dostarcza dalszych spostrzeżeń:

Ciemna energia wydaje się być dominującym składnikiem fizycznego Wszechświata, jednak nie ma przekonującego teoretycznego wyjaśnienia jej istnienia ani wielkości. Przyspieszenie Wszechświata, obok ciemnej materii, jest obserwowanym zjawiskiem, które najbardziej bezpośrednio dowodzi, że nasze teorie cząstek elementarnych i grawitacji są albo błędne, albo niekompletne. Większość ekspertów uważa, że jedynie rewolucja w naszym rozumieniu fizyki fundamentalnej przyczyni się do pełnego zrozumienia przyspieszenia kosmicznego. Z tych powodów natura ciemnej energii plasuje się wśród najbardziej nurtujących problemów w naukach fizycznych.¹⁵ [podkreślenie dodane]

Ale to nie wszystko. Poza problemami związanymi z rzekomą ciemną materią i ciemną energią, fizykom brakuje unifikującej teorii – znanej jako teoria wszystkiego. Jak stwierdziła fizyk Katherine Freese, profesor Uniwersytetu Teksańskiego w Austin: „Mówi się o połączeniu wszystkich sił natury w jedną”.¹⁶

Dokładniej, trudności w znalezieniu teorii wszystkiego wynikają z niezgodności grawitacji/ogólnej teorii względności z mechaniką kwantową. Ogólna teoria względności często zajmuje się wielkoskalowymi efektami grawitacyjnymi i zakrzywieniem czasoprzestrzeni, podczas gdy mechanika kwantowa jest zazwyczaj charakteryzowana jako zajmująca się tym, co ultramałe. Fizycy twierdzą, że te teorie działają dobrze same w sobie, ale równania metaforycznie „rozpadają się” po połączeniu. Dlatego naukowcy desperacko próbują znaleźć „kwantową grawitację”, jak dotąd bezskutecznie.¹⁷

Mówiąc wprost: dwie fundamentalne teorie fizyki współczesnej nie są kompatybilne w ramach jednej teorii unifikującej. Co więcej, 96 procent wszechświata to niewyjaśniona ciemna materia i ciemna energia. Nasz współczesny pogląd na kosmos jest – obiektywnie rzecz biorąc – wywrócony do góry nogami.

Można jednak ulec pokusie usprawiedliwiania tych niedociągnięć stwierdzeniem: „Jest wiele rzeczy, których nie wiemy, ale naukowcy w końcu to odkryją. Dajcie im tylko trochę czasu i pieniędzy. Współczesna fizyka całkiem dobrze sobie radzi z przewidywaniem wielu rzeczy”. Ten sposób myślenia niesie ze sobą tendencję do trzymania się uznanego modelu rzeczywistości. A być może to tylko pobożne życzenia. Jak stwierdził fizyk Michio Kaku: „W kosmologii panuje kryzys… Zwykle w nauce, jeśli pomylimy się o czynnik wielkości dwu lub dziesięciu nazywamy to „okropnym”. Mówimy, że coś jest nie tak z teorią… Jednak w kosmologii pomyliliśmy się o czynnik 10120. To 1 ze 120 zerami po nim. To największa rozbieżność między teorią a eksperymentem w historii nauki”.¹⁸ [podkreślenie dodane]

Potrzebny jest alternatywny tok myślenia. Może coś takiego: Powodem, dla którego 96 procent wszechświata jest nieznane i dla którego nie mamy teorii wszystkiego, jest to, że mamy fundamentalnie błędny sposób patrzenia na kosmos i rzeczywistość w szerszym ujęciu. Ciemna materia i ciemna energia tak naprawdę nie istnieją. Nie są nawet „problemami", które współczesna fizyka musi „rozwiązać”. Ich domniemane istnienie odzwierciedla desperacką próbę zachowania obecnego modelu kosmologicznego, w tym grawitacji i ogólnej teorii względności. Z tej perspektywy, pogląd, że ciemna materia zostały "odkryte" jest mylącym eufemizmem. Być może trafniejsze byłoby stwierdzenie, że ciemna materia i ciemna energia zostały po prostu podłączone – zostały wynalezione zupełnie bez żadnych podstaw, jedynie po to, aby uniknąć konieczności zaczynania od zera w naszym podstawowym rozumieniu kosmosu. Wtedy staje się zrozumiałe, dlaczego nie mamy teorii wszystkiego – ponieważ coś jest głęboko nie tak z naszymi podstawowymi modelami. I dopóki naukowcy nie przemyślą swoich założeń, będą nadal uderzać w mur i wprowadzać opinię publiczną w błąd co do kosmosu i miejsca Ziemi w nim.

Argumenty w tej książce opierają się na tym drugim podejściu. To mentalność „zaczynania od zera”, która wymaga od nas zakwestionowania wszystkiego, co myślimy, że wiemy o kosmosie i miejscu Ziemi w nim. Wszystkiego.

Jednak zaczynanie od zera może być destabilizujące. Dlatego istnieje psychologiczna tendencja, by opierać się takiemu podejściu i trzymać się „starej metody”, bo jest znana. Model kosmologiczny oparty na konsensusie jest również wspierany przez szanowane osobistości naukowe, pomimo jego skrajnych wad. Można mieć skłonność do sprzeciwiania się myśli, że inteligentni naukowcy mogą się aż tak mylić.

Dążenie do prawdy wymaga od nas porzucenia takich barier psychologicznych i spojrzenia na dane obiektywnie i racjonalnie. Należy porzucić uprzedzenia oparte li tylko na samych przekonaniach lub arbitralnych preferencjach filozoficznych.

Dlaczego to takie ważne? Być może fundamentalne zmiany w fizyce doprowadzą do powstania technologii, które uczynią świat lepszym miejscem, a jakość życia wszystkich znacząco się poprawi. Być może umożliwi to prawdziwą wolność, a nie zależność od zewnętrznych autorytetów. A być może ponowne przemyślenie kosmosu i naszego w nim miejsca ujawni więcej na temat tego, kim jesteśmy, dlaczego tu jesteśmy, jaka jest nasza prawdziwa historia i jak powinniśmy żyć. Ostatecznie implikacje są ogromne.
[Cóż za optymizm 😉. "Wolność od zewnętrznych autorytetów" również może być niebezpieczna. Wszystko zależy od jakości autorytetu. VB]

W wywiadzie z 1995 roku słynny fizyk Stephen Hawking podsumował implikacje głównego nurtu modelu kosmologicznego. Stwierdził: „Ludzkość to tylko chemiczna piana na planecie średniej wielkości, krążącej wokół bardzo przeciętnej gwiazdy na peryferiach jednej ze stu miliardów galaktyk. Jesteśmy tak nieistotni, że nie mogę uwierzyć, że cały wszechświat istnieje dla naszego dobra”.¹⁹ Ale jeśli ponure uwagi Hawkinga opierały się na błędnych założeniach naukowych, to jakie może być nasze prawdziwe miejsce w kosmosie?

W świetle powyższego istnieje pilna potrzeba gruntownego zakwestionowania powszechnie akceptowanego modelu kosmologicznego.

Wezwanie rzucone procesom myślowym.

Zanim przejdziemy do szczegółów, ważne jest, aby odpowiednio ukierunkować swoje myślenie. Tematy poruszane w tej książce mają charakter naukowy, ale trudność tkwi nie tyle w samej „nauce”, co w procesach myślowych, które blokują racjonalność. Poniżej znajdują się ostrzeżenia dla Ciebie, Czytelniku. Dodatkowo, pomoże Ci to przygotować się na zmieniające paradygmat koncepcje, które omówię później, a które mogą powodować dysonans poznawczy (czyli dyskomfort psychiczny). Czasami łagodne zagłębianie się w kontrowersyjne tematy jest dla umysłu najbardziej strawne.

1. Falsyfikacja jednego modelu nie wymaga istnienia wykonalnego lub kompletnego modelu alternatywnego. W przypadku wysuwania twierdzenia ciężar dowodu spoczywa na stronie je formułującej. Jeśli obserwacje falsyfikują twierdzenie, to logicznie rzecz biorąc, twierdzenie to należy odrzucić – niezależnie od tego, czy możliwe jest sformułowanie nowego, wykonalnego twierdzenia zastępującego stare.

Innymi słowy, można wykazać, że model jest niepoprawny, nie proponując nowego, kompleksowego modelu, który by go zastąpił. W takich scenariuszach znajdujemy się w niewygodnej, ale intelektualnie uczciwej sytuacji, w której możemy stwierdzić: po prostu nie wiemy, nie znamy odpowiedzi.

Badacz kosmologii Austin Whitsitt opisuje tę zasadę, używając zwrotu „falsyfikacja jest niezależna od zastępowania”: czynność falsyfikacji jednego modelu jest niezależna od znalezienia ostatecznego modelu zastępczego.²⁰ Jest to proces eliminacji, który zawęża  możliwe prawdy.

Oto przykład: Pracujesz z zespołem nad testem wielokrotnego wyboru w szkole, który ma opcje A, B, C i D jako możliwe odpowiedzi. Musisz przesłać odpowiedź swojemu nauczycielowi, ale zastrzeżenie jest takie, że cały zespół musi się zgodzić z odpowiedzią, którą przesyłasz. Twoi koledzy z zespołu są przekonani, że odpowiedzią jest opcja A. Jednak twoja analiza prowadzi cię do wniosku, że A nie może być poprawna. Przekazujesz wiadomość swojemu zespołowi, podekscytowany, że zawęziłeś zestaw możliwości. Ale ku twojemu szokowi, zespół odrzuca twoją pracę. Chociaż nie mogą zaprzeczyć, że sfałszowałeś opcję A, pytają ze sceptycyzmem: Ale czy wiesz, jaka jest prawidłowa odpowiedź? Jeśli to nie A, to B, C czy D? Odpowiadasz: Nie wiem. To osobna analiza i jeszcze do niej nie doszedłem. Twój zespół odpowiada: Nie znasz odpowiedzi? Dobrze, więc prawdziwą odpowiedzią musi być A. Trzymamy się tego. To nieracjonalne i nielogiczne, ale może się zdarzyć w przypadku obalania modeli naukowych.

Whitsitt podaje kolejny, ilustrujący to przykład: Wyobraź sobie, że idziesz do domu rodziców i znajdujesz w ich szafie oficjalne dokumenty potwierdzające twoją adopcję. Wszystkie dokumenty tam są: rzeczywiście zostałeś prawnie adoptowany. Potem mówisz znajomym: Hej, nie uwierzycie: zostałem adoptowany! Znalazłem dokumenty! Twoi znajomi odpowiadają: Kim są twoi prawdziwi rodzice? Odpowiadasz: nie wiem. To wymaga osobnego dociekania. Musiałbym to dokładniej zbadać, ale prawda jest taka, że mogę nigdy nie dowiedzieć się, kim są moi prawdziwi rodzice. Wiem tylko na pewno, że zostałem adoptowany. Twoi znajomi odpowiadają: Nie uwierzymy, że zostałeś adoptowany dopóki nie powiesz nam, kim są twoi prawdziwi rodzice.²¹

Tego rodzaju nieracjonalność może pojawić się w nauce: nawet jeśli jeden model okaże się sfalsyfikowany, istnieje tendencja do trzymania się go, jeśli nie zostanie przedstawiony kompleksowy model zastępczy.

Psychologiczne pragnienie uzyskania kompletnych odpowiedzi przesłania logiczne myślenie, w przeciwieństwie do bycia zdolnym do pozostawania w niepewności. Często mamy tendencję do odczuwania większego komfortu w życiu z kłamstwem niż w niepewności.

Tę koncepcję należy mieć na uwadze podczas lektury kolejnych rozdziałów. W tej książce nie formułuję żadnych ostatecznych twierdzeń na temat prawdziwej natury kosmosu – i z powodów, które omówię, istnieją ograniczenia, które uniemożliwiają dziś promowanie ostatecznego modelu. Zamiast tego, w tej książce staram się obnażyć wady twierdzeń głównego nurtu nauki. Mam nadzieję, że osłabiając zaufanie do istniejącego modelu, więcej uwagi zostanie poświęcone nowym i lepszym modelom. Podejście to jest podobne do filozofii wedyjskiej neti neti („nie to, nie tamto”).²² Innymi słowy, człowiek dochodzi do prawdy, ciągle odrzucając to, co nie jest prawdą, i pozostając w ten sposób z coraz węższym podzbiorem możliwych kandydatów na prawdę.

2. Czarne łabędzie falsyfikują model. Wyobraź sobie model, który głosi: „Wszystkie łabędzie są białe”. Podróżujesz po świecie i znajdujesz białego łabędzia za białym łabędziem. Dochodzisz do wniosku, że model działa dobrze i jest wysoce przewidywalny w odniesieniu do rzeczywistości. Aż pewnego dnia natrafiasz na czarnego łabędzia. Ten czarny łabędź niszczy twój model, ponieważ głosi on, że „wszystkie łabędzie są białe”.²³ „Wszystkie” oznacza „wszystkie”. Pojedyncza anomalia sprawia, że twój model staje się nieprawdziwy, ponieważ nie jest już w stanie dokładnie opisać rzeczywistości. Może to brzmieć jako oczywistość, ale należy to wyraźnie stwierdzić. Często istnieje psychologiczna tendencja do usprawiedliwiania błędów i bronienia modelu konsensusu za pomocą mentalnej gimnastyki, nawet jeśli przedstawiono sprzeczne dowody.

Tego rodzaju gimnastyka umysłowa często obejmuje racjonalizacje post hoc: całkowicie bezpodstawnie powstaje pomysł, tylko po to aby „wyjaśnić” pozorną anomalię, dzięki czemu model wydaje się nadal działać.

Ciemna materia i ciemna energia mogą okazać się przykładami tej racjonalizacji. Obserwacje astrofizyczne nie zgadzały się z dominującym modelem, więc naukowcy doszli do wniosku: ciemna materia i ciemna energia muszą istnieć. Ale co, jeśli ich nie ma, a podstawy współczesnej kosmologii – w tym grawitacja i ogólna teoria względności – są po prostu błędne?

3. Podwójne standardy są wszechobecne w debatach na temat kosmologii. Jeśli istniejący model „całkiem dobrze” wyjaśnia rzeczywistość, łatwo jest zamieść pod dywan pozornie drobne błędy, niekompletne idee lub niewyjaśnione zjawiska.

Jednakże, gdy proponowany jest nowy, konkurencyjny model, może pojawić się tendencja do szybkiego odrzucenia go, jeśli tylko istnieje jeden niewyjaśniony problem … jednocześnie będąc w stanie tolerować niewyjaśnione problemy w istniejącym modelu głównego nurtu. To oczywiście irracjonalne i intelektualnie niespójne, a jednak zdarza się regularnie. Skoro ktoś jest gotów tak surowo oceniać nowy model, powinien być równie gotowy porzucić istniejący.

Na przykład główny nurt nauki wydaje się skłonny aakceptować problemy związane z ciemną materią i ciemną energią oraz brakiem unifikującej teorii fizyki. Jednak gdy pojawiają się „niekonwencjonalne” idee, które omawiam w tej książce, występuje odruchowa reakcja ich odrzucenia jeśli tylko pojawi się choć jedna koncepcja trudna do ujęcia w ramy konceptualne.

4. Obserwacje same w sobie nie ujawniają przyczyny (przyczyn) tych obserwacji. Wyobraź sobie sytuację, w której ludzie zachorują z podobnymi objawami po uczestnictwie w imprezie. Następnie dochodzą do wniosku, że „zarazili się” jakimś wirusem. To z pewnością jedna z rozsądnych hipotez. Ale zatrzymanie się na tym byłoby nielogiczne. Fakt, że ludzie zachorowali po przebywaniu w tym samym miejscu i czasie, niekoniecznie oznacza, że zakaźny, mikroskopijny wirus spowodował objawy. Ludzie mogą zachorować z wielu powodów, które nie mają nic wspólnego z zarazkami. Na przykład, może osoby na imprezie były narażone na tę samą toksynę unoszącą się w powietrzu, pochodzącą z materiałów w budynku lub znajdującą się w jedzeniu i napojach serwowanych na imprezie? Może uczestnicy byli narażeni na wysokie poziomy promieniowania lub pola elektryczne i magnetyczne (PEM)? Może byli narażeni na podobny psychologiczny czynnik stresu, który przełożył się na chorobę? A może istnieje „biorezonans” między „polami energetycznymi” ludzi, który imituje zakażenie drobnoustrojami? Ziewanie wydaje się „zaraźliwe”, ale nie pochodzi od drobnoustrojów. Cykle menstruacyjne kobiet czasami synchronizują się, gdy mieszkają w tym samym miejscu, ale nie uważa się, aby przyczyną był zakaźny drobnoustroj. Co więcej, co, jeśli istnieje jakaś inna przyczyna, której współczesna nauka nie rozumie?

Zamiast naprawdę dociekać prawdy, łatwo popaść w intelektualne lenistwo, w którym pojawia się jedno wyjaśnienie i przestajemy myśleć dalej. Kiedy już zdecydujemy się na to wyjaśnienie, błędnie wykorzystujemy je jako podstawę modelu, do którego wciskane są wszystkie przyszłe obserwacje.

Ta praca oczywiście nie dotyczy medycyny (ten temat poruszałem w mojej książce „An End to Upside Down Medicine” [2023]). Jednak błędne rozumowanie obserwowane w medycynie często występuje również w kosmologii. Dr Andrew Kaufman poczynił tę samą obserwację w wykładzie z 2023 roku zatytułowanym „Fallacies, Fraud & Pseudoscience: The Parallels Between Cosmology and Biology” (Błędy, oszustwa i pseudonauka: paralele między kosmologią a biologią.) Jego słowami: „Można obserwować zbiór zjawisk w naturze i stworzyć model lub hipotezę, aby je wyjaśnić… Ale kiedy trzymasz się rozumowania kołowego, czujesz, że twoje wyjaśnienie jest jedynym możliwym rozwiązaniem… [Wskazanym jest] zawsze myśleć: „Jeśli uda mi się znaleźć inne logiczne wyjaśnienie tego zestawu zjawisk, to wiemy, że proponowane wyjaśnienie lub model niekoniecznie jest poprawny, ponieważ istnieje wiele innych modeli, które również mogłyby być poprawne”.²⁴

Przykład tego typu myślenia pojawia się w dyskusjach na temat heliocentryzmu (przekonania, że Ziemia krąży wokół Słońca) kontra geocentryzm (przekonania, że Słońce krąży wokół Ziemi). Heliocentryzm jest fundamentalny dla konsensusowego paradygmatu kosmologicznego, jednak fizycy rzadko przyznają, że obserwacje przypisywane heliocentryzmowi mogłyby również pasować do kosmologii geocentrycznej. Jesteśmy po prostu tak przyzwyczajeni do zakładania prawdziwości heliocentryzmu, że trudno nam wyobrazić sobie Ziemię w centrum – mimo że z naszego doświadczenia wynika, że ciała niebieskie poruszają się wokół Ziemi, a Ziemia wydaje się nam nieruchoma. Wielu wybitnych, mainstreamowych fizyków to omawiało, w tym Stephen Hawking. W swojej książce „The Grand Design” (2010), której współautorem jest Leonard Mlodinow, stwierdzili: „Nasze obserwacje nieba można wyjaśnić, zakładając, że Ziemia lub Słońce pozostają w spoczynku”.²⁵ Niech to dotrze do was. Będzie jeszcze wiele na ten temat. [podkreślenie dodane]

Szerszy problem wiąże się z błędem logicznym znanym jako potwierdzenie następnika. Brzmi on następująco:

jeśli P, to Q.
Q, zatem P.

Przykład: Jeśli pada deszcz, trawa na zewnątrz będzie mokra.
Trawa na zewnątrz jest mokra, więc padał deszcz.

Ten wniosek oczywiście pomija wiele innych możliwych przyczyn mokrej trawy, które nie mają absolutnie nic wspólnego z deszczem. Trawa mogła być mokra na przykład z powodu zraszaczy. Jak często tkwimy w określonym systemie wierzeń, nie biorąc pod uwagę innych, możliwych wyjaśnień?

5. Sposób, w jaki ciała niebieskie wyglądają i zachowują się na niebie, niekoniecznie oznacza, że Ziemia wygląda i zachowuje się tak samo. Patrząc na ciała niebieskie przez teleskop, nielogiczne jest wnioskowanie, że Ziemia musi mieć te same cechy. Alternatywną możliwością – którą intelektualnie uczciwi badacze muszą rozważyć – jest to, że Ziemia jest wyjątkowa lub odmienna w porównaniu z ciałami niebieskimi obserwowanymi na niebie. Na przykład założenie, że Ziemia jest taka sama jak „inne planety”, zakłada, że Ziemia jest planetą, a nie czymś innym. Alternatywy należy uwzględnić w kompleksowych analizach.

6. Samo testowanie czegoś na Ziemi, w chwili obecnej, nie wystarcza do wyciągnięcia wniosków na temat szerszego kosmosu w przeszłości i przyszłości. Naukowcy mogą przeprowadzać eksperymenty na Ziemi już dziś, ale często ekstrapolują i formułują twierdzenia, które ignorują istotne założenia. Jak stwierdził fizyk, dr Robert Bennett:

Projektując test, musimy pamiętać, że musi on być zgodny z hipotezą. Zatem, jeśli twierdzisz coś, co ma zastosowanie w całej przestrzeni kosmicznej, nie możesz tego przetestować tylko na Ziemi. Jeśli twierdzisz, że to dotyczy Układu Słonecznego, musisz móc to przetestować w całym Układzie Słonecznym. To właśnie jest bardzo często pomijane w formułowaniu praw – zakresu praw – w kosmosie.

To samo dotyczy czasu. Czy prawo obowiązuje tylko w określonym czasie? Jest ono [często] łamane… Nie można wiedzieć, co działo się w starożytności, jeśli dokonuje się pomiarów na danych w czasie rzeczywistym. Można jedynie założyć, że nic się nie zmieniło między momentem zajścia zdarzenia a momentem wykonania pomiaru. A to założenie często jest błędne.

[Również] gdy patrzymy na gwiazdy w kosmosie, widzimy punkty światła, które interpretuje się jako ten sam rodzaj produkcji światła, jaki ma miejsce na Słońcu.

Ale nie ma na to dowodów. Widmo gwiazd – żadne z nich nie jest takie samo jak widmo Słońca. Zatem tylko zakładamy, że to, co widzimy jako świetło gwiazd, jest tym samym, co widzimy jako świetło słoneczne...

[Podsumowując], kiedy patrzysz na zasadę, musisz zawsze zadać sobie pytanie: „Jaki jest jej zakres w przestrzeni i czasie?”. To właśnie naruszenie najczęściej widzę w tym, co nazywam „głównym nurtem myślenia”²⁶ [podkreślenie dodane]

Najbardziej podstawowym faktem jest to, że nasze oczy widzą tylko niewielki wycinek widma elektromagnetycznego: nie widzimy fal radiowych, promieni rentgenowskich, mikrofal, światła podczerwonego i innych.²⁷

7. Sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość, zaciemnia ją, a wielu z nas nie zdaje sobie z tego sprawy. W związku z tym nie dokonujemy niezbędnych dostosowań w naszym umyśle. Chociaż dzięki technologii potrafimy wykryć niewidzialne światło, mamy tendencję do ulegania uprzedzeniom wynikającym z tego, co widzimy gołym okiem. Dlatego ocenianie kosmosu wyłącznie na podstawie naszych oczu jest problematyczne.

Poza tym ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że nie możemy widzieć zawsze. Światło słabnie, co oznacza, że jego intensywność maleje, gdy przemieszcza się przez medium (takie jak powietrze i atmosfera).²⁸ Podobnie zjawisko wizualne znane jako perspektywa może prowadzić do błędnej interpretacji obiektów jako unoszących się lub opadających, gdy stają się od nas bardziej oddalone, podczas gdy w rzeczywistości tak nie jest. Innymi słowy: nasze mózgi przetwarzają informacje wizualne w sposób, który może zniekształcać percepcję. Ostatecznie nasza przestrzeń wizualna jest zakrzywiona i ograniczona. Nie jest ani liniowa, ani nieskończona.

Więcej na ten temat później.

8. Matematyka jest narzędziem; nie stanowi bezpośredniego dowodu na poprawność modelu. Rozważmy poniższy cytat Arthura C. Clarke’a z jego książki Profiles of the Future z 1963 roku:

Lekcja, której należy się nauczyć… to taka, której nigdy nie można powtarzać zbyt często i którą rzadko rozumieją laicy – żywiący wręcz przesądny szacunek dla matematyki. Ale matematyka to tylko narzędzie, choć niezwykle potężne. Żadne równanie, jakkolwiek imponujące i złożone, nie doprowadzi do prawdy, jeśli jego początkowe założenia są błędne.

To naprawdę zdumiewające, jak bardzo kompetentni, ale konserwatywni naukowcy i inżynierowie mogą się mylić, wychodząc z założenia, że to, co badają, jest niemożliwe. Kiedy tak się dzieje, najbardziej świadomi ludzie zaślepiają się swoimi uprzedzeniami i nie dostrzegają tego, co ich czeka. Co jeszcze bardziej niewiarygodne, odmawiają nauki na podstawie doświadczeń; i będą w kółko popełniać ten sam błąd.

Niektórzy z moich najlepszych przyjaciół to astronomowie i przykro mi, że wciąż rzucam w nich kamieniami – ale wydaje się, że ich historia przewidywań jest wyjątkowo nieudana ”.²⁹ [podkreślenie dodane]

Fizyk Nikola Tesla ujął to inaczej w 1934 roku: „Dzisiejsi naukowcy zastąpili eksperymenty matematyką i błądzą od równania do równania, aż w końcu budują strukturę, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością”.³⁰

W tej książce nie będę zagłębiał się w matematykę. Nieuchronnie jednak w twojej głowie może pojawić się pytanie: czy równania nie dowiodły już słuszności współczesnej kosmologii? Gdyby jednak założenia zawarte w równaniach okazały się niepoprawne, wynikająca z nich matematyka nie powiedziałaby nam tego, co powinniśmy wiedzieć. I być może właśnie to dzieje się w kosmologii.

9. Uważaj na błąd logiczny polegający na „odwoływaniu się do osobistego niedowierzania”. W obliczu koncepcji zmieniających paradygmat, można mieć tendencję do myślenia: „ Nie mogę pojąć, jak to możliwe. Nie potrafię w myślach wymienić wszystkich kroków niezbędnych do tego, by to się stało”. Zatem to odrzucam.

Prawda nie zależy od naszej zdolności jej pojmowania. To, że czegoś nie potrafimy pojąć, nie oznacza, że to nie jest prawdą. Podobnie, mogą istnieć idee wykraczające poza naszą obecną wiedzę, których nawet nie braliśmy pod uwagę – „nieznane niewiadome”³¹.

Co Cię czeka w tej książce

Mając na uwadze omówione wyzwania psychologiczne, część I zgłębia nasze miejsce w kosmosie. Rozdział 1 omawia model heliocentryczny (słoneczny) i jego implikacje. Następnie omawiam teorię Wielkiego Wybuchu dotyczącą naszego pochodzenia (rozdział 2), a następnie rozważam, jak ustalić, czy Ziemia się porusza, czy stoi w miejscu. Obejmuje to wyzwania dla teorii względności Einsteina i teorii grawitacji Newtona (rozdział 3).

Część II to dyskusja na temat natury miejsca, w którym żyjemy. W rozdziale 4 przedstawiam alternatywne koncepcje dotyczące kształtu Ziemi, a następnie zjawiska, które jawnie podważają powszechnie przyjęty model „globu” (rozdział 5). W rozdziale 6 zagłębiam się w kwestie związane z historią NASA, misjami lądowania na Księżycu oraz danymi uzyskanymi przez agencje kosmiczne w ogólności.

Chociaż dotychczasowe dyskusje skupiają się na fizycznej naturze kosmosu, w części III zajmuję się metafizyką. W rozdziale 7 analizuję metafizyczne ramy skupione wokół świadomości; a w rozdziale 8 omawiam implikacje w kontekście tego co jawi się  jako „wojna duchowa” między ciemnymi i jasnymi siłami metafizycznymi.

Kończę książkę dyskusją o tym, jak ważna jest zmiana naszej świadomości.

Przypominam, że w tej pracy nie formułuję ostatecznych twierdzeń co do tego, co jest prawdą, lecz raczej staram się odkryć to, co być może nie jest prawdą. Dlatego dyskusje na temat alternatywnych teorii należy traktować jako sugestie do dalszych badań, a nie jako twierdzenia o ich trafności. Wszystkie prezentowane przeze mnie idee mają na celu pobudzenie kreatywnego myślenia, dalszych badań, bardziej wyzwolonego umysłu i ostatecznie… bardziej wyzwolonego świata.

Mark Gober
An End to the Upside Down Cosmos

1Moskowitz, “What’s 96 Percent of the Universe Made Of? Astronomers Don’t Know,” https://www.space.com/11642-dark-matter-dark-energy-4-percent-universe-panek.html.

2As noted by Gianfranco Bertone and Dan Hooper in their 2018 paper, A History of Dark Matter: “The Swiss-American astronomer Fritz Zwicky is arguably the most famous and widely cited pioneer in the field of dark matter. In 1933, he studied the redshifts of various galaxy clusters, as published by Edwin Hubble and Milton Humason (Hubble and Humason, 1931), and noticed a large scatter in the apparent velocities of eight galaxies within the Coma Cluster, with differences that exceeded 2,000 km/s (Zwicky, 1933) ….Zwicky started by estimating the total mass of Coma to be the product of the number of observed galaxies, 800, and the average mass of a galaxy, which he took to be 109 solar masses, as suggested by Hubble. He then adopted an estimate for the physical size of the system, which he took to be around 106 light-years, in order to determine the potential energy of the system. From there, he calculated the average kinetic energy and finally a velocity dispersion. He found that 800 galaxies of 109 solar masses in a sphere of 106 light-years should exhibit a velocity dispersion of 80 km/s. In contrast, the observed average velocity dispersion along the line-of-sight was approximately 1000 km/s. From this comparison, he concluded (Zwicky, 1933): ‘If this would be confirmed, we would get the surprising result that dark matter is present in much greater amount than luminous matter.’ This sentence is sometimes cited in the literature as the first usage of the phrase ‘dark matter.’ It is not…and it is not even the first time that Zwicky used it in a publication.” Bertone and Hooper, https://link.aps.org/accepted/10.1103/RevModPhys.90.045002.

3Yale University, COSINE-100 Dark Matter Experiment, “What is Dark Matter?” https://cosine.yale.edu/about-us/what-dark-matter.

4Britannica, “dark matter,” https://www.britannica.com/science/dark-matter. For instance, the article states: “Originally known as the ‘missing mass,’ dark matter’s existence was first inferred by Swiss American astronomer Fritz Zwicky, who in 1933 discovered that the mass of all the stars in the Coma cluster of galaxies provided only about 1 percent of the mass needed to keep the galaxies from escaping the cluster’s gravitational pull.”

5Yale University, COSINE-100 Dark Matter Experiment, “What is Dark Matter?” https://cosine.yale.edu/about-us/what-dark-matter.

6Scoles, “Will Scientists Ever Find a Theory of Everything?” https://www.scientificamerican.com/article/will-scientists-ever-find-a-theory-of-everything/.

7NASA Science Space Place, “What Is Dark Matter?” https://spaceplace.nasa.gov/dark-matter/en/.

8Tyson, Astrophysics for People in a Hurry, 79.

9 Witsit Gets It, “Relatively Speaking – Episode 12 – The Death of Modern Cosmology,” https://www.youtube.com/live/8CEEv4ezJBM, 57:00–58:00. Also see IAI TV, https://iai.tv/video/the-dark-matter-myth-pavel-kroupa. Specifically, he references “cold dark matter particles.” Furthermore, see Kroupa, “The Dark Matter Crisis: Falsification of the Current Standard Model of Cosmology,” https://www.cambridge.org/core/services/aop-cambridge-core/content/view/E3DB55A34BB36EA723671D1F54905B30/S1323358000001417a.pdf/dark_matter_crisis_falsification_of_the_current_standard_model_of_cosmology.pdf.

10Ibid., 59:00–1:01:30. Also see IAI TV, https://iai.tv/video/the-dark-matter-myth-pavel-kroupa.

11Ibid., 59:00–1:01:30. Also see IAI TV, https://iai.tv/video/the-dark-matter-myth-pavel-kroupa.

12Ibid., 1:01:30–1:03:00. Also see IAI TV, https://iai.tv/video/the-dark-matter-myth-pavel-kroupa.

13Gohd, “What Is Dark Energy? Inside our accelerating, expanding Universe,” https://science.nasa.gov/universe/the-universe-is-expanding-faster-these-days-and-dark-energy-is-responsible-so-what-is-dark-energy/.

14Ibid.

15Albrecht et al., “Report of the Dark Energy Task Force,” https://arxiv.org/pdf/astro-ph/0609591, 1.

16Scoles, “Will Scientists Ever Find a Theory of Everything?” https://www.scientificamerican.com/article/will-scientists-ever-find-a-theory-of-everything/.

17Ibid.

18Robert Sungenis, “The Principle,” https://www.youtube.com/watch?v=CeJb0JIHNik, 47:45–48:30.

19Everyday Sounds, “Ken Campbell – Reality on the Rocks – Part 3 – Beyond our Ken,” https://www.youtube.com/watch?v=6Qf0z5ZMjJs,50:00-50:30.

20For example, see Austin Whitsitt’s content on his many social media channels, including his YouTube channel titled Witsit Gets It: https://www.youtube.com/@Whitsitt.

21Ibid.

22I first heard this comparison to Vedic philosophy made by Thomas Cowan, MD.

23Nassim Nicholas Taleb popularized the term black swan with his book The Black Swan: The Impact of the Highly Improbable (second edition, 2010).

24Andrew Kaufman, MD, “Fallacies, Fraud & Pseudoscience: The Parallels Between Cosmology and Biology,” https://rumble.com/v44kwso-fallacies-fraud-and-pseudoscience-the-parallels-between-cosmology-and-biolo.html. 3:00–5:20.

25Hawking and Mlodinow, The Grand Design, 56.

26Witsit Gets It, “In The Field – Robert Bennett Ph.D. – Part 1,” https://www.youtube.com/live/5j0wCrkzfwk, 12:45–15:10.

27Figure reconstructed from NASA introduction to electromagnetic spectrum, https://science.nasa.gov/ems/01_intro.

28Attenuation of light is a well-known phenomenon. For instance, “Fog attenuation in the visible and IR regions is reviewed from an empirical and theoretical point of view” is mentioned in Naboulsi et al., “Fog attenuation prediction for optical and infrared waves,” https://proceedings.spiedigitallibrary.org/journals/optical-engineering/volume-43/issue-2/0000/Fog-attenuation-prediction-for-optical-and-infrared-waves/10.1117/1.1637611.short.

29Clarke, Profiles of the Future: An Inquiry into the Limits of the Possible, 7.

30Tesla, “Radio Power Will Revolutionize the World,” https://teslauniverse.com/nikola-tesla/articles/radio-power-will-revolutionize-world.

31A phrase used by Donald Rumsfeld. See Graham, “Rumsfeld’s Knowns and Unknowns: The Intellectual History of a Quip,” https://www.theatlantic.com/politics/archive/2014/03/rumsfelds-knowns-and-unknowns-the-intellectual-history-of-a-quip/359719/.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.